Nie uwierzysz, kto zabił
Nic nie jest tym, czym się wydaje. Nawet zło.
Na okładce książki na samej górze mamy informację: Najbardziej nieprzewidywalny thriller jaki przeczytacie. I tu muszę się z tym zgodzić, zdecydowanie!
Zaczynając czytać miałam wrażenie, że czytam kryminał. Bo mamy zabójstwa, mamy policjanta, który prowadzi śledztwo. Dlatego widziałam tutaj kryminał jak nic. I myślałam, że będzie tak jak zwykle. Zawiłe śledztwo jakieś tajemnice itp. Uwierzcie mi, mocno się zdziwiłam.
Wiktor Abel ma do rozwiązania tajemniczą zagadkę morderstw nastolatków. Są to dzieci z bogatych domów, zamordowane w okrutny sposób. Dodatkowo policjant ma w domu chorą żonę i bardzo martwi się jej stanem. Kto jest zabójcą? Dlaczego młode osoby musiały zginąć?
Ta historia opowiedziana jest z punktu widzenia różnych osób. A raczej wydawało mi się, że są to różne historie zupełnie ze sobą nie powiązane. Mamy wspomnianego już policjanta, który ma do rozwiązania zagadkę kryminalna. Mamy obłąkaną z rozpaczy matkę, która straciła jedyną córkę. Mamy też historię opisaną właśnie z perspektywy tej zabitej córki. I kiedy tak to czytałam zastanawiałam się o co w tym wszystkim chodzi. Jaki to ma sens? I dopiero pod koniec otworzyłam szeroko oczy ze zdziwienia. Autor tak namotał, tak to wszystko przedstawił, że wydawało się nieprawdopodobne. A zarazem ciekawe i zaskakujące. Wszystkie puzzle zaczynały do siebie pasować. I naprawdę, nic nie jest takie jak się wydaje. NIC! I to w tym wszystkim najlepsze. Wydaje mi się, że autora troszkę fantazja poniosła. Ale właśnie to jest piękne w literaturze i można wiele wybaczyć. Fikcja literacka rządzi się swoimi prawami:)
Końcówka książki wszystko wynagradza, nawet jak przez większość czasu podczas czytania zastanawialiśmy się nad sensem tej książki. Ten thriller jest rzeczywiście kompletnie nieprzewidywalny. I o to właśnie chodzi w takich książkach. Przeczytajcie i dajcie się zaskoczyć:)
Pozdrawiam
Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia







