Dieta pudełkowa - wymysł naszych czasów?

Porównując czasy młodości naszych babć, a nawet rodziców, z naszymi czasami, to widzimy przeogromną różnicę. Nie było tylu udogodnień i ułatwiaczy życia co teraz. Pralki, zmywarki, pieluchy jednorazowe? Wiecie, jestem ogromnie wdzięczna za wynalezienie pieluch jednorazowych. A przecież jeszcze tak niedawno ich nie było. I po prostu nie wyobrażam sobie teraz życia bez nich. Niesamowicie ułatwiają nam życie i pozwalają zaoszczędzić mnóstwo czasu nam, matkom. Właśnie, te wszystkie wynalazki są po to, żeby oszczędzić czas, a tego czasu mamy coraz mniej. Nie raz słyszę od starszych ludzi, że kiedyś to każdy miał czas na wszystko, przede wszystkim na to, żeby mieć relację z drugim człowiekiem, żeby się zatrzymać tak po prostu i żyć. Teraz, żeby się zatrzymać, nic nie robić i zwyczajnie odpocząć, nie jest łatwe. A nawet takiej zwyczajnej czynności, jak odpoczynek, musimy się uczyć.

Żyjemy w ciągłym pośpiechu, na co dzień przygniata nas nadmiar obowiązków i każda rzecz, która pozwoli nam tego czasu zaoszczędzić, jest na wagę złota. Chociażby taka dieta pudełkowa.



Czym jest dieta pudełkowa? 

Najprościej pisząc, to jedzenie, które zamawiasz sobie w pudełkach i pięć posiłków dziennie zostanie dostarczone prosto pod Twoje drzwi. Nie musisz już  zastanawiać się każdego dnia, co ugotować na obiad, nie musisz robić dużych zakupów w spożywczaku. Dla mnie często męczące jest to, że nie mam pomysłu na obiad. I najbardziej to mnie denerwuje, że nie wiem co ugotować, niż stanie przy garach. A tak codziennie można mieć pięć różnych posiłków. I najlepsze jest to, że możesz wybrać sobie dietę jaką tylko chcesz. Taki catering dietetyczny, który będzie odpowiadał Twoim potrzebom. 

Jak wybrać najlepszy catering dietetyczny? 

Najlepszy catering dietetyczny to taki, jaki będzie najlepszy dla nas, dla naszego zdrowia, a przede wszystkim smaczny. Można wybrać dietę dla wegetarian, wegan, bez ryb, dietę fat killer itd. Różne diety są w ofercie firmy, a jeśli nie ma takiej diety w ofercie, którą bylibyśmy zainteresowani, to możemy napisać do firmy i możemy liczyć na to, że dostaniemy dokładnie to, czego oczekujemy. 


Zrzucamy zbędne kalorię z dietą pudełkową! 

Nie jest łatwo zrzucić zbędne kilogramy po zimie, wie to każdy, kto chociaż raz spróbował się odchudzać. Na rynku jest mnóstwo różnych preparatów cud, które rzekomo pomogą szybko nam schudnąć. Ja nie wierzę w żadne tabletki ani inne super preparaty dietetyczne. Kiedyś sprawdziłam na własnej skórze. Kupiłam najbardziej rozreklamowane tabletki na odchudzanie i regularnie je stosowałam przez miesiąc. I wiecie ile schudłam? NIC! Dopiero zmiana nawyków żywieniowych i ćwiczenia pomogły mi w walce z kilogramami.  

Przy odchudzaniu nie jest łatwo stosować samodyscyplinę. Pokusy są w koło, ale fajnie by było gdyby ktoś tak pomyślał za nas. Można iść do dietetyka i opracować jadłospis z fachową pomocą. A można zamówić właśnie dietę pudełkową z pięcioma posiłkami dziennie i określoną liczbą kalorii. Ale i tutaj będzie potrzebna samodyscyplina, żeby nie podjadać między posiłkami. Myślę, że z prawidłowo skomponowaną dietą, samodyscypliną i ćwiczeniami, zbędne kilogramy nam nie straszne.

Często się własnie pisze o tym, jak zrzucić zbędne kilogramy, bo nadwaga to problem naszych czasów. Ale są też osoby, które mają inny problem, chcą przytyć. I tutaj również niezawodna może być dieta pudełkowa. 


Dla kogo dieta pudełkowa? 

- dla osób, które nie lubią gotować i ciągle nie mają pomysłu na obiad
- dla osób zapracowanych, które nie mają czasu ugotować sobie zdrowego posiłku. Zamiast zajadać się na szybko fast foodami warto skorzystać ze zdrowych posiłków.
- dla tych, którzy chcą zrzucić zbędne kilogramy albo chcą przytyć
- dla osób uczulonych na jakieś produkty. Mój synek ma bardzo duże uczulenie na jajko. A przecież jajko występuje w wielu posiłkach, ciastach, deserach. Uczę się przygotowywać posiłki bez jajek. Były już kopytka, naleśniki, a nawet szarlotka bez jajek. Jakby miała taką możliwość to chętnie zamówiłabym dla niego dietę bez jajeczną. 

Gdzie można zamówić taką dietę pudełkową? A chociażby tutaj: https://www.eatzone.pl/. Wybierasz odpowiednią dietę dla siebie, płacisz i możesz wyczekiwać kuriera z samymi pysznościami:)

Dieta pudełkowa jest idealnym rozwiązaniem dla zabieganych i zapracowanych. To wymysł naszych czasów, który ułatwia życie. I jak dla mnie to taka dieta ma prawie same plusy. Jedynym minusem dla mnie jest cena. Na dzień dzisiejszy nie stać mnie żeby zamówić taki catering dla wszystkich domowników, ale chciałabym kiedyś spróbować takich posiłków przygotowanych specjalnie na moje potrzeby. 

Co myślicie o takich dietach pudełkowych? Próbowałyście?

Pozdrawiam



patronem wpisu jest eatzone.pl
Czytaj dalej »

Kosmetyki malinami pachnące - idealne?

Idealne kosmetyki? Już nie tylko muszą być skuteczne, ale też wymaga się od niech, żeby ich używanie było samą przyjemnością. Czy te malinowe można zaliczyć do idealnych?




Peeling do ciała malinowy Balneokosmetyki - kosmetyk zawiera: leczniczą wodę, olej arganowy, wyciąg z alg, masło Shea, olej avocado. Ten peeling to połączenie kryształków cukrów i soli oraz kruszonych leśnych malin. Pięknie pachnie, jest dobrym zdzierakiem, nawilża i używanie go jest bardzo przyjemne.




Krem do twarzy malina Mokosh - kremik malutki bo ma tylko 15 ml, ale jest rewelacyjny. Bardzo dobrze nawilża i odżywia cerę, od razu matuje i skóra nie świeci się. A jeśli jeszcze dodam ten wspaniały malinowy zapach to jest kremik wprost idealny! 


 Peeling malinowy do ust Mokosh - o tym kosmetyku pisałam już tutaj i chociaż stosuję go od jakiegoś czasu to jeszcze troszkę mi go w słoiczku zostało. Malutki, a taki wydajny!



O tych kosmetykach śmiało mogę napisać, że są idealne, przynajmniej dla mnie.

Dobra, teraz czas dla Was. Jakie są Wasze idealne kosmetyki? 

Pozdrawiam



Czytaj dalej »

A miało być tak pięknie...

Ten dzień, najpiękniejszy w życiu. Dzień Twojego ślubu.
 W takim dniu wszystko widzimy w różowych kolorach. Oczami wyobraźni widzimy siebie z ukochaną osobą już na zawsze. Planujemy wspólną przyszłość, wymarzony dom z ogrodem, dzieci, pies. A my ciągle zakochani, młodzi, wpatrzeni w siebie, razem pokonując wszystkie problemy i przeciwności losu. Z czułością oglądając swoje pierwsze zmarszczki i siwe włosy i śpiewając "weź nie młodniej, weź się starzej..."

Miało być tak pięknie, a wychodzi różnie. Nasze plany i marzenia spotykają się z brutalną rzeczywistością. I coraz częściej w naszej głowie zaczyna pojawiać się słowo "rozwód".



Nie jestem zwolenniczką rozwodów i niestety, zawsze najbardziej cierpią na tym dzieci. Ale czasami rozwód jest ostatecznością, jest uwolnieniem od np: męża tyrana. To są trudne sprawy i trudne przypadki. Ale jeśli nie da się w ogóle uratować związku, nie mamy szans na dogadanie z partnerem, to w takim przypadku możemy liczyć na pomoc prawników. Adwokat rodzinny po zapoznaniu się z naszą sprawą powinien być wsparciem w tym trudnym dla nasz czasie. Takie osoby wiedzą jak prowadzić sprawy rodzinne dotyczące rozwodu, podziału majątku, ustalenia alimentów itd. Niektóre firmy zapewniają, że postarają się, żeby przeprowadzenie rozwodu i wszystko co z nim związane było jak najmniej stresujące i bolesne.Ale czy jest to tak na prawdę możliwe? Myślę, że jednak tego stresu i bólu nie da się niczym złagodzić. 

Nie jestem zwolenniczką rozwodów i uważam, że rozwód powinien być tylko i wyłącznie ostatecznością, a nie kaprysem. A tych rozwodów niestety jest coraz więcej. Niestety...

Pozdrawiam 



wpis sponsorowany
Czytaj dalej »

Pachnące olejki w Pachnących Inspiracjach

Jak na Pachnące Inspiracje przystało dzisiaj wpis o zapachach. Ostatnio poszalałam i nakupiłam trochę olejków zapachowych. 


Tak wygląda cała kolekcja:
- olejek cytrynowy
- waniliowy
- lawendowy
- o zapachu zielonej herbaty
- eukaliptusowy
Jeszcze tylko brakuje olejku o zapachu bzu:)


A żeby tego była mało, zamówiłam jeszcze kominek i teraz piękne zapachy unoszą się po domu. 


Jak wiadomo, olejki to nie tylko piękne zapachy do kominka, ale możemy stosować je również do kąpieli, do maseczek, do masażu, a nawet mogą umilić nam sprzątanie. Płatek kosmetyczny nasączamy ulubionym olejkiem i wciągamy odkurzaczem. Podczas odkurzania unosi się piękny zapach. Sprawdziłam, to działa:)




Olejki są też znakomitym sposobem na odstraszanie niechcianych gości np: komary, pchły, wszy. A czym wyczyścić trudno dostępne miejsca zabrudzone np: smarami albo olejami? Z pomocą przyjdzie nam myjka ultradźwiękowa. Technologię czyszczenia ultradźwiękami stosuje się w różnych dziedzinach np. w przemyśle, medycynie albo w warsztatach samochodowych. Zalety takiego czyszczenia:
- oszczędność wody i środków myjących
- oszczędność energii oraz czasu
- ekologiczna i ekonomiczna forma mycia
- skutecznie i szybko radzi sobie z oczyszczaniem powierzchni
- nie wymaga pracy ludzkich rąk, czy stałej obecności człowieka

Na czym to polega? Kilka słów od dystrybutora:

Ultradźwięki to fale dźwiękowe o zbyt wysokiej dla ludzkiego ucha częstotliwości. Czyszczenie ultradźwiękowe jest technologią wykorzystującą te fale. I chociaż dla nas są niesłyszalne, to generują proces, który wpływa na daną powierzchnie i umożliwia jej dokładne i równomierne oczyszczenie oraz odtłuszczenie, nawet w trudno dostępnych miejscach. Wspomniane wyżej zjawisko generowane przez fale dźwiękowe sprawia, że drgania przenikają przez materiał i właśnie w ten sposób usuwają cały brud z jego powierzchni. Ten proces jest w pełni bezpieczny nie tylko dla urządzeń, które zamierzamy wyczyścić, ale także dla człowieka. Będąc w pobliżu urządzenia narażeni na ultradźwięki, nie powinniśmy się obawiać, gdyż fale te nie są dla nas groźne.

Ultradźwiękami można też czyścić biżuterię dlatego ta metoda jest wykorzystywana w wielu zakładach jubilerskich.

Pozdrawiam



 wpis sponsorowany
Czytaj dalej »

Ostatnio przeczytane

Deszczowa majówka sprzyjała czytaniu. Co ostatnio udało mi się przeczytać i czy polecam?



"Dziewięć dni" - Rachel jest samotną matką. Pewnego razu wybiera się ze swoim synem na spacer. Pozwala mu pobiec przodem razem z psem. Po chwili orientuje się, że chłopca nigdzie nie ma. Rozpoczynają się poszukiwania, które nie dają rezultatów. Znajduje się tylko pies ze złamaną łapą. Akcja książki rozgrywa się w ciągu 9 dni. Są podejrzani, wychodzą na jaw liczne sekrety, główne podejrzenia skupiają się na matce. Zakończenie może zaskoczyć chociaż już troszkę wcześniej można domyśleć się kto jest prawdziwym winowajcą. Zawsze najciemniej pod latarnia.

Moja ocena 4/5


"Światło między oceanami" - Poruszająca opowieść o niszczycielskiej sile niewłaściwych wyborów. O złych decyzjach dobrych ludzi. O szczęściu, z którego tak trudno zrezygnować...

Tom po powrocie z wojny obejmuje posadę latarnika na wyspie Janus Rock. Tam odnajduję ciszę i spokój. Po jakimś czasie poznaje Isabel, kobietę, która postanawia dzielić z nim los na wyspie i zostaje jego żoną. Szczęśliwe małżeństwo zostaje wystawione na ciężką próbę. Isabel po poronieniach nie może mieć dzieci chociaż tego pragnie najbardziej na świecie.
Pewnego dnia do brzegu wyspy przybija łódź ze zwłokami mężczyzny i płaczącym niemowlęciem. Ulegając namowom żony,  Tom podejmuje decyzję, która będzie miała przykre konsekwencje w życiu wielu ludzi.

Piękna i wzruszająca historia. Polecam:) 

Moja ocena 5/5


 "Nie pozwól mu odejść" - Trzy lata temu czternastoletni Ethan, syn Zoe i Jake’a, wraz z przyjacielem Joshem wymknął się w nocy z domu. Doszło do nieszczęśliwego wypadku i obaj chłopcy utonęli. Pogrążona w żałobie rodzina przeprowadziła się do Londynu i próbuje zacząć życie na nowo. Czy jednak matka może się pogodzić z odejściem swojego dziecka?
Czas płynie, niby wszystko się układa, a rodzina stara się utrzymać równowagę.  Wtedy Zoe zaczyna otrzymywać anonimowe wiadomości, które sugerują, że jej syn nie zginał w wypadku. Kobieta podejmuje własne śledztwo i przez to wiele spraw wychodzi na jaw. Okazuje się, że każdy w rodzinie ma jakieś tajemnice, a życie rodziny Zoe oparte jest na kłamstwie. 

Mroczny thriller o ludzkich sekretach, które nigdy nie powinny wyjść na jaw.

Moja ocena 5/5


"Mieć wszystko" - Liz Ward wierzy, że może mieć wszystko, że wszystko uda jej się pogodzić. Błyskotliwą karierę z rolą matki i żony. Ale to nie jest takie proste. W pracy myśli i tęskni za dziećmi, w domu czuje, ze coś ją omija. W książce przedstawione jest odwieczny problem, z którym zmagają się kobiety. Praca czy dom? Kariera czy dzieci? I jak w tym wszystkim nie mieć wyrzutów sumienia? 

Książka dość gruba, ale historia ciekawa, chociaż na początku na ciekawą się nie zapowiadała. Ja długo ją czytałam z przerwami, ale podsumowując jest ok:)

Moja ocena: 4/5


"W dół" - pod koniec wakacji Courtlandowie przyjeżdżają w Góry Skaliste. Liczą, że ten wyjazd poskleja ich związek, a osiemnastoletnia córka Caitlin  będzie mogła sprawdzić się w bieganiu. Pierwszego ranka Caitlin i jej młodszy brat Sean idą pobiegać. Kilka godzin później rodzice dowiadują się, że ich syn leży w szpitalu, a córka zniknęła. Dla rodziny rozpoczyna się koszmar i poszukiwania, które nie przynoszą rezultatów. Kiedy przestać szukać?

Przyznaję, że trudno mi się czytało tę książkę, nie raz miałam ochotę rzucić ją w kąt. Akcja zawiła, napisana tak, że czasami trzeba było niektórych rzeczy się domyślać. Dopiero przy końcu tak na prawdę mnie zainteresowała. Wydawała się bardzo ciekawa, ale trochę mnie rozczarowała. Tak na prawdę to ciekawa historia, ale ciężko napisana. 

Moja ocena 3/5

"Wspaniałość Ambersonów" - kim są Ambersonowie? To najznakomitsza rodzina  w mieście. Mieszkają w wielkim domu, wydają wspaniałe przyjęcia. Isabel, dziedziczka fortuny, wychodzi za maż za człowieka, który całe życie jest oddany pracy i interesom. Isabel ma jedynego syna Georga, którego kocha i uwielbia ponad wszystko. Chłopiec jest rozpieszczany i rośnie w przeczuciu, że wszytko mu wolno i wszystko mu się należy. 
Po latach w mieście zjawia się przyjaciel Isabel z młodości. Teraz jest biznesmenem inwestującym w automobile. Wraz z nim przyjeżdża dorosła córka Lucy. 

George gardzi samochodami, a przyjaciel matki budzi w nim ogromną złość. Podświadomie chce, żeby świat się zatrzymał. 

Historia rozciąga się na lata, jest to opowieść i upadku pewnego stylu życia. 
"Wspaniałość Ambersonów" Wydawnictwo MG

Wydawnictwo MG

Moja ocena 3/5

Co ostatnio czytacie? Polecacie?

Pozdrawiam






Moja ocena 3/5
Czytaj dalej »

Majowa chwila relaksu z najnowszym Chillboxem:)

Majowe pudełeczko już dzisiaj do mnie dotarło. Jak zwykle z niecierpliwością wyczekane. Czy i tym razem zawartość zachwyca? Zobaczcie sami:



Z niekosmetycznych rzeczy to:
Książka kryminał "Dwie niedźwiedzice" - książki niestety nie zawsze trafiają w mój gust. Jak będzie tym razem to zobaczymy. 
Batonik energetyczny "Miodowy kłos" - baton wyprodukowany jest bez użycia chemicznych dodatków i ulepszaczy - 5.50 zł. Bardzo lubię takie przekąski i chwilę z kawą tylko dla siebie:)


Masło kawowe pod oczy 20,00 zł - naturalny produkt zawierający kofeinę oraz oleje z ziaren zielonej kawy. Produkt w pełni naturalny, ręcznie wytwarzany - tego produktu jestem bardzo ciekawa, zapach jest prześliczny kawowy, myślę, że się polubimy.


Świeca sojowa  16.90 zł - wyprodukowana z wosku sojowego, ręcznie robiona - o tej świecy mogę napisać tylko tyle, że zapach ma przepiękny. Na pewno będzie idealnym umilaczem każdego wieczoru. 


Pozostałe kosmetyki to:
Nawilżający balsam do ciała z aloesem - nie wiem jaka cena bo na karcie jest podany inny kosmetyk:( powinno być francuskie mleczko do ciała Eco Lab za 9,99 zł

Maseczka do twarzy - 7,90 zł
Peeling miodowy - 46 zł - lubię peelingi wszelakie, a ten na dodatek wspaniale pachnie więc czego chcieć więcej?

Kolejny raz wszystkie produkty z pudełka są takie jakie lubię. Nie ma zbędnych zapychaczy ani produktów, które tylko będą leżeć nieużywane. Znowu poznam ciekawe i naturalne kosmetyki. 

Coś wpadło Wam szczególnie w oko? Chcielibyście recenzję jakiegoś produktu?

Pozdrawiam

Czytaj dalej »

Kosmetyk pachnący bzem - mus do ciała Soap Szop

Maj to jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku i chociaż teraz pogoda nas nie rozpieszcza to dla mnie maj zawsze kojarzy się z zapachem bzu. I tylko szkoda, że tym bzem i jego zapachem możemy cieszyć się tak krótko. Dlatego uważam, że ten mus do ciała to kosmetyk całkowicie majowy, prześlicznie pachnący bzem. 


To jest naturalny, wegański mus do ciała, wytworzony ręcznie specjalnie dla Ciebie, Elaine blath. Połączenie nierafinowanych, czystych olejów roślinnych z upojnym aromatem słodkiego bzu i cierpkiego agrestu, pozostawia skórę odżywioną, nawilżoną i cudownie miękką. Iście Fantastyczną! 


Moja opinia:
Mus zamknięty jest z ciemnym słoiczku 60 ml. Jest gęsty i dobrze rozsmarowuje się na skórze, żeby dobrze nawilżyć skórę potrzebujemy niewielką ilość kosmetyku, dlatego chociaż słoiczek nie jest duży to jednak mus jest wydajny. Co do zapachu to jestem oczarowana, pachnie prześlicznie bzem. Zapach jest bardzo intensywny dlatego nie każdemu może to się podobać, a myślę, że kobietom w ciąży może nawet przeszkadzać. Ja natomiast bardzo lubię zapachowe kosmetyki dlatego ten przypadł mi do gustu. 

Kosmetyk po rozsmarowaniu tworzy na skórze tłustą warstwę, tak jakbyśmy posmarowali skórę olejkiem. Dopiero po kilku minutach ładnie się wchłania i pozostawia skórę bardzo dobrze nawilżoną. 


Podsumowując, mus jest ciekawy i miły w użyciu. Na pewno spodoba się tym, którzy lubią ładne i intensywne zapachy w kosmetykach. Na mały minus to może być ta tłusta warstwa pozostawiona  na skórze zaraz po nałożeniu. Trzeba trochę czasu, żeby kosmetyk dobrze się wchłonął. 

Znacie ten mus? Lubicie kosmetyki o mocnych zapachach?

Pozdrawiam

Czytaj dalej »

Przygotowania do ślubu, jak to wszystko ogarnąć?

Przygotowania do ślubu i sam ślub to sytuacje raczej stresujące. Trzeba wszystko ustalić, zaplanować, żeby ten dzień był niezapomniany zarówno dla gości i dla młodych. Ja nie robiłam dużego ślubu i wesela, a przygotowań też miałam całkiem sporo. Rok temu byłam na weselu siostry i też widziałam ile stresu ją kosztowały wszystkie przygotowania. Jak się do tego zabrać? Myślę, że i tak stresu się nie uniknie, ale można go troszkę zminimalizować i :


1. Wcześniej pozałatwiać niektóre sprawy takie jak: znalezienie odpowiedniej sali, zespołu, wodzireja. Najgorszą rzeczą jest zostawienie wszystkiego na ostatnią chwilę

2. Znaleźć wymarzoną sukienkę. I tu może pojawić się problem, bo wybór sukien ślubnych jest ogromny. Z siostrą wybierałyśmy się na poszukiwanie sukienki i przygotowałam się na wielogodzinne poszukiwania, przymiarki, bieganie od jednego salonu ślubnego do drugiego. 
Poszłyśmy do pierwszego salonu i na wystawie właśnie była wymarzona sukienka mojej siostry. Nie było szukania, biegania, mierzenia. Sukienka od razu jej się spodobała i mi zresztą też. 

3. Dobrać odpowiednie dodatki. Sukienka już jest i co dalej? Jakie buty, welon, diadem a może wianek na głowie? Bardzo ważną rolę pełni biżuteria ślubna. Ma być idealnym dodatkiem do sukienki i być taką wisienką na torcie. Salony ślubne mają biżuterię w swojej ofercie, ale nie zawsze możemy znaleźć idealną dla nas, dlatego w takim przypadku możemy pobuszować po internetowych sklepach. Odpowiednio dobrana biżuteria podkreśli urodę panny młodej i będzie doskonałą pamiątką. Ważne jest również żeby z biżuterią nie przesadzić i trzymać się zasady "mniej znaczy więcej". 

4. Zatrudnić organizatorkę ślubów. Jeśli budżet nam na to pozwala to warto znaleźć odpowiednią osobę, która zna się na rzeczy. Wiele spraw będziemy mogli jej powierzyć i tym samym uniknąć wielu stresów. 

Oprócz tego pozostaje jeszcze setka innych rzeczy do załatwienia np: jakie wybrać zaproszenia ślubne, ile gości i kogo zaprosić, jak pousadzać gości, wystrój sali itp. Sporo tego, ale jest to do ogarnięcia. A później już można tylko cieszyć się z idealnego ślubu i wesela.

A jak przygotowania wyglądały u Was? A może to wszytko jeszcze przed Wami? Piszcie:)

Pozdrawiam 

Czytaj dalej »

Niemiła niespodzianka na poczcie, wymiana książkowa, remont czyli mój kwiecień

Właśnie zdałam sobie sprawę, że czas na podsumowanie miesiąca. A że lubię takie podsumowania, to z przyjemnością biorę się za ten wpis. 


A w kwietniu:
- z niecierpliwością czekałam na wymianę książkową. A jak kwiecień to oczywiście, że wymiana, chociaż tym razem jakoś tak cicho o niej było. Do końca zastanawiałam się, czy się odbędzie, czy mi się coś nie pomyliło. Wymiana była, ale jakoś tak bez echa przeszła, bez takiego dreszczyku emocji, jaki zawsze towarzyszył. A i frekwencja malutka. Udało mi się tylko upolować dwie książki.


"Nie pozwól mu odejść" już przeczytała i mogę śmiało polecić. Druga książka jeszcze czeka na swoją kolej. A jak już jestem przy temacie wymiany, to spotkała  mnie bardzo niemiła niespodzianka na poczcie. Poszłam wysłać swoje książki i okazało się, że przesyłki niesamowicie zdrożały. Jeszcze niedawno za polecony priorytet płaciłam ok 11 zł, teraz jest to ponad 18! I tak teraz zastanawiam się nad alternatywą dla poczty. Może Paczka w Ruchu?

- Sukienka widmo widmem została. W ostatnim podsumowaniu klik pisałam, że długo czekam na sukienkę z pewnego sklepu. I na czekaniu się skończyło. Poszperałam w internecie i znalazłam inne poszkodowane klientki. Sukienki już nie dostanę, to wszystko jedno wielkie oszustwo, a sklepu już nie ma, wyświetla się tylko coś takiego:


Dowiedziałam się, że wcześniej działały sklepy o podobnych nazwach i też oszukiwały klientów. Dobrze, że nie skusiłam się na większe zakupy tylko na jedną sukienkę. Teraz będę trzymała się tylko sprawdzonych sklepów internetowych. Dużo kupuję przez internet, a to był pierwszy sklep, który mnie oszukał. Uważajcie na sklepy z podobnymi nazwami! 

- kwiecień był pod znakiem remontów, które jeszcze się nie skończyły. Remont z dzieciakami jest nieco skomplikowany, ale powoli dajemy radę. Dobrze, że święta mieliśmy wyjazdowe.

-  Z nowości w tym miesiącu, oprócz książek to ten boxik.


A jaki był Wasz kwiecień?

Pozdrawiam




Czytaj dalej »

Kerabione - na ratunek włosom i paznokciom:)

Od ponad miesiąca stosuję produkty Kerabione. Moje włosy i paznokcie potrzebowały tej kuracji. Włosy nadmiernie wypadały, a paznokcie zaczęły się łamać i pojawiały się na nich białe plamki. Na wiosnę organizm potrzebuje więcej witamin. Dlatego właśnie we właściwym czasie Kerabione przyszło mi z pomocą:)


1.Kerabione Booster Oils wzmacniające serum do włosów ze skłonnością do wypadania. 
W skład tego serum wchodzi:
olejek lawendowy
- regeneruje i rewitalizuje mieszki włosowe
- korzystnie wpływa na rozwój włosów
- zwalcza łupież i swędzenie
- posiada właściwości przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, antyoksydacyjne

olejek rozmarynowy
- hamuje wypadanie włosów i pobudza ich wzrost
- pobudza podskórne krążenie krwi
- posiada właściwości antyoksydacyjne, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne 

 

Serum mieści się w 4 szklanych buteleczkach, a każda buteleczka wystarcza na 4 użycia. Aplikacja jest bardzo wygodna, nakłada się preparat za pomocą pipety. Serum posiada oleistą konsystencję. Zapach jest bardzo wyraźny, lawendowy, co absolutnie mi nie przeszkadzało. Po nałożeniu należy preparat dobrze wetrzeć w głowę i pozostawić na około 20 minut. Ze zmyciem nie ma żadnego problemu. Produkt nie uczula, nie powoduje pieczenia ani żadnego innego dyskomfortu, bardzo przyjemny w użyciu. 


2. Kapsułki Kerabione dla uzupełnienia niedoborów substancji odżywczych i budulcowych.

Kerabione: 





W opakowaniu znajduje się 60 kapsułek czyli opakowanie starcza dokładnie na miesiąc. Kapsułki są łatwe w połknięciu i nie mają nieprzyjemnego smaku. 


3 Szampon do włosów ze skłonnością do wypadania, z olejkami eterycznymi do włosów suchych, uszkodzonych, cienkich albo po intensywnych zabiegach stylizacyjnych. Odpowiedni do wszystkich typów włosów dla kobiet i mężczyzn. Posiada olejki eteryczne: lawendowy, rozmarynowy, cedrowy


Ten szampon to uzupełnienie całej kuracji. Bardzo dobrze zmywa serum. Dobrze się pieni i ładnie pachnie. 

Co mi dała miesięczna kuracja?
Na pewno zauważyłam znacznie mniejsze wypadanie włosów, dodatkowo są bardziej lśniące. Jeszcze całej kuracji nie skończyłam więc myślę, że po zakończeniu będzie tylko lepiej. A jeśli chodzi o paznokcie to w końcu przestały się łamać i zmniejszyła się ilość białych plamek. 

Więcej o produktach Kerabione możecie przeczytać na stronie http://kerabione.pl/
A produkty Kerabione dostępne są w wybranych aptekach.

Znacie te produkty? Ktoś już przetestował?

Pozdrawiam




Czytaj dalej »
Do góry