W walce z bliznami - Contractubex

Myślę, że blizny ma każdy z nas, mniejsze lub większe. Ja mam na lewej dłoni taką niedużą. I na łokciu, pamiątka po nieudanej wyprawie rowerowej. Tego upadku z roweru nie zapomnę nigdy. Pozdzierane kolana i łokcie, siniaki. Przez jakiś czas bałam się znowu wsiąść na rower. Takie blizny zostają nam na pamiątkę. I mam jeszcze bliznę po cesarce, a raczej dwóch. Blizny małe, duże, takie widoczne, i takie o których nawet nie pamiętamy. Każda blizna to jakaś historia, która zostaje już z nami na zawsze. Blizny mogą nie robić problemów, ale niestety są takie problematyczne. Widoczne, szpecące, a nawet bolące. Blizny pooperacyjne, powypadkowe, blizny potrądzikowe. Takich blizn chcielibyśmy się pozbyć jak najszybciej. Czasami próbujemy domowych sposobów, ale są też różne preparaty, które mogą pomóc nam w walce z niechcianymi bliznami. Jednym z takich preparatów jest Contractubex. 







Ten preparat stosuje się już po całkowitym wyleczeniu ran, kiedy odpadną strupki. Wykazuje działanie przeciwzapalne, wygładzające i rozluźniające tkankę blizn. 



Lek należy stosować kilka razy dziennie, wcierając delikatnie w skórę, tam gdzie znajduje się blizna. W przypadku blizn stwardniałych można założyć opatrunek z lekiem na noc. Leczenie trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy, w zależności od tego jak duża jest blizna. Więcej na temat tego leku znajdziecie pod tym linkiem /https://contractubex.pl/contractubex-zel/ . 

Dobrze, że mamy leki, które rozprawią się z niechcianymi bliznami. Warto pomyśleć o takim leczeniu, jeśli blizny spędzają sen z powiek. 

Pozdrawiam



# współpraca

Powered by Plants Eukaliptus Żel pod prysznic

Od żeli pod prysznic nie oczekuję wiele. Mają ładnie pachnieć i fajnie jak się będą dobrze pienić. Nie oczekuję nawilżenia, zwalczania cellulitu, ujędrniania itp. Tym zajmują się balsamy, które zawsze po kąpieli stosuję. Jeszcze nie spotkałam się z czymś takim, żeby żel podrażniał mi skórę albo uczulał. Najwyżej zapach tylko mi się nie spodobał. To jak wypadł ten żel eukaliptusowy?


Od producenta:

• 98% składników naturalnego pochodzenia i w 100% naturalny zapach.
• Łagodne składniki myjące pochodzenia naturalnego i nawilżająca skórę gliceryna, bez siarczanów (SLS, SLES).
• Delikatnie myje i pomaga zachować skórze właściwy poziom nawilżenia.
• Zapewnia skórze miękkość, gładkość i naturalny połysk.
• Oferuje luksusowe doznania i poczucie wyjątkowej pielęgnacji.
• Wegańska formuła z certyfikatem Ecocert Cosmos Natural i PETA.

Żel pod prysznic Dove Powered by Plants Eucalyptus wykorzystuje siłę natury, którą połączono z nowoczesną wiedzą na temat pielęgnacji skóry. Formuła zawiera aż 98% składników naturalnego pochodzenia, które podczas każdej kąpieli działają odżywczo na Twoją skórę. Żel nie tylko delikatnie oczyszcza ciało, ale dzięki nawilżającym składnikom roślinnym zapewnia również luksusowe doznania i poczucie komfortu. Składniki pielęgnujące pomagają przywrócić skórze jej naturalne nawilżenie, aby stała się cudownie miękka i gładka.

Skład:

Glycerin, Aqua, Sodium Lauroyl Glutamate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Carrageenan, Sodium Laurate, Sodium Benzoate, Lauric Acid, Citric Acid, Parfum, Glyceryl Caprylate, Glutamic Acid, Stearic Acid, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Sodium Hydroxide, Citronellol, Limonene, Linalool, CI 75810.


Moja opinia:
Żel mieści się w 250 ml plastikowej butelce. To produkt naturalny, nie testowany na zwierzętach. Konsystencja nie jest bardzo gęsta. Zapach jest delikatny, wyczuwalny imbir, eukaliptus. Produkt dobrze się pieni jak i też bardzo dobrze oczyszcza. Nie wysusza skóry i nie podrażnia. Czyli spełnia wszystkie wymogi żelu pod prysznic. Bardzo duży plus za to, że to produkt naturalny, a opakowanie pochodzi z recyklingu.

Znacie ten produkt? Lubicie takie żele?


*********************************************************************************
Z innej beczki. Tablice rejestracyjne na ślub to ciekawy pomysł na ozdobę samochodu. Nie jest to duży koszt, a samochód wygląda niepowtarzalnie w tym wyjątkowym dniu. 

Pozdrawiam

Wiosna zaginionych - niedługo premiera:)

Pod koniec miesiąca premierę będzie miała książka "Wiosna zaginionych". Ja już jestem po lekturze i mogę tylko śmiało napisać, że warto tę książkę przeczytać. Nigdy nie czytałam książek tej autorki i wiem, że mam dużo do nadrobienia. I tak sobie myślę, że jest wiele książek, które chciałabym przeczytać, a do tego ciągle nowe powstają. A czasu za mało na takie przyjemności, no cóż, czasami warto zarwać noce i dać się porwać lekturze:)

AKREDYTACJA 05/05/2020

Krystyna jest emerytowaną policjantką. Jako młoda dziewczyna straciła w tajemniczych okolicznościach brata. Ta sprawa do tej pory nie daje jej spokoju. Pewnego dnia, po ponad pięćdziesięciu latach, spotyka Jacka, jedyną osobę, która może coś wiedzieć na temat jej brata. Osobę, która być może tego brata zabiła. Jacek mieszka w okolicy i Krystyna postanawia złożyć mu wizytę. Chce dowiedzieć się tak na prawdę, co wtedy się wydarzyło, jak zginął jej brat. Gdy jednak wchodzi do jego domu odnajduje zwłoki Jacka. Jest świadoma tego, że gdy tylko wyjdzie na jaw, że była na miejscu zbrodni, będzie pierwszą podejrzaną. Krystyna wykorzystuje swoje kontakty w przeszłości i prowadzi własne śledztwo. I nic nie będzie takie jakie się wydaje!
Książka dobra, a nawet bardzo dobra. Dużo się dzieje, a zakończenie zaskakuje i tak powinno być w dobrym kryminale. I czyta się bardzo dobrze. Na końcu wszystko się tak dokładnie nie wyjaśnia, a to dlatego, że będą kolejne części,. na które już z niecierpliwością czekam:)


Książkę wymieniłam za punkty w portalu Czytam Pierwszy

*********************************************************************************
Reklama to podstawa i każdy przedsiębiorca o tym wie. OmegaSystem  proponuje swoim klientom ścianki, gabloty reklamowe, stojaki reklamowe, parawany i wiele innych przydatnych urządzeń do zareklamowania swojej firmy. 

Pozdrawiam

Wygładzająca maseczka i scrub do ust Oriflame

Ten kosmetyk to kompletna nowość. Byłam jego ciekawa, więc wrzuciłam do ostatniego zamówienie. Lubię peelingi do ust, ale jeszcze scrubu i maseczki w jednym nie miałam. Czy warto było go zamówić? 


Od producenta:

Złuszczaj, wygładzaj i odżywiaj z czystą tropikalną rozkoszą!
Nasycona delikatną mieszanką organicznych składników tropikalnych nasza wygładzająca maseczka i scrub do ust Love Nature zachwyci twoje zmysły i ożywi usta.
Pożegnaj się z suchymi ustami dzięki zachwycająco tropikalnej maseczce i scrubowi do ust zawierającej naturalne składniki, takie jak marakuja, mięta i limonka. Opracowana, by złuszczać i odżywiać delikatną skórę twych ust i charakteryzująca się egzotycznym zapachem, który przeniesie cię w najodleglejsze zakątki globu. Wszystko po to, by twoje usta były miękkie i nawilżone tak, jak lubisz!
Co więcej, mięta, marakuja i limonka w naszej wygładzającej maseczce i scrubie do ust Tropical Bliss są hodowane w sposób ekologiczny, co oznacza, że są one uprawiane bez chemikaliów, dzięki czemu zachowują swoje silne właściwości lecznicze i dbają o naszą planetę!
Testowana dermatologicznie i odpowiednia dla wszystkich rodzajów skóry.
Jak używać? 
Jak używać jako maseczkę: 1. Aby twoje usta mogły wchłonąć wszystkie składniki odżywcze, ważne jest, aby mieć czyste usta, bez szminki czy jakiegokolwiek innego produktu. 2. Za pomocą opuszki palca nałóż sporą ilość produktu na usta. 3. Pozostaw go na ustach na 15 minut - nastaw minutnik, jeśli chcesz się w pełni zrelaksować. Poświęć ten czas na medytację, dokończ książkę, która wciąż czeka na twojej półce lub posprzątaj dom. Ty decydujesz! 4. Za pomocą chusteczki nawilżającej delikatnie zetrzyj maseczkę. 5. Teraz możesz cieszyć się uczuciem miękkich, nawilżonych ust! Jak używać jako scrub: 1. Za pomocą opuszki palca nałóż dużą ilość produktu na usta, upewniając się, że pokryłaś je w całości. 2. Owalnymi ruchami zeskrob suchy, martwy naskórek. Aby dodatkowo wzmocnić złuszczanie, zamiast palca możesz użyć szczoteczki o miękkim włosiu. 3. Po złuszczeniu zetrzyj pozostałości produktu. 4. Delikatnie wytrzyj usta ręcznikiem, a następnie nałóż swój ulubiony balsam nawilżający do ust.

Wszystkie składniki

GLYCERIN, SUCROSE, PASSIFLORA EDULIS SEED OIL, AMMONIUM ACRYLOYLDIMETHYLTAURATE/VP COPOLYMER, AQUA, PARFUM, MENTHA AQUATICA LEAF EXTRACT, CITRUS AURANTIFOLIA FRUIT EXTRACT, MENTHA VIRIDIS LEAF OIL, SODIUM BENZOATE, CITRIC ACID, PHENOXYETHANOL, POTASSIUM SORBATE, CI 19140, CI 42090


Moja opinia:

Produkt mieści się w 15 ml tubce. Nie jest duży, ale wydajny. Pachnie ładnie, cytrusami. W smaku jest słodki. Ma konsystencję gęstego żelu z niewielką ilością drobinek. Jest bardzo delikatny, nie ma obawy, że podrażni usta. Ja stosuję go na początku jako maseczkę, po upływie 15 minut wcieram pozostałości. Usta po użyciu tego kosmetyku są  bardzo dobrze nawilżone oraz gładkie, a to znaczy, że scrub spełnia swoje zadanie. 
U mnie ten scrub się sprawdził, więc polecam. Cena też nie jest wygórowana, a teraz  produkt można kupić w promocji  TUTAJ

Lubicie peelingi, scruby do ust?

Pozdrawiam

Zaczytany poniedziałek - Zagubiony ptak


Klaudia ma 29 lat. Jest malarką, pracuje w swoim zawodzie w pewnej galerii sztuki. Dziewczyna jest samotna, nie potrafi ułożyć sobie życia. Jej relacje z matką są trudne, nie mogą się porozumieć. 
Klaudia nie jest zadowolona ze swojego życia. Jest zmęczona pracą, nie potrafi odnaleźć w niej pasji, brakuje jej weny. Dodatkowo dziewczynę nawiedzają sny. Śni jej się stary, opuszczony dwór, otoczony umarłym ogrodem. I może nie byłoby w tym nic dziwnego ale przez przypadek odnajduje taki sam dwór na jawie. Czy na pewno to był przypadek? Dziewczyna postanawia wynająć pokój we wsi Wileszczyce i dowiedzieć się czegoś na temat historii tego dworu. Wszczyna swoje prywatne śledztwo i na jaw wychodzą przeróżne fakty. Odkrywa szokującą prawdę o najbliższych jej osobach i sobie samej. 


Opis książki zaciekawia i intryguje. A jak jest na prawdę?
Pomysł na książkę bardzo ciekawy. Od początku losy Klaudii ciekawią i chcemy razem z nią rozwiązać zagadkę. Z przyjemnością przeniosłam się razem z nią do wioski, śledziłam jej losy, byłam ciekawa zagadki dworu. Jednak moim zdaniem akcja w książce bardzo zwalnia. Czasami robi się wręcz sennie. I odnosi wrażenie, że autorka na siłę przeciągała tę powieść. Jednak z drugiej strony nie mogłam odłożyć książki nieprzeczytanej, ciekawość wzięła górę. I zakończenie jest warte tego, żeby książkę przeczytać w całości. 
Moja ocena 4/5

Dziękuję Wydawnictwu MG za możliwość przeczytania tej książki

Pozdrawiam



Sierpień w zdjęciach!



Nie lubię końcówki wakacji. Zawsze pojawia się jakiś smutek i pytanie: dlaczego wakacje tak szybko się kończą. W lecie jakoś wszystko jest prostsze, uwielbiam ten wakacyjny luz. Jak dla mnie to lato mogłoby trwać cały rok! 
A mój sierpień był taki:
- rozpoczęliśmy remont łazienki. Cały miesiąc był nim przepełniony. Przetrwaliśmy, a niedługo koniec! 
- byłam tydzień w Lublinie


- a przy okazji trafiłam na Jarmark i tak całkiem niespodziewanie znalazłam inspirację do moich rękodzielniczych prac. Czasem wena dosłownie leży na ulicy! Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła pochwalić się moim pracami na blogu:) 
- byłam i Ikei. Jak zwykle musiałam kupić nowe kubki i miseczki. 


 - była u fryzjera. Zrobiłam lekkie pasemka i zastanawiam się nad trwałym prostowaniem włosów. W końcu mój puch byłby ujarzmiony na kilka miesięcy! 
- książka miesiąca Nie wiesz wszystkiego recenzja. Książkę bardzo polecam i dlatego chcę się nią podzielić z kimś z Was. Możecie ją wygrać na moim Instagramie tutaj


- kosmetyk miesiąca to zdecydowanie ten podkład. Poradził sobie znakomicie w upalne dni:)


- w sierpniu minął rok odkąd jestem konsultantką Oriflame. Przez ten czas miałam swoje wzloty i upadki, chwile zniechęcenia i małe sukcesy. Trochę dzieliłam się nimi na blogu. Przeczytaj:

Konsultantka Oriflame - plusy i minusy

No cóż, to ostatni dzień wakacji. Jutro zaczynamy zerówkę i teraz pytanie, jak to wszystko będzie wyglądało w tych dziwnych czasach? 
Dobrego września dla Was:)))

*********************************************************************************
Myślisz nad pozycjonowaniem swojej strony? Zobacz Kampanie Reklamowe z Afterweb. W takich sprawach warto zaufać specjalistom.


Pozdrawiam

Podkład Bioderma hit czy kit?

Nie lubię używać podkładów w czasie upałów. Nie każdy podkład radzi sobie z wysoką temperaturą. A wizja spływającego podkładu z twarzy skutecznie mnie od używania podkładów w czasie upałów odstrasza. Ale z drugiej strony przydało by się coś na naszą buźkę nakładać. Muszę przyznać, że jednak w gorące dni rezygnowałam z podkładów. Podkład Biodermy stał na mojej półce, jakoś nie wierzyłam, że poradzi sobie z upałami. W końcu zdecydowałam się zaryzykować.


Od producenta:

Opis produktu Bioderma Photoderm Nude Touch

Jednolita, matowa, a w dodatku chroniona cera tylko dzięki jednemu produktowi? Fluid tonujący Bioderma Photoderm Nude Touch z SPF 50+ nada Twojej skórze naturalny, zdrowy odcień. Jednocześnie matuje cerę nawet na 8 godzin, a dzięki pigmentom rozświetlającym Twoja skóra nabierze promiennego blasku.
Jedwabiście delikatny fluid z patentem Bioprotection™ oraz filtrami UVA i UVB chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego i wzmacnia jej naturalne mechanizmy obronne. W ten sposób zapobiega nie tylko uszkodzeniom skóry, ale i hamuje procesy przedwczesnego starzenia. Ponadto fluid walczy z pojawiającymi się niedoskonałościami.
Właściwości:
  • ujednolica koloryt cery
  • nadaje cerze matowy, pudrowy efekt nawet do 8 godzin
  • chroni skórę przed promieniowaniem słonecznym
  • w ciągu 21 dni widocznie eliminuje niedoskonałości skóry
  • rozświetla cerę
  • zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry
  • lekka, wodoodporna konsystencja
Skład:
  • SPF 50 – filtry mineralne UVA i UVB
  • patent Bioprotection™ – zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry, chroni komórki
    skóry przed uszkodzeniami i wzmacnia jej naturalne funkcje obronne
  • kwas salicylowy – wygładza i rozświetla skórę
  • lipoglicyna – reguluje produkcję sebum
  • patent Fluidactiv™ – reguluje procesy produkcji sebum i zapobiega zapychaniu porów,
    przeciwdziałając powstawaniu niedoskonałości
Sposób użycia:
Przed użyciem wstrząśnij. Nanieś puder równomiernie na twarz i szyję w odpowiedniej warstwie przed pobytem na słońcu. Powtarzaj aplikację przed i po kąpieli, a w przypadku starcia produktu również po uprawianiu sportu.
Konsystencja
fluid
Rodzaj skóry
tłusta, mieszana
Ochronny faktor
bardzo wysoka ochrona (SPF 50+) 



Moja opinia:
Przy pierwszym użyciu zdziwiło mnie, że konsystencja jest taka rzadka. Trzeba uważać, bo podkład może wylewać się między palcami. Przed użyciem produkt należy wstrząsnąć. 
Podkład nie jest mocno kryjący, dla uzyskania lepszego efektu trzeba nałożyć przynajmniej dwie warstwy. Ale uważam, że w lecie nasz makijaż może być bardziej delikatny dlatego u mnie sprawdziła się jedna warstwa. Jeśli chodzi o trwałość i wytrzymałość to świetnie poradził sobie w upalne dni. Nie spływa, jest odporny na pot. Ładnie matuje cerę. 
Zapach - żaden. Cena troszkę wysoka. Możemy znaleźć go w granicach 50 zł, ale też zdarza się i drożej. Pojemność 40 ml. 
Podsumowując: podkład sprawdził się u mnie doskonale w czasie lata. Dodatkowa wysoka ochrona jest na plus.
Znacie ten produkt? Hit czy kit?

*********************************************************************************
Pozycjonowanie stron jest bardzo ważne, o tym już pisałam nie raz. ESEO  specjalizuje się w tej dziedzinie. Fachowcy najlepiej mogą wypromować każdą stronę. 

Pozdrawiam


 

Remont łazienki to wyzwanie

Remont łazienki to nie taka prosta sprawa. Przekonałam się o tym na własnej skórze. U nas remont trwa w najlepsze i przeciąga się jak tylko może. Mała łazienka, a tyle w niej do zrobienia. Łazienkę robi się na wiele lat dlatego warto zainwestować w dobre materiały. Zrobić ją tak, żeby nam się podobała przez długie lata. Mamy małą łazienkę dlatego zdecydowaliśmy się na białe płytki. Za to podłoga będzie ciemna. I to chyba jedyny element ciemniejszy. Wszystko chcemy jasne, żeby chociaż troszkę łazienka wydawała się przestronniejsza. 
Bardzo ważnym elementem w łazience jest blat. Może sprytnie zastąpić szafkę podumywalkową i stanowić ładne tło dla umywalki, która jest w nim usadzona. Kamienne blaty łazienkowe mają wiele zalet np: nie chłoną wilgoci i są łatwe do czyszczenia. I co bardzo ważne; wyglądają pięknie w każdej łazience. W naszej łazience akurat nie wykorzystaliśmy blatu, ale mamy jeszcze drugą łazienkę do remontu więc może akurat skusimy się  na takie rozwiązanie. Na pewno zrobimy ją całkiem inaczej niż pierwszą:) 
Ciekawe blaty znajdziecie na stronie Fabryka Blatów i stamtąd też pochodzą te inspiracje łazienkowe.

blaty łazienkowe wrocław






Nie przepadam za remontami, ale zawsze z niecierpliwością czekam na efekt końcowy. Co jak co, ale remont łazienki to wyzwanie:)

Lubicie remonty?

Pozdrawiam



Patronem wpisu jest sklep Fabryka Blatów

:)