Zapomniałam, że cię kocham

 Bardzo lubię historie, w których jest wątek utraty pamięci. Takie książki zazwyczaj skrywają niepowtarzalną opowieść. Bo jak się straci pamięć to wszystko może się wydarzyć. Wtedy można spojrzeć na życie całkiem inaczej, wszystko przewartościować. 

Po opisie i okładce, która bardzo mi się podoba, liczyłam na bardzo wiele biorąc tę książkę do ręki. 

Opis Wydawcy:

Z pamięcią bywa różnie... zwłaszcza przed ślubem

Lilianna Maria Sawka, znana producentka muzyczna, ma dwa poważne problemy.

Po pierwsze, z pełną mocą służbowego SUV-a wjechała w słup energetyczny, odcinając prąd kilku przydrożnym gospodarstwom. Po drugie, na skutek szoku, siły wyższej albo wyjątkowego pecha, straciła pamięć.

I umknął jej fakt, że za parę tygodni wychodzi za mąż.

Czasu do ślubu z Tymonem Korneckim, popularnym muzykiem, zostało niewiele, a im bardziej kobieta stara się odzyskać wspomnienia, tym więcej ma wątpliwości. Zwłaszcza że obrazy, które zaczynają do niej powracać, kierują ją ku komuś zupełnie innemu.

A to dopiero początek kłopotów, bo z połączenia polskiej wsi, gór, muzyki, przyjaźni, odrobiny szaleństwa i totalnego chaosu mogą wyniknąć tylko dwie rzeczy.

Naprawdę wielka katastrofa albo… wielka miłość.



Co można się spodziewać po takim opisie? Fantastycznej książki, pełnej emocji, zagadek. Niestety, nic takiego nie otrzymałam. Nie polubiłam żadnego z bohaterów, zachowanie Liliany było miejscami dziwne. Jakby sama nie wiedziała czego chce. Oczywiście, straciła pamięć, była zagubiona, jednak to jej do końca nie usprawiedliwia. 

Pomysł na książkę był rewelacyjny. Dziewczyna traci pamięć na kilka tygodni przed ślubem. Nie pamięta narzeczonego, za to do kogoś innego zaczyna mieć ciepłe uczucia. Ktoś inny zaprząta jej myśli. Dlaczego? Co wydarzyło się kiedyś, że inny mężczyzna zajmuje jej serce? Tutaj musi kryć się jakaś tajemnica, coś musiało się wydarzyć. Jednak... No właśnie nie wydarzyło się coś na co liczyłam, coś co podkręciłoby całą akcję. Zabrakło właśnie tego COŚ!

Ogólnie w książce panował taki chaos. Od samego początku, zaczynając od ucieczki ze szpitala. Potem nie było lepiej. Styl pisania autorki nie przypadł mi do gustu. 

Podsumowując, pomysł na książkę rewelacja. Z wykonaniem już różnie. Książka nie jest zła, zbiera pozytywne recenzje, ma swoich fanów, jednak mnie nie zachwyciła. Styl, wykonanie to nie moje klimaty. A szkoda. Nie lubię pisać takich recenzji, zawsze przychodzi mi to z trudem.  Jednak to jest tylko moje zdanie, a najlepiej przekonać się samemu i sprawdzić:)

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Amare

Alfa

 Kto pierwszy, ten umiera.

Jak zobaczyłam nową książkę autora i to, że powraca seria z komisarzem Lichym, bardzo się ucieszyłam. Ostatnią książkę z tej serii autor zakończył tak, że nie wiedziała, czy ten Lichy się zabił, czy może jednak przeżył. Bo wszystko wskazywało, że jednak kolejnych części nie będzie, a główny bohater sam wybrał się na tamten świat. Ale Lichy ma to do siebie, że zawsze spada na cztery łapy:) I dobrze. Dzięki temu mamy kolejny tom, a ja mam nadzieję, że nie ostatni:)

Opis Wydawnictwa:

KOMISARZ L ICHY POWRACA

MIŁOŚĆ CIERPLIWA JEST, ŁASKAWA JEST. DO CZASU.
Prokurator, która nie chce wracać w rodzinne strony. Były gliniarz, który nie chce wracać do służby. Połączy ich przerażająca zbrodnia, o której jeszcze latami szeptać będą mazurskie wsie. Czy opowieść o Niechcianych Córkach to tylko kolejna lokalna klechda? Czy wspominane z trwogą dawne czarownice wciąż kryją się po wsiach i rzucają uroki?
Gdy zima huczy na Mazurach, a nad jeziorami niesie się wycie wilków, gdy zewsząd słychać nawoływanie śmierci, Lichy musi w końcu zdecydować, jak bardzo pragnie żyć.
Grzegorz Brudnik powraca z długo wyczekiwaną opowieścią o komisarzu Rafale Lichym, by sprawdzić, czy zagubiony człowiek może zagubić się jeszcze bardziej. W tej wędrówce przez skute lodem jeziora, przysypane śniegiem lasy i otulone zimową mgłą Giżycko towarzyszy mu wierny przyjaciel, którego czuły nos będzie dla nich jedynym przewodnikiem.



Rafał Lichy postawił na całkowitą zmianę swojego życia. Przeprowadził się na Mazury. Żyje sobie spokojnie ze swoim psem i zajmuje się robieniem zdjęć. Po czterech próbach samobójczych dochodzi do wniosku, że jednak bardzo chce żyć. Niespodziewanie i wbrew sobie zostaje wciągnięty w śledztwo, które, chociaż tego nie planował, pochłonie go bez reszty. Są trupy i to nie jeden. Są zagadki i tajemnice. Dziwne opowieści o Niechcianych Córkach, wilki, czarownice. A wszystko to odbywa na zimowych Mazurach. Opisy bardzo dokładnie oddają klimat całej historii. Błyskotliwe i zabawne dialogi nie raz wywołają uśmiech na twarzy. Autor ma specyficzne poczucie humoru i styl pisania, który bardzo mi odpowiada:)

Cała historia wciąga i nie daje się odłożyć, a książka chociaż nie małych rozmiarów bo ponad 500 stron, czytała się błyskawicznie. 
Bardzo polecam całą serię, a najlepsze jest to, że autor obiecał więcej tomów z komisarzem Rafałem Lichym w roli głównej. A ja już nie mogę się doczekać. 

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia

Złapać oddech

 "Najtrudniej jest złapać pierwszy oddech. Wtedy trzeba się zatrzymać i mocno skupić. Gdy się uda, jest już tylko lepiej."

Lubię książki, które opowiadają o ludziach gór. O ludziach, których pasją jest wspinaczka. Zawsze zastanawiałam się co tych ludzi tak pcha do tego, żeby ryzykować życie. Chęć zdobywania kolejnych szczytów jest tak wielka, że nie liczą się z niebezpieczeństwami. Latami przygotowują do wyprawy, gromadzą środki, czasami wyprzedają swoje majątki. Pasja czy czyste szaleństwo? Nałóg czy miłość do gór?

W książce "Złapać oddech" jest poruszany ten temat. 

Daniel w górach podczas wyprawy na K2 stracił ukochaną. Zmarła podczas schodzenia. Długo nie mógł się z tym pogodzić, częściowo też obwiniał siebie za jej śmierć. Ojciec Daniela również poświęcił się górom i one też powoli go zabijały. Matka drżała ze strachu kiedy tylko syn wyruszał na kolejną wyprawę. Tym razem Daniel chce wyruszyć po raz ostatni, a jego celem jest góra gór Everest. Z ekipą szuka sponsora i trafia do firmy Liwi i jej narzeczonego.

Liwia tkwi z toksycznym związku. Razem z narzeczonym Robertem prowadzą firmę, a ich ślub zbliża się wielkimi krokami. Dziewczyna powoli odkrywa prawdziwą twarz narzeczonego i coraz częściej się zastanawia, czy ten ślub nie jest pomyłką. Pewnego razu do jej firmy trafia Daniel w sprawie sponsoringu wyprawy na Everest. Dziewczyna zgadza się, ale pod warunkiem, że wezmą ją ze sobą. Czy taka wyprawa w ogóle ma sens? I co na to narzeczony Liwi?


"Everest jest chyba jedynym ośmiotysięcznikiem, do którego można podejść, posiadając ogromne środki finansowe. Natomiast błędem jest myślenie, że na szczyt może wejść każdy. To nie jest prawda. Niemal każdy może spróbować, ale wejście bez przygotowania i umiejętności jest po prostu ekskluzywną i cholernie drogą formą próby samobójczej". 

Cała powieść skupia się przede wszystkim na relacji Daniela i Liwi. Uczucie wybucha praktycznie od pierwszego wejrzenia. Cały czas jest chemia między nimi, ale Liwia nie może zostawić swojego życia. Ma swoje mroczne tajemnice. Czy uda im się pokonać przeciwności i być razem?

Temat i pomysł na książkę bardzo fajny. Górskie krajobrazy, zdobywanie najwyższej góry świata. Możemy poznać warunki, w jakich trzeba żyć decydując się na taką przygodę. Trochę liczyłam na więcej szczegółów odnośnie wspinaczki, ale cała historia na duży plus. Może się wydawać, że jest przewidywalna, ale autorka  nie raz zaskoczy, zwłaszcza przy końcu. Emocje gwarantowane:)

Jeśli lubicie klimaty gór, tajemnice, mroczną przeszłość bohaterów to koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Polecam:)

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Amare




Pokochaj mnie jutro

 "Kiedy byłam mała, miłość wydawała mi się czarno - białym zjawiskiem, jednoznacznym i prostym. A tymczasem okazała się tak delikatna i nietrwała. Nikt ci nie powie, że zawiera tysiące odcieni szarości. Że to wszystko jest takie zawikłane."

Co zrobisz, kiedy dostaniesz list z przyszłości?

Lubię książki z motywami listów. A tutaj mamy coś więcej, list z przyszłości. Coś kompletnie nierealnego i niewyobrażalnego. Ale w literaturze wszystko może się zdarzyć, co uważam za piękne. List z przyszłości? Dlaczego nie?

Emma jest siedemnastolatką, która ciągle nie może pogodzić się z rozwodem rodziców. Fakt, minęło już kilka lat, każdy mógł się do tego przyzwyczaić, jakoś ułożyć swoje życie na nowo. Ona jednak straciła poczucie bezpieczeństwa i wiarę w miłość. Kiedyś w nią wierzyła, jak rodzice się kochali. A potem nagle kochać przestali i jej bezpieczny świat rozsypał się w mgnieniu oka. Jaki jest w tym wszystkim sens? Po co zaczynać związki skoro tak szybko mogą się skończyć? Miłość na zawsze? Bzdura!

Dziewczyna robi co może, żeby ułatwić codzienne życie swojej schorowanej matce i dziadkowi. Sprząta domy, żeby jakoś utrzymać się finansowo na powierzchni. Gra na skrzypcach i jest w tym dobra, jednak myśli, żeby zrezygnować z wyjazdu na studia, bo nie chce zostawiać swoich bliskich, którzy bez niej raczej sobie nie poradzą. Pewnego razu wszystko się zmienia kiedy dostaje tajemniczy list. List z przyszłości od kogoś, kto ją kocha. Kogoś, kto zna jej sekrety i dla tego kogoś dziewczyna jest miłością życia. Wydaje się to wszystko żartem, ale pojawiają się kolejne listy. Emma postanawia przeprowadzić własne śledztwo. Kto jest autorem listów? Może sąsiad, z którym znają się od dziecka? Może przystojny wiolonczelista? A może syn zamożnej rodziny, u których dziewczyna sprząta? Czy kiedykolwiek pozna tożsamość tajemniczego kogoś z przyszłości? 


"Jeżeli twoi rodzice się rozwiodą, to serce pęknie ci na kawałki i nigdzie na świecie nie będziesz się już czuł bezpieczny. Przez jakiś czas będziesz miał poczucie, że to przez ciebie. Nigdy nie opuści cię żałoba za czasami, gdy tworzyliście rodzinę".

Książka, chociaż opowiada o miłości, to autorka zwraca szczególną uwagę na to, jak rozwód wpływa na dzieci. Jak czują się rozbite, często winne. Jak później trudno im samym wejść w poważny związek. 

" Rozwód sprawia, że patrzysz na życie inaczej. Ostrożniej. Tak jak wtedy, gdy pierwszy raz użądliła cię pszczoła. Nagle okazuje się, że świat bywa kłujący, choć pszczoła nie miała złych zamiarów. Twoi rodzice także nie mieli, ale i tak boli". 

Wydaje się, że Emma ciągle żyje w cieniu tego rozwodu. Czuje się odpowiedzialna za rodzinę, pracuje kosztem swojego życia, swoich planów. Poświęca się, chociaż powinna również pomyśleć o swojej przyszłości. 

Tajemnicze listy ożywiają całą historię. Dałam się wciągnąć w śledztwo, kto może być tym autorem. Nawet kusiło mnie, żeby przeczytać od razu koniec książki, ale powstrzymywałam się, bo tylko zepsułabym sobie zabawę:)

Piękna historia o miłości, przyjaźni, wchodzeniu w dorosłość, podejmowaniu nie łatwych decyzji. Historia po prostu o życiu, które nie zawsze jest takie jaki byśmy chcieli. Bardzo polecam:)))

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Poradnia K.




Tylko jedno spojrzenie - zapowiedź mojego patronatu

 Dzisiaj chwalę się Wam moim pięknym majowych patronatem "Tylko jedno spojrzenie". Premiera książki już 22 maja. Recenzja pojawi się za jakiś czas, a ja myślę, że warto zwrócić uwagę na tę powieść i czekać premiery:)


Opis:

Julia prowadzi spokojne życie na obrzeżach Wrocławia. Praca za biurkiem i nowa pasja do treningów pod okiem wymagającego trenera pomagają jej uporządkować codzienność. Pewnego dnia otrzymuje wiadomość z zaproszeniem na spotkanie klasowe. Wspomnienia, które przez lata próbowała zepchnąć na dno pamięci, powracają ze zdwojoną siłą. Zimowe popołudnie w przytulnej, wynajętej chatce zapowiadało się całkiem dobrze: wspólne posiłki, trzaskające drewno w kominku, grzaniec, śmiech i rozmowy dawnych przyjaciół. Po sześciu latach wszyscy liczyli na chwile beztroski i odrobinę melancholii. Wszystko jednak ulega zmianie, gdy w progu chatki staje on – mężczyzna, który sześć lat temu zniknął nagle bez słowa, zostawiając Julii złamane serce. Po raz ostatni widziała go na studniówce, kiedy prosił ją, aby na niego poczekała. Ale jak długo można czekać na kogoś, kto wydaje się tylko wspomnieniem? Czy pogrzebane uczucie ma szansę odrodzić się na nowo?

 Motywy w książce:
- spotkanie po latach
- druga szansa
- spotkanie klasowe
- dawne uczucie
- miłość i przyjaźń

Jak podoba Wam się okładka?

Pozdrawiam:)




Zły opiekun

"Wszyscy przedstawili mi własną wersję wydarzeń. I coraz trudniej mi odróżnić, kto mówi prawdę, a kto kłamie mi w żywe oczy. A jeśli wszyscy kłamią?"

Są rany, które nigdy się nie zabliźnią. I zemsta, która domaga się finału.

"Zły opiekun" to kontynuacja książki "Porzucone dziecko" . Kornel Malicki, znany pisarz reportaży, musi poradzić sobie ze śmiercią żony. Oraz odnaleźć pewną osobę i się na niej zemścić. Ostatnie prośba jego matki brzmiała, żeby odnalazł pewnego mężczyznę i zabił go z zimną krwią. Czy Kornel się na to odważy? I co takiego wydarzyło się w życiu jego matki, że kobieta chce zemsty? 

Opis Wydawcy:

Lipiec 2007 roku. Podczas szkolnego obozu nad Jeziorem Solińskim dochodzi do strzelaniny. Jeden z uczniów, Michał Kitler, zabija kilkanaście osób, po czym odbiera sobie życie. Do dziś nie wiadomo, skąd miał broń ani dlaczego posunął się do zbrodni. Tego samego dnia znika jedna z uczestniczek obozu - Klaudia Brzezinek. Jej ciała nigdy nie udaje się odnaleźć. Kwiecień 2026 roku. Autor bestsellerowych reportaży Kornel Malicki przyjeżdża do Wołkowyi, niewielkiej wsi położonej nad Jeziorem Solińskim. Oficjalnie pracuje nad książką, która ma ukazać się w dwudziestą rocznicę masakry. Nieoficjalnie próbuje dowiedzieć się jak najwięcej o jednym z opiekunów obozu - człowieku, który może mieć związek z jego własną, mroczną przeszłością. Im głębiej Kornel zanurza się w wydarzenia sprzed lat, tym większe ściąga na siebie zagrożenie. Niektórzy bowiem zrobią wszystko, by niewygodna prawda nigdy nie wyszła na jaw. Jest już jednak za późno. Są rany, które nigdy się nie zabliźniają. I zemsta, która domaga się finału.



Akcja książki odbywa się współcześnie oraz cofamy się do 2007 roku. Kornel postanawia rozwiązać zagadkę sprzed lat. Co takiego wydarzyło się na obozie nad Jeziorem Solińskim, że nastolatek wziął broń i pozabijał swoich kolegów? Niespełniona miłość czy może coś gorszego? I co stało się z jedną z uczestniczek obozu Klaudią Brzezinek, której ciała nigdy nie udało się odnaleźć? 
Kornel wyrusza w Bieszczady i zatrzymuje się w niewielkiej wsi Wołkowyi. Oficjalnie dla wszystkich pracuje nad książką. Nieoficjalnie próbuje dowiedzieć się wszystkiego na temat jednego z opiekunów. Mężczyzna dociera do świadków, osób ocalałych z tamtego letniego obozu. I każda z tych osób przedstawia mu własna wersję wydarzeń, niekoniecznie prawdziwą. Mężczyzna już nie wie, co jest prawdą, a co kłamstwem. Ale wie, że każdy coś przed nim ukrywa. 

Autor tak skonstruował historię, że czytelnik wraz z Kornelem próbuje dojść o co w tym wszystkim chodzi. Dzięki temu, że przenosimy się w czasie, możemy lepiej poznać i zrozumieć co tak naprawdę się wydarzyło. A wydarzyło się całkiem sporo, dzięki temu nie ma nudy podczas czytania. Ciągle na wierz wychodzą nowe fakty. Jest napięcie, tajemnice, coś wisi w powietrzu i ten mroczny klimat. Akcja biegnie szybko, a autor nie raz potrafi zaskoczyć. 

Książka "Zły opiekun " to powieść mocna, nieprzewidywalna. To powieść, która robi wrażenie i od razu po skończeniu chciałoby się sięgnąć po kontynuację. Bo autor, jak to ma w zwyczaju, zakańcza swoje powieści słowami: Ciąg Dalszy Nastąpi :) Nie pozostaje nic innego tylko czekać na kontynuację:)

Pozdrawiam



Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia

Męskość, nowe spojrzenie

 "Miło jest komuś się wyżalić, wyjawić marzenia i podzielić sukcesami".

"W końcu młody mężczyzna musi przejrzeć na oczy i zrozumieć, że kobiety są po prostu ludźmi". 

Podczas czytanie tej książki zastanawiała mnie jedna rzecz: Czy mężczyźni czytają poradniki? Bo kobiety to wiadomo, czasami sama sięgam po taką lekturę. Ale mężczyźni? Autor sugeruje, że książka jest dla mężczyzn w każdym wieku i dla kobiet, które ich kochają. I muszę się w tym zgodzić. Książka jest również dla kobiet:)

"Ludzie odkrywają, że istnieje bardziej wartościowe życie, którego nie da się kupić za pieniądze, ale można na to zapracować wspólnym wysiłkiem i wzajemną troską". 


Książka składa się z 12 rozdziałów. Każdy porusza przeróżne aspekty życiowe oraz problemy, z jakimi musi zmierzyć się każdy z nas. Będzie o mężczyznach i kobietach, o relacji z ojcem, o seksie, o dorastaniu. Autor porusza sprawy ojcostwa, męskiej przyjaźni, szukaniu sensu życia i pracy, która daje satysfakcję. Będzie również poruszony aspekty duchowy, wiary w Boga lub niewiary. W poradniku nie brakuje tematów trudnych, znajdziemy porady jak uporać się z poczuciem niespełnienia i frustracją, ale również mroczną stroną męskości - agresja i autodestrukcja. 

Książka napisana jest w bardzo przystępny sposób, łatwo się czyta i można znaleźć wiele cennych rad również dla siebie. Jeśli nie straszne Wam poradniki to myślę, że warto sięgnąć po tę książkę. 

To jak myślicie? Czytają mężczyźni poradniki czy nie? :)

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Rebis



Król popiołów

 Nic nie trwa wiecznie, wszystko płonie.

Miasto opanowane przez gangi, gdzie przemoc, narkotyki i morderstwa są na porządku dziennym. A dla pieniędzy niektórzy gotowi są zrobić wszystko. Do takiego miasta powraca on, żeby ratować swoją rodzinę. 

Roman gdy tylko dowiaduje się, że jego ojciec miał wypadek samochodowy, od razu wraca do rodzinnego miasta. Jego siostra Neveah haruje całymi dniami, żeby utrzymać rodzinę na powierzchni. Ojciec leży w szpitalu i nie wiadomo czy kiedykolwiek z niego wyjdzie. A najmłodszy brat Dante pije, ćpa, nie pracuje i przysparza samych kłopotów. Matka zaginęła bez śladu jak rodzeństwo było jeszcze dziećmi. Mają tylko siebie. I rodzinny biznes - krematorium. Neveah każdego dnia zajmuje się paleniem trupów, dźwiga na swoich barkach biznes, który był tak ważny dla jej ojca. Roman zobowiązuje się jej pomagać. Jak i bratu, który okazuje się że ma wielkie długi u niewłaściwych ludzi, przez co wpakowuje rodzinę w śmiertelne niebezpieczeństwo. Czy Roman zdoła powstrzymać machinę nieszczęść jaka spotkała jego rodzinę? Jak poradzą sobie ze sprawą, która nurtuje ich od dwudziestu lat - zaginięciem matki?


Jeśli lubicie spokojne książki to ta książka nie będzie dla was. Ileż tutaj się dzieje. Gangi, narkotyki, niebezpieczne interesy, wielkie pieniądze i zło, które czai się wszędzie. Roman jest człowiekiem dobrym, który musi podejmować też niedobre decyzje. Czasami staje przed wyborem ratowanie rodziny czy zrobienie czegoś niezgodnego z jego sumieniem. Wybór jest prosty, bo dla Romana rodzina jest wszystkim co ma. Za wszelką cenę będzie chronił siostrę i brata. Wypowiada wojnę gangowi, który rządzi w mieście. Ale żeby ją wygrać nie wystarczy siła. Trzeba sprytu i dobrego planu. Ale czy to nie będzie za mało? 

Najbardziej denerwowała mnie postać Dantego. Narobił problemów, długów, wpakował wszystkich w ogromne kłopoty. Potrafił tylko jęczeć i użalać się nad sobą. A najlepszym lekarstwem na wszystko jest naćpanie się. Niedojrzały mężczyzna całą nadzieję pokładał w starszym bracie.

"Król popiołów" to książka, która opowiada o sile miłości braterskiej, o sile rodziny. To również książka przepełniona przemocą, brutalna, ale jednak wciągająca od pierwszej strony. Pokazująca, że w złym świecie mogą żyć ludzie, którzy przestrzegają pewnych wartości. Autor nie raz zaskoczy, a tajemnica sprzed lat dodaje smaku całej historii. 

Ta powieść wywołuje ogrom emocji i pozostaje z czytelnikiem na długo. Ja ze swojej strony bardzo polecam, chociaż wiem, że nie jest to lektura dla każdego. Odważycie się poznać Króla popiołów?

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia





Archipelag

 "Niektórych wysp nie ma na mapach. Trafisz na nie w mroku."

"Archipelag " jest kontynuacją "Przeprawy" . Aspirant Małgorzata Podrzycka i komisarz Paweł Szenfeld na tropie nowej sprawy. Co tym razem wydarzyło się w Świnoujściu? 

Opis Wydawcy:

LUDZIE SĄ JAK WYSPY, A ICH WZAJEMNE RELACJE TO MOSTY MIĘDZY NIMI. CZASEM TRZEBA PRZEJŚĆ WIELE Z NICH, ŻEBY DOTRZEĆ DO TEJ WŁAŚCIWEJ.
Świnoujście, jesień 2024. W pobliżu granicy znalezione zostają zwłoki starszego mężczyzny, ojca miejscowego podkomisarza.
Aspirant Gośka Podrzycka i komisarz Paweł Szenfeld analizują ostatnie godziny życia szanowanego nauczyciela i próbują rozszyfrować tajemnicze litery z kartki, którą miał przy sobie.
Gdy na promie do Ystad ginie znany przedsiębiorca, a w pożarze altany śmierć ponosi matka zaginionej w latach dziewięćdziesiątych dziewczynki, śledczy odkrywają, że wszystkie ofiary łączy inna tragedia sprzed niemal trzech dekad.
Podrzycka z Szenfeldem wyruszają w podróż w przeszłość, gdzie spodziewają się znaleźć odpowiedź na wszystkie pytania. Tylko kogo pytać, skoro wszyscy giną?



Tę książkę można czytać bez znajomości poprzedniej, jednak uważam, że lepiej jest znać pierwszą część bo łatwiej będzie zrozumieć bohaterów i ich zachowania. 
Relacja Gośki i Pawła nabiera tempa. Ich związek kwitnie, jednak nie nacieszą się długo spokojem. Kolejne sprawy i morderstwa do rozwiązania przed nimi. Kolejne tajemnice i historie sprzed lat. A wszystko dzieje się w Świnoujściu. Nadmorski klimat robi robotę w tej powieści, a ja bardzo lubię książki. których akcja dzieje się nad morzem. 
W książce dzieje się bardzo dużo. Czasami miałam wrażenie, że wszystko się gmatwa i nie pasuje do siebie, ale autor to na koniec sprawnie poukładał w logiczną całość. Nie raz czytelnik będzie zaskoczony przebiegiem historii, a niewiele z tego da się przewidzieć. Dzięki temu lektura nie wieje nudą i super spędza się przy niej czas. Dwójka śledczych wzbudza sympatię, chociaż zazdrość Podrzyckiej może trochę drażnić, bo jest kompletnie bezpodstawna. Ale ogólnie książka na duży plus. A dlaczego "Archipelag"? Tego dowiecie się już czytając tę książkę:)

Pozdrawiam



Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia

Pomsta i pokuta Pauline

 Od miłości do nienawiści droga jest bardzo krótka. A zemsta nie zawsze ma słodki smak. Widzimy to właśnie w książce " Pomsta i pokuta Pauline". 

Tytułowa Pauline została bardzo skrzywdzona przez mężczyznę. Gilbert rozkochał ją w sobie, obiecał małżeństwo i...  ożenił się, ale nie z Pauline, a z inną kobietą, dla pieniędzy. A o swojej decyzji poinformował byłą ukochaną listownie. Od tej pory Pauline zaczyna knuć zemstę za swoje złamane serce. Obmyśla niecny plan, w którym pomoże jej przyjaciel Manuel. Chłopak jest młodszy i wpatrzony w Pauline jak w obraz. Godzi się na wszystko. Na małżeństwo i na całą intrygę. Los ponownie splata drogi Pauline i Gilberta. Kobieta ma świetną okazję, żeby swoją zemstę zrealizować. Dokąd to wszystko zaprowadzi? Można się domyślić, że do niczego dobrego.


Książka jest dość krótka. Wszystko kręci się w koło intrygi i zemsty. Pauline potrafi świetnie manipulować otoczeniem. A cel ma jeden. Zemsta. I nic jej nie powstrzyma. Jest tym planem opętana, zatraca się w tym całkowicie, nie potrafi odpuścić ani przebaczyć. Jakby to miało dać jej w końcu szczęście i spokój. 

Akcja toczy się nieśpiesznie, żeby pod koniec przyśpieszyć i ... Właśnie i tutaj mi zabrakło epilogu, zakończenia. Autorka jakby powieść urywa, a czytelnik może sobie tylko dopowiedzieć resztę. A trochę szkoda, bo uważam, że tutaj mogłoby być właśnie ciekawiej. Ale trudno. Już kontynuacji się nie doczekamy. 

Książka jest pięknie wydana, w twardej okładce i z ilustracjami. Czyta ją się błyskawicznie. A autorkę "Małych Kobietek" poznajemy w całkiem innym wydaniu:) 


Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem MG



Co nowego w Wydawnictwie MG

 Nowości z Wydawnictwa MG już na mojej półce. Co warto przeczytać? Zobaczcie:)



1. Księga z San Michele

Najbardziej kochał zwierzęta, ale też prostych ludzi z sąsiedztwa, kochał biednych i porzuconych przez los. Leczył ich za darmo. Z wewnętrznej potrzeby, z litości, z miłości… tych chorych na dyfteryt z Montparnasse, szwedzkich robotników zarażonych tyfusem, ofiary epidemii cholery w Neapolu.

Mniej kochał tych bogatych – ale musiał ich słuchać – był ich modnym lekarzem. No i chciał mieszkać tam, gdzie znalazł raj. A po latach od pierwszego i najprawdziwszego zauroczenia udało mu się wreszcie zrealizować marzenie. Zamieszkał w białej willi przy kapliczce San Michele na Anacapri.

Pełna niezwykłego ciepła i humoru autobiografia modnego szwedzkiego lekarza Paryża i Rzymu z początku XX wieku. 

Bestseller wielu dziesięcioleci!


2. Dżoker, sensacyjna opowieść o Gdyni. Wydanie ilustrowane.

Gdynia, czerwiec roku 1929. W rosnącym dynamicznie mieście przecinają się ścieżki pracującej na poczcie młodej urzędniczki Łucji, jej rówieśnika, początkującego dziennikarza Adama Grabskiego, oraz Krzysztofa Wilczyńskiego – weterana wojen (choćby z bolszewikami), a współcześnie uczestnika przemytniczych wypraw nad granice z Rzeszą i Wolnym Miastem.

Mijają lata, mimo szalejącego na świecie kryzysu „Gdynia się rozbudowuje”. W Gdańsku władzę przejmują naziści. Trwa „zwycięski pochód kina mówionego”, Polska zakochuje się w sukcesach Żwirki i Wigury (tym bardziej że bohaterowie nader prędko giną w katastrofie), w morze wypływają kolejne transatlantyki. W rozpoczynającym nadawanie radiu usłyszeć można Kiepurę („jednego z najgłośniejszych śpiewaków światowych!”), zaś w Zakopanem Witkacy na swych biletach wizytowych pisze brawurowe D.U.P.A.

Miłosny trójkąt, ryzykowne przedsięwzięcia i wiara, że wszystko musi się udać.
A przecież obok Gdańsk. I niewyrównane rachunki z przeszłości…

Dżoker to opowieść o trzydziestolatkach, którzy w latach trzydziestych mieli wszystko i mocno chcieli wierzyć, że tak już zostanie na zawsze.

Niestety, to nie oni rozdawali karty…




3. Pomsta i pokuta Pauline 

Mroczna, dramatyczna, pełna emocji i intryg opowieść. Widać w niej fascynację Alcott wątkami bardziej intensywnymi niż te, które pojawiają się w jej późniejszych rodzinnych historiach.
Główną bohaterką jest Pauline, inteligentna, silna i zdeterminowana kobieta. Została ona głęboko skrzywdzona przez mężczyznę, którego kiedyś kochała — Gilberta. Porzucił ją dla bogactwa i korzystniejszych koneksji. Pauline, niezłomna i świadoma swojej krzywdy, postanawia się zemścić.
Kiedy los ponownie splata drogi Pauline i Gilberta, kobieta wykorzystuje swoje zdolności, opanowanie i umiejętność manipulacji, aby doprowadzić do moralnego „ukarania” dawnego ukochanego. Jej zemsta nie ma jednak charakteru brutalnego — to raczej psychologiczna gra, której celem jest ujawnienie prawdy o Manuelu i ukazanie jego słabości.

4. Sonka, ostatnia żona Jagiełły

Wyobraź sobie, że masz siedemnaście lat i musisz wyjść za mąż za siedemdziesięcioletniego mężczyznę, który przed tobą miał już trzy żony. Wszystkie były królowymi, bo twój przyszły mąż to król i nazywa się Władysław Jagiełło. Ten Jagiełło.
Młodziutka księżniczka Holszańska, trafia prosto w mizoginiczny świat piętnastowiecznego Wawelu, gdzie zmierzyć się musi z mitem wielkiego małżonka i intrygami wszechpotężnego kardynała Oleśnickiego. Ma jedno zadanie – dać dziedzica starzejącemu się tytanowi. Sonka nie umie czytać ani pisać, ale ma jeden atut, który od zarania dziejów nigdy nie stracił na wartości – urodę…
Oto próba wyciągnięcia z cienia historii niedocenianej królowej Zofii, tej która dała początek dynastii Jagiellonów.

O tej książce już kiedyś pisałam na blogu : https://zapachmoichinspiracji.blogspot.com/2020/10/co-warto-przeczytac-jesienia.html
Miło będzie do niej wrócić po latach bo bardzo lubię twórczość autorki. Przedstawia historię bardzo ciekawie i można dowiedzieć się o wiele więcej niż z podręczników do historii:) 



Która książka Was zainteresowała? O której chcielibyście przeczytać szczegółową recenzję na blogu?

Pozdrawiam



Współpraca z Wydawnictwem MG


Rodzina mordercy

 "Potem zrozumiałem, że śmierć wcale nie jest aż tak przerażająca - w końcu przydarza się nam wszystkim. To, co jest naprawdę przerażające, to liczba ludzi, którzy nigdy nie żyją swoim życiem. Nie mają żadnego celu. Nigdy nie osiągają swojego pełnego potencjału." 

Jak dobrze znasz członków własnej rodziny? Jak dobrze znasz swojego ojca?

 Cara, Rachel i Molly, trzy siostry, pół roku wcześniej pochowały swoją matkę. Teraz stoją nad grobem ojca. W ciągu pół roku straciły oboje rodziców. Ale najgorsze ma dopiero nadejść.

Podczas przeszukiwań domu natrafiają na tajne przejście w podłodze. Nigdy tego nie widziały. Zaciekawione  wchodzą do środka, a to czego się dowiedzą i zobaczą zburzy ich poukładany świat. I nic już nie będzie takie jak dawniej. Ojciec skrywał przed nimi przerażającą prawdę. A siostry postanawiają utrzymać wszystko w tajemnicy.

Mija rok. Siostry, które były zawsze ze sobą bardzo blisko, teraz ledwo ze sobą rozmawiają. Cara ciągle szuka dowodów w sprawie ojca, na dodatek zaczęła prowadzić podwójne życie, co bardzo źle wpływa na jej małżeństwo. Rachel rzuca szkołę i zatrudnia się w barze. Jej całe dnie to praca, alkohol i używki. Molly jako jedyna nie wierzy w winę ojca i ciągle chce udowodnić, że ktoś go wrabia. Jaka jest prawda? Kto jest seryjnym mordercą zwanym Bliźniakiem?

Jakby tego było mało, Bliźniak powraca i zostawia kolejne ofiary. Czy to prawdziwy Bliźniak czy jego naśladowca? Czy siostry powinny dalej zachować wszystko w sekrecie? 


Ale to była dobra książka. Od początku wiele tajemnic i nic nie jest oczywiste, nic nie jest takim jakim się wydaje. Historia wciąga od pierwszych stron i nie da się odłożyć. Siostry próbują żyć swoim życiem, żyć ze straszną tajemnica. I każda radzi sobie z tym po swojemu. A tak naprawdę wcale sobie nie radzą. I ten sekret je niszczy. A robi się coraz gorzej, ofiar przybywa i wszystkie są znajomymi którejś  z sióstr. Kto chce im coś przekazać? Czy dowiedzą się prawdy?

Podczas czytania nasuwa się wiele pytań. Nic nie da się przewidzieć. Nawet jak próbowałam ustalić kto jest zabójcą, to mi się nie udało. A autorka potrafi nieźle zaskoczyć. I to nie raz. 

Bardzo podobało mi się zakończenie. Jest takie nieoczywiste. Na koniec autorka zostawia czytelników z zagadką, która będą musieli sami sobie rozwiązać. Nie ma odpowiedzi. Nie podaje rozwiązania. Sami musimy dać odpowiedź. 

Książkę bardzo polecam dla miłośników zagadek, thrillerów i zaskakujących książek. Nie będziecie się nudzić:) Ani przez chwilę, obiecuję:))) Skusicie się na tę książkę?

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia




Chibineko - niezwykła restauracja wspomnień

 Nie często mam możliwość przeczytania japońskiej książki, dlatego tej byłam ciekawa. Krótka książka, a jednak poruszająca ważny temat. Odejście bliskiej osoby nie jest czymś łatwym. Nie każdy radzi sobie z żałobą. Czasami jest tyle rzeczy o co chcielibyśmy jeszcze zapytać, tyle jeszcze chcielibyśmy powiedzieć. I czasami nie jest to nam dane. W tej książce bohaterowie mają taką możliwość, a to za sprawą niezwykłej restauracji:)

Opis Wydawcy:

Idź brzegiem rzeki aż do plaży, a później wyłożoną białymi muszelkami ścieżką do małej restauracji nad morzem. W Chibineko już na ciebie czekają.

Kotoko nie może dojść do siebie po nagłej śmierci brata. Taiji nie potrafi pogodzić się z tym, że zranił koleżankę, którą wkrótce potem stracił z oczu. Yoshio tęskni za żoną, która odeszła po ciężkiej chorobie. Wszyscy oni mają nadzieję, że niezwykłe dania w restauracji Chibineko pozwolą im jeszcze raz ujrzeć bliskich i z nimi porozmawiać. Posiłki przygotowywane przez Kaia i jego matkę mają bowiem pewne nadzwyczajne właściwości. Czy wszystkim będzie dane ostatnie spotkanie z bliską osobą…?

 

W książce mamy opisane niektóre wierzenia japońskie, a wszystko głownie kręci się w koło posiłku. Pierwszy raz czytałam o czymś takim jak "dania ku pamięci". Co to takiego jest?

"Po pierwsze, niegdyś oznaczało ofiarę z jedzenia składaną w intencji bezpiecznego powrotu do domu osoby nieobecnej. Po drugie, był to posiłek przyrządzany podczas pogrzebów i ceremonii upamiętniającej zmarłych. "

W niezwykłej restauracji bohaterowie książki będą mieli niepowtarzalną okazję spotkać się ze swoimi bliskimi, których nie ma już na świecie. Różne historie, ale ból po stracie ten sam. Czy niezwykła restauracja będzie mogła w czymś pomóc?

Książkę czyta się szybko, historie zapadają w pamięć. Możemy również w powieści znaleźć niektóre przepisy japońskie więc dla miłośników tej kultury to lektura idealna. 

Chcecie przekonać się co takiego może wydarzyć się w nadmorskim miasteczku? W małej przytulnej restauracji, której mieszkańcem jest kot? Przeczytajcie tę bajkową opowieść. Warto:)

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Rebis




Komnata sekretów

 " - Nie ma nic złego w ostrożnej jeździe - czym prędzej wróciła do bezpiecznego tematu.                           - Ostrożnej?! - warknęła Halina - On jeździ tak, jakby każda droga była procesją żałobną. Raz w Jugosławii, przez cztery kilometry wyprzedzał śmieciarkę. Cztery! Bo: a nóż z przeciwka ktoś jedzie. Myślałam, że się uduszę smrodem. Jeszcze w Grecji waliło w naszym samochodzie zgniłymi jajami!"

Każda książka Alka Rogozińskiego to dobra zabawa i mnóstwo śmiechu. Oczywiście tak było również z "Komnatą sekretów". Książki tego autora można kupować w ciemno:)

Opis Wydawcy:

Bursztyn kryje w sobie wiele tajemnic. Niektóre warto w nim zostawić na zawsze.

Paulina Marzec, dziennikarka portalu Znana Polska, spotyka na pogrzebie swojej babci jej dawnego znajomego. Kiedy następnego dnia ginie on w wypadku, na jaw wychodzi, że łączyła go z babcią tajemnica, której wyjawienie może pomóc w odzyskaniu jednego z najcenniejszych zabytków świata. Paulina postanawia odnaleźć zaginiony skarb. Niestety, będzie miała mocną konkurencję: francuską kustoszkę, rosyjskiego kolekcjonera dzieł sztuki, niemieckiego biznesmena, ambitnego polskiego polityka i… swojego kolegę z pracy. Kto z nich jako pierwszy rozwiąże bursztynową zagadkę? 

 

Każda historia o rzekomym skarbie pobudza wyobraźnię. Są tacy, którzy na poszukiwania poświęcają całe życie. Dla niektórych to staje się obsesją. Czasami jest to tylko legenda. A czasami taki skarb naprawdę istnieje. Jak było w tym przypadku? Czy Bursztynowa Komnata to mit, legenda, czy miejsce, które istnieje ? O tym przekonają się bohaterowie tej powieści. 

Postaci w książce jest sporo, niektóre znane z innych powieści autora. I fajnie było się znowu z nimi spotkać. Na początku jak zawsze mamy spis wszystkich bohaterów występujących w książce dzięki temu łatwiej się połapać kto jest kim. 

Książkę czyta się błyskawicznie. Intryga detektywistyczna, tajemnice i duża dawka czarnego humoru sprawia, że lektura tej powieści jest dobrą zabawą. Moją ulubienicą została babcia Halinka. Kobieta ma nietypowe hobby - hejtowanie w internecie znajomych postaci, celebrytów, aktorów. To jej poprawia nastrój i nadaje życiu sens:) Ze wszystkim jest na bieżąco, a jej komentarze wywołują uśmiech na twarzy. Tej postaci nie da się nie lubić. Babcia Halinka wymiata:) 
A wszystko skupia się wokół poszukiwania Bursztynowej Komnaty. Jest również tajemnicza śmierć kogoś, kto wiedział za dużo. Barwne postacie nadają całej historii smaku, a autor lubi zaskoczyć czytelnika. 
Jeśli lubicie książki przy których uśmiejecie się do łez, dacie zaskoczyć, a przy tym dostaniecie niecodzienną zagadkę do rozwiązania to koniecznie musicie przeczytać tę książkę. Polecam serdecznie:)

Pozdrawiam



Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia



W obronie męża

 W tej rodzinie nic nie jest takie, jakim się wydaje. Czasami ofiara staje się katem. 

Lubię książki autora, zwłaszcza te w wersji lżejszej. A ta książka, w porównaniu z innymi, właśnie taka jest. 

Laura i Szymon dużo w życiu osiągnęli. Są spełnieni zawodowo, nie brakuje im pieniędzy, kochają się i mogą na sobie polegać. Jednego co im w życiu brakuje to pełnej rodziny. Po stracie dziecka Laura nic więcej nie pragnie jak malutkiej córeczki. I w końcu to marzenie się spełnia. Po adopcji sześcioletniej Amelki wszystko wydaje się idealne. Sielanka nie trwa jednak długo. Pewnego dnia Amelka mówi Laurze swój sekret, który zmienia wszystko. Idealny świat Laury trzęsie się w posadach. Kobieta do tej pory ufała ślepo mężowi, ale zaczyna widzieć rysy na jego idealnym wizerunku. Gdy wszystko się wali, Szymon nagle znika, pozostawiając Laurę z całym bałaganem i mętlikiem w głowie. Zdesperowana kobieta za wszelką cenę chce dotrzeć do prawdy. Nie może znieść takiego stanu zawieszenia. Tylko czy zdoła tę prawdę udźwignąć? Czy Szymon jest niewinny i komu można ufać?


W książce panuje duszna i mroczna atmosfera. Autor wodzi czytelnika za nos. A każdy skrywa jakiś sekret. Najbardziej tajemniczą postacią w historii jest Szymon. Dla Laury idealny mąż, dla innych zło. Żeby bardziej poznać Szymona autor pokazuje nam jego dzieciństwo, w którym wydarzyło się coś, co wpłynęło na dorosłe życie mężczyzny. Razem z Laurą próbujemy znaleźć odpowiedź na niekończące się pytania i dotrzeć do tajemnicy z przeszłości. Z czym tak naprawdę zmaga się Szymon? Można mu wierzyć czy nie? Czy jest człowiekiem, który by skrzywdził własną córkę? I najważniejsze pytanie, gdzie on się podziewa?

Książkę czyta się bardzo dobrze. Nie raz akcja przyśpiesza i kompletnie nic nie jest takie jakie się wydaje. Nawet na końcu. Może wydawać się, że wszystko w końcu idealnie się układa, to autor ma jednak dla czytelników niespodziankę.

Ciekawa historia, idealna intryga, mnóstwo tajemnic i ani chwili nudy. Czy polecam? Oczywiście:)

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia



Korespondentka

 "Korespondentka" to książka inna niż wszystkie. To książka w całości złożona z ... listów. 

Sybil Van Antwerp to kobieta po siedemdziesiątce. Mieszka sama w mały domku nad rzeką. Jej pasją jest pisanie listów i czytanie książek. Pisze do wszystkich. Do rodziny, przyjaciół, do pisarzy, nawet do wrogów. I pisze jeszcze do jednej osoby, do której tych listów nie wysyła. Większość spraw załatwia korespondencyjnie, czasami wysyła też maile. I czyta. Dużo czyta. Wie, że czasu ma coraz mniej. Już niedługo nie będzie mogła spędzać go na ulubionych zajęciach, bo traci powoli wzrok. I to smuci ją najbardziej. Kobieta dostaje też listy od osoby, która jej źli życzy, która ją wprost nienawidzi. Co wydarzyło się przed laty, że Sybil ma wroga, o którym nic nie wie? I czy kobieta będzie miała jeszcze siły, żeby rozliczyć się z przeszłością?


Tak, jak pisałam, to książka inna niż wszystkie. Składa się z przeróżnych listów. I właśnie z tych listów możemy wyczytać historię Sybil. Może na początku wydaje się to trochę dziwne, może trudno przyzwyczaić się do takiego stylu powieści,  ale po jakimś czasie wszystko powoli nabiera sensu. Wszystko układa się jak puzzle. Staruszka miała życie przepełnione szczęściem, ale również nie brakowało w nim dramatycznych wydarzeń. Wzloty i upadki, szczęście i rozpacz. Teraz kiedy życie prawie ma już za sobą pozostaje rozliczyć się z przeszłością. Ale czy w podeszłym wieku nie ma już miejsca na nic nowego, zaskakującego? Nie ma miejsca na przyjaźń czy miłość? 

Sybil pisze list do kogoś, list który nigdy nie zostanie wysłany. Możemy się tylko domyślać kim jest adresat, ale wszystkiego dowiadujemy się dopiero pod koniec. Listy są pisane przez okres kilku lat. Widzimy jak przez te lata bohaterka przechodzi przemianę, jak zmaga się z demonami przeszłości. Trudne relacje rodzinne, tajemnice z przeszłości odciskają swoje piętno. 

Książkę czyta się błyskawicznie. Niektóre listy są króciutkie, tylko kilka zdań. Inne długie pełne przemyśleń i refleksji. Lektura daje do myślenia, ale i potrafi wzruszyć, a nawet zaskoczyć. A wszystko to zawarte jest tylko w listach:)

Lubicie nieoczywiste lektury?

Pozdrawiam



Współpraca z wydawnictwem Filia

Wielka Magia

 Pytanie: Czym jest kreatywność?

Odpowiedź: Relacją pomiędzy człowiekiem a tajemnicami natchnienia.

W dzisiejszym świecie mało jest kreatywności. Kiedyś dzieci musiały być kreatywne, żeby urozmaicić sobie zabawę. Nie było takich zabawek jak teraz, nie było tyle bajek w telewizji. Nie wspominając o telefonach ani internecie. Teraz ta kreatywność jest zabijana przez telefony komórkowe. Jak nie ma dostępu do sieci to dzieci się nudzą. I to jest smutne. Autorka w poradniku "Wielka Magia" zachęca się kreatywności, żeby się odważyć żyć kreatywnie.

Opis Wydawcy:

Autorka Jedz, módl się, kochaj od lat inspiruje czytelników. Teraz wszystkim, którym brakuje pewności siebie, wytrwałości czy cierpliwości, by podążyć za swymi marzeniami i powołaniem, pokazuje, jak z powodzeniem przezwyciężyć te obawy.

Jeśli pragniesz napisać książkę, stworzyć dzieło sztuki, znaleźć nowe sposoby wykonywania pracy lub po prostu nasycić swoje codzienne życie pasją – Wielka Magia otworzy przed tobą cudowny świat twórczej ciekawości, mocy i radości.

Ta książka powstała w odpowiedzi na ogromne zainteresowanie czytelników. Wykład o kreatywności podczas TED Conference, który dała Elizabeth Gilbert, obejrzały do tej pory na YouTubie miliony osób.

 

Do poradników podchodzę bardzo ostrożnie. I nieczęsto po nie sięgam. Jednak ten był wyjątkowy. Autorka w przystępny i ciekawy sposób zachęca czytelników do kreatywnego życia. A że sama jest pisarką, to podaje przykłady z własnego życia. Kiedy była na początku swojej kariery pisarskiej to spotykała się ciągle z odmowami ze strony wydawnictw. A ona wciąż pisała i wciąż wysyłała swoje propozycje wydawnicze. Starała się nie zrażać, bo dokładnie miała wytyczony cel. Chciała zostać pisarką, czy komuś się to podobało czy nie. I jak wiemy jej książka "Jedz, módl się, kochaj" po jakimś czasie stała się bestsellerem. Taka postawa jest bardzo motywująca i dająca kopa do działania. Bo każdemu może się udać, trzeba tylko ciężkiej pracy, uporu, celu i nie poddawanie się po każdej porażce. 

Sama jestem pisarką i trochę wiem jak to wygląda ze strony autora. Lekcje, jakie daje autorka, były mi bardzo potrzebne, motywujące i dające nadzieję. 
W książce dużo jest na temat pisania, ale kreatywne życie to nie tylko tworzenie powieści. To również taniec, malarstwo, muzyka, projektowanie biżuterii i wiele innych. I każdy może znaleźć coś dla siebie, bo kreatywne życie jest ciekawsze i dające kolorów codzienności. 
Poradnik czyta się szybko i przyjemnie. Myślę, że może być ciekawą inspiracją:)

Odważysz się żyć kreatywnie?

Pozdrawiam



Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Rebis





Morderstwo o zapachu kawy

Śledztwo, które połączy - albo podzieli na zawsze.

"Morderstwo o zapachu kawy"  można powiedzieć, że jest kontynuacją książki" Śmierć i belgijska czekolada". Jednak książki zdecydowanie można również czytać osobno. Czy morderstwo może pachnieć kawą?

Opis Wydawcy:

Misia Kuleczka wiązała z tymi studiami wielkie nadzieje. Elitarny kierunek i perspektywa pracy w wymiarze sprawiedliwości miały nadać jej życiu sens i poczucie sprawczości. Szybko jednak odkrywa, że nawet w tym pozornie uporządkowanym świecie nie wszyscy postępują zgodnie z zasadami.
Gdy ginie jeden z profesorów – gwiazda wydziału – Misia staje przed propozycją, która wywraca jej życie do góry nogami. Wraz z nowo poznanymi znajomymi dołącza do nieformalnej grupy śledczej. Młodzi ludzie próbują nie tylko rozwikłać zagadkę śmierci profesora, lecz także zbudować bliższe więzi, co okazuje się trudne – każdy z nich pochodzi z innego świata i skrywa własne tajemnice.
Czy te sekrety mają związek ze śmiercią profesora? Czy Misia odkryje prawdę, jak również bez problemów ukończy studia? I wreszcie – czy mimo ran z przeszłości, uda jej się odnaleźć swoje miejsce w świecie?


Główna bohaterka Misia Kuleczka rozpoczyna studia, z którymi wiąże wielkie nadzieje. Ale życie bywa przewrotne. Na uczelni ginie jeden z profesorów i wszystko staje pod znakiem zapytania. Studenci postanawiają utworzyć grupę i przeprowadzić swoje prywatne śledztwo. Tylko każdy z tych młodych ludzi skrywa swoje tajemnice. I każdy może być podejrzany. Czy uda się znaleźć zabójcę? I co dalej ze studiami?

Książka napisana jest bardzo lekko, z poczuciem humoru. To prawda jest śledztwo, jest trup, jednak mamy lekki kryminał. Powieść jest pełna zagadek, nierozwiązanych tajemnic, przez co wzbudza zainteresowanie i dobrze spędza się z nią czas. Każda postać studentów jest ciekawie przedstawiona i dosłownie każdy mógłby być zabójcą. W powieści można poczuć ten cały studencki klimat. Autorka nie raz zaskoczy, szczególnie na koniec i takie zaskoczenia lubię najbardziej:)

 Misia ze śledztwem wyrywa się troszkę przed szereg i przez to nabawia się sporych kłopotów. Tak łatwo jest rzucić podejrzenia na innych. Tak łatwo kogoś osądzić. Czy wyciągnie z tego potrzebne wnioski? I komu zależało tak naprawdę na śmierci profesora? Tego nie zdradzę i polecam przekonać się samemu. 

Pozdrawiam



Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia




Lalka

 Kto z Was czytał "Lalkę" w szkole? Ja przyznaję się do tego czynu. Najlepsze zadanie jakie pani mogła w szkole zadać to czytanie lektur. Mi wychodził to idealnie i nawet taka gruba "Lalka" mnie nie przestraszyła. Myślę, że wtedy to nie do końca wszystko rozumiałam. Drażniły mnie relacje głównych bohaterów, postępowanie Izabeli. Zakończenie również nie można nazwać szczęśliwym. Jednak lektura zapadła w pamięci na zawsze:)



To wydanie "Lalki" z Wydawnictwa MG jest piękne. Twarda okładka, ilustracje. Książka rozgościła się na mojej półce i na pewno kiedyś do niej jeszcze wrócę. A dzieci będą miały lekturę na przyszłość. Chociaż ostatnio się przestraszyli, że będą musieli kiedyś to w szkole czytać:) 

Opis Wydawcy:

Lalka Bolesława Prusa to utwór wyjątkowy, od momentu ukazania się na łamach „Kuriera Codziennego” budzący kontrowersje, ale też podziw. Zawikłana, pełna niedopowiedzeń historia źle ulokowanych uczuć, straconych złudzeń i zaprzepaszczonych możliwości. Jedyna w swoim rodzaju konfrontacja romantycznego i pozytywistycznego idealizmu z realizmem.

Bohaterem Lalki jest Stanisław Wokulski, człowiek o dwóch obliczach. Z jednej strony mocno stąpający po ziemi racjonalista, z drugiej romantycznie zakochany idealista. Ona zaś, Izabela Łęcka, typowa kobieta swej epoki, oddzielona murem konwenansów od prawdziwych uczuć, jednak tych uczuć spragniona.



Bardzo polecam to wydanie. Warto mieć na półce taką perełkę i czasami wracać do tej powieści:)

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem MG 

Stalker

 Ona myślała, że to początek pięknego romansu. On postanowił ją... zabić!

Patrycja Prus jest znaną pisarką. Jej książki mają swoich fanów, a na spotkania autorskie przychodzą tłumy. Kobieta osiągnęła to, o czym niektórzy pisarze mogą tylko pomarzyć. Jest popularna, dobrze zarabia i robi to co kocha. Nikt nie wiem, że autorka bestsellerów zmaga się z ogromną samotnością, a książki zaczęła pisać po śmierci narzeczonego. Żeby czymś zapełnić pustkę, żeby przez chwilę zapomnieć. Od lat nie związała się z żadnym mężczyzną. Cały czas tęskniła za narzeczonym. Próbowała oswoić swoją samotność, jednak nie do końca jej się to udało. Kiedy na spotkaniu autorskim poznaje pewnego Borysa, czuje, że jest gotowa na nową relację. Tajemniczy mężczyzna pojawia się i znika z życia Patrycji. Jaki skrywa sekret? Czy ta relacja ma szansę na powodzenie? A może jest śmiertelną pułapką?


Akcja powieści rozwija się bardzo powoli. Poznajemy Patrycję, jej rytm dnia. Bohaterka pisze swoje powieści, jeździ na spotkania autorskie. Poznajemy jej przeszłość, tragedię jaka ją spotkała. Mamy też dużo przemyśleń głównej bohaterki. I tak naprawdę niby nic się nie dzieje, jednak coś wisi w powietrzu. A to pojawia się jakiś tajemniczy telefon, jakiś dziwny list.  Jakby jej zmarły narzeczony dawał jakieś znaki. Ktoś podejrzany kręci się w nocy blisko domu. Patrycja zaczyna odczuwać niepokój, jednocześnie jest zafascynowana tajemniczym Borysem. Kompletnie go nie zna, ale już opętał jej myśli. Nie może o nim zapomnieć i gdy tylko się pojawia postępuje bardzo naiwnie. Jedzie z mężczyzną do jego domu. Pakuje się w tę relację bez zastanowienia, na ślepo. A Borys ma swoje plany i nawet inne niż Patrycja. Co wyniknie z tej relacji? Czy bohaterka znajdzie swoje szczęście?

Przez połowę książki wszystko kręci się powoli, późnej znacznie przyśpiesza. I nie ma miejsca na nudę. Życie pisarki wywraca się do góry nogami, a jej zachowanie czasami może wydawać się dziwne i naiwne. Jedno spotkanie może zmienić wszystko. 

 Powieść bardzo dobrze się czyta i ciągle jakaś tajemnica wisi w powietrzu. Jest nietypowo, zaskakująco, tajemniczo. Thriller psychologiczny na jeden wieczór. Czy warto przeczytać? Jeśli lubicie takie książki niespodziewane i nieprzewidywalne to oczywiście, że tak. Ja dobrze spędziłam z nią czas:)

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia



SEJF

:)