Historia pewnego morderstwa

Bardzo lubię powieści Danki Braun. Dobrze się czytają, poza tym bohaterowie niebanalni i historie lubią zaskakiwać. Pomimo, że przeczytałam kilka powieści autorki, to nie miałam okazji przeczytać nic z sagi o rodzinie Orłowskich.  Aż w moje ręce wpadła szósta część tej sagi. Czy trudno mi było się odnaleźć bez znajomości wcześniejszych części? 


Opis wydawcy:

Orłowscy z córką Izą i jej mężem Johanem przyjeżdżają do włoskiego kurortu Madonna di Campiglio, by obchodzić okrągłe urodziny wspólnika. Ku zaskoczeniu wszystkich w hotelu przebywa również dawna kochanka Johana, Camilla Vogel. Obecność kobiety wzbudza niepokój zazdrosnej o męża Izy.

Zimowy wypoczynek zakłóca wybuch epidemii spowodowanej nową chorobą COVID-19. Wkrótce z powodu koronawirusa umiera Camilla Vogel, co powoduje panikę u gości hotelowych. Na szczęście Orłowcy okazują się zdrowi i po odbyciu kwarantanny wracają do Polski. Nieoczekiwanie pod koniec czerwca, kiedy Europa ponownie otwiera granice, rodzina zostaje wezwana przez policję do ponownego przyjazdu do Madonna di Campiglio. Okazało się bowiem, że przyczyną śmierci Camilli nie był koronawirus – kobieta została zamordowana. Nie ulega wątpliwości, że sprawcą musi być jeden z gości spędzających ferie w hotelu Stella. Śledztwo prowadzi komisarz Henri Kraft.


Przyznaję, na początku strasznie miałam mętlik w głowie, nie wiedziałam kto jest kim, a tych postaci pojawiło się sporo. Bez znajomości wcześniejszych losów bohaterów trudno było się odnaleźć. Ale tylko na początku. Autorka była przygotowana na takich czytelników jak ja, dlatego w powieści umieściła ściągawkę, w której były przedstawione wszystkie osoby występujące w książce. Kto jest kim, kto jest czyim mężem, wnukiem, dzieckiem itd.  Nie raz z tej ściągawki korzystałam i już po kilku rozdziałach wszystko było jasne. Tym bardziej, że autorka również wspomina o wydarzeniach wcześniejszych więc wszystko się ładnie ułożyło w jedną całość. 

Historia ciekawa, a zaczyna się praktycznie przed samym wybuchem pandemii. Rodzina Orłowskich zostaje zatrzymana w hotelu Stella na kwarantannie. Wrócą do domu już w innej rzeczywistości. Do tego dochodzi tajemnicza śmierć, która okazuje się morderstwem. I pojawia się pytanie, które pojawia się w każdym kryminale: Kto jest zabójcą. Rozpoczyna się śledztwo, a sprawy coraz bardziej się komplikują. Ja mam taki dziwny nawyk, że często zanim przeczytam książkę, czytam ostatnią stronę. I przez to zepsułam sobie radość z czytania i typowania mordercy, bo na ostatniej stronie dokładnie jest napisane kto to zrobił. Nie czytajcie ostatniej strony przed przeczytaniem całości, ponieważ na pewno wcześniej nie wpadniecie na trop zabójcy:) 

Książkę świetnie się czytało i bardzo miło mi było poznać rodzinę Orłowskich. Teraz wiem, że mam do nadrobienia pięć wcześniejszych tomów. Warto:)

Znacie książki Danki Braun? 

Wpis powstał dzięki współpracy z Wydawnictwem Prozami 

Pozdrawiam



Komentarze

:)

SEjf