Jak ludzie trafiają na mojego bloga 4

Przeglądałam blog i widzę, że to już czwarty wpis z tej serii. Pozostałe pisałam tutaj. Lubię czasami pogrzebać w swoich statystykach i zobaczyć po jakich słowach wpisanych w wyszukiwarkę ludzie na mojego bloga trafiają. Tym razem doszukałam się takich słów:



- za co podziwiam moich kolegow
Za wszystko, na prawdę za wszystko:)))

- odszkodowanie od fryzjera - nie każdy wie, że można ubiegać się o odszkodowanie od fryzjera np. za zniszczone włosy. Całe szczęście, że nigdy nie byłam w takiej sytuacji, ale dobrze jest znać swoje prawa

kobiety w czepkach kapielowych 
o czepkach kąpielowych nigdy nie pisałam, ale kto wie, może to jest jakiś pomysł na wpis?

rzym.8.28
tu chodzi o werset z Biblii, a dokładnie o ten: "Wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują..." 

kiedy nalezy sie zadoscuczynienie
 Zawsze! 

 милена хапачева терек
 po bułgarsku "skromny drań", przynajmniej taki język został rozpoznany w tłumaczu Google:) Chociaż jak wpisałam drugi raz to mi przetłumaczyło tak: bielony hapaczew terek I tak nie mam pojęcia co tak na prawdę to znaczy ani dlaczego akurat ta fraza odesłała kogoś do mojego bloga:) 

 mail z groźbami od anonima
nie tylko ja dostałam mail z groźbami od anonima

imail z groźbami z darknetu
jak wyżej! jest nas więcej

lubię kosmetyki multifunkcyjne
Ja też !!!

To tylko niektóre słowa, po jakich ludzie trafiają na bloga. Ale żeby zwiększyć ruch na blogu warto zadbać o pozycjonowanie stron internetowych.  Jeśli zależy nam na rozwoju bloga, swojej strony albo zdobyciu klientów to warto oddać się w ręce specjalistów i powierzyć im zajęcie się tym całym SEO:) 

Przeglądacie statystyki swoich blogów? Po jakich słowach ludzie najczęściej do Was trafiają???

Pozdrawiam




Czytaj dalej »

Małe kobietki

Ostatnio na moim blogu tak książkowo się zrobiło. A to dlatego, że dużo czytam i czytanie wypełnia mój cały wolny czas. Biorę udział w wymianie książkowej i akurat udało mi się upolować pięć nowości, więc na jesienne coraz dłuższe wieczory będą idealne:)
A dzisiaj o "Małych kobietkach"
Kto zaczytywał się w "Ani z Zielonego Wzgórza"? Ja bardzo lubiłam Anię i przeczytałam wszystkie książki o niej, i to nie jeden raz. Tak bardzo podobał mi się klimat tamtych książek i podobny klimat odnalazłam właśnie w książce "Małe kobietki".

 

Akcja książki dzieje się w Ameryce, lata sześćdziesiąte  XIX wieku. Bohaterowie to rodzina Marchów. Ojciec jest na wojnie secesyjnej. Opiekę nad czterema córkami sprawuje matka Marmee. 
Najstarsza to Meg, zrównoważona i poważna dziewczynka, często marząca o lepszym i bogatszym życiu. Młodsza Jo - wszędobylska i zawsze pełna różnych pomysłów. Beth - bardzo nieśmiała, ale uzdolniona muzycznie oraz najmłodsza Amy. 
Rodzina ciągle zmaga się z brakiem pieniędzy oraz wszyscy bardzo tęsknią za ojcem. Każda wiadomość od niego, każdy list jest wielkim świętem w rodzinie. Dziewczynki są uczone pracy, szacunku do innych i życia z Bogiem. I chociaż czasami marzą o lepszym i dostatnim życiu, przekonują się, że największe szczęście to mieć kochającą rodzinę. 



Książkę czytało mi się niezwykle przyjemnie, dodatkowo piękne, ilustrowane wydanie, dodaje jej uroku. To piękne i ciepła powieść o tym, co w życiu jest ważne. Polecam:)
A za książkę dziękuję wydawnictwu MG .

Pozdrawiam

Czytaj dalej »

SKAM

Czym jest SKAM dowiedziałam się dopiero, gdy w moje ręce wpadły te oto cztery części. Dowiedziałam się, że SKAM to serial o nastolatkach z Oslo, serial bardzo popularny. No cóż, widać moje braki:) 


Książki są w postaci scenariuszy do serialu. W dodatku są w nich opisane wszystkie sceny, nawet te wycięte z serialu, i wszystkie dialogi. Dodatkowo, co ciekawe, różne myśli autorki. 
Każda część ma innego bohatera: Eva, Noora, Isak, Sana. 


Książki są o problemach nastolatków, o przyjaźni, pierwszych miłościach, zdradach, odrzuceniu, trudnych związkach i dorastaniu. O problemach i różnych decyzjach, przed którymi stają młodzi ludzie. 
Na początku trochę trudno czytało mi się książki w formie scenariusza, ale po jakimś czasie można było się przyzwyczaić i z ciekawością śledzić losy bohaterów. Książki czyta się bardzo szybko. Co zauważyłam to, że większość tematów jest o tym kto z kim jest, kto z kim spał albo planuje się przespać. O dzikich imprezach, piciu na umów i różnych głupstwach popełnianych w czasie takich imprez. Rodzice tych nastolatków są jakby nieobecni, czasami pojawiają się gdzieś w tle. 

Jeśli ktoś polubił ten serial to książki będą dla niego niezłym rarytasem. I chociaż serial i książki są popularne i cieszą się dobrymi opiniami, mnie książki nie zachęciły do obejrzenia tego serialu. 

Za możliwości przeczytania dziękuję wydawnictwu REBIS

Pozdrawiam

Czytaj dalej »

Wymiana książkowa - to już 8 edycja!

Ten oto stosik książek czeka na wymianę:) Wszystkie książki są w bardzo dobrym stanie, bez plam i zagnieceń. To już ósma taka akcja, a wszystkie szczegóły akcji możecie znaleźć u dziewczyn na blogach tutaj i tutaj



1. Prezent - wydanie kieszonkowe
2. Siostra  - wydanie kieszonkowe


3. Cień śmierci
4. Pozwól mi wrócić - wymieniona 


5. Przestrzeni, przestrzeni! - opis

 

6. Skryba ze Sieny - opis

 

7. Obsesja Eve - opis



8. Ukraiński gambit - opis



9. Widok z nieba - opis


10. Oddam wszystkie 4 części Skam za 4 książki ekstra:) - wymienione



11. Małe kobietki 

To co? wymieniamy się???

Pozdrawiam

Czytaj dalej »

Pora podsumować ten wrzesień

No i mamy październik. Oby był ciepły i słoneczny
A we wrześniu:
- można ozdabiać zdjęcia kolorowymi liśćmi i muszę przyznać, że dla mnie jesień jest bardzo inspirująca jeśli chodzi o robienie zdjęć. Liście i kasztany przynoszę ze spacerów i już mam idealne rekwizyty:)


- na początku miesiąca świętowaliśmy urodziny mojego syna. Bardzo fajnie jest obchodzić urodziny w lecie. Imprezę można zrobić przed domem, o wiele przyjemniej i wygodniej. I dzieciaki mają się gdzie wyszaleć. 

 


- rozpoczęliśmy nowy rok przedszkolny
- pojawiły się pierwsze przeziębienia, z tego właśnie powodu jesień nie należy do moich ulubionych pór roku
- do mojej kolekcji dołączył nowy kubek z Biedry. 


- jak tylko pogoda na to pozwala to chodziliśmy na spacery
- a, że jesień sprzyja czytaniu to oczywiście w tym miesiącu nie mogło zabraknąć moich ukochanych książek. Zresztą dla mnie każda pora roku sprzyja czytaniu:)


I jak już jesteśmy przy książkach to na niedzielę szykuję się na Wielką Wymianę Książkową! To już 8 edycja:) 

Przeczytaj i podaj dalej

A jaki był Twój wrzesień?
Pozdrawiam

Czytaj dalej »

Przestrzeni, przestrzeni Harry Harrison

"Gnębi nas plaga, bo ludzkość sama w sobie stała się plagą, chorobą trawiącą świat. Coraz więcej ludzi żyje coraz dłużej i jedyną odpowiedzią może być zmniejszenie liczby narodzin. Kontrolujemy śmierć, musimy zacząć kontrolować życie" 

 

Nowy Jork, 1999r r. W mieście żyje, z dokładnością do kilku tysięcy, 35 milionów ludzi. Ludzie są wszędzie, na ulicach, na chodnikach, na klatkach schodowych. Większość to bezdomni. Mieszkania są skrajnie przepełnione, a brakuje w zasadzie wszystkiego: jedzenia, wody pitnej, mieszkań itd. Często na ulicach dochodzi do zamieszek, głodni ludzie napadają na stragany i sklepy. Wydaje się, że nie obowiązuje żadne prawo, a ceny żywności ciągle idą w górę. Ludzie żywią się gównie sucharami z glonów wydawanych przez opiekę społeczną. Do największych zamieszek dochodzi wtedy, kiedy magazyny opieki społecznej zostają na kilka dni zamknięte. Przydziały wody pitnej też są ograniczane. 
W takich warunkach przyszło żyć i pracować młodemu policjantowi. Andy Rusch prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa w luksusowym apartamentowcu dla bogaczy. Widzimy ten straszny świat jego oczami. 


Książka jest dość krótka i niezbyt skomplikowana, kryminał przeplata się z fantastyką. Czyta się bardzo szybko, ale pozostawia wiele do myślenia. Czy nasz świat za jakiś czas będzie przypominał ten świat z powieści? Co ciekawe, książka powstała na długo przed 1999 r. Taką autor miał wizję świata. To przypomina mi książkę "Rok 1984", która również powstała na długo przed 1984 r. I czy teraz nasz świat nie przypomina trochę tego z powieści Georga Orwella? 


Po fantastykę raczej nie sięgam, nie jest to gatunek,. który do tej pory lubiłam, ale cieszę się, że miałam możliwość tę książkę przeczytać. A książkę przeczytałam dzięki wydawnictwu Rebis.

Pozdrawiam 



p.s.
W Nowym Jorku żyje obecnie ponad 8 milionów ludzi:)
Czytaj dalej »

Masło multifunkcyjne Emolio

Bardo lubię kosmetyki naturalne, a to masełko to produkt 100 %  naturalny i wegański. Dodatkowo ma być dobre do ... wszystkiego. Trochę sceptycznie podeszłam do tego, że ma być do wszystkiego. Bo czasami to co jest do wszystkiego to jest do niczego. Do każdego rodzaju cery, dla niej i dla niego, a nawet dla dzieci. Do stóp, rąk, ust, twarzy, do całego ciała i jako maseczka na włosy. Brzmi pięknie prawda:)


Kilka słów od producenta:

Kosmetyk został stworzony z myślą o całej rodzinie i jej potrzebach pielęgnacyjnych. Posiada szerokie spektrum działania. Może pełnić funkcje pomadki do ust, kremu do twarzy, rąk lub stóp, balsamu do ciała lub maski do włosów. To produkt dla niej, dla niego, dla nich. Do stosowania na dzień, jak i na noc. Punktowo lub na całe ciało. Latem lub zimą.
INCI: Butyrospermum Parkii (Shea) Fruit Butter, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Carnauba Wax, Tocopheryl Acetate**, Parfum*, Benzyl Salicylate*, Butylphenyl Methylpropional*, Linalool*, Hexyl Cinnamal*, Limonene*, Citral*.
*Naturalny olejek eteryczny o zapachu pomelo / **Naturalna witamina E


  • Nawilża skórę
  • Wspomaga regenerację tkanki nabłonkowej
  • Łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia
  • Odżywia i wygładza usta
  • Reguluje wydzielanie sebum
  • Nawilża i wygładza włos
  • Tworzy film ochronny na ciele i włosach
  • Chroni przed wolnymi rodnikami
  • Opóźnia procesy starzenia


Jak się masełko sprawdziło u mnie?
Zapach ma  przyjemny, ale nie za intensywny. Produkt bardzo zbity i przez to wydajny. 
Stosowałam na twarz i przyznaję, że jest to kosmetyk tłusty i troszkę długo się wchłania. Moim zdaniem nie jest do każdego typu skóry, ale do skóry bardzo przesuszonej. I na pewno nie może pełnić funkcji kremu na dzień. Ale doskonale nada się do przesuszonej cery na noc. 
Tak samo jeśli chodzi o funkcję balsamu do ciała. Zbyt długo się wchłania i pozostawia skórę tłustą, ale przez to dobrze nawilżoną. 


Na włosy nie stosowałam, bo mam pewne obawy, że mogłyby sprawiać wrażenie tłustych. Wiecie do czego to masło jest idealne, przynajmniej dla mnie? Do nawilżania ust:) 

Lubicie kosmetyki wielofunkcyjne???

Pozdrawiam


Czytaj dalej »

Książki na ... jesień

Jesień nie należy do moich ulubionych pór roku. Ale ten czas osładzam sobie książkami. Co nowego się pojawiło i co warto przeczytać? 



"Mężczyźni miłość i sex" - Chcesz poznać instrukcję obsługi faceta? Albo może chcesz wiedzieć co sprawia, że mężczyzna się zakochuje? Po przeczytaniu tej książki dowiesz się również, dlaczego mężczyźni rozmawiają inaczej niż kobiety, dlaczego nie zwierzają się ze swoich uczuć. Będziesz wiedziała, co zrobić, żeby był skupiony tylko na tobie i co oznacza kiedy twój mężczyzna milczy:) Jak przeczytasz książkę to dowiesz się o wiele, wiele więcej i w końcu mężczyzna będzie bez tajemnic! Co tu dużo pisać, to książka dla każdej kobiety:)


"Obsesja Eve - jutra nie ma" - kontynuacja Kryptonimu Villanelle. Brytyjska agentka i rosyjska zabójczyni Villanelle toczą grę o najwyższą stawkę. Eve wciąż próbuje złapać płatną zabójczynię, a tropienie jej powoli staje się obsesją. Tymczasem Villanelle dostaje nowe zlecenie. Zabójstwo Eve.


"13 powodów" - Clay pod drzwiami swojego domu znajduje dziwną paczkę. W środku jest kilka taśm magnetofonowych, nagranych przez koleżankę ze szkoły Hannah. I może nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby Hannah dwa tygodnie wcześniej nie popełniła samobójstwa. Na tych taśmach dziewczyna wyjaśnia 13 powodów, dla których postanowiła odebrać sobie życie. Clay wysłuchuje tych taśm, staje się świadkiem bólu i osamotnienia Hannah. Oprócz tego poznaje prawdę o sobie i innych ludziach ze szkoły. Książka tajemnicza i zaskakująca. A dodatkowo czyta się błyskawicznie.

Książki miałam możliwość przeczytać dzięki wydawnictwu Rebis

Pozdrawiam

Czytaj dalej »

Wrześniowy Chillbox - przegląd pudełka:)

Wrześniowy box jest pełen niespodzianek. Czy tym razem trafionych? Zobaczcie sami:



 1. Książka "Nie opuszczaj mnie" - mam nadzieję, że nada się na coraz dłuższe jesienne wieczory.

 2 . Szampon. Tym razem były szampony do wyboru, ja wybrałam do włosów farbowanych, cena około 35 zł
3. Spa detox kąpiel borowinowa do odnowy biologicznej Tołpa - 26.99 zł 
Bardzo jestem ciekawa tego kosmetyku i fajnie, że będę mogła go poznać:)


4. Peeling do twarzy z różą i jagodą Mokosh 89,00 - to najdroższy produkt w pudełku i zapewne będzie hitem. Czekałam na ten peeling z niecierpliwością i jak najszybciej go wypróbuję. Chcecie recenzję??? 

 

5. Krem Warszawski Śniadaniowy - 14.99 zł
Myślę, że taka przekąska to strzał w dziesiątkę. Przyznaję, jest przepyszny, orzechowy i zdrowy. Nie zawiera glutenu, cukru, ani oleju palmowego. Jak najwięcej takich przekąsek proszę!!!

 

6. Maseczka na twarz Olej Koński - Bergamo - 17,99 zł
Co więcej można napisać, maseczek nigdy dość:)



7. I na końcu gadżet, którym jest... płaszcz przeciwdeszczowy - 9.99 zł
W sumie to ciekawy i przydatny produkt na nadchodzącą jesień, ale ja z niego jestem najmniej zadowolona. Myślę, że mi się nie przyda...ale kto wie! 

Tak prezentuje się ten box, moim zdaniem jest lepszy od poprzedniego KLIK, ciekawe kosmetyki i pyszna przekąska. 
Podoba Wam się zawartość???

Pozdrawiam

Czytaj dalej »

Dlaczego zostałam konsultantką Oriflame?

Na wiadomość, że zostałam konsultantką Oriflame mój mąż powiedział tylko jedno słowo: ZNOWU???
Znowu jestem konsultantką, znowu zaczynam zbierać zamówienia i znowu mogę kupować kosmetyki taniej dla siebie. I też znowu mam większe pokusy, żeby więcej kupować. Bo jak się przekonałam, gdy byłam konsultantką Avonu, a później Oriflame, jakoś tak z dnia na dzień obrastałam w kosmetyki, które nawet nie były mi potrzebne. Kupowałam, bo promocja, bo może komuś sprzedam, bo brakowało mi do zamówienia albo do tego by dostać prezent, bo...I wymówka zawsze się znalazła. 
Teraz postanowiłam sobie, że będę tylko zamawiać to, co jest mi potrzebne. Nic na siłę. Czy uda mi się w tym wytrać? 


Jedną właśnie z wad bycia konsultantką jest to, że za dużo kupuje się rzeczy w ogóle nie potrzebnych. Natomiast zalet jest kilka:
- mogę kupować taniej dla siebie
- mogę zarobić na sprzedawaniu kosmetyków
- mogę zbudować swój zespół konsultantek, które będą też pracować na mnie
- mogę się rozwijać i awansować i tym samym zarabiać.
Oriflame daje duże możliwości, ale żeby coś osiągnąć trzeba uczciwie popracować. 


Jeśli same chciałybyście kupować taniej kosmetyki to możecie zarejestrować się Tutaj i mieć 20% zniżki na zakupy. A ja co jakiś czas będę robić wpisy o tym co warto kupić w danym katalogu i recenzję niektórych produktów. Nie wszystkie kosmetyki są w przystępnych cenach, ale warto polować na promocje:) A na co warto zwrócić uwagę w obecnym katalogu? Myślę, że na

Tusz do rzęs The ONE Tremendous Big Volume

Ten tusz kosztuje obecnie 24.99 zł i można go kupić tutaj. Produkty z tej serii są mi dobrze znane więc myślę, że ten tusz wart jest uwagi. 


Avon czy Oriflame? Co myślicie o byciu konsultantką? Macie jakieś doświadczenia?

Pozdrawiam 


Czytaj dalej »
Do góry