Urodziny bloga, truskawki i jaśmin - podsumowanie czerwca

Kocham czerwiec, początek lata, jaśmin i truskawki. Perspektywa całego lata przed nami, długie dni i planowane wyjazdy. Kocham ten czas, a tylko jednej rzeczy nienawidzę - KOMARÓW! A w tym roku miastu jakoś nie śpieszy się, żeby odkomarzać:(  Ale pomijając ten drobny incydent, to czerwiec jest jednym z moich ulubionych miesięcy.


- jak najwięcej czasu spędzaliśmy na świeżym powietrzu
- grillowaliśmy
- byliśmy na wyborach
- blog obchodził swoje 8 urodziny, szmat czasu prawda?
- nie mogę się przyzwyczaić do nowej wersji bloggera więc używam jeszcze starej wersji tak długo jak się tylko da
- w czerwcu napisałam 12 wpisów i myślę, że to super wynik
- Książka czerwca "Ogród kobiet" recenzja klik


- Kosmetyk czerwca - zdecydowanie kremy do twarzy Merz Spezial- recenzja


- ciągle zapominam wziąć do sklepu maseczki i często muszę po nią wracać
- w czerwcu planowaliśmy wakacje
- kupiłam przeróżne środki na komary, te małe wampiry nie popsują mi lata! 

A jaki był Wasz czerwiec?

Pozdrawiam

Zgubne pożądanie

Lubię książki Danki Braun, powieści obyczajowe z wątkiem kryminalnym pokochałam właśnie dzięki niej. Tym razem autorka zaskoczyła swoich czytelników i wydała erotyk. Jak Danka Braun sprawdziła się w takim rodzaju powieści? 



Edyta Pawlik, młoda architekt. Lat 28, narzeczony Damian. Tak przedstawia się główna bohaterka, ma marzenia, chce wraz z narzeczonym  wybudować pensjonat. W przyszłości ślub i życie długie i szczęśliwe. Bo przecież takie musi być z idealnym narzeczonym. Chłopak spokojny, zaradny, pracowity, porządny, bardzo wierzący i zapatrzony w Edytę jak w obrazek. Nawet z seksem chce poczekać aż do śluby, dlatego Edyta, choć jest w Damianem już 10 lat, w tej dziedzinie nie ma żadnego doświadczenia. Do czasu aż poznaje swojego nowego szefa Rafała. Rozbudza on w dziewczynie uczucia i pragnienia, o których wcześniej nie miała pojęcia. Ich układ jest jasny. Sex bez zobowiązań. On ma żonę, ona narzeczonego. Wspólnej przyszłości dla siebie nie planują. Edyta na początku ma wyrzuty sumienia, ale spotkanie z Rafałem coraz bardziej ją uzależniają. I może wydawać się, że to jest kolejna banalna historia z przewidywalnym zakończeniem, ale nic z tych rzeczy. Wszystko się komplikuje, a czytając dalej, wyjaśnia się dziwne zachowanie Damiana i można nawet starać się go zrozumieć.
Historia napisana jest w perspektywy Edyty, Rafała, trochę też Damiana i Iwony. No właśnie, kim jest Iwona? Tego nie zdradzę:)
Jak na Dankę Braun przystało, musi znaleźć się w tej powieści wątek kryminalny. I taki właśnie był. A nawet spotkamy się z dwoma postaciami z poprzednich książek autorki z cyklu : Akta Mirka Filera.
Książka zaskakuje, wciąga, intryguje. Z czystym sercem polecam. Na książkach tej autorki jeszcze się nie zawiodłam:)

Dziękuję Wydawnictwu Prozami za egzemplarz do recenzji:) 

Pozdrawiam




FEMMELUXE - o co powiększyła się moja szafa

Robię bardo dużo zakupów przez internet, jednak z ubraniami to zawsze uważam. Nie jest łatwo dobrać rozmiar przez internet, chociaż często w sklepach są tabele rozmiarów. Na zakupy z FEMMELUXE czekałam z niecierpliwością, ale też z lekkim strachem, czy będą pasować. 
Ubrania za sklepu bardzo mi się podobają, już niejednokrotnie śledziłam je na innych blogach. Szczególnie te wygodne ubrania po domu, spodnie joggers T shirts, ubrania dresowe. Bardzo lubię ubierać się wygodnie, a że spędzam większość czasu w domu, to takie ubrania są dla mnie idealne. Wysyłka ze sklepu przyszła dość szybko, bo po tygodniu otrzymałam zamówione rzeczy. I oto co do mnie dotarło:

 

Rose Short Sleeve Boxy Loungewear Set - Lacy 

-  Bardzo wygodny dwuczęściowy kostium. Dopasowana koszulka i spodnie jogger.  Kostium jest z dobrego materiału, niesamowicie wygodny i idealnie na mnie pasuje. Kolorek również mi się podoba. Idealny po domu, koło domu i spacery:)



Blue 'Santa Clara' Graphic Print T-Shirt - Jewel

Niebieska koszulka, jest też wariant różowy, ale ja zdecydowałam się właśnie na ten kolor, chociaż różowy również ładnie wygląda. Koszulka jest z cienkiego materiału, dobrze leży i z rozmiarem trafiłam zdecydowanie. Zamówiłam rozmiar L chociaż też zastanawiałam się na XL. Zawsze jest ta obawa, że ubrania będą za małe. Koszulka pasuje zarówno do spodni, jak i do spódniczek więc na lato idealna. 



Pink 'Honey' Oversized T-Shirt - Eleanor

Różowy t- shirt z napisem Honey. Wygodna koszulka lecz tym razem przesadziłam z rozmiarem. Uparłam się przy tym XL i niestety jest trochę za duża, za luźna. Ale po domu będą ją nosić:)

 

Black 'Ooh La La' Slogan Print T-Shirt - Addison

Czarny t-shitr z napisem Ooh La La. I w typ przypadku również przesadziłam z rozmiarem zamawiając XL zamiast L. Koszulka pasuje do spodni i spodenek więc mimo tego, że jest troszkę za szeroka, będą ją nosić. Najważniejsze, że jest wygodna.


W ofercie sklepu znajdziemy również Loungewear, bluzki, bluzeczki, spodnie i sukienki. Chociaż nie wiem, czy na sukienkę bym się zdecydowała i czym dobrałabym dobrze rozmiar. 
Z ubrań jestem bardzo zadowolona chociaż moim faworytem jest pierwszy kostium i niebieska bluzeczka. 
Ubrania są dobrej jakości więc zakupy w tym sklepie mogę polecić:)

Pozdrawiam

Zaczytany poniedziałek - Hanna Cygler

Dzięki wydawnictwu Rebis miałam możliwość zapoznać się z twórczością Hanny Cygler. Książki tej autorki nie czyta się normalnie, te książki się pochłania, zarywając noce i wczesne ranki. Tak właśnie było w moim przypadku. Przeczytałam trzytomową sagę, bohaterowie, wydarzenia i cała historia po prostu porywa.


A wszystko zaczyna się  w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Młodzi ludzie Joachim, Luiza, Dmitrij, Rozalia żyją w Warszawie. Są młodzi całe życie przed nimi, poszukują swojego miejsca. Luiza ucieka z Paryża do Warszawy. Zostaje guwernantką w domu Lubeckich, a jej podopieczną jest Rozalia. Między kobietami zawiązuje się przyjaźń. Ale również podkochują się w tym samym mężczyźnie Joachimie. Na skutek donosu Joachim zostaje osadzony w Cytadeli i grozi mu szubienica. Dima, wysłannik carski, prowadzi śledztwo w tej sprawie. Mężczyzna nienawidzi wszystkiego co polskie,  do czasu...

I w tym miejscu zaczyna się cała historia, bohaterowie zmieniają się przez lata, dojrzewają, przeżywają miłości, mszczą się , kochają i nienawidzą. Jedni są szczęśliwie zakochani, inni niekoniecznie. Są zdrady, zamachy terrorystyczne, wybuchające bomby, dalekie podróże: Francja, Niemcy, Afryka, Ameryka. Występują również tragiczne wydarzenia. W tych książkach odnajdziemy wszystko: romans, sensację, kryminał i powieść przygodową. To barwna opowieść o świecie u progu XX stulecia. Odkrycia, nowe wynalazki, podróże i kobiety, które nie chcą tylko siedzieć biernie w domu i zajmować się dziećmi, ale chcą pracować i być niezależne. Wybuchowa mieszanka i dobra zabawa gwarantowane. A po skończeniu trzeciej części pozostaje niedosyt i smutek, że to już koniec.
Wszystkie książki bardzo polecam, a mogłam je przeczytać dzięki wydawnictwu Rebis.


"W cudzym domu"
"Za cudze grzechy"
"Po cudze pieniądze"

Wakacje sprzyjają czytaniu, gdziekolwiek wyjeżdżam, zawsze zabieram ze sobą książki. Zawsze:)
Przed wyjazdem warto zadbać o swój samochód, a jeśli ktoś ma możliwość, to postarać się o nowe auto. Dobrym rozwiązaniem jest komis samochodowy. Możemy znaleźć auto dostosowane do naszych potrzeb i potrzeb całej rodziny.

Pozdrawiam



Gdzie na wakacje w tym roku?

Pandemia i wszystko co się w związku z tym dzieje, pokrzyżowała plany wakacyjne niejednemu z nas. Były plany, marzenia i ... No właśnie. Gdzie jechać na wakacje w tym roku? Czy w ogóle warto jechać?
Nasz kraj jest piękny i myślę, że wakacje w Polsce będą jak najbardziej udane. Morze, góry zachęcają do wyjazdu. Ale tu pojawiają się problemy w postaci cen z kosmosu np, nad morzem. Z jednej strony można zrozumieć, że branża turystyczna poniosła ogromne straty, właściciele chcą więcej zarobić, żeby straty się wyrównały. Ale niestety niektóre ceny są kosmiczne. W internecie pojawiają się zdjęcia paragonów znad morza. Obiad dla dwóch osób za 200 zł? Nie każdego stać na taką  ekstrawagancję.
Wybierając się na wakacje warto zadbać o swój samochód i odpowiednio go zabezpieczyć.  Jeśli masz system bezkluczykowego dostępu Keyless należy dobrze zabezpieczyć auto przed kradzieżą.



Jak działa system Keyless?

Zasada działania systemu bezkluczykowego Keyless jest banalnie prosta. W momencie gdy pociągamy za klamkę auta, układ centralny wysyła sygnał do pilota, nazywany często "zapytaniem do kluczyka". Po odebraniu sygnału przez kluczyk, udzielana jest "odpowiedź" i przesyłana falami z powrotem do auta. Taka "wymiana korespondencji" skutkuje zezwoleniem na otwarcie drzwi. Systemy Keyless analogicznie zachowują się w sytuacji gdy chcemy uruchomić samochód - naciskając przycisk "Start" generujemy kod, który wysyłany jest do klucza a ten zwraca komunikat, dzięki czemu nasze auto odpala. Kluczyka nie musimy trzymać w ręce, nie musimy do niczego go przykładać. System Keyless wykrywa go do pewnych odległości, także wystarczające jest przechowywanie go w kieszeni, teczce czy na garażowej półce.
No dobrze, ale co z zamykaniem samochodu posiadającego system Keyless, Keyless Go lub Keyless Entry. Tutaj stosowane są już różne rozwiązania. Niektóre auta zamkniemy dotykając niewielki czujnik umieszczony na klamce, inne zamkniemy wciskając tradycyjny przycisk, a jeśli zapomnimy i oddalimy się od samochodu to on sam wykryje brak kluczyka w pobliżu i zamknie drzwi. ( źródło
 Takie rozwiązanie jest proste i wygodne, ale również umożliwia kradzież auta metodą na walizkę. I dlatego ważne jest, żeby właściciel samochodu zaopatrzył się w etui antykradzieżowe na kluczyk. Takie etui zabezpiecza pilot przed skopiowaniem sygnału przez niewłaściwe osoby. Na e-Keyless.pl można znaleźć bardzo duży wybór etui albo pudełek na kluczyki.



 


Dzięki takim pokrowcom nie musimy bać się, że na wakacjach nasz samochód zostanie skradziony. 
No właśnie, to w tym roku jechać na wakacje czy nie?
My mamy zamiar wyjeżdżać gdzieś blisko, bo nasze Roztocze jest również bardzo piękne. A wypad nad morze zostawimy sobie na inny, spokojniejszy czas:)

Jakie macie plany na wakacje?

Pozdrawiam

wpis sponsorowany 

Tylko nie Mazury


Głównym bohaterem książki jest młody policjant Gromosław Sidorowicz. Zostaje on czasowo przeniesiony z Warszawy na mały komisariat na Mazurach. Gdy jego narzeczona dowiaduje się o tym wykrzykuje : Tylko nie Mazury! i zrywa z Gromem.
Mężczyzna przyzwyczajony do życia w dużym mieście będzie musiał odnaleźć się na mazurskiej wsi. Już pierwszego dnia w pracy rozpoczyna śledztwo w sprawie zabójstwa. Grom musi wyjaśnić zagadkowe morderstwo rolnika, którego ciało, z historyczną zapinką wbitą w szyję, znaleziono porzucone na bagnach. Okazuje się, że rolnik miał nie jedno na sumieniu i wiele osób mogło życzyć mu śmierci. W miarę trwania śledztwa na jaw wychodzi coraz więcej zagadek i tajemnic. Kto stoi za morderstwem? I czy Grom będzie umiał ułożyć sobie życie na Mazurach?
Książkę zaklasyfikowałabym do gatunku: powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Bo tak na prawdę ten wątek jest gdzieś w tle. Cała akcja kręci się woków Groma, jego życia osobistego i demonów przeszłości. W książce przeczytamy również o różnych obrzędach pogańskich, które miejscowi praktykowali np. pilnowanie świętego ognia, oddawania czci drzewom czy chrzest dziecka w rycie trydenckim.
Książkę czyta się szybko, jest napisana prostym językiem. Przenosimy się na Mazury i  razem z główny bohaterem, żyjemy życiem ich mieszkańców. Ciekawa książka na wakacje.
Książka miała niedawno swoją premierę, a ja mogłam ją przeczytać dzięki Wydawnictwu MG 


W tym roku przez stan epidemii nie odbyło się wiele targów książek. Wiadomo, wszystko było w internecie, ale to nie to samo. Na takich targach panuje niepowtarzalna atmosfera. Wydawcy wystawiając swoje stoiska chcą być jak najbardziej zauważeni, dlatego reklama na takich targach jest bardzo przydatna. Reklama w postaci Roll upów, potykaczy reklamowych, ścianek itp, możliwości jest wiele, tak jak wiele firm, które świadczą takie usługi np. Exact .
Mam nadzieję, że sytuacja wróci do normy i książkomaniacy będą mogli pojechać na targi książek w poszukiwaniu perełek:)

Pozdrawiam 

Dwa kremy w piance Merz Spezial


Wybór dobrego kremu dla naszej cery jest bardzo ważny. Pielęgnacja skóry twarzy to dla mnie podstawa. Mam suchą skórę i zawsze wybieram kremy wskazany do mojej cery. Kiedyś nie zwracałam uwagi na kremy do twarzy, aby był nawilżający i uważałam, że wszystko jest ok. I przez jakiś czas używałam kremów nawilżających ze znanej firmy, a po czasie przekonałam się, że one dosłownie nie robią nic. Mało tego, skórę na twarzy miałam tak przesuszoną, jak papier ścierny. Musiałam ratować się przeróżnymi maseczkami. I od tamtej pory zwracam  szczególną uwagę na dobór kremów.
Od ponad tygodnia stosuję kremy do twarzy w piance Merz Spezial. Wiem, że to za krótki czas, żeby dokładnie je zrecenzować, ale chociaż napiszę jak się spisały przez ten okres.


Stosuję jeden krem z kolagenem Merz Spezial CreamMousse Collagen na dzień, drugi krem z kwasem hialuronowym Merz Spezial Cream Mousse Hyaluron na wieczór. Oba kremy znajdują się w aluminiowych 50 ml pojemnikach z aplikatorami. Przed użyciem należy wstrząsnąć. Krem zmienia się w delikatną piankę, która bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. Aplikacja jest bardzo wygodna i higieniczna. Wystarczy niewielka ilość produktu, żeby dobrze nawilżyć twarz, szyję i dekolt.  



Producent zapewnia, że każdy krem wystarczy na 60 zastosować, czyli na miesiąc, jeśli będziemy używać rano i wieczorem.
Ja używam kremy z kwasem hialuronowym na wieczór, natomiast krem z kolagenem na dzień.
Co zauważyłam po kilku dniach stosowania?
Na pewno skóra jest bardzo dobrze nawilżona, cera staje się ładna, promienna, a delikatne zmarszczki woków oczu stały się praktyczne niewidzialne. Kremy nie uczulają, dobrze się wchłaniają i sprawdzają się bardzo dobrze pod makijaż. Aplikacja jest dodatkowym plusem. Zapach kremów jest bardzo delikatny i przyjemny, chociaż krem z kolagenem ma troszeczkę mocniejszy zapach.


Z tych kremów już jestem bardzo zadowolona. I na pewno mogę polecić je osobom, które mają suchą skórę. Więcej na temat tych produktów przeczytacie: https://www.merzspezial.pl/produkty-merzspezial/cream-mousse-collagen/ i https://www.merzspezial.pl/produkty-merzspezial/cream-mousse-hyaluron/

Pozdrawiam



#współpraca

Włosy, skóra i paznokcie - prawidłowa pielęgnacja zaczyna się od środka



Kiedy miałam największe problemy z włosami, skórą i paznokciami?  Po ciąży. Wypadające włosy to był mój największy problem. I chociaż wiedziałam, że włosy będą więcej wypadać, to jednak po czasie zaczęło mnie to martwić.
Kruche paznokcie,  łamliwe paznokcie, białe plamki na paznokciach, dodatkowo wypadające włosy i sucha skóra - takie objawy mam zawsze po zimie. I chociaż stosuję kosmetyki, staram się prawidłowo odżywiać, to jednak tych witamin mam za mało. I właśnie w takich chwilach sięgam po suplementy diety. Po dłuższym stosowaniu słabe paznokcie odzyskują swój dawny blask, a włosy przestają tak wypadać i robią się gęstsze i bardziej lśniące. Oprócz tego nie czuję się tak ciągle zmęczona i mam więcej energii.




 Tabletki Merz Spezial Dragees  - w buteleczce znajduje się 60 drażetek. Używam ich  dwa razy dziennie po jednej tabletce. Opakowanie starcza na miesiąc kuracji. Preparat posiada bogaty skład i witaminy potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu.



Plusem jest to, że tabletki są bardzo łatwe do połknięcia. Stosuję je od niedawna więc jeszcze za bardzo nie widzę efektów, ale wiem, że na efekty zawsze trzeba troszkę poczekać. Więcej informacji znajdziecie tutaj: https://www.merzspezial.pl/produkty-merzspezial/merz-spezial-dragees/


Stosujecie suplementy diety? Znacie Merz Spezial Dragees ?

Pozdrawiam



#współpraca

Mój krem nr 9 Fitomed

Lubię testować różne kremy do twarzy. Kiedyś nie zawsze umiałam dobrać właściwy krem. Zdarzały się takie, które zamiast nawilżać skórę po prostu ją wysuszały. A jak sprawdził się wegański krem z Fitomed?


Informacje od producenta:


Mój krem nr 9 idealnie sprawdzi się u osób, które tęsknią za latem i zdrową, promienną cerą. Zawarte w nim oleje z nasion z marchwi, awokado i słodkich migdałów to dla skóry bomba witaminowa. Pozytywnie wpływają na nawilżenie naskórka, odżywiają, a także chronią skórę przed starzeniem się. Świeży ekstrakt z nagietka łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, hydrolat oczarowy reguluje wydzielanie sebum i wyrównuje koloryt skóry. Krem ze względu obecność masła kakaowego natłuszcza, regeneruje i zmiękcza skórę, zaś olej z nasion marchwi nadaje jej naturalnego i słonecznego kolorytu. Wybierz Mój krem nr 9 i zadbaj o kondycję swojej skóry, gdzie bladość i zmęczenie zastąpi regeneracja i blask!
Polecamy do: cery mieszanej, na dzień i na noc. Doskonale sprawdzi się pod makijaż.
Składniki aktywne: olej z nasion marchwi, z awokado, ze słodkich migdałów, masło kakaowe hydrolat oczarowy.
Działanie: odżywia, nawilża i nadaje skórze promienny wygląd.
Sposób użycia: niewielką ilość kremu nanieść na oczyszczoną skórę twarzy.
Składniki aktywne pod lupą:
olej z nasion z marchwi - źródło witamin A, B1, B2, C, minerałów i beta karotenu (prowitaminy A), który należy do przeciwutleniaczy i odpowiada za opóźnianie procesów starzenia się naskórka. Posiada właściwości tonizujące i przeciwzmarszczkowe. Intensywnie regeneruje, nawilża, natłuszcza oraz poprawia koloryt skóry. Polecany przede wszystkim do pielęgnacji cery dojrzałej.
masło kakaowe - od wieków uważane za jedno z najlepszych składników pielęgnacyjnych. Uzyskuje się poprzez wytłoczenie tłuszczu z nasion kakaowca. Zawiera cenne witaminy oraz potas, magnez, wapno i żelazo, a także antyoksydanty neutralizujące działanie wolnych rodników. Natłuszcza, zmiękcza, regeneruje i chroni naskórek przed wysuszeniem. Masło kakaowe jest biozgodne ze skórą i poprawia wchłanialność kosmetyków.
świeży ekstrakt z nagietka - źródło olejku lotnego, flawonoidów, karotenoidów, alkoholi trój terpenowych, śluzów, związków żywicowych, goryczy i kwasu jabłkowego. Polecany w pielęgnacji cery wrażliwej, podrażnionej, a także tłustej i trądzikowej. Wykazuje działanie przeciwzapalne i oczyszczające. Łagodzi podrażnienia skóry wynikające z poparzeń, odmrożeń i ukąszeń owadów. Pielęgnuje i regeneruje naskórek.
hydrolat oczarowy - pozyskiwany jest w procesie destylacji liści lub kory drzewa oczarowego z parą wodną. Działa antybakteryjnie, tonizująco i przeciwzapalnie. Jest szczególnie polecany do pielęgnacji cery trądzikowej oraz naczynkowej. Kremy powstałe na bazie hydrolatu oczarowego poprawiają koloryt skóry, oczyszczają i zwężają pory, regulują wydzielanie sebum.
olej z awokado - otrzymywany w wyniku tłoczenia miąższu owoców awokado, o wysokiej zawartości składników aktywnych, posiada wszechstronne właściwości pielęgnacyjne. Wykazuje zdolności przenikania w głąb naskórka. Chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, które powodują powstawanie zmarszczek i utratę jędrności skóry. Zawarte w oleju antyoksydanty łagodzą podrażnienia, i delikatne oparzenia wywołane nadmierną opalenizną.
olej ze słodkich migdałów - zawiera kwasy tłuszczowe, witaminy A, D i E. Idealnie sprawdza się jako składnik kosmetyczny w pielęgnacji cery suchej, wrażliwej, dojrzałej, normalnej i mieszanej. Zmiękcza, odżywia, ma bardzo wysokie zdolności nawilżania i wygładzania.
Właściwości: kosmetyk wegański. Zawartość składników aktywnych i naturalnych wynosi 96%. Dopuszcza się nieznaczne zmiany koloru, zapachu i konsystencji. Przechowywać w temperaturze pokojowej. Chronić przed słońcem.

Składniki/Ingredients: Aqua, Hamamelis Virginiana Leaf Water, Theobroma Cacao Seed Butter, Persea Gratissima Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Daucus Carota (Carrot Tissue) Oil, Helianthus Annus Seed Oil, Helichrysum Italicum Extract, Calendula Officinalis Flower Extract,  Hydroxyethyl Acrylate, Sodium Hyaluronate, Glycerin, Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Trilaureth-4 Phosphate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.

 Moja opinia:

Krem mieści się w 55 g słoiczku. To jest duży plus, bo staram się jeśli to tylko możliwe, używać mniej plastikowych opakowań. Barwa lekko żółta, bardzo delikatny zapach nagietkowy.
Krem jest lekki ale też treściwy. Szybko się rozprowadza na skórze, nie zapycha porów. Skóra po jego użyciu jest bardzo dobrze nawilżona, gładka i promienna. Krem nadaje się pod makijaż. Nie uczula i nie podrażnia. Kosmetyk jest do cery mieszanej, moja skóra jest sucha i jak dla mnie jest idealny. Dlatego zastanawiam się, czy dla mieszanej skóry nie byłby za tłusty. Ja raczej jestem za tym, że jest to krem dla osób z przesuszoną skórą. Dobry jest tak samo na noc jak i na dzień.


U mnie krem bardzo dobrze się sprawdził, ale tak jak pisałam wcześniej, dla osób o mieszanej cerze może być po prostu za tłusty.  Znacie ten krem? Lubicie?


Pozdrawiam

Zaczytany poniedziałek - Oddaj to morzu


Bardzo lubię powieści obyczajowe, a wydawnictwo Prozami przyzwyczaiło mnie do tego, że ich powieści mnie pochłaniają. Dlatego i tym razem liczyłam na coś wielkiego i strasznie byłam ciekawa tej nowej książki.

"Oddaj to morzu" opowiada o relacjach dwóch sióstr. Starsza Anka chce przedstawić rodzinie swojego męża, z którym wzięła cichy ślub. Młodsza siostra Ewa niechętnie przyjmuje zaproszenie na przyjęcie rodzinne. Żywi urazy do siostry, wszystkiego jej zazdroszcząc. Nie może wybaczyć Ance, że kiedyś odbiła jej chłopaka. Nawet obmyśla zemstę na siostrze i postanawia uwieść jej męża. Sprawy jednak jeszcze bardziej się komplikują. 

Książka na początku mnie nie porwała. Ciężko mi się ją czytało, a na dodatek irytowało mnie zachowanie Ewy. Ta ciągła zazdrość, nienawiść do siostry. Później było troszkę lepiej, na jaw wychodziły kolejne rodzinne tajemnice, a na koniec nawet poczułam lekką sympatię do głównej bohaterki. 

Powieść nie jest gruba, pomimo tego czytałam ją kilka dni. Zakończenie troszkę mnie zaskoczyło.

Fajna lektura na wakacyjne dni, chociaż nie trafi do kanonu moich ulubionych książek. Może też dlatego, że właśnie nastawiłam się na coś innego. 

Dziękuję wydawnictwu Prozami za możliwość przeczytania tej książki. 

Pozdrawiam 

Balsamy do ciała Love Nature Oriflame


Uwielbiam pięknie pachnące balsamy do ciała. Nie tylko balsamy ale również i mleczka, masełka albo musy. Dla mnie takie pięknie pachnące kosmetyki to podstawa i używanie ich to sama przyjemność:) Czy balsamy do ciała z Oriflame spełniły moje oczekiwania?


Produkty mieszczą się w 200 ml tubce, otwieranej na klik. Są łatwe w aplikacjach, jednak wolę balsamy w słoiczkach. Co do zapachów to oba pachną delikatnie, nie chemicznie ale za to bardzo ładnie. Zapach utrzymuje się przez dłuższy czas na skórze. Zapachy bardzo mi się podobają ale moim faworytem jest balsam do ciała z miętą i maliną. Uważam, że ma troszkę bardziej intensywny zapach i bardziej mi się podoba. Balsam do ciała z olejkiem sezamowym i magnolią pachnie bardziej delikatnie.


Kolejnym plusem jest to, że produkty szybko wsiąkają w skórę, nie pozostawiając jej tłustej. Za to skóra pozostaje dobrze nawilżona oraz pięknie pachnąca.
Te balsamy mają w sobie wszystko to co lubię. 
Co do ceny to w tym katalogu można je zakupić za 19,99 zł. Cena regularna to 29.90 zł. Ale warto polować na promocje, bo czasami można kupić je taniej. A konsultantki zawsze mają 20 % rabatu. Zapisz się i kupuj taniej tutaj :) 
Balsam do ciała z miętą i maliną klik
Balsam z olejkiem sezamowym i magnolią jest chwilowo niedostępny 


Pozdrawiam

Zaczytany poniedziałek - nowości książkowe

Czerwiec obfituje w premiery. Oto trzy nowości książkowe, które swoją premierę będą miały 16 czerwca. Trzy książki całkowicie różne. Czy warte przeczytania?


 Ogród kobiet - Gianna ma ułożone życie. Ma dobrą pracę, jest architektem. Ma idealnego partnera. No prawie idealnego bo żonatego, ale przecież żonę zostawi kiedyś dla niej, prawda? Jest szczęśliwa, do czasu. Pewnego dnia umiera jej ukochana babcia, a dziewczyna nie może pogodzić się ze stratą. Dodatkowo odkrywa, że jest w ciąży. Pau nie chce zostać ojcem, nie jest na to gotowy i proponuje Giannie usunąć ciążę. Szefowa dziewczyny składa jej ciekawą, zawodową propozycję, oczywiście pod warunkiem, że pozbędzie się problemu - ciąży. Gianna jest tym wszystkim zmęczona. Nie przychodzi na umówioną wizytę w sprawie usunięcia ciąży, zrywa z Pau, bierze urlop i wyjeżdża do Włoch w poszukiwaniu swoich korzeni. Chce poznać rodzinne tajemnice i historię życia swojej prababci Anice. Nawet nie spodziewała się, że ta podróż odmieni jej życie.
Książka mnie zachwyciła. Poznamy w niej historię dwóch kobiet Gianny oraz jej prababci Anice. Dwie kobiety, dwa pokolenia i dwie całkowicie różne historie. Przeniesiemy się do włoskiej wioski Castelupo, poczujemy zapach włoskich potraw i razem z główną bohaterką poznamy zalety życia na prowincji. Książka ma ponad 400 stron i dość drobną czcionkę, co na początku trochę mnie zniechęciło do czytania, ale jak tylko zaczęłam czytać to całkowicie historia mnie pochłonęła. Bardzo ciepła książka z romantyczną historią w tle. Polecam:)


Seks w wielkim mieście ... i co dalej? - Candance Bushnell opisuje historie swoje i swoich przyjaciółek. Próbuje rozgryźć zjawisko randkowania i budowania związków w średnim wieku. Czy kobieta dojrzała ma jeszcze szansę na miłość? Czy może byś atrakcyjna dla młodszego partnera? Tego dowiecie się z tej książki. Przeczytacie również, jak pielęgnować swoją urodę i o kremie, działającym cuda za 15 tyś dolarów:) Candance opisuje historie swoich przyjaciółek, niektóre zabawne, inne przepełnione smutkiem i poczuciem przemijania. Z książki możemy wyciągnąć wnioski, że kobiety po pięćdziesiątce mogą dalej czuć się młodo i atrakcyjnie jeśli mają odpowiednie nastawienie. Niektóre właśnie w tym wieku zmieniają całkowicie swoje życie, odkrywają nowe pasje, zakładają biznesy i spotykają miłości swojego życia. Autorka porusza też problem presji, jaką świat wywiera na kobiety, by zachowywały wieczną młodość, były atrakcyjne i niezależne. 


 Dzień wagarowicza -  opis wydawcy: Dla byłego lekarza Armii Krajowej gęste mazurskie lasy są idealnym miejscem, aby nie rzucać się zanadto w oczy władzom nowej, komunistycznej Polski.
Mazury to też nowa ziemia obiecana dla polskich osadników. Pierwsi z nich zaczynają się osiedlać. Jednak coś wywołuje w nich ciągły lęk. COŚ niezwykle silnego i okrutnego rozszarpuje w puszczy kolejne ofiary…
Tymczasem w Moskwie referat Nikity Chruszczowa ujawnia bezmiar zbrodni Stalina. Zszokowany Bolesław Bierut umiera na miejscu. W Warszawie rozpoczyna się gra o władzę między „betonem partyjnym” a zwolennikami reform.
To wszystko jednak mało interesuje Ingę Ochab, córkę najważniejszego człowieka w państwie. Nastolatka wraz z przyjaciółmi planuje szalony wyjazd nad jezioro Śniardwy, aby uczcić Dzień Wagarowicza.
Wilkołaki czy „ruskie” z pobliskiej tajnej bazy? Kto jest sprawcą krwawej masakry w mazurskich lasach? Tylko wyklęty Roman „Trop” Kielecki wie, że prawda jest jeszcze bardziej przerażająca. Aby ratować bananową komunistyczną młodzież, dzieci znienawidzonych wrogów, będzie musiał sobie przypomnieć wszystko, co wie o zabijaniu…
Muszę Wam się do czegoś przyznać, tej książki jeszcze nie czytałam, bo... trochę boję się za nią zabrać. Po horrory raczej nie sięgam, a ta wygląda na taką, przy której można na prawdę się bać. Dodam tylko, że książka ma bardzo dobre opinie, więc jeśli chcecie poczuć dreszczyk emocji i lubicie się bać, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę:) 

Wszystkie książki mają swoją premierę już jutro. Którą chętnie byście przeczytali? Lubicie coś lekkiego, czy takiego, co wywoła dreszczyk emocji?:)

Dziękuję wydawnictwu Rebis za te ciekawe lektury:)

Pozdrawiam



15.09

Prestarrs Cheap Maxi Dresses

:)

AlisaPan Big Summer Sale Collection

sejf

:)