Martwe dziewczyny nie kłamią

 "Czasem prawda nie zawsze jest krystaliczna, a rzeczy, które wydają się klarowne, miewają drugie dno."

Bywa, że zło ma w sobie coś magnetycznego. Ale nigdy nie zapraszaj go do domu...

Monika jest młoda mamą zmęczoną codziennością. Monotonia dnia codziennego, opieka nad synkiem, pranie, sprzątanie, gotowanie i prasowanie zabierają jej całą radość życia. Niby ma wszystko, piękny dom nad jeziorem, przystojnego męża, pięknego synka. Ma to o czym zawsze marzyła. To co jest nie tak? 

Ignacy, mąż Moniki. Wieczny chłopiec, który szuka ciągle nowych podniet, romansów, flirtów. Ucieka z domu, żeby tylko żona nie zmusiła go do pomocy. Jak sam twierdzi, w domu się dusi, brakuje mu wolności. Nie dorósł nigdy do roli męża i ojca. 

"Bycie rodzicem to niekończący się niepokój. Miłość rodzicielska jest wielka i satysfakcjonująca, ale tuż za nią, tylko nieco bardziej z tyłu, pełznie strach. Taki, który dosłownie paraliżuje, podsuwając setki najgorszych scenariuszy, wdziera się do głowy i nie pozwala o sobie zapomnieć. I nagle miłość do dziecka bierze z nim ślub..."

Monika ma problemy z zazdrością, ponieważ Ignacy już raz ja zdradził. Wybaczyła, bo nie chciała zmieniać nic w swoim życiu. Ale strach, że to może się powtórzyć został. I właśnie w takim momencie życia Monika trafia na Laurę. Nastolatkę, która szuka pracy dorywczej. Zostaje zatrudniona jako pomoc w domu Moniki i Ignacego. I to był największy błąd w ich życiu.


Autorka serwuje nam kolejną niepokojącą historię. Bohaterowie są bardzo dobrze zbudowani. Monika sfrustrowana i przemęczona. Ignacy znudzony życiem rodzinnym. Co ciekawe, każde z nich podkreśla, że nie chce nic zmieniać w swoim życiu. Monika podejrzewa męża o kolejne zdrady, ale nie chce się rozwodzić i niszczyć dotychczasowego życia. Ignacy czasami marzy, że zostawia swoją rodzinę i ucieka na drugi koniec świata. Ale zaraz podkreśla, że jednak nie zostawi żony, nie chce zmieniać nic, bo chyba Monikę kocha, ale nie jest tego pewny. I tak tkwią w takiej relacji oboje się męcząc i podejrzewając. Laura wywraca ich życie do góry nogami. I wszystko teraz będzie zmierzało do tragicznego finału. 
Postać Laury jest bardzo ciekawa. Nastolatka nosi w sobie mrok. I ma jeden cel, a żeby go osiągnąć nie cofnie się przed niczym. 

Całą historię poznajemy z punktu widzenia raz Moniki, raz Ignacego. Dzięki temu możemy dobrze poznać postacie i lepiej zrozumieć. Chociaż Ignacego ani nie rozumiałam, ani nie polubiłam. Myślę, że ta postać nie da się lubić i taki był cel autorki.

Książkę czyta się błyskawicznie i chociaż po tytule można trochę się domyślić jak historia się potoczy, jednak i tak nie brak w niej zaskoczenia. Dobrze spędziłam z nią czas:)

Lubicie takie mroczne historie? 

Pozdrawiam



Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia

Otul się jesienią - damskie szlafroki satynowe

 Artykuł sponsorowany

W deszczowe jesienne dni najchętniej nie wychodziłabym z domu w ogóle. Czasami pojawiają się takie myśli, że najchętniej tę porę roku, jak i zimę, to bym przespał:). Ale nie ma tak dobrze. Dlatego stosuję różne umilacze, które pomogą przetrwać ten gorszy czas. 

Na pierwszym miejscu są świeczki. Umilają mi każde wieczory. Czy przed telewizorem, czy z książką w ręku. Zawsze robię spore zapasy świeczek na jesienne dni. Oczywiście mam również duże zapasy książek. Książki towarzyszą mi przez cały rok, bez względu na porę, jednak jesienią kocham je jeszcze bardziej i się nimi otaczam. Długie jesienne wieczory już nie są takie straszne kiedy mam przy sobie ładne zapachowe świece, ciekawe książki i gorącą herbatkę. Taki zestaw idealny. I już jesień taka straszna nie jest. 

Co jeszcze może przydać się, żeby umilić jesienne wieczory o także ranki, kiedy tak trudno wstać z łóżka? Ładny damski szlafrok:) Wybór szlafroków jest tak ogromny, że każda z nas znajdzie idealny dla siebie. Są modne, jednolite albo kolorowe. Eleganckie ale również i sportowe. Przewiewne, cienkie, grube, czerwone, czarne i w każdym ulubionym Twoim kolorze. Szlafroki na idealny romantyczny wieczór? Również się takie znają, wykończone koronką, przewiewne, wygodne i modne. Gdzie można znaleźć model idealny dla siebie? W sklepie modny- sklep.pl. Sklep posiada również szlafroki w dużych rozmiarach oraz takie, które idealnie sprawdzą się na basenie. Ja osobiście uwielbiam pływać i chętnie taki szlafroczek bym sobie kupiła.

A oto moje typy:

        


Otulacie się w jesienne wieczory ciepłymi szlafrokami? Które podobają wam się najbardziej? Jakie są Wasze umilacze pozwalające przetrwać ponure jesienne dni? A może jesień jest Waszą ulubioną porą roku?

Jakby nie było, zawsze dobrze mieć pod ręką ciekawą książkę. Co osobiście bardzo polecam:)

Ciepły szlafrok czy mięciutki kocyk?

Pozdrawiam





#współpraca

Mszary

 Jaką mroczną tajemnicę skrywa Kłodzko? Kolejny tom z komisarzem Mironem Zaleskim.

Opis Wydawcy:

ESIEŃ SPOWIŁA ZIEMIĘ KŁODZKĄ MROKIEM.
GDY ZAPADA NOC, LASY POD ŚNIEŻNIKIEM ZDAJĄ SIĘ SKRYWAĆ COŚ WIĘCEJ NIŻ TYLKO CISZĘ.

Komisarz Miron Zaleski przebywa na urlopie. Gdy wraca nocą z gór, trafia na policyjną obławę. Zaginął czteroletni Lucek. Sprawa błyskawicznie wymyka się wszelkim schematom. Porywacz przesyła wiadomość z jednym żądaniem: chce rozmawiać wyłącznie z komisarzem Zaleskim. Rozpoczyna się niebezpieczna gra, której reguły zna tylko jedna strona. Fałszywe tropy, zacierane ślady i kolejne prowokacje prowadzą Mirona coraz głębiej w mrok, z którego, jak sądził, już dawno się wydostał. Kłodzko i okolice stają się areną, na której trwa desperacka walka o życie chłopca. Tym trudniejsza, że rozgrywana pośród cieni i mgieł, wzniecanych przez duchy przeszłości.





Nie ma nic gorszego dla matki niż choroba, śmierć albo uprowadzenie własnego dziecka. Tutaj na początku książki mamy opis porwania czteroletniego Lucka. Na oczach matki, dziecko zostaje uprowadzone. Kobieta jest bezsilna, nie może nic zrobić. Policja przejmuje sprawę, ale porywacz koniecznie chce, żeby wszystkim zajmował się Miron Zaleski. Mijają godziny, dni. Śledczy są bezradni. Na dodatek znika bez śladu również policjantka pracująca przy tym śledztwie, przyjaciółka Mirona, Laura Rysa. Kto stoi za tymi porwaniami? O co w tym wszystkim chodzi?

Początek książki jest mocny, emocje matki namacalne. Później rozpoczyna się śledztwo, jednak akcja nie przyśpiesza. Coś dziwnego się dzieje mające związek z tragiczną przeszłością Mirona. Matka dziecka, chociaż zrozpaczona, skrywa swoje tajemnice. I wszystko niby idealnie zbudowane, klimat, główny bohater ze swoimi demonami, tajemnice. Jednak miejscami miałam wrażenie, że wszystko jest takie rozciągnięte. Dopiero później przy końcu akcja nabiera tempa i są elementy zaskoczenia. I to mi się najbardziej podobało. Kolejna rzecz na duży plus to przyjaźń Mirona i Laury. Różnie między nimi bywało, jednak kiedy wszystko się wali, zawsze mogą na sobie polegać.

Powieść o tajemnicach sprzed lat, chęci zemsty, ale również o pięknej przyjaźni. Książka w sam raz na jesienne wieczory z kubkiem gorącej herbaty:)

Pozdrawiam



Współpraca recenzencka w Wydawnictwem Filia


Rękopis zza krat

 "Problem największy niestety jest taki, że ja nie pasuję nigdzie, po prostu nie mam swojego świata. Czuję się jak niechciane dziecko innego Boga".

Nie każdy upadek kończy się śmiercią, niektóre trwają latami - w celach, na melinach, w ciągach alkoholowych, w narkotycznym głodzie, w świecie, w którym człowiek powoli przestaje być sobą. 

"Rękopis zza krat" to żywe świadectwo człowieka, który sięgnął dna. Ale który również miał siłę, żeby się od tego dna odbić. Ta książka to pewnego rodzaju terapia dla autora. Przedstawia on krok po kroku swoje życie. Jak to się stało, że stoczył się tak nisko? Przecież, jak sam pisze, pochodził z dobrej rodziny. Dlaczego trafił do więzienia i gdzie znalazł ratunek? 


Główny bohater do więzienia trafił jako osiemnastoletni chłopak tak naprawdę na własne życzenie. Chciał być kimś w swoim środowisku i uważał, że jak będzie w więzieniu to tak właśnie się stanie. Kiedy wychodził pierwszy raz, postanowił sobie, że już nigdy więcej tam nie wróci. Niestety wracał i to nie raz. Powoli zaczynał uzależniać się od alkoholu i narkotyków. I każde wyjście na wolność niczego nie zmieniało. Popadał w bagno coraz głębiej. 

W książce mamy przedstawione bardzo dobrze środowisko więzienne, rytuały, porządek dnia. Kto jest kim i cała hierarchia więzienia. Autor skupia się na szczegółach. Mamy dużo powtórzeń. 
Książka jest pisana w formie tak zwanej spowiedzi więźnia. Nie ma dużo dialogów, co sprawia, że pomimo ciężkiego tematu, brakowało mi takiej dynamiki. Tego czegoś, co sprawiłoby, że od książki nie można się oderwać. Za to powieść jest bardzo prawdziwa. Bez koloryzowania, upiększania. Pisana przez zwykłego prostego więźnia, który nie przechodził żadnych kursów literackich, nie miał skończonych wyższych uczelni. Pisana szczerze, prosto z serca. I to duży plus tej historii.

To nie jest książka dla każdego, nie każdy się w niej odnajdzie. Mi było trudno. Ale to żywe świadectwo, że z każdego najgłębszego dołu można wyjść, jeśli się tylko chce. Książka daje w pewnym sensie nadzieję podobnym ludziom. Bo wiara może góry przenosić. I tak właśnie było w tym przypadku.

Jeśli lubicie takie książki oparte na faktach, nie idealne ale prawdziwe, to śmiało możecie sięgnąć po tę lekturę:)

Pozdrawiam




Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Brda

Więzy

 Jak dobrze znamy swoich sąsiadów?

Karolina i Agata miały na pozór idealne życie. Mieszkały w ładnych domach naprzeciwko siebie. Miały kochających mężów. Te dwa małżeństwa znały się od lat, przyjaźniły ze sobą. Młodzi mogli na sobie polegać i wydawało im się, że znają się jak łyse konie. Ale nic nie trwa wiecznie. Ich szczęście runęło jak domek z kart kiedy Dawid i Tomek zaginęli podczas wyprawy w Tatry.

Agata i Karolina łączą swoje siły, by odnaleźć ukochanych mężczyzn. Czas gra na ich niekorzyść. Kobiety tracą nadzieję, że ich mężowie odnajdą się żywi. Niespodziewanie zdarza się cud i odnajduje się tylko Tomek, mąż Agaty. Jego zachowanie wydaje się Karolinie podejrzane i nie wierzy w jego wersję wydarzeń. Karolina rozpoczyna swoje prywatne śledztwo i to co odkrywa nie mieści się nawet w jej najgorszych koszmarach.

Dwa domy. Dwa małżeństwa. Jedna tajemnica.


Nie często zdarza się, że zarywam nockę dla jakiejś książki, a czytam dużo. W tym wypadku tak się zdarzyło i na dobrą sprawę mogłabym już zakończyć tę recenzję. Książka "Więzy" wciągnęła mnie tak bardzo, że nie byłam w stanie się od niej oderwać.

Dwa małżeństwa i w koło pełno tajemnic. Niespodziewane zwroty akcji i pytanie" Jak dobrze znamy swoich sąsiadów, przyjaciół"? Przyjaźń wystawiona na wielką próbę. Komu można ufać? Kto mówi prawdę? Już sam prolog daje dużo pytań i sprawia, że chcemy czytać dalej. 

Książka jest napisana z dwóch perspektyw. Przez większą cześć widzimy wszystko oczami Karoliny. Tak, odkrywamy razem z nią kilka tajemnic, ale dopiero punkt widzenia Agaty wbija w fotel. Wszystko zaczyna się układać w logiczną całość. Odkrywamy to, co działo się za zamkniętymi drzwiami Agaty i Tomka. To o czym nikt nie wiedział, nawet najlepsi przyjaciele. Autorka pokazuje bardzo ważną rzecz, możemy latami mieszkać obok kogoś, możemy się z nim przyjaźnić, widywać codziennie. I może nam się wydawać, że o tej drugiej osobie wiemy już wszystko. A tak naprawdę nie wiemy nic. W tej powieści nic nie jest oczywiste, ani czarne ani białe. Ale wszystko może zaskoczyć.

"Więzy" to powieść, którą czyta się genialnie. Styl autorki bardzo do mnie przemawia. To książka o przyjaźni, miłości, ciężkich próbach i oczywiście tajemnicach. Czy istnieje idealne życie? Oczywiście, że nie. A jak potoczą się losy tych dwóch małżeństw? Kto zyska a kto straci? Przekonajcie się, bo naprawdę warto:)

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z wydawnictwem Filia


Idealny lekarz

 "Kiedyś byłam po prostu żoną lekarza. A teraz siedzę w więzieniu."

Seria o lekarzu zdaje się nie mieć końca. Po książce "Dziecko lekarza" byłam pewna, że to koniec tej serii. Fern siedzi w więzieniu za swoje zbrodnie. Co może się jeszcze wydarzyć? Oczywiście autora może ponieść fantazja i sprawić, że Fern ucieknie z więzienia. To by było ciekawe. Jednak w "Idealny lekarz" nikt z więzienia nie ucieka. Za to przenosimy się do przeszłości. 

Seria książek zaczyna się w czasie, kiedy Fern i Drew są małżeństwem. Niewiele wiemy o ich życiu wcześniej. Wszystko skupia się wokół zdrady i zemsty. Tutaj możemy poznać ich bliżej. Jakimi byli ludźmi zanim się poznali i związali ze sobą?

Fern nienawidzi swojego życia. Ma nudną i mało płatną pracę. Wynajmuje małe mieszkanie bez perspektyw na coś lepszego. Na dodatek rzucił ją chłopak, a ona marzy o wielkiej miłości. I pewnego razu, kiedy już ma wszystkiego dość, spotyka ładną i zadbaną kobietę, która daje jej jedną radę. Żeby znalazła sobie swojego lekarza. Taki lekarz otoczy ją opieką, a przede wszystkim bogactwem. Da jej życie o jakim nawet nie marzyła. Od tej chwili w głowie Fern rodzi się plan, który musi zrealizować bez względu na okoliczności. Nawet po trupach do celu. 

Drew wiedzie spokojne życie lekarza, jednak czasami zastanawia się, czy znajduje się w miejscu, w którym powinien być. Czasami ma dosyć swoje pracy. W domu czeka na niego piękna narzeczona, planują ślub. Jednak idealny lekarz nie jest idealnym. Ma swoje mroczne sekrety, a przeszłość pojawia się i domaga rozliczenia. Jak dojdzie do spotkania Drew i Fern? 


Autor bardzo ciekawie poprowadził całą historię. Fern siedzi w więzieniu i wspomina swoje życie, dokładnie opisując je w książce, którą zamierza wydać. Bo co można lepszego robić w więzieniu niż pisanie? 
Całą historię widzimy z punktu Fern oraz Drew. Możemy obserwować metamorfozę kobiety, jak z zagubionej dziewczyny przemienia się w osobę bezwzględną, psychopatyczną, dążąc do celu dosłownie po trupach. Jej obsesyjna zazdrość, rządza kontroli, paranoja doprowadza do nieszczęścia. Wybory jakie podejmuje sprawiają, że trafia za kratki. A idealny lekarz też ma swoje za uszami. Sekrety, które mogą zniszczyć mu reputację i pozbawić prawa do wykonywania zawodu.  Ta para to mieszanka wybuchowa:)

"Drew i ja wyciągnęliśmy z siebie nawzajem to, co najgorsze. Nigdy nie powinniśmy byli się poznać, a już na pewno pobrać." 

Książka, tak jak pozostałe części, czyta się bardzo dobrze. I tak zastanawiam się czy jeszcze powstaną kolejne części. Bo ta Fern mogłaby z tego więzienia uciec przecież, prawda? Byłoby ciekawie:) 
Całą serię polecam. Znacie książki o lekarzu? A może seria jeszcze przed Wami?

Pozdrawiam



Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia 

Jej sekret

 "Ręce, które mnie biły, były również rękami, którymi łagodnie mnie dotykał, jak nikt nigdy wcześniej. Zadawał mi ból, a potem uspokajał mnie swoim czułym dotykiem i słowami pełnymi miłości, swoją uwagą i uczuciem, a ja ulegałam i zostawałam." 

Rachel i Ben, szczęśliwe małżeństwo. Właśnie kupili nowy dom i wprowadzili się do niego. W końcu mają swoje miejsce na ziemi, dla siebie i dla swojej córeczki. Jednak każde z nich ma swoje problemy. Rachel przeżywa chorobę matki, wie, że nie zostało jej wiele czasu. Ben martwi się, że może stracić pracę. A pieniądze są teraz im bardzo potrzebne. Nie chce stracić domu. Ale jest jeszcze coś. Coś co nie daje spokoju Rachel, bardziej niż śmiertelna choroba matki. To sekret, o którym nie wie nikt. To coś o czym nie powiedziała nawet swojemu kochanemu mężowi. To coś, co teraz domaga się uwagi, a kobieta drży ze strachu, żeby tylko nic się nie wydało. Czy przeszłość ją dopadnie? 


"Jej sekret" nie jest łatwą książką. To powieść, która opisuje przemoc domową zarówno tą psychiczną jak i fizyczną. To powieść o życiu w ciągłym strachu, napięciu, oczekiwaniu. Mamy historię z punktu widzenia różnych osób, co daje nam dokładny obraz całości. Mamy ludzi, którzy podejmują trudne decyzję, które będą się za nimi ciągnąć latami. Bohaterowie są dobrze wykreowani. Można poczuć ich emocje, strach, niepewność jutra. Rachel z matką przez większość życia ucieka przed swoim ojcem tyranem. Nigdy i nigdzie nie może czuć się bezpiecznie. Kiedy wydaje jej się, że ma w końcu ułożone życie, przeszłość wraca w najgorszym momencie. Żeby uratować swoją córkę Veronica podejmuje najtrudniejszą decyzję w swoim życiu. I do końca będzie żyła z poczuciem winy. Ale czy mogła wybrać inaczej, podjąć inną decyzję? Tego już się nie dowiemy. 

W  trakcie lektury pojawiają się pytania, czy takie zachowanie jak przemoc w stosunku do swoich bliskich można jakoś wytłumaczyć? Czy przemoc zawsze musi rodzić przemoc i nie można wyjść z tego błędnego koła? Ojciec znęca się nad synem, później on robi to samo w swoim domu. Potem jego syn i tak dalej. Myślę, że dla takiego zachowania nigdy nie ma usprawiedliwienia. Nigdy i nigdzie! 

Pomimo trudnego tematu, książkę czyta się bardzo dobrze. Jest dużo tajemnic, kłamstw, niewyjaśnionych spraw z przeszłości. Dużo pytań, na które szukamy odpowiedzi wraz z bohaterami.  Czy małżeństwo budowane na kłamstwie ma szanse przetrwać wszystkie zawirowania? Czy przeszłość zniszczy poukładane życie Rachel? Tego dowiecie się z tej książki, która bardzo polecam:)

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia

Mora

 Wiedziała, że tam gdzie zaczyna się morze, wszystko inne musi się skończyć.

Zrobisz to dla mnie?

Nie łudź się, że masz wybór.

Twoje sumienie też da się zagłuszyć.

Stara gdańska torpedownia, duszna noc. I ona, ośmioletnia Lola, która ukryta na tylnym siedzeniu samochodu swojego brata Aleksa podgląda jego i jego dziewczynę Emi. Dziewczynka będzie świadkiem wydarzeń, które  pozostaną w jej pamięci i zmienią jej życie na zawsze.

Po dwudziestu latach Lola spogląda na nagranie z monitoringu i na nim rozpoznaje wyłowione z wody ciało Emi, dziewczyny Aleksa. Lola wraz z dawnym narzeczonym Filipem oraz dorosłą córką Emi, Idą, rozpoczyna swoje prywatne śledztwo. Dowiaduje się, że śmierć jej brata oraz jego dziewczyny to nie  był przypadek. Za tym wszystkim stoi eksperyment psychologiczny przeprowadzony wśród przyjaciół Aleksa. Lola musi dojść prawdy i powstrzymać to szaleństwo, które prowadzi do kolejnych ofiar. 

Kto stoi za tym eksperymentem? Dlaczego Aleks musiał zginąć? Czy da się to wszystko powstrzymać i zapobiec kolejnym morderstwom? 


Klimat książki jest duszny, mroczny, tajemniczy. Budzi niepokój. Bohaterowie skrywają swoje tajemnice. Są kłamstwa, manipulacje i nie wiadomo komu można ufać. Akcja nie jest szybka, rozwija się powoli. Tak jak skomplikowana układanka, która na końcu tworzy obraz całości.
 Autorka poświęca dużo miejsca psychologii bohaterów. Każde z nich ma jakieś traumy, jakąś przeszłość, która daje znać o sobie, która się za nimi ciągnie chociaż chcieliby się dawno od niej  uwolnić.
Akcja książki toczy się współcześnie, ale też wracamy dwadzieścia lat wstecz, żeby poznać dogłębnie całą historię i zrozumieć co tak naprawdę się wydarzyło. Nie brakuje zaskoczeń i zwrotów akcji. Przeszłość przeplata się z teraźniejszością, prawda z kłamstwem, a złe decyzje wywołują konsekwencje. 

Jeśli lubicie duszne thrillery psychologiczne, zagadki i tajemnice to ta książka będzie dla Was idealna. Dodatkowo nasz Bałtyk, jako niemy świadek tragicznych wydarzeń. Skusicie się na ten tytuł?

Pozdrawiam



Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia

Nowości z Wydawnictwa Filia

 Książki na jesienne wieczory? Jak najbardziej. A na te nowości myślę, że warto zwrócić uwagę:)

"Idealny lekarz" - to już piąta część o lekarzu i jego żonie. Myślałam, że "Dziecko lekarza" zakończyło tę serię. Ale nie, mamy kolejną część i zastanawiam się co znowu w niej się wydarzy. 

Doktor Drew Devlin jest przystojny, czarujący i bogaty. Gdy po raz pierwszy spojrzałam w jego niebieskie oczy, zapragnęłam, żeby był mój. Przysięgłam sobie, że zrobię wszystko, by zostać jego żoną.

Ale teraz mam krew na rękach.

Myślałam, że to wszystko będzie tego warte. Jednak gdy przeszłość mojego męża zaczyna wychodzić na jaw, rozumiem, że nie jest człowiekiem, za którego go uważałam. Nie wiem już, czy mogę mu ufać.

Nie pozwolę, by błędy doktora Drew zniszczyły moje życie. Zaryzykowałam wszystko dla tej idealnej codzienności, więc zrobię, co trzeba, by ją zatrzymać.

ON NIE MA POJĘCIA,

DO CZEGO JESTEM ZDOLNA…

"Jej sekret" 

Budzę się w środku nocy, ale to nie hałas wyrwał mnie ze snu, lecz niepokojące uczucie. Zakradam się na palcach do pokoju córki i odczuwam ulgę, widząc ją pogrążoną we śnie.
Zamykam pospiesznie drzwi na klucz. Nie pozwolę, by coś się stało mojej małej dziewczynce.


Mówisz mu wszystko. Mężowi, którego uwielbiasz, ojcu twojego dziecka, twojemu najlepszemu przyjacielowi. Potraficie porozumieć się jednym spojrzeniem lub dotknięciem dłoni.
A jeśli jednak nie potraficie?
A jeśli wasze szczęśliwe małżeństwo zostało zbudowane na jednym wielkim kłamstwie?
Kłamstwie, w które sama zaczęłaś wierzyć, aby przetrwać? A jeśli masz sekret, który ukrywasz przed ukochanym mężem i swoją pachnącą truskawkami córeczką, aby zapewnić im bezpieczeństwo?
Co się wydarzy, gdy nagle po dwudziestu ośmiu latach twój sekret wyjdzie na jaw?


"Mszary"

JESIEŃ SPOWIŁA ZIEMIĘ KŁODZKĄ MROKIEM.
GDY ZAPADA NOC, LASY POD ŚNIEŻNIKIEM ZDAJĄ SIĘ SKRYWAĆ COŚ WIĘCEJ NIŻ TYLKO CISZĘ.

Komisarz Miron Zaleski przebywa na urlopie. Gdy wraca nocą z gór, trafia na policyjną obławę. Zaginął czteroletni Lucek. Sprawa błyskawicznie wymyka się wszelkim schematom. Porywacz przesyła wiadomość z jednym żądaniem: chce rozmawiać wyłącznie z komisarzem Zaleskim. Rozpoczyna się niebezpieczna gra, której reguły zna tylko jedna strona. Fałszywe tropy, zacierane ślady i kolejne prowokacje prowadzą Mirona coraz głębiej w mrok, z którego, jak sądził, już dawno się wydostał. Kłodzko i okolice stają się areną, na której trwa desperacka walka o życie chłopca. Tym trudniejsza, że rozgrywana pośród cieni i mgieł, wzniecanych przez duchy przeszłości.

"Więzy"

Karolina i Agata miały wszystko, czego mogły pragnąć. Znały się od lat, mieszkały naprzeciwko siebie, a ich mężowie byli najlepszymi przyjaciółmi. Ten idealny świat runął w gruzach, gdy Dawid i Tomasz zaginęli podczas wyprawy w Tatry.
Przyjaciółki łączą siły, by ich odnaleźć. Z czasem jednak tracą nadzieję, że mężczyźni wrócą żywi. Wszystko zmienia się, gdy niespodziewanie odnajduje się mąż Agaty. Jego wersja wydarzeń przekonuje wszystkich z wyjątkiem Karoliny.
Ona jedna zaczyna podejrzewać, że prawda o wspólnej wyprawie jest znacznie mroczniejsza. I posunie się dalej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać...

"Mora"



ZROBISZ TO DLA MNIE?

Nie łudź się, że masz wybór.

Twoje sumienie też da się zagłuszyć.


Duszna noc przy starej, gdyńskiej torpedowni. Ośmioletnia Lola, ukryta na tylnym siedzeniu samochodu, podgląda brata i jego dziewczynę. Nie spodziewa się, że znikąd pojawi się terenówka, a ciszę nad brzegiem morza za chwilę przetnie rozpaczliwy krzyk...

Dwadzieścia lat później dorosła Lola spogląda na nagranie z monitoringu przy Mewiej Łasze i rozpoznaje wyłowione z wody ciało Emi — dziewczyny swojego brata i jedynej osoby, która oprócz niej przeżyła tamtą noc na plaży.

Szukając odpowiedzi, Lola trafia na ślad przerażającej prawdy. Okazuje się, że obie te śmierci nie były dziełem przypadku, lecz konsekwencją eskalacji makabrycznego eksperymentu psychologicznego przeprowadzonego w gronie przyjaciół jej brata. Eksperymentu, który miał udowodnić, że zło przychodzi z zadziwiającą łatwością, jeśli odpowiedzialność za nie zostanie przeniesiona na kogoś innego.

Aby powstrzymać trwającą od dwóch dekad serię zbrodni i dopaść inicjatorkę tej gry, Lola musi wejść do strefy, w której nie obowiązują żadne zasady. Nie wie jednak, że w pogoni za prawdą, sama staje się wymarzonym obiektem eksperymentu. A najłatwiej złamać kogoś, kto wierzy, że kierują nim czyste intencje...


Opisy książek pochodzą ze strony Wydawnictwa. 

Jak czytam te opisy to mam ochotę zacząć czytać wszystkie książki jednocześnie. Też tak czasami macie?

Jak widać jestem zaopatrzona na jesienne wieczory. Która książka wpadła Wam w oko? 

Pozdrawiam:)



Niegrzeczne dzieci

 Jedyna ocalała zna prawdę, ale czy odważy się ją ujawnić?

Kornel Malicki powraca. Co teraz wydarzy się w życiu bohatera? Czy odnajdzie odpowiedzi na nurtujące go pytania?

Opis Wydawcy:

Rok 2008. Brzozowem, niewielkim miastem u podnóża Bieszczad, wstrząsa makabryczna zbrodnia. W domu Ryszarda i Doroty Górskich giną małżonkowie oraz troje dzieci, które wychowywali jako rodzina zastępcza. Sprawcą okazuje się ich syn, Fryderyk. Oszczędza tylko swoją biologiczną córkę, Natalię. Kiedy ratownicy odnajdują dziewczynkę, ta powtarza w kółko jedno słowo: „mama”.


Rok 2026. Reportażysta Kornel Malicki bada sprawę śmierci Patryka Konopskiego – nastolatka z Wołkowyi, brutalnie skatowanego przez rówieśników i porzuconego w lesie. Wkrótce zgłasza się do niego dorosła Natalia. Chce, by Kornel pomógł jej odkryć prawdę o tragedii sprzed osiemnastu lat. W zamian oferuje mu historię, z której może powstać kolejna powieść. Naciskany przez wydawcę Malicki zgadza się przyjrzeć sprawie. Nie wie jeszcze, że im głębiej zanurzy się w przeszłość rodziny Górskich, tym trudniej będzie mu się z niej wydostać. Bo niektóre tragedie wcale nie kończą się wraz ze śmiercią ostatniej ofiary.
CO TAK NAPRAWDĘ WYDARZYŁO SIĘ W DOMU GÓRSKICH?
JAKI ZWIĄZEK ZE ZBRODNIĄ SPRZED LAT MA ŚMIERĆ PATRYKA?
I CZY KORNEL WRESZCIE UPORA SIĘ Z DEMONAMI PRZESZŁOŚCI?


Kornela Malickiego mogliśmy poznać już wcześniej w powieściach "Porzucone dziecko" oraz "Zły opiekun". "Niegrzeczne dzieci" najlepiej jest czytać po lekturze wcześniejszych książek. 

Kornel nadal zmaga się z demonami przeszłości. Ma wiele pytań, na które nie uzyskał odpowiedzi. Zmaga się z żałobą po śmierci żony i ma wyrzuty sumienia, że nie jest dobrym ojcem. Na dodatek wydawca ciśnie go o nową książkę. Tajemnicza Natalia i jej historia na początku nie interesują Kornela. Ale wydawca nie odpuszcza i chce nowej książki, koniecznie opartej na historii Natalii. Kornel zgadza się dla świętego spokoju. Nawet nie wie, że znajomość z tą kobietą wywróci jego świat do góry nogami. A to, czego się dowie, już zmieni jego życie na zawsze. 

Marcel Moss nie zwalnia tempa. Nie daje długo czekać czytelnikom na kolejne powieści. Dzięki temu możemy znowu wczytać się w historię Kornela i poznać kolejną niepokojącą historię. Bo Historia Natalii robi wrażenie. Już po okładce wiedziałam, że nie będzie to łatwa lektura. Pas i niegrzeczne dzieci kojarzy się tylko z jednym niestety.

Akcja książki toczy się w przeszłości, kiedy Natalia byłą małą dziewczynką. I w teraźniejszości. Na początku wydaje się, że to są dwie odrębne historie. Jednak autor nie byłby sobą, gdyby nie zastosował takiego zwrotu akcji, którego myślę, że nikt by się nie spodziewał. Wszystko ze sobą łączy się idealnie. 
A zakończenie pozostawia czytelnika oczywiście tylko z tymi trzema słowami : ciąg dalszy nastąpi. 

"Niegrzeczne dzieci" nie jest łatwą książką. To opowieść o tym, że nie każdy nadaje się na rodzinę zastępczą. I nie każdy jest tym, za kogo się podaje. To mroczna powieść, pełna tajemnic i zaskakujących zwrotów akcji. 

A fanom autora pozostaje już tylko czekać na kontynuację!:)

Pozdrawiam



Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia

Zaplątana w rodzinne tajemnice

 Każdy dom ma swoją historię. Niektóre jednak zrobią wszystko, by ich tajemnice nigdy nie wyszły na jaw!

Po Zaplątanej w porwanie przyszedł czas na "Zaplątaną w rodzinne tajemnice".

Magda Karska ma nietypowe zdolności. Przyciąga do siebie kłopoty. Po różnych, niekoniecznie miłych przygodach, ma ochotę na spokój. Na normalne życie. Razem z ukochanym Rafałem Wilkiem remontują stary dom, który kiedyś należał do rodziny Magdy. Ale jak to w życiu Magdy bywa, zawsze musi się coś dziać. W piwnicy domu odkrywają zwłoki. Na dodatek ktoś ich bardzo nie lubi i chce im zaszkodzić. Tajemnice sprzed lat, stare pamiątki i pamiętnik odkrywają nowe zagadki.

Kim był trup znaleziony w piwnicy? Jakie zagadki skrywa stary dom?


Bardzo lubię książki z motywami starych domów. Każdy taki dom ma swoją historię, jakąś przeszłość. A dom Magdy skrywa nie jedną tajemnicę. 
Dodatkowo miło było się spotkać ponownie ze znanymi już bohaterami. Między Magdą, a Wilkiem emocji nie brakuje. Dwa silne charaktery często ścierają się ze sobą, a dzięki temu nie ma nudy. Czasami aż iskry lecą. Mimo tego widać, że tych dwoje nie może bez siebie żyć. Ich relacja to duży plus tej historii. 
Nie brakuje tajemnic i niespodzianek. Atmosferę podkręca nowa pracownica Rafała, Julia. Od początku coś mi w niej nie pasowało. Ale więcej już nie zdradzę:)


Książkę czyta się bardzo dobrze, lekki styl autorki sprawia, że przez historię się płynie. Cieszę się, że autorka obiecuje kontynuację, bo zżyła się z bohaterami i chętnie jeszcze do nich wrócę:) Z niecierpliwością będę wyglądać kolejnych losów Magdy i Rafała, a Wam bardzo polecam tę serię.

Pozdrawiam



Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Brda

Kim jestem?

 "Wypadek mnie zmienił. Przypomniał o tym, co ważne. Pokazał, że można inaczej. Że mogę pozwolić sobie na uczucia. Na bezpieczeństwo, spokój, radość i śmiech. Taki prawdziwy, niewymuszony. Że mogę być dobra, a przynajmniej lepsza niż byłam. Uświadomiłam sobie, jak bardzo tęsknię za sobą samą. Za osobą, o której zapomniałam. "

Czytając książkę zastanawiałam się nad tym, jak straszną rzeczą jest amnezja. Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam i mam nadzieję, że nie doświadczę. Za to bohaterka tej książki poznała to doskonale. 

Młoda kobieta budzi się w szpitalu. Jest obolała, ranna i nic kompletnie nie pamięta. Nie wie jak się nazywa, nie wie co się wydarzyło. Nie pamięta swojej rodzin, przyjaciół. Czysta, biała kartka. Pamięta natomiast ciężar broni w ręku i wie jak zabić .Co tam naprawdę się wydarzyło? Czy kogoś ścigała czy ktoś ją chciał zabić? A jeśli to drugie to może być cały czas w wielkim niebezpieczeństwie. 

Kim jest kobieta bez przeszłości z pustką w głowie? Dlaczego ktoś próbował ją zabić? I najważniejsze pytanie: jak odzyskać wspomnienia? Jak odnaleźć prawdziwą siebie?


Ależ to była dobra książka. Trzymała od pierwszych stron w napięciu, niepewności. Razem w główną bohaterką powoli odkrywamy jej przeszłość, dzieciństwo, poznajemy rodzinę. Ale nie dzieje się to od razu. Jest wiele tropów, tajemnic i niespodziewanych wydarzeń po drodze. Autorka nie raz zaskoczy czytelnika i sprawia, że książkę trudni odłożyć. Chce się czytać do samego końca, żeby poznać wszystkie tajemnice. 

Bardzo podoba mi się relacja bohaterki z lekarzem, który uratował jej życie. Pochodzą zupełnie z dwóch różnych światów, mają inne charaktery i na dobrą sprawę kompletnie do siebie nie pasują. A jednak. Nutka delikatnego romansu bardzo urozmaiciła tę powieść. Za to duży plus.

"Kim jestem?" to historia inna niż wszystkie, nieprzewidywalna i zaskakująca. Trzyma w napięciu praktycznie cały czas, jednak pod koniec to już petarda. Wszystko się układa jak puzzle, a emocji nie brakuje. Ponad 400 stron, a czyta się błyskawicznie.

Jeśli szukacie ciekawych i niebanalnych powieści to koniecznie musicie poznać książkę "Kim jestem?" Bardzo polecam, jak również i inne książki autorki:)

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem BRDA

Limit

 "Limit" jest debiutem. Czy udanym?

Opis Wydawcy:

Połączył ich ryzykowny układ. Zaufanie może ich uleczyć… albo zniszczyć.

Lisa i Ralph poznają się na zlocie fanów motoryzacji. Nie wiedzą jeszcze, że wkrótce spotkają się ponownie – już nie z przypadku, lecz z konieczności. Zawierają układ: Ralph pomoże Lisie odzyskać współudziały w jej agencji detektywistycznej, a ona odnajdzie człowieka, który zniszczył mu życie. 

To, co miało być czystą biznesową umową, z dnia na dzień przeradza się w autentyczną emocjonalną więź. Jednak czy w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa zdołają ją utrzymać, skoro każde z nich wciąż walczy z własnymi demonami i nie potrafi nikomu zaufać?


Ralpf i Lisa. Oboje mają traumatyczne doświadczenia za sobą, a to co się wydarzyło w przeszłości wpływa na ich teraźniejszość. Są fanami motoryzacji i właśnie na takim zlocie się spotykają, A później życie splata ich losy ze sobą. Ona musi znaleźć człowieka, który zniszczył Ralpfowi życie, a jako pani detektyw ma wprawę w takich zleceniach. On obiecał odzyskać udziały w jej firmie. Jak możemy się domyślić, na tym ich relacja się nie zakończy. Czy uda im się znaleźć miłość pomimo przeszkód i demonów przeszłości?

Książkę bardzo dobrze się czyta, jest napisana lekkim stylem. Dla fanów motoryzacji to dodatkowy plus. Możemy przyjrzeć się jak wygląda praca detektywa, jak działa firma Lisy. Między dwójką bohaterów czuć emocje, wzajemne przyciąganie. 

Głowna bohaterka wzbudza różne emocje. Zachowuje się czasami tak, jakby nie wiedziała czego chce. Ma dopiero dwadzieścia sześć lat, jest kreowana na twardą osobę z bardzo dużym doświadczeniem w pracy w policji, a później jako detektyw. Co wydaje się to tutaj trochę nierealne zważając na jej młody wiek. 

Relacja między dwójką bohaterów rodzi się również bardzo szybko. Ralph ma problemy w relacjach z kobietami, zwłaszcza jeśli chodzi o strefę fizyczną.  Ten wątek mnie zaciekawił, jednak autorka to wszystko przyśpieszyła i wyszło na to, że z Lisą nie miał już żadnych problemów, co skutkowało kilka scenami erotycznymi. Jednak nie było ich za dużo i to też jest na plus. 

Nieraz pisałam, że nienawidzę wulgaryzmów w książkach. Czasami je toleruję, jeśli są w takich scenach, gdzie tam po prostu pasują. Jednak nadmiar sprawia, że książkę chcę od razu odłożyć i zakończyć lekturę. Tutaj miejscami było ich za dużo, ale to tylko moje odczucia. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy nawet na to nie zwrócą uwagi:) 

Książkę, pomimo tego, że jest trochę przewidywalna i tych małych minusów, można zaliczyć do udanych debiutów. To historia, która dobrze się czyta i miło spędza się z nią czas. Jeśli macie ochotę na niezobowiązująca lekturę, to opowieść będzie idealna:)

Pozdrawiam



Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Amare

W martwej ciszy

 " I co teraz? Myślałeś, że uciekłeś od problemów i nad wszystkim panujesz? Tymczasem nasz w domu kobietę, której się boisz. Chcesz się jej pozbyć, ale nie potrafisz. Czujesz do niej coś, czego nie rozumiesz, i wiesz, że to dopiero początek." 

Wątek samotnego mężczyzny mieszkającego w lesie na odludziu oraz trafiającej do jego chaty tajemniczej kobiety, jest w literaturze popularny. Nie raz trafiłam na taką książę. I mimo, że powieści są trochę podobne miedzy sobą, jednak każda przekazuje coś innego. 

"W martwej ciszy" mamy Wiktora, byłego policjanta, który po traumatycznych przeżyciach w pracy, ucieka na odludzie. Remontuje starą chatkę w lesie nad jeziorem. Tutaj zamierza odnaleźć swój spokój. Odwiedza go tylko przyjaciel Adam, przywozi zakupy. Wiktor zatraca się w tej  swojej samotności, chroni się przed światem oraz przed własnymi demonami. Ale wszystko jest do czasu.

Pewnego dnia podczas polowania myli człowieka ze zwierzęciem i pociąga za spust. Zamiast postrzelonego dzika ma przed sobą ranną kobietę. Ratuje ją, ale od tego czasu jego życie powoli zamienia się w koszmar. 


Nie wiem co napisać po przeczytaniu tej książki. Zaczyna się tajemniczo, ale tak zwyczajnie, jak każdy thriller. Jest las, chata, mężczyzna z postrzeloną kobietą. Ukrywa ją w chacie, bo nie chce, żeby się ktokolwiek dowiedział o postrzeleniu. Kobieta również twierdzi, że nigdzie się nie wybiera i tak po prostu zadomawia w chacie Wiktora. 

I od tego momentu coś mi nie grało. Zachowanie kobiety jest dziwne. Nienaturalne. Co zresztą stwierdza sam Wiktor. W jego chacie czuje się jak u siebie. Na drugi dzień uwodzi Wiktora. I raz go przyciąga, a raz odpycha od siebie. Intryguje i denerwuje. Czasami mężczyzna chce jej się pozbyć ze swojego życia, a czasami nie może bez niej żyć. Dodatkowo Wiktora zaczynają męczyć koszmary, wraca wspomnieniami do dzieciństwa. Zaczyna mieć dziwne oznaki jakiejś tajemniczej choroby. Ale za nic nie chce pójść do lekarza. 

W książce jest bardzo duszna i tajemnicza atmosfera, a tytuł książki idealnie pasuje do całej powieści. Po jakimś czasie byłam zmęczona ciągłymi koszmarami głównego bohatera. Tu mu się coś śniło, tu coś przeżywa, tu męczy go tajemnicza choroba. Za długo to się wszystko wlekło i brakowało dynamiki.  Ciekawym zabiegiem było wtrącenie tajemnicy rodzinnej, bo nie wszystko w rodzinie Wiktora było takie jakie mu się wydawało. 

Zakończenie jest drastyczne, ale wszystko wyjaśnia. I zachowanie tajemniczej kobiety i choroby Wiktora. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim w książce. Nie czytajcie tego przed snem, ja przeczytałam, ale to nie był najlepszy pomysł! Dla osób wrażliwych może być po prostu trudne...

Ciekawa jestem czy po mojej recenzji zachęciłam Was do przeczytania tej książki. a może już jesteście po lekturze? Jak wrażenia?

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem BRDA

Nowości z Wydawnictwa Brda

 W tamtym tygodniu dotarła do mnie paczka książek od Wydawnictwa Brda. Czy może być coś piękniejszego niż paczki pełne książek? I to w czasie kiedy jesień zbliża się wielkimi krokami?

A w przesyłce były książki:

"W martwej ciszy" 

Wiktor, były policjant, od lat żyje na odludziu, próbując uciszyć przeszłość, której nie da się pogrzebać. Samotna chata nad jeziorem, las i martwa cisza miały chronić go przed światem — i przed nim samym.

Do czasu, gdy podczas polowania pociąga za spust. Zamiast zwierzęcia znajduje ranną kobietę, która nie chce, by ktokolwiek wiedział, gdzie jest. Mężczyzna ratuje jej życie, ale z każdą godziną zaczyna rozumieć, że nie sprowadził do domu ofiary.

Sprowadził zagadkę.

A może coś znacznie gorszego.

W zamkniętej przestrzeni leśnej samotni rodzi się więź, w której poczucie winy miesza się z fascynacją, a współczucie powoli ustępuje miejsca obsesji. Im dłużej kobieta zostaje w chacie, tym trudniej odróżnić przypadek od przeznaczenia, ratunek od uwięzienia, prawdę od kłamstwa.

„W martwej ciszy” to mroczny thriller psychologiczny o człowieku, który uciekł przed własnymi demonami — i nie zauważył, że jeden z nich właśnie zapukał do jego drzwi.

Książkę przeczytałam błyskawicznie. Emocje powoli opadają i w tym tygodniu spodziewajcie się recenzji:)

"Szał"

KAŻDY SKRYWA JAKĄŚ TAJEMNICĘ. WYSTARCZY JEDNA, BY ZABIĆ.
Śmierć młodego mężczyzny staje się początkiem śledztwa, które wciąga komisarza Piotra Brozia i aspirantkę Wiktorię Kocuń-Widelską w niebezpieczną grę pozorów. Im dłużej przyglądają się sprawie, tym więcej rodzi się pytań.
Każdy świadek opowiada inną historię. Każdy coś ukrywa. Tropy prowadzą donikąd, a kolejne odkrycia każą zwątpić we wszystko, co dotąd wydawało się pewne. Bohaterowie noszą własne blizny, a przeszłość potrafi być równie groźna jak zbrodnia. Człowieka najłatwiej osądzić z daleka. Z bliska wszystko przestaje być oczywiste.
Wystarczy jedna chwila, by pękła cienka granica między rozsądkiem a szaleństwem.
Prawda istnieje. Trzeba tylko przeżyć wystarczająco długo, by ją odnaleźć.


"Rękopis z za krat"

NIE KAŻDY UPADEK KOŃCZY SIĘ ŚMIERCIĄ.
NIEKTÓRE TRWAJĄ LATAMI — W CELACH,
W CIĄGACH ALKOHOLOWYCH,
W KRYTYCZNYM GŁODZIE, W ŚWIECIE,
W KTÓRYM CZŁOWIEK POWOLI
PRZESTAJE BYĆ SOBĄ.

„Rękopis zza krat” to brutalnie szczere świadectwo człowieka, który wszedł w życie od najciemniejszej strony. Więzienie, podkultura, przemoc, strach, uzależnienie, wstyd i samotność. Michał Dębek nie opisuje tego z dystansu obserwatora, on tam był. Przeżył to. Nosił w sobie. A potem usiadł z długopisem nad zeszytem i zaczął pisać, żeby nie zwariować od chaosu we własnej głowie.

Ta książka nie usprawiedliwia. Nie wybiela. Nie prosi o litość. Jest spowiedzią człowieka, który wie, jak wygląda dno i ile kosztuje powrót. To opowieść o winie, karze, uzależnieniu i resocjalizacji, ale przede wszystkim o tym, że największe więzienie człowiek może nosić w sobie.

 

"Kim jestem"

Nie pamięta swojego imienia ani twarzy.
Pamięta za to ciężar broni w dłoni – i wie dokładnie, jak zabić.
Odnaleziona ledwo żywa, pokiereszowana i posiniaczona, budzi się z amnezją i pustką w głowie. Nikt jej nie szuka. Nikt nie zgłasza zaginięcia. Jakby nigdy nie istniała. Jedno jest jednak pewne: to nie był wypadek. Ktoś chciał ją zabić – i niemal mu się udało.
Strzępy wspomnień mieszają się z wizjami podsuwanymi przez potłuczoną głowę: płytki grób w lesie, martwi ludzie, koszmarna dziewczynka z przeszłości i potwór, którego nie potrafi nazwać. By przeżyć, musi uciec. Odnaleźć niedoszłego mordercę, zanim on odnajdzie ją. I przypomnieć sobie, kim naprawdę jest – choć instynkt podpowiada, że prawda nie przyniesie ukojenia.
Wśród obcych twarzy jedynym sprzymierzeńcem pozostaje lekarz, który przywrócił ją do życia i pomaga wydobyć z mroku to, co zostało wymazane z pamięci. Gdy wspomnienia zaczynają wracać, staje się jasne, że rzeczywistość jest znacznie gorsza od koszmarów nawiedzających jej głowę.
Kim jest kobieta bez przeszłości?
Dlaczego ktoś próbował uciszyć ją na zawsze?
Czy zdąży odkryć prawdę, zanim ponownie stanie na drodze mordercy?
Agnieszka Milewska udowadnia, że strach to nie tylko ucieczka przed śmiercią, lecz przede wszystkim konfrontacja z własną przeszłością – tą, której nie pamiętamy, a która wciąż ma nad nami władzę.

"Zaplątana w rodzinne tajemnice"

Każdy dom ma swoją historię. Niektóre jednak zrobią wszystko, by ich tajemnice nigdy nie wyszły na jaw.

Magda Karska wraca do miejsca, które zna od dzieciństwa. Stary rodzinny dom na wzgórzu miał stać się początkiem nowego życia u boku Rafała Wilka. Remont, wspólna przyszłość i próba uporania się z demonami przeszłości — właśnie tego potrzebowała.

Do chwili, gdy w zalanej piwnicy zostają odnalezione ludzkie zwłoki.

Kim był zamordowany mężczyzna? Dlaczego zginął właśnie w domu należącym niegdyś do rodziny Magdy? I co łączy jego śmierć z wydarzeniami sprzed wielu lat?

Kolejne odkrycia prowadzą Magdę coraz głębiej w przeszłość własnej rodziny. Stare sekrety, przemilczane zbrodnie i ludzie, którzy przez dziesięciolecia chronili prawdę, zaczynają tworzyć niebezpieczną układankę. Ktoś jednak wyraźnie nie chce, by została rozwiązana.

Groźby przestają być ostrzeżeniem. Zaczyna się polowanie.

Magda jak zwykle nie zamierza odpuścić. U jej boku stoi Wilk — były złodziej, człowiek o trudnym charakterze i jeszcze trudniejszej przeszłości, gotowy zrobić wszystko, by ją ochronić.

Ale tym razem nawet on może nie zdążyć.

Bo rodzinne tajemnice bywają jak splątane nici. Wystarczy pociągnąć za jedną, by odkryć prawdę. Albo zacisnąć sobie pętlę na szyi.





Która książka zaciekawiła Was najbardziej? 

Pozdrawiam:)



Współpraca recenzencka w Wydawnictwem BRDA 

Pępek świata

 Przyjaciół poznaje się ... po zbrodni.

Zawsze cieszę się, kiedy w moje ręce wpadnie najnowsza książka autora. I zawsze wiem, że cokolwiek tam jest napisane, czytelnik będzie miał dobrą zabawę. Nie było inaczej i tym razem.

O czym jest ta książka?

Opis Wydawcy:

Zgodnie z corocznym zwyczajem piątka serdecznych przyjaciół ze studiów składa sobie online życzenia w rocznicę dnia, kiedy się wszyscy poznali. W czasie tegorocznego spotkania dzieje się coś dziwnego. Jedna z osób wysyła tajne znaki, że znajduje się w niebezpieczeństwie. Zaniepokojeni przyjaciele alarmują policję, jednak na miejscu okazuje się, że po ich słynącej z niecodziennych pomysłów koleżance nie ma śladu. Sąsiedzi twierdzą, że nie widzieli jej już od dawna i byli pewni, że się wyprowadziła. W mieszkaniu zostały jednak: obcięty kciuk i stary pamiętnik… Czwórka przyjaciół postanawia ją odnaleźć i tym samym sprowadza na siebie śmiertelne zagrożenie. „Pępek świata” to kolejna komedia kryminalna Alka Rogozińskiego, autora znanego z łączenia klasycznych fabuł kryminalnych z dużą dawką ironii i czarnego humoru.


W książkach Alka Rogozińskiego zawsze jest pełno bohaterów. Co czasami może sprawiać chaos, jednak autor przewidując trudności czytelników jak zawsze na początku książki robi ściągawkę z postaci. Za to ogromny plus:)

W tej powieści dzieje się dużo. Czego tu nie ma: polityka, piątka przyjaciół, tajemnicze zaginięcie, tajemnicza organizacja i teorie spiskowe. Jest oczywiście i trup i tajemniczy zabójca. Spotkamy również postacie z poprzednich książek autora, co bardzo mi się podoba. Miło jest wracać do już poznanych wcześniej bohaterów. 

Postacie w książce są bardzo wyraźne, groteskowe. Mają swoje wady, oczywiście wyolbrzymione, jak i zalety. Cała książka pełna jest pomyłek, zwrotów akcji, dzieje się dużo po to, żeby na koniec wszystko ułożyło się w logiczną całość. Szybko i bardzo dobrze się czyta, nie raz miałam uśmiech na twarzy. 

Książki autora są idealną odskocznią od trudnych tematów, zwykłej codzienności. Zabawne komedie kryminalne potrafią rozjaśnić najbardziej ponury dzień. Ze swojej strony bardzo polecam:)

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia

Buckeye - tajemnice małego miasteczka

 Jakie tajemnice skrywają małe miasteczka?

"Co takiego jest w czasie, co wprawia nas w zakłopotanie? Spędzamy go. Oszczędzamy. Cieszymy się nim. Marnujemy. Zabijamy. Narzekamy, że nie mamy go wystarczająco, albo że mamy go aż nadto. Żałujemy tego, co z nim zrobiliśmy. Oddajemy go. Chcemy go z powrotem."

Ta powieść doskonale oddaje upływ czasu, jak czas działa na rodziny, wydarzenia. Saga, która wywołuje ogrom emocji.

Opis Wydawcy:

Jedno miasteczko. Dwie rodziny. Tajemnica, która zmienia wszystko.

W powojennym miasteczku w stanie Ohio chwila namiętności splata losy Cala Jenkinsa – mężczyzny dotkniętego doświadczeniem niespełnionego obowiązku – i Margaret Salt, kobiety próbującej za wszelką cenę ukryć swoją przeszłość. Obok nich są także Becky, żona Cala, obdarzona niezwykłą zdolnością kontaktu ze zmarłymi oraz Felix, mąż Margaret, którego wojenny los niespodziewanie zawisa na włosku. Rodzinna tajemnica, której nie da się pogrzebać na zawsze, powraca po latach, zmuszając następne pokolenie obu rodzin do konfrontacji z własną tożsamością oraz pytaniem o to, czym są miłość, strata i dobro. „Buckeye” to rozpisana na lata, poruszająca opowieść o przemilczeniach, winie i o tym, jak przeszłość nie przestaje kształtować przyszłości.




"Buckeye" to książka, która nie trzyma w napięciu. To powieść która nie obfituje w zwroty akcji. To powieść, które toczy się wolno, czasami leniwie. Losy dwóch rodzin, dwóch małżeństw przeplatają się. Poznajemy losy bohaterów od ich dzieciństwa. Możemy zobaczyć jak dzieciństwo ich ukształtowało i to jakie było, wpłynęło na ich życie w przyszłości.  
Tej książki na pewno nie czyta się szybko. Przez nią się płynie, przeżywając razem z bohaterami .
Lektura wywołuje bardzo dużo emocji. Możemy w niej spotkać wszystko od miłości do zdrady, od łez do śmiechu, od szczęścia do tragedii. Akcja toczy się na przestrzeni wielu lat. Zaczyna przez II wojną światową. Ameryka czasów wojny i  tuż po niej. Małe miasteczko, skrywające swoje tajemnice. 


To książka o przyjaźni, miłości, o szukaniu swojej własnej drogi, o odkrywaniu siebie na nowo. Czasami wzrusza czasami rozbawia, ale na pewno pozostaje długo w pamięci. 

Więcej nie będę zdradzać i mam nadzieję, że zachęciłam Was do lektury:)

Pozdrawiam



Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia 

Nowości z Wydawnictwa MG

 Te dwie nowe pozycje już dumnie prezentują się na mojej półce. Czy warto skusić się na te tytuły?






"Polowanie na księżycową kukułkę."

Okładka jak i opis daje nadzieję na świetną lekturę pełną zwrotów akcji. Miejsce powieści to Petersburg 1912 rok, później Wrocław 1969r. 

Opis Wydawcy:

Petersburg, 1912 rok.
Baron Roman Ungern von Sternberg, młody oficer armii carskiej, zostaje wysłany z tajną misją do Mongolii. Nim zdoła ją wypełnić, wybuch wojny i rewolucja bolszewicka burzą świat, któremu służył, a jego własne życie rozpada się na kawałki. Zmuszony porzucić dawne plany, wkracza na drogę, która uczyni go jedną z najbardziej zagadkowych postaci XX wieku.

Wrocław, 1969 rok.
Student geologii Hubert Kmita, w dramatycznych okolicznościach, wchodzi w posiadanie tajemniczego tekstu zapisanego na skrawku jedwabiu. Trop prowadzi do Mongolii i legendy o zaginionym złocie generała Ungerna — człowieka, który w 1921 roku wyzwolił ten kraj spod chińskiego panowania i został chanem. Zafascynowany zagadką Hubert wyjeżdża na naukowy obóz badawczy. Na bezkresnym stepie szybko odkrywa, że wokół niego mnożą się sekrety, a przeszłość wciąż potrafi zabijać.

Czy odnajdzie skrzynie pełne złota? A może prawdziwy skarb ukrywa się zupełnie gdzie indziej?


"Duma i uprzedzenie"

 Kto nie czytał albo chociaż nie słyszał o tej książce? A może oglądaliście film? Tym razem książka jest w pięknym wydaniu, twarda okładka, barwione brzegi, wydanie ilustrowane. Idealna na prezent, bo wygląda przepięknie. 

Opis Wydawcy:

Najsłynniejsza powieść Jane Austen.
„Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu a bogatemu mężczyźnie brak do szczęścia tylko żony”.
Opowieść o codziennym życiu angielskiego ziemiaństwa na przełomie XVIII i XIX wieku. Niezbyt zamożni państwo Bennetowie mają nie lada kłopot – nadeszła pora, by wydać za mąż ich pięć dorosłych córek. Sęk w tym, że niełatwo jest znaleźć na prowincji odpowiedniego kandydata. Pojawia się jednak iskierka nadziei, bo oto do położonej w sąsiedztwie posiadłości Netherfield Park wprowadza się młody i bogaty kawaler. Wiadomość ta elektryzuje panią Bennet. Okazja do nawiązania stosunków towarzyskich nadarza się niebawem podczas publicznego balu, na który nowy sąsiad przybywa w towarzystwie dwóch sióstr, szwagra oraz swego przyjaciela, jeszcze bardziej majętnego kawalera.
Czy pierwsze wrażenie bywa mylące, a bliższa znajomość potrafi diametralnie zmienić opinię o drugiej osobie?
Siłą tej historii są znakomicie nakreślone postacie, niezwykle trafne obserwacje natury ludzkiej, humor i – oczywiście – miłość.




Który tytuł chcielibyście mieć na swoje półce? 

Pozdrawiam




Współpraca z Wydawnictwem MG

SEJF

:)