Pomsta i pokuta Pauline
Od miłości do nienawiści droga jest bardzo krótka. A zemsta nie zawsze ma słodki smak. Widzimy to właśnie w książce " Pomsta i pokuta Pauline".
Tytułowa Pauline została bardzo skrzywdzona przez mężczyznę. Gilbert rozkochał ją w sobie, obiecał małżeństwo i... ożenił się, ale nie z Pauline, a z inną kobietą, dla pieniędzy. A o swojej decyzji poinformował byłą ukochaną listownie. Od tej pory Pauline zaczyna knuć zemstę za swoje złamane serce. Obmyśla niecny plan, w którym pomoże jej przyjaciel Manuel. Chłopak jest młodszy i wpatrzony w Pauline jak w obraz. Godzi się na wszystko. Na małżeństwo i na całą intrygę. Los ponownie splata drogi Pauline i Gilberta. Kobieta ma świetną okazję, żeby swoją zemstę zrealizować. Dokąd to wszystko zaprowadzi? Można się domyślić, że do niczego dobrego.
Książka jest dość krótka. Wszystko kręci się w koło intrygi i zemsty. Pauline potrafi świetnie manipulować otoczeniem. A cel ma jeden. Zemsta. I nic jej nie powstrzyma. Jest tym planem opętana, zatraca się w tym całkowicie, nie potrafi odpuścić ani przebaczyć. Jakby to miało dać jej w końcu szczęście i spokój.
Akcja toczy się nieśpiesznie, żeby pod koniec przyśpieszyć i ... Właśnie i tutaj mi zabrakło epilogu, zakończenia. Autorka jakby powieść urywa, a czytelnik może sobie tylko dopowiedzieć resztę. A trochę szkoda, bo uważam, że tutaj mogłoby być właśnie ciekawiej. Ale trudno. Już kontynuacji się nie doczekamy.
Książka jest pięknie wydana, w twardej okładce i z ilustracjami. Czyta ją się błyskawicznie. A autorkę "Małych Kobietek" poznajemy w całkiem innym wydaniu:)
Pozdrawiam
Współpraca recenzencka z Wydawnictwem MG









