Jeśli chcesz mi zrobić prezent...

Myślę, że nie lubimy dostawać nietrafionych prezentów. Również nie jest fajnie, jak kupimy coś bliskiej osobie, a po minie widzimy, że raczej nie trafiliśmy w gusta. A ja Wam dzisiaj napiszę, z czego zawsze się ucieszę, kiedy dostanę to na prezent:)
A będzie to:

- książka - z książki ucieszę się zawsze. Bo czytać kocham od zawsze. Co tu dużo pisać, jeśli chcesz mi zrobić prezent to poproszę o książkę:)



- kosmetyki - te chyba najczęściej znajdują się w prezentach i można uważać to za banalny pomysł, ale ja bardzo lubię kosmetyki dostawać, szczególnie te do pielęgnacji bo z kolorówką można nie trafić w gusta. Kosmetyki do pielęgnacji zawsze mile widziane!

- kubek - jestem niesamowitą kubkoholiczką i chyba z tego nałogu nie jestem w stanie się wyleczyć. Nawet brak miejsca w szafkach nie może mnie powstrzymać. Chociaż i tak staram się ograniczać, mój mąż ciągle się złości jak z nowym kubkiem pojawiam się w domu. Ale jak dostanę na prezent to co innego. Przecież to prezent i musiałam przyjąć, prawda?



- coś ciekawego do domu np, fajny plakat na ścianę. Bardzo lubię przeróżne plakaty, obrazy. Nawet malutki plakat potrafi odmienić wnętrze. Często plakaty są sprzedawane bez ramki, ale ramy do obrazów zawsze można dokupić, zamówić, dobrać kolor, mogą być drewniane, plastikowe, aluminiowe, zdobione albo proste. Co kto lubi:)



- kawa i herbata - u nas kawa zawsze mile widziana i w każdych ilościach. I herbaty, zwłaszcza w jesienne i zimowe dni piję w ilościach hurtowych. 



- rękodzieło - ręcznie zrobiony przedmiot zawsze jest wyjątkowy i niepowtarzalny dlatego tak lubię wszelkiego rodzaju rękodzieło. 

Te wszystkie rzeczy są dla mnie idealne na prezent i zawsze mnie bardzo cieszą. A co Wy chętnie widzielibyście w swoich prezentach? Z czego zawsze się ucieszycie?

Pozdrawiam

Czytaj dalej »

Przepowiednia G. Womack

Semele jest utalentowaną badaczką starożytnych manuskryptów. Pewnego razu trafia na rękopis z czasów Kleopatry. Okazuje się, że jest to dzieło jasnowidza, który przewidział wojny i inne wydarzenia na tysiąc lat przed ich wystąpieniem. Semele zdziwiona odkrywa, że ten rękopis jest adresowany do niej. Od tej pory jej życie zmienia się diametralnie. W tym wszystkim poznaje bogatego milionera Theo Bossarda, rozstaje się ze swoim chłopakiem i zaczyna sama mieć wizje. Jakby tego było mało, jeszcze ktoś inny podąża tropem rękopisu oraz Semele. Dziewczynie zaczyna zagrażać wielkie niebezpieczeństwo. 


Po przeczytaniu opisu możne się wydawać, że jest to typowy romans, ale tak na prawdę romansu jest bardzo mało. "Przepowiednia" to mieszanka thrillera, powieści historycznej i obyczajowej z domieszką elementów ezoterycznych. Akcja powieści toczy się dwutorowo. Poznajemy historię manuskryptu, wszystkie pokolenia, które łączyły karty tarota. 


Książka potrafi zaciekawić, ciągle zastanawiałam się, przez kogo główna bohaterka jest śledzona, komu tak zależy na tym manuskrypcie i dlaczego. Jednak tematy ezoteryczne, tarot, jasnowidzenie to nie moja bajka. Unikam takich tematów i przez to ta książka nie znajdzie się w gronie moich ulubionych.

Książkę miałam możliwość przeczytać dzięki księgarni dadada.pl.



Lubicie taką tematykę w książkach?

Pozdrawiam

Czytaj dalej »

Wrześniowy Chillbox


Nie pierwszy raz po otwarciu Chillboxa buzia mi się uśmiechała. Tak było też i tym razem. Zapraszam na przegląd wrześniowego pudełka:) 




1. Książka "Mieć wszystko" z opisu zapowiada się ciekawie, a na dodatek jest bardzo obszerna :) - 39.90 zł


2. Żel pod prysznic - 13,99 zł
3. Dezodorant roll-on Basiclab - 30,00 zł
4. Maseczka peel - off z ogórkiem - 6.90 zł


5. Scrub do twarzy z wiórkami kokosa - 16,41 zł
6. Masło do ciała - 23,37 zł


 7. Skakanka z planem treningowym - 7,99 zł - planowałam kupić sobie skakankę więc fajnie, że akurat była w boxie:)
Dodatkowo jest też zaproszenie na targi fryzjerskie i kosmetyczne. Niestety nie będą mogła wziąć w nich udziału:(


8. Na koniec herbatka ekologiczna - 3,59 zł

Wszystko z tego boxa zostanie zużyte. Książka kusi, a z kosmetyków najbardziej jestem ciekawa tego kokosowego scrubu do twarzy:) 

Pozdrawiam

Czytaj dalej »

Domowe biuro

Od dawna marzy mi się domowe biuro. Miejsce, w którym na spokojnie będę mogła dodawać wpisy na bloga, realizować przeróżne zlecenia i współprace. W takim miejscu mogłabym trzymać wszystkie umowy i ważne dokumenty. Wszystko by miało swoje miejsce i porządek. Właśnie takiego biura potrzebuję. Posty na bloga najczęściej piszę z laptopem na kolanach, kiedy jedno dziecko śpi, a drugie w przedszkolu. I zazwyczaj wygląda to tak:



I mam kilka rzeczy, bez których nie mogę blogować klik. Ale o ile lepiej by mi się pisało i myślało właśnie w takich miejscach:

    Domowe biuro - inspiracje - Domowe biuro - inspiracje

    Domowe biuro - inspiracje - Domowe biuro - inspiracje 

    Domowe biuro - inspiracje - Domowe biuro - inspiracje

    Domowe biuro - inspiracje - Domowe biuro - inspiracje

    Domowe biuro - inspiracje - Domowe biuro - inspiracje

    Domowe biuro - inspiracje - Domowe biuro - inspiracje
Źródło zdjęć

Ład i porządek w takim miejscu jest najważniejszy, można pochować wszystkie najważniejsze dokumenty i w razie potrzeby wiedzieć gdzie co jest.

Moje dziecko właśnie rozpoczęło przedszkole. Ma swoją szafkę w przedszkolu, gdzie przechowuje wszystkie potrzebne rzeczy, nie musi wszystkiego nosić w plecaku. Tak samo, bardzo potrzebne i ułatwiające życie uczniów są szafki szkolne. Jak ja chodziłam do szkoły to takich szafek nie mieliśmy, musiałam wszystko nosić ze sobą w plecaku, który czasami potrafił być niesamowicie ciężki. Szafki w szkole, w przedszkolu, a w domu domowe biuro, bardzo ułatwiają codzienne życie. I mam nadzieję, że kiedyś uda mi się stworzyć swoje wymarzone domowe biuro:)

A Wy macie swoje domowe biura, gdzie najczęściej dodajecie wpisy na bloga???

Pozdrawiam 

Czytaj dalej »

Wielkie nadzieje - recenzja

Głównym bohaterem powieści jest Pip. Wychowywany przez siostrę i jej męża kowala. Nie ma łatwego dzieciństwa, siostra cały czas narzeka i na każdym kroku podkreśla, jakim ciężarem dla niej jest wychowywanie swojego brata. Pip za to zaprzyjaźnia się ze swoim szwagrem. 
Pewnego razu chłopiec spotyka na cmentarzu ukrywającego się przestępcę. Po kryjomu przyniósł mu z domu jedzenie, wódkę i pilnik. Nawet nie wie, że nie jest to ostatnie jego spotkanie z więźniem.




Dorastający Pip pracuje jako czeladnik u swojego szwagra. Zakochuje się w Estelli, niestety jest to miłość bez wzajemności. Pewnego dnia dostaje od tajemniczego darczyńcy ogromną sumę pieniędzy. Dzięki temu może rozpocząć edukację z Londynie i spełnić swoje marzenia o zostaniu dżentelmenem. Po jakimś czasie dowiaduje się, kto podarował mu taką sumę pieniędzy, a to całkowicie zmienia jego plany na przyszłość. 

Tak oto w skrócie wygląda cała historia. Wydarzenia w niej są opisane z perspektywy małego chłopca, później dorastającego chłopaka i dorosłego mężczyzny. Całe swoje życie Pip jest wierny swojej pierwszej nieszczęśliwej miłości, zakończenie książki daje mu nadzieję, że w końcu jego marzenie mogą zostać spełnione. Ale czy tak będzie na prawdę?  

Jeśli lubicie powieści Dickensa, jego styl i język, to ta powieści przypadnie Wam do gustu. Czy głównemu bohaterowi udaję się spełnić swoje pragnienia? Co z jego wielkimi nadziejami? Tego dowiecie się po lekturze tej książki.

"Wielkie nadzieje" Wydawnictwo MG

Wydawnictwo MG


Pozdrawiam



Czytaj dalej »

100 dni bez...no właśnie, bez czego?

Niektóre osoby, które chcą walczyć ze złymi nawykami albo coś zmienić w swoimi życiu podejmuję wyzwania 100 dni bez...I żeby wytrwać w tym postanowieniu, bo przecież 100 dni to jednak szmat czasu, ogłaszają to na blogach. Po jakimś czasie zdają relację z tego jak im poszło, czy się udało i jak walczyły z pokusami. Myślę, że to jest jakiś sposób i ciekawa motywacja, a jak jeszcze inne osoby się przyłączą to jest już całkiem super. I widziałam takie postanowienie jak: 100 dni bez:
- słodyczy
- bez spodni
- bez alkoholu
- papierosów

A ja Wam dziś napiszę, bez czego nie wytrzymałabym tych 100 dni. A nie wytrzymałabym bez:
- kawy - co tu pisać o 100 dniach. Nawet jednego dnia ciężko mi wytrzymać. Jak nie wypiję kawy to jestem  zmęczona, senna i boli mnie głowa. Teraz tej kawy piję więcej po nieprzespanych nocach z dzieckiem. I właśnie po takich nocach tylko kawa trzyma mnie przy życiu. 100 dni bez kawy? U mnie to nie przejdzie!



- książki- trudno mi sobie wyobrazić, że istnieją osoby, które w ogóle nie czytają książek. A jednak tak jest. Ja bez książek po prostu nie mogę żyć. W wakacje zamieniłam telewizor na książkę i dzięki temu dużo ciekawych książek udało mi się przeczytać. I dlatego też na blogu zaczęło pojawiać się więcej książkowych recenzji.  



- pracy- to musiałoby być ciekawe doświadczenie 100 dni bez pracy. Bez gotowania, sprzątania, prania i bez innych domowych obowiązków. 100 dni bez pracy to jest niemożliwe, ale chociaż taki jeden dzień od czasu do czasu by się przydał. A jak już jesteśmy przy temacie pracy to wielu cudzoziemców może starać się o legalną pracę. A umożliwi im to karta polaka. Warto znać swoje prawa, a taka karta daje liczne uprawnienia w Polsce np: legalna praca, możliwość prowadzenia działalności gospodarczej, możliwość bezpłatnej nauki itd. 

- internetu - z sieci korzystamy praktycznie codziennie i dzięki temu załatwiamy coraz więcej spraw bez wychodzenia z domu. Ale co za dużo to nie zdrowo i taki jednodniowy odwyk działa zbawiennie. 100 dni bez internetu, przynajmniej w moim przypadku, to jest niemożliwe!



- słodyczy - właśnie tak zastanawiam się, czy dałabym radę tyle dni wytrzymać. Staram się ograniczać, ale czy bym wytrzymała tego nie jestem pewna.

A bez czego Wy byście nie wytrzymały 100 dni? A może podjęłyście takie wyzwanie i Wam się udało?  Piszcie:) 

Pozdrawiam


Czytaj dalej »

Do wszystkich chłopców, których kochałam - dlaczego przeczytałam książkę dla nastolatków?

Książki dzielę na trzy kategorie:
- takie, które czyta się z zapartym tchem, od których nie mogę się oderwać. Takie książki pochłaniam błyskawicznie i zawsze szkoda mi, że już koniec. Często do tych książek jeszcze wracam i przeżywam wszystko na nowo, pomimo, że wiem jak się skończą

- takie, które wywołują pozytywne emocje, które po prostu miło się czyta, może nie dostarczają takich emocji jak te pierwsze, ale miło spędza się przy nich czas

- i takie, które potrafią męczyć, nudzić, czasami doczytuję je do końca, chcę dać szansę, może coś mnie zaskoczy. Ale czasami jednak odpuszczam, po co się męczyć jak w koło jest tyle ciekawszych książek do przeczytania?



Książkę "Do wszystkich chłopców, których kochałam" zaliczam do drugiej kategorii. Chociaż myślałam, że nigdy po nią nie sięgnę. Po co mi książka dla nastolatków o nastolatkach? Czytać o pierwszych miłościach, pocałunkach? Po co mi to potrzebne? A jednak miło się rozczarowałam.

Lara Jean swoje listy miłosne ukrywa w pudełku po kapeluszach. To listy, które napisała do chłopców, w których była kiedyś zakochana. Listy te mają na zawsze pozostać w pudełku po kapeluszach. Te listy mają nigdy nie dotrzeć do adresatów. Staje się jednak inaczej. Ktoś te listy wysyła. Kto? I co dzieję się po tym, jak listy trafią pod wskazany adres?



Książka opisuje nie tylko perypetie miłosne, ale też życie rodzinne głównej bohaterki, relacje z siostrami i tym jak radzą sobie po stracie matki. Zakończenie może tak specjalnie nie zaskakuje, ale sprawia, że chcemy poznać dalsze losy Lary. 

Książkę czyta się bardzo szybko, a historia wciąga i nie zanudza. Myślę, że to książka nie tylko dla nastolatków, ale też dla tych, którzy chcą miło przy lekturze spędzić czas i po prostu odpocząć.


Dlaczego przeczytałam książkę dla nastolatków? Z ciekawości, chęci poznania czegoś nowego i nawet jestem ciekawa kolejnych części. Ktoś czytał? Jakie wrażenia?

Książkę miałam przyjemność przeczytać dzięki księgarni Dadada.pl



Pozdrawiam




Czytaj dalej »

Bieszczady, nowości, boxy czyli mój sierpień :)


Jednym z planów na ten rok było wyjechać w końcu na wakacje. Plan zrealizowany, pojechaliśmy w Bieszczady. Wiadomo z dzieciakami się nie wypocznie, ciągle jest coś do zrobienia, ale jednak dobrze jest zmienić na chwilę otoczenie:)



Ten malinowy peeling do ust jest moim ulubieńcem miesiąca, jak działa i co robi z naszymi ustami przeczytacie tutaj


Książkowe nowości. Chciałam poznać dalsze losy Lou Clark i zamówiłam "Moje serce w dwóch światach" . Książki jeszcze nie czytałam, ale podobno jest lepsza niż poprzednia część. Zobaczymy. 


W tym miesiącu udało mi się przeczytać: Francuskie lato


Kiedy odszedłeś


 i Testament. Ta książka to moje pierwsze spotkanie z Joanną Chyłką. Muszę przyznać, że na początku bohaterka strasznie mnie denerwowała, a później już się do niej przyzwyczaiłam, a nawet i troszkę polubiłam. I teraz ciekawa jestem dalszych losów tym bardziej, że ukazała się najnowsza książka z tej serii. Czytałyście? 


Z nowości nie książkowych to dwa boxy. Jeden super a drugi strasznie kiepski. Zgadnijcie który?:) 


I taki właśnie był sierpień, upalny, wyjazdowy, z książką w ręku. A teraz szkoda mi, że lato już się kończy dlatego staram się jeszcze korzystać z tych ostatnich letnich dni. 
Komu szkoda lata ręka w górę!

Pozdrawiam 

Czytaj dalej »

Sierpniowy ShinyBox przegląd pudełka


Po kilku rozczarowaniach pudełkami Shiny Box postanowiłam jeszcze dać im szansę. Poprzednia edycja była dosyć ciekawa i liczyłam na to, że taka będzie i teraz. Po przerwie znowu zamówiłam swoje pudełko, niecierpliwie oczekiwałam na kuriera. Dziś rano dotarła do mnie taka oto zawartość:


"Tylko tyle???"- taka pierwsza myśl przyszła mi do głowy po otwarciu pudełka. Od razu rozczarowanie. 


A w pudełku były przede wszystkim maseczki. Maseczki bardzo lubię i na pewno je wykorzystam, ale chyba troszkę tego za dużo.

1. Maseczka antycellulitowa - 19,99 zł
2. Domowe Spa dla stóp maska + peeling - 5,31 zł
3. Maseczka łagodząca i oczyszczająca Biotaniqe  - 1,79 zł
4. Maseczka Dermaglin - 6,99 zł
5. I coś nie kosmetycznego czyli pudding - 4,29 zł


6. Balsam do ciała - 29,99 zł - tego balsamu jestem ciekawa i cieszę się, że znalazł się w tym pudełku
7. Maska do włosów - 15,00 zł
8. Olej arganowy - 38,00 zł

Tak prezentuje się pudełeczko, trochę jestem rozczarowana i mam lekki niedosyt. I znowu na pewien czas zrobię sobie przerwę w Shiny boxach. Byłybyście zadowolone z jego zawartości?

Pozdrawiam

Czytaj dalej »
Do góry