Coś słodkiego...

Dni krótkie, słońca jak na lekarstwo, często deszcze i pochmurno. Taka pogoda niestety króluje  w listopadzie. Nie wiem jak Was, ale mnie coraz częściej dopada jesienna deprecha. I żeby to jakoś przetrwać ratuję  się małym "co nieco "

a czasami i trochę większym zależy jakich rozmiarów ta deprecha jest


 



 Wiem, że takie poprawianie nastroju jest zgubne dla mojej figury, ale przecież od jutra będę się odchudzać:)) Pozdrawiam wszystkich czekoladoholików i jesiennych łasuchów. I byle do wiosny:))

http://dreamthemoment.tumblr.com/

 

SEJF

:)