Biżuteria dla mężczyzn - wygraj vouchery na zakupy

 Znam mężczyzn, którzy za nic w świecie nie założyliby żadnej biżuterii. Może tylko obrączkę ślubną. Ale są też i tacy, którzy przez biżuterię potrafią wyrazić siebie. Delikatna biżuteria nada szyku każdej męskiej kreacji, a duży wybór biżuterii i męskich akcesoriów można znaleźć w sklepie https://www.trendhim.pl/. Bransoletki, kapelusze, kolczyki, pierścionki, naszyjniki, portfele i wiele innych rzeczy, które można kupić na prezent ukochanej osobie. 

 



Nie macie pomysłu na walentynkowy prezent dla swoich mężczyzn? To już macie. Myślę, że w ofercie sklepu Trendhim znajdziecie coś na prezent nawet dla najbardziej wymagającego mężczyzny. A ja mam dla Was niespodziankę. Możecie wygrać dwa vouchery właśnie na zakupy w tym sklepie. 

Co zrobić, aby wygrać? Wystarczy zostawić komentarz z chęcią udziału w zabawie i napisać na co przeznaczyłybyście ten voucher. Proponuję również zaobserwować bloga po to, żeby nie przegapić wyników konkursu.  Zabawa trwa od dzisiaj czyli od 16 stycznia do 6 lutego. Po tym czasie podam wyniki, żeby prezenty mogły dotrzeć jeszcze przed Walentynkami. A do wygrania są dwa vouchery. Pierwszy na 100 zł, drugi na 70 zł. Sponsorem nagród jest oczywiście sklep Trendhim. 

Powodzenia



Patron konkursu https://fajnekonkursy.pl/



Jeśli jakimś cudem...

Książka przyciągnęła mnie do siebie śliczną okładką i ciekawym opisem. Może się wydawać, że to zwykła cukierkowata opowieść, ale nic z tych rzeczy. Jeśli jakimś cudem... z księgarni Tania Książka

„Jeśli jakimś cudem...” to wciągająca romantyczna historia o sile przeznaczenia i o tym, że nie warto igrać z losem!

Ten dzień i noc całkowicie odmieniły życie Aurory. Przeznaczenie wepchnęło ją prosto w ramiona niesamowitego faceta, Mala, który grał na gitarze pośrodku ulicy w Dublinie i który już od pierwszej chwili zawładnął jej uczuciami. Oboje wiedzieli, że to nie jest dobry moment na miłość, a rozstania nie da się uniknąć. Na barowej serwetce spisali umowę: jeżeli jakimś cudem jeszcze się spotkają, porzucą wszystko, aby być razem.

Los sprawił, że wpadli na siebie osiem lat później. Rory wiodła już wtedy uporządkowane życie z cudownym chłopakiem, świetną pracą i sprecyzowanymi planami na przyszłość. Mal zatrzymał jednak serwetkę z ich miłosnym kontraktem. Czy zażąda dotrzymania jego warunków?

„Jeśli jakimś cudem...” to opowieść o tym, że miłość potrafi przezwyciężyć naprawdę wiele. Tylko czy damy jej szansę?


Książka zapowiada się bajkowo. Ona, osiemnastolatka przyjeżdża z Ameryki do Irlandii szukając swoich korzeni. On, dwudziestodwulatek śpiewa i gra na ulicy Dublina. spędzają ze sobą cały dzień i jedną noc. Chociaż on nalega, żeby została, ona musi wracać do Ameryki, ma tam swoje życie. Spisują na serwetce kontrakt. Jeśli kiedykolwiek się jeszcze spotkają, będą razem. I nie ważne na jakim etapie życia się znajdą, pobiorą się i będą bardzo szczęśliwi. Po takim spisaniu kontraktu Aurora wraca do domu. Mija osiem lat, każde  z nich ma swoje w miarę poukładane życie. Czy taki kontrakt ma prawo jeszcze obowiązywać, czy to tylko dziecinna mrzonka? 

Historia romantyczna i nawet przewidywalna, wszystko kręci się w koło tej dwójki Mala i Aurory. Narratorami również są oni, opisują historię z własnej perspektywy. W ciągu tych ośmiu lat doszło do wielu nieporozumień, a Mal ma przed Aurorą nie jedną tajemnicę. Książka zawiera również pikantne opisy, czasami niesmaczne, a najniesmaczniejszy opis jest z batonikiem w roli głównej. Autorkę wyraźnie poniosła fantazja. I to nie jeden raz, bo w historię wtrąca również kilka słów od serwetki, na której spisano kontrakt, od tego nieszczęsnego batonika, a nawet od krowy. Kilka słów dodadzą również osoby zmarłe co czyni książkę nietypową. 

Historia nietypowa, szybko się czyta, ma też kontrowersyjne opisy co nie każdemu może się podobać. 

Więcej tego typu podobnych książek możecie znaleźć w dziale Nowości w księgarni Tania Książka.

Pozdrawiam


patronem wpisu jest Tania Książka 

UNORTHODOX. JAK PORZUCIŁAM ŚWIAT ORTODOKSYJNYCH ŻYDÓW

 Najlepsze książki pisze samo życie. Historie zaskakujące, szokujące, czasami nie do uwierzenia. Taka właśnie jest historia Deborah Feldman. 

Nowy Jork, Brooklyn – chasydzka dziewczyna uwięziona w jednym z najbardziej otwartych miast świata. Nastolatka bez książek, kina, teatru, koncertów, spotkań z rówieśnikami. Poddana opresyjnej tradycji i religii ortodoksyjnej społeczności. Trudno sobie wyobrazić świat nastoletniej Deborah, zmuszonej do małżeństwa, ogolonej na łyso w dniu ślubu i poddanej przyśpieszonej lekcji dojrzewania seksualnego. Trudno uwierzyć, że w XXI wieku dziewczyna mieszkająca w Nowym Jorku nie może posługiwać się angielskim, bo to język zepsucia i zła i jest więziona w domu…

Deborah Feldman wpuszcza nas do hermetycznego świata, którego grzechy są starannie ukrywane i wypierane. Autorka w przejmujący sposób relacjonuje jak wyglądało jej życie, pełne nakazów i zakazów. Życie, które opierało się na milczącym przyzwoleniu na cierpienie, zniewolenie i przemoc. Przypłaca je ciężką nerwicą.

Deborah ucieka. Po urodzeniu dziecka wie, że jeśli chce uchronić swojego syna przed podobnym losem, musi porzucić męża, rodzinę i wspólnotę. Rozpoczyna nowe życie.

 

Deborah opisuje swoje życie od dzieciństwa. Ojciec psychicznie chory. Matka nie wytrzymała życia we wspólnocie i wybrała wolność i tym sposobem nie mogła kontaktować się z własną córką. Dziewczynka została wychowana przez dziadków, ortodoksyjnych Żydów. W świecie zakazów i nakazów, często wręcz absurdalnych. W świecie, w którym kobieta nie ma za wiele do powiedzenia, nie ma dostępu do wyższej edukacji. Gdzie małżeństwa są aranżowane i nie ma w nich miejsca na miłość. Żona ma zaspokajać męża, rodzić dzieci i zajmować się domem. Tyle. 

W książce są opisane przeróżne zwyczaje, święta, tradycje oraz ceremonia ślubu głównej bohaterki. Szokujące jest to, że po ślubie kobieta musi zgolić głowę, nie może zapuszczać włosów, żeby żaden mężczyzna, prócz jej męża, tych włosów nie mógł oglądać. Ale za to może nosić peruki. 

Opowieść jest ciekawa, wciągająca. Szybko i dobrze się ją czyta. W trakcie czytania pojawia się współczucie dla tych wszystkich kobiet we wspólnocie ortodoksyjnych Żydów. Jak pod pretekstem pobożności, wiary łatwo jest zniewolić drugiego człowieka. Jak później trudno jest wyzwolić się z takiej sekty. 
Książka głownie opowiada o życiu Deborah we wspólnocie, niewiele wiemy jak potoczyły się jej dalsze losy. O tym jest napisane w drugiej książce autorki "Exodus".

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Poradnia K

Pozdrawiam




Rozgrzewający balsam do ciała Avon - dziwny ten kosmetyk jest

 Czasami lubię zamówić coś z Avon. Lubię sprawdzać nowości i jak pojawiła się seria Sleep Ritual to zamówiłam z niej perełki do kąpieli oraz balsam rozgrzewający. O perełkach nie mam nawet co pisać. One nie robią nic, delikatnie pachną, w wodzie szybko się rozpuszczają. Ani nie dają piany ani nie nawilżają. Małe opakowanie  i tylko strata pieniędzy. Ale ten balsam...

No właśnie. Mam wrażenie, że coś z nim jest nie tak.

 

Od producenta:

Rozgrzewający balsam do ciała z lawendą i rumiankiem wygładza i przyjemnie rozgrzewa skórę, podczas gdy relaksujący zapach koi twoje zmysły.

 
  • Zastosowanie: rozgrzewający balsam do ciała, odpowiedni do skóry suchej i normalnej, świetny na zimę, do stosowania przed snem
  • Działanie: przejrzysta, żelowa formuła balsamu do ciała odżywia skórę, przyjemnie ją rozgrzewając i kojąc zmysły uspokajającym aromatem
  • Efekt: wygładzona i miękka w dotyku skóra całego ciała
 

Cieplej, przyjemniej i spokojniej - intensywnie nawilżający balsam do ciała z lawendą i rumiankiem przywróci twojej skórze gładkość i złagodzi wszelkie podrażnienia. Zastosuj go po wieczornej kąpieli, aby uspokoić natłok myśli i ukoić zmysły przed snem. Dzięki dodatkowi składników rozgrzewających znakomicie sprawdzi się jesienią i zimą.



Ciekawa byłam tego produktu, rozgrzewający to idealny na zimę. 
Balsam w ogóle nie przypomina balsam, to przezroczysty żel. Jeśli chodzi o zapach to można delikatnie wyczuć lawendę, ale w trakcie jego używania wyczuwałam przede wszystkim alkohol. Jakbym smarowała się płynem do dezynfekcji. Niezbyt przyjemne uczucie. 

Na początku po nałożeniu balsamu czuć lekki chłód, żeby po chwili poczuć to obiecane rozgrzanie. Wiecie on nie rozgrzewa, on wprost pali. To coś takiego, jakby wyszło się w upalny dzień około południa na słońce i leżało na tym słońcu. Około 30 minut jest uczucie palenie całego ciała. Delikatniejsze miejsca na ciele mogą zostać podrażnione. Producent zapewnia, że balsam złagodzi podrażnienie skóry. Ja myślę, że tylko spotęguje. Alkohol na podrażnienia raczej nie łagodzi tym bardziej, że drugim składnikiem tego balsamu jest właśnie alkohol. Co do nawilżenia to nie ma rewelacji.


Tak wyglądało moje pierwsze spotkanie z tym kosmetykiem. Miałam już go więcej nie używać, ale zrobiłam to jeszcze raz i tym razem wcale nie rozgrzewał. Jakbym posmarowała się zwykłym żelem. Dlatego na koniec mogę dodać tylko tyle : Dziwny ten kosmetyk jest. Nie polecam! 

Jaki najdziwniejszy kosmetyk używałyście? Miałyście ten balsam?

***********************************************************************************

Reklama to teraz podstawa każdego biznesu i jest dużo firm, które produkują różne gadżety reklamowe, stojaki na ulotki, kasetony reklamowe, szyldy i tablice reklamowe. Jedną z takich firm jest https://veraco.pl/. Mają duży wybór usług i na pewno ktoś zainteresowany tematem znajdzie coś dla siebie.

Pozdrawiam




Nowy rok dobry czas na zmiany

 Kto z nas nie robi postanowień noworocznych, podsumowań roku? Od nowego roku się odchudzam, bardziej dbam o siebie, rzucam palenie itp. Tych postanowień zawsze jest tyle, ale niestety często na postanowieniach się kończy. Zaczyna się styczeń, a nam po kilku tygodniach zaczyna brakować motywacji, waga uparcie nie chce spaść w dół,  a ten papieros tak kusi. I pojawia się frustracja. I kolejne postanowienie, zacznę znowu od nowego roku. A może tak nie robić postanowień? Po prostu coś zaplanować i to zrobić. Nie robić postanowień, których i tak pewnie nie wykonamy. Jeśli na przykład chce się zadbać o siebie, to warto poszukać dobrego studia urody i zapisać się na kilka zabiegów. Takie studio, w którym można się zrelaksować, zadbać o siebie, przy okazji napić dobrej kawy albo poczytać książkę znajdziecie w Warszawie https://www.ttstudiourody.pl/. W takim miejscu na pewno można się zrelaksować, a przy okazji dobrze zadbać o siebie, o swoje włosy, paznokcie, ciało i twarz. Można umówić się na masaż, na depilację albo zrobić profesjonalny makijaż. A może nowa fryzura? Nowy rok, nowa ja. Zrelaksowana i zadbana:) To najlepsze postanowienie! 


Robicie noworoczne postanowienie? Udało Wam się jakieś zrealizować? 

Pozdrawiam


#współpraca 


Influencerka - zapowiedź

 Kto z nas zakładając swojego bloga albo konto w mediach społecznościowych, nie marzył o tym, żeby to stało się jego pracą? Żeby dostawać dobre propozycje współpracy, ciekawe gratisy, może jakieś wyjazdy czy vouchery? Niektóre dziewczyny pozakładały blogi, żeby właśnie wieść takie życie i szybko się poddały. Bo po kilku wpisach nadal nie pojawiały się ciekawe oferty współprac i nikt nie oszalał na punkcie ich bloga. W pisaniu nie było pasji, tylko nastawienie na zarobek, a to nie tędy droga.  Bycie influencerką to jednak ciężka praca, dla której trzeba dużo poświęcić. 



Książka Influencerka pokazuje kulisy takiej pracy. Jak wiele można zrobić dla popularności? Kogo i co poświęcić? Czy istnieją jakieś granice między fikcją a prawdą? I co jest w tym wszystkim prawdziwe? 

Książka od pierwszych stron wciąga. Dobrze i ciekawie jest napisana. Premiera książki  12 stycznia, a ja szczerze polecam osobom, które interesują się tematem. 

Pozdrawiam



Codex odszkodowania

 Odszkodowania, zadośćuczynienia, ten temat pojawia się u osób, które poniosły jakąś stratę. Czy w wypadku odnieśli szkodę na zdrowiu, czy też stracili bliską osobę. Czasami może przydarzyć się jakaś stłuczka. Jak wtedy znaleźć najlepsze rozwiązanie w takich sytuacjach?   Towarzystwo ubezpieczeniowe  niejednokrotnie wypłaca dużo mniejsze odszkodowanie albo odmawia jakiejkolwiek wypłaty. W takich sytuacjach pojawia się firma https://codex.org.pl/. Swoją sprawę możemy załatwić bez wychodzenia z domu i wszystko zlecić przez Internet, co w naszych czasach jest niezmiernie ważne. 

Czego możemy dowiedzieć się o firmie?

Firma Codex z Rzeszowa posiada dziesięcioletnie doświadczenie w dochodzeniu roszczeń powypadkowych i zadośćuczynień. Doświadczeni pracownicy zajmą się dokładnie każdą sprawą. Swoją działalność prowadzą na terenie całej Polski, a większość spraw można załatwić przez internet.  Firma nie pobiera opłat wstępnych. Pobiera dopiero prowizję z uzyskanego odszkodowania. Nie zawiera ugód z ubezpieczycielem bez zgody klienta. Na wypłatę odszkodowania klienci nie muszą długo czekać. 


Dobrze, że w trudnych sytuacjach możemy zwrócić się do specjalistów i powierzyć im swoją sprawę. 

Pozdrawiam


wpis sponsorowany

Na Sylwestra czas

 Już niedługo, już za chwilkę przywitamy Nowy Rok. Zrobimy podsumowania, postanowienia, wyciągniemy wnioski. Jak co roku, jak zawsze o tej porze. Ale najpierw czeka nas zabawa sylwestrowa. Czy to domówka, czy jakieś większe wyjście. Mimo wciąż trwających obostrzeń, często absurdalnych, myślę, że każdy z nas spędzi ten wieczór wyjątkowo. Niejedna z nas planuje już wcześniej swoją kreację, przekopując szafę i wyciągając ukryte perełki, albo rzuca się w wir zakupów. Wyjątkowy czas, wyjątkowa kreacja. A do każdej kreacji biżuteria obowiązkowo. Bo jeśli nawet na co dzień tej biżuterii nie nosimy, to na sylwestra musi być, nawet taka skromna. Czy zegarek można traktować jak biżuterię na wyjątkową noc? Myślę, że tak. Nawet jeśli niektórzy z nas zrezygnowali z noszenia zegarków, telefon im w zupełności wystarcza, to często na wyjątkowe okazje ten zegarek może być świetnym uzupełnieniem eleganckiej kreacji. 



Duży wybór zegarków, w różnych, często atrakcyjnych cenach, możemy znaleźć w sklepie https://novotime.pl/. Zegarki wielu marek damskie, męskie, pudełka na zegarki, baterie oraz paski znajdziecie wszystko w jednym miejscu. Taki zegarek to elegancki i ciekawy pomysł na prezent. I może być ciekawym i eleganckim uzupełnieniem sylwestrowej kreacji. 

Lubicie zegarki? 

Wspaniałej zabawy sylwestrowej oraz wszystkiego dobrego w Nowym Roku:) 

Pozdrawiam




:)