Własna firma - marzenie wielu z nas

 Dawno, dawno temu....No może nie aż tak dawno, ale kiedy zaczynałam blogować, pojawiło się marzenie o własnej firmie. Być sobie szefem, samemu za wszystko odpowiadać. Nie mieć nad sobą upierdliwego kierownika i samemu dyktować zasady. Brzmi znajomo prawda? Myślę, że nie jedna osoba takie marzenie miała. O czym marzyłam ja?


Od kiedy moją pasją stało się rękodzieło marzyła mi się firma z tym związana. Ja będę robić to, co jest moją pasją, a ludzie będą kupować. Proste. Z czasem otworzę swój sklep z rękodziełem, może małą galerię. Marzenia swoje, a rzeczywistość swoje. Malowałam, wystawiałam swoje prace, jeździłam po jarmarkach. I w końcu stwierdziłam, że rękodzieło to ciężki kawałek chleba. Często niedoceniany wcale. I chociaż dalej kocham rękodzieło, patrzę na życie bardziej realnie. I podziwiam osoby, którym się udało, osoby z pasją, które założyły firmę i ciągle rozwijają się w swojej dziedzinie. Dlatego jak tylko mogę wspieram rękodzielników, poprzez zakup ich prac. Wiem, jak to jest dla nich ważne. Sama kiedyś byłam po drugiej stronie:)


Kiedy jeszcze marzyła mi się firma to zawsze wiedziałam jedno. Będę miała swoją księgową, kogoś, kto ogarnie te wszystkie rachunki, faktury. Bo ja całkiem do tego głowy nie mam. Do księgowości po prostu się nie nadaję. Wiem, że istnieje wiele firm, które pomagają dużym oraz mały przedsiębiorstwom, np. kpsterling.pl . Firma świadczy przeróżne usługi księgowe takie jak: księgowość handlowa, obsługa spółek z o.o oraz spółek akcyjnych. Obsługa płac i kadr, a nawet obsługa księgowa w języku angielskim. Myślę, że każdy przedsiębiorca, dzięki takim firmom, ma znacznie ułatwioną pracę. Dodatkowo można wybrać sobie dowolny pakiet księgowy w korzystnej dla nas cenie. Warto zaufać w takiej dziedzinie profesjonalistom i ze spokojem prowadzić swoją wymarzoną firmę:) 

Swojej galerii nie otworzyłam, ale marzenie spełniłam w inny sposób. Ta galeria po prostu powstała w książce:) 


I wiem jedno - warto spełniać swoje marzenia!

Marzyliście kiedyś o własnej firmie? Jeśli tak, to co to miało być? A może marzenia już się spełniły?

Pozdrawiam


post reklamowy

Coś dla najmłodszych - Emilka i potwory z legend

 Wiadomo, dzieci boją się ciemności, dzieci boją się potworów. A jak najlepiej oswoić swoje dzieci z tymi "strasznymi tematami? To proste. Poczytać im książkę "Emilka i potwory z legend".

Książka opowiada o małej dziewczynce, która bała się ciemności i oczywiście potworów. Chociaż rodzice zapewniali, że jest inaczej, że potwory nie istnieją, jednak strach wracał wieczorem. I nawet we snach widziała potwory. Aż pewnego razu odwiedził ją niespodziewany gość...


Książka jest dużego formaty, bardzo ładnie wydana. Obrazki w środku zachwycają. Dodatkowo w książce można pomalować potwory, stworzyć własnego potwora oraz zastanowić się nad niektórymi pytaniami i rozwiązać zadania. 



Dzięki tej historii mamy okazję, żeby porozmawiać z dzieckiem o "Strasznych" tematach. Wyjaśnić jak to jest z tymi strachami i potworami. Oraz sami możemy dowiedzieć się dlaczego potwory nie mieszkają pod łóżkiem:) 

Może się wydawać, że książka jest dla dziewczynek. Nic bardziej mylnego. Mój najmłodszy syn ciągle prosi, żeby poczytać mu o potworach. Książką jest zafascynowany, a taka reakcja dziecka to chyba najlepsza recenzja książki:) 

Dzięki Wydawnictwu Lemoniada, mogłam bardziej poznać ten potworny świat. A książkę bardzo polecam:) 

Pozdrawiam:)


współpraca

Ostatni list z Grecji

 Po przeczytaniu tej książki od razu zapragnęłam przenieść się do Grecji. A , że tam nigdy nie byłam to tym bardziej chciałabym zobaczyć te wszystkie miejsca opisane w książce. "Ostatni list z Grecji" to książka idealna na wakacje. Teraz zostaje mi już tylko przejrzeć tanie loty, żeby znaleźć się w tym uroczym miejscu:) 

A wracając do książki.

Opis :

Sophie, zdruzgotana po śmieci matki, pragnie uciec z pustego domu pełnego wspomnień i życia, które nie układa się tak, jak sobie wyobrażała.

Kiedy odkrywa, że jeden z obrazów jej matki może znajdować się w Metoni, w Grecji, zyskuje idealną wymówkę, aby na moment uwolnić się od swojego życia, i wyrusza na misję poszukiwawczą. Nie zdaje sobie sprawy, co ją czeka w tym idyllicznym miasteczku.

Sophie nie tylko odkrywa tajemnice swojej matki, lecz także znajduje niespodziewany romans, a jeśli tylko zaryzykuje, również szansę na szczęście…

Czy podążanie śladami matki pozwoli Sophie odkryć własne przeznaczenie?

 
W książce widać, że autorka bardzo dobrze zna Grecje, wszystkie zwyczaje, obrzędy, potrawy. I bardzo szczegółowo przedstawiła to czytelnikom. Możemy poczuć się jakbyśmy właśnie tam byli, poczuć smaki i zapachy tego kraju. I to duży plus. W książce poznajemy Sophie, która nie może poradzić sobie ze stratą matki. Możemy odczuć emocje, jakie targają główną bohaterką. Ból, tęsknota, niepewność. Autorka porusza problemy takie jak: przemoc w związku, starania o dziecko, utrata ciąży i wiele innych. Zwraca uwagę, że prawdziwe szczęście kryje się za odważnymi wyborami. Czasami warto wyjść ze swojej strefy komfortu, zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę, żeby odnaleźć swoje prawdziwe szczęście, swoje przeznaczenie. 

Książkę czytało mi się bardzo dobrze, jakbym była tam razem z Sophie. Mały minus za zbyt dużo opisów i przemyśleń bohaterki. Ale ogólnie cała historia na duży plus.

Dziękuję Wydawnictwu Muza za możliwość przeczytania tej książki.

Pozdrawiam


współpraca recenzencka

Zostań już na zawsze

 Niedawno swoją premierę miała kolejna książka Ilony Gołębiewskiej "Zostań już na zawsze". To kontynuacja poprzednich części, których akcja dzieje się w małej miejscowości w Budlewicach na Mazurach. Mimo, że jest to kontynuacja, książkę spokojnie można czytać bez znajomości poprzednich części. Autorka przedstawia losy najmłodszej z sióstr, Kamili. 

Opis wydawcy:

Czasami przychodzi taki dzień, kiedy trzeba wszystko zostawić za sobą i odważnie ruszyć w nieznane. Kamila Bardo wie, co to znaczy stanąć na życiowym zakręcie. Niedawno wróciła do Polski i w stolicy układa swoje życie. Ma ciekawą pracę, średnio udany związek, ale z nadzieją patrzy w przyszłość.

Jednak życie Kamili zaczyna się komplikować. W pracy pada ofiarą mobbingu ze strony przełożonego, związek z Hubertem przechodzi kryzys, a na jej drodze pojawia się ktoś z przeszłości. Chcąc ratować siebie, nawiązuje kontakt z bratem i za jego namową po kilkunastu latach odwiedza rodzinne Budlewice na Mazurach. To powoduje wiele zmian. Kamila ucieka z pracy i dostaje nową w salonie meblowym brata, nadzoruje rewitalizację starego ogrodu i próbuje naprawić złe relacje z matką. Poznaje również Janka, architekta krajobrazu, którego pamięta z czasów dzieciństwa. Boi się wyznać mu swoje tajemnice, przez które grozi jej prawdziwe niebezpieczeństwo…

Czy życie z dala od rodziny może dać szczęście? Co jest lepsze – szczery związek czy niezobowiązująca relacja? Czy warto żyć przeszłością?

 

Główną bohaterką jest Kamila, która ucieka najpierw ze swojego rodzinnego domu, później ucieka przed przeszłością.  Dziewczyna ma pewne mroczne tajemnice, jednak chce odmienić swoje życie. Jej życie nie jest usłane różami. Ma pracę, chłopaka Huberta, ale czuje, że nie jest w tym miejscu, w którym powinna być. Dlatego z obawą, ale wraca w końcu do domu. 
Książkę czyta się szybko, dzięki stylowi autorki. Chociaż porusza poważne problemy, wszystko przedstawione jest w lekki sposób. Autorka pokazuje, że warto spełniać swoje marzenia, a życie, nawet jeśli jest miejscami ciężki, potrafi jeszcze miło zaskoczyć. 

Książka w sam raz na wakacje. Jeśli lubicie lekkie i niewymagające lektury to spokojnie możecie sięgnąć po tę pozycję. 

Dziękuję wydawnictwu Muza za egzemplarz do recenzji.

Pozdrawiam



współpraca recenzencka
 




Beautiful Graves

 Przeczytałam kilka książek L.J. Shen. Jedne podobały mi się bardziej, inne mniej. Ale książka "Beautiful Graves" jest wyjątkowa, tak inna niż poprzednie. Dlaczego? 


Opis wydawcy:

Podobno wraz z pierwszą miłością kończy się okres niewinności.

Pod tymi słowami mogłaby się podpisać Everlynne Lawson, której pierwszy romans zakończył się złamanym sercem i stratą bliskiej osoby, a śmierć zdaje się nie odstępować jej na krok.

Po wielkiej tragedii Everlynne traci zainteresowanie wszystkim – marzeniami, rodziną i Joem, jej bratnią duszą.

Kierowana poczuciem winy, postanawia zaszyć się w Salem, w stanie Massachusetts. Buduje wokół siebie mur i żyje z dnia na dzień, unikając radości, której ważni dla niej ludzie zostali przez nią pozbawieni. Kiedy jednak poznaje tajemniczego, przystojnego Dominica, życie w osamotnieniu staje się znacznie trudniejsze. Dominic stanowi przeciwieństwo Everlynne, jest spontaniczny, optymistyczny, celebruje życie. I zależy mu na niej.

Everlynne właśnie zaczyna odmieniać swój los, gdy nagle otwierają się stare rany, boleśniejsze niż kiedykolwiek.
Nie ma nic gorszego niż miłość do dwóch mężczyzn.
Szczególnie jeśli jeden z nich cię nienawidzi.



Na początku poznajemy osiemnastoletnią Everlynne. Dziewczyna  udaje się wraz z przyjaciółką na wycieczkę do Hiszpanii. A tam poznaje swoją drugą połówkę, bratnią duszę, po prostu chłopaka idealnego - Joe. Wyjazd dobiega końca i zakochani obiecują sobie, że się jeszcze spotkają. Ever ma czekać na Joe, który chce jeszcze pojeździć po świecie i skończyć pisać swoją pierwszą książkę. I tak rozjeżdżają się w różne strony. Kolejny rozdział zaczyna się sześć lat później.

 Byłam bardzo ciekawa czy miłość przetrwała. Jednak jak czytałam, nie ma już Joe, Ever nie mieszka w swoim rodzinnym mieście i nie ma nawet jej przyjaciółki. Teraz mieszka w Salem z kotem oraz współlokatorką Norą. I ciągle, podczas czytania, pojawiało się jedno pytanie, co się stało z dawnym życiem dziewczyny? Z każdą kartką moja ciekawość wzrastała. Bo musiało coś wydarzyć się strasznego, co zmieniło życie głównej bohaterki na zawsze. Z chwilą dalszego czytania wszystko powoli się wyjaśnia, jednak nie do końca rozumiałam wybór i postępowanie Ever.

 Autorka w powieści buduje napięcie. Są momenty wzruszenia, niedowierzenia, pojawia się współczucie, a przy tym kibicowanie bohaterom. Poruszona jest kwestia utraty bardzo bliskiej osoby. I to nie jednej. 

Historia Everlynne jest pełna pasji i cierpienia. A ona sama musi dokonać wyboru, który będzie chyba najtrudniejszy w całym jej życiu.

Książkę czytało mi się bardzo dobrze. Przepadłam w tej historii. Jeden minus to taki, że przy końcu trochę denerwowała mnie Ever. Denerwowało mnie to jej niezdecydowanie. Raz robiła krok do przodu, zaraz później dwa do tyłu. I tak ciągle. Ale ogólnie cała historia na plus. Polecam, na wakacje idealna:) 

Dziękuję Wydawnictwu Luna za możliwość przeczytania tej książki:)

Pozdrawiam


współpraca recenzencka

Jakie są Twoje ulubione perfumy?

 Perfumy kochają zarówno kobiety jak i mężczyźni. A nawet już są produkowane perfumy dla dzieci. 

Piękne zapachy pobudzają zmysły, sprawiają, że możemy poczuć się bardziej pewnymi siebie, po prostu wyjątkowo. Dlatego ważne jest, żeby dobrać odpowiednio perfumy dla siebie, ponieważ nie każde pachną tak samo na skórze. 

Historia perfum sięga do starożytności. Były obecne już w starożytnym Egipcie. Olejków eterycznych używano do balsamowania ciał oraz przy różnych rytuałach religijnych. 

Z czego są robione perfumy? 

Jak podaje Wikipedia:

"Perfumy składają się z mieszaniny związków zapachowych, które są nazywane olejkami zapachowymi, środków homogenizujących i wzmacniających oraz rozpuszczalnika, którym zazwyczaj jest etanol lub mieszanina lekkich alkoholi alifatycznych."

Najczęściej do produkcji perfum wykorzystuje się rośliny takie jak: wanilia, róża, lawenda, jaśmin, fiołek, drzewo sandałowe i wiele innych. W zależności od koncentracji zapachu wyróżnia się: perfumy, wody perfumowane, wody toaletowe, wody kolońskie oraz wody odświeżające. 



Co trzeba pamiętać przy przechowywaniu i używaniu perfum? 

Należy trzymać perfumy z dala od światła i ciepła. Nie należy mieszać ze sobą zapachów. Najlepiej używać zestawu całej linii zapachowej: balsamy, kremy dezodoranty. Nasz nos przyzwyczaja się do zapachów i po jakimś czasie nasze ulubione perfumy mogą pozostać mało wyczuwalne, dlatego warto zmieniać zapachy raz na jakiś czas. Można dobierać perfumy do pory dnia. Na przykład rano łagodniejsze zapachy, wieczorem bardziej intensywniejsze. Oraz po pory roku, latem lekkie owocowe lub kwiatowe. Zimą bardziej intensywne np. z nutą orientu. 

Perfumy mają nie tylko ładnie pachnieć ale również ładnie wyglądać na naszej toaletce, dlatego wygląd flakonika również jest bardzo ważny. Oryginalne zapachy i flakony znajdziemy w wielu sklepach stacjonarnych lub internetowych. 

Jakie są Twoje ulubione perfumy?

Pozdrawiam



wpis sponsorowany, współpraca barterowa

Roślina o cudownych właściwościach - len

 Len jest powszechnie znany i lubiany. Ubrania z lnu cieszą się zawsze dużą popularnością. Są nie tylko ładne, ale również świetnie sprawdzają się latem podczas upałów. Ale len to nie tylko ubrania ale również torebki, woreczki, pościel, obrusy, serwetki i co tylko można sobie wymarzyć. 



Właściwości lnu są nieocenione:

- len nie jest alergiczny

- nie elektryzuje się

- materiał chłodzi latem i jest idealny na upalne dni

- posiada właściwości bakteriobójcze

- mole za nim nie przepadają

Jakby dobrze poszukać tych właściwości można byłoby znaleźć o wiele więcej. 



W sklepie https://szyjemykolorem.pl/ znajdziemy przeróżne cudeńka właśnie z lnu. Każda rzecz jest niepowtarzalna i zrobiona z pasją. Można również zamówić personalizowane prezenty. Co dostaniemy w sklepie? Wszystko co można zrobić z lnu, nawet haftowane magnesy na lodówkę. A poza tym torby, plecaki, fartuchy, poszewki, podkładki na stół i wiele więcej. Warto zapoznać się z asortymentem, postawić na ekologię. A może nawet znaleźć ciekawy pomysł na prezent?

Lubicie len? Ja bardzo! 

Pozdrawiam


Wpis sponsorowany 

SEJF

:)