Podsumowanie miesiąca - maj


Maj, mój jeden z ulubionych miesięcy. Piękno maja dało zapomnieć o zarazie. I chociaż pogoda nas nie rozpieszczała i ciągle brakowało tego ciepła, to jednak miesiąc zaliczam do udanych. 

- grillowaliśmy, wprawdzie nie tyle co zawsze, bo pogoda nie pozwalała i nie można było się zgromadzać
- zrobiliśmy wycieczkę na wieś i moje dzieci zobaczyły kury! :))))
- próbowałam zrobić kule do kąpieli klik, coś trochę poszło nie tak i więcej nie próbowałam:)
- napisałam 9 wpisów na bloga i myślę, że jest to dobry wynik jak na kogoś kto tych blogów ma aż dwa klik :)
- przeczytałam kilka książek, a w maju uważam na najlepszą serię "Jagodowa miłość". Coś lekkiego w sam raz do poduszki


- otaczałam się bukietami bzów i zawsze mi szkoda, że te kwiaty tak krótko kwitną. No cóż, już niedługo na pocieszenie będzie jaśmin

butelka mojego autorstwa z zawsze uroczym motywem lawendy:) 

- kosmetyk maja to Peeling myjący bananowy, chcecie recenzję? 


Maj pachnący bzem przeszedł do historii, był spokojny, pachnący i pełen śpiewu ptaków. Tak właśnie wyglądał mój miesiąc, a Wasz??? 

Pozdrawiam

Zaczytany poniedziałek - Zupa dobra na wszystko!


Kiedyś wydawało mi się, że nie lubię gotować. Ale to nie jest tak, ja nawet lubię gotować, pod warunkiem, że wiem co ugotować. Nie lubię nie mieć pomysłu na obiad. Nie lubię wejść do sklepu i nie wiedzieć co kupić, bo pomysłów brak. A tak mi się często zdarza. Brak pomysłów zniechęca mnie do gotowania. Dlatego ucieszyłam się, jak dotarła do mnie książka Joli Kleser "Zupa dobra na wszystko". 
Książka jest pięknie wydana, a śliczne zdjęcia zachęcają wprost do gotowania. Znajdziemy w niej sto autorskich przepisów na pyszne zupy. Są zupy rozgrzewające, regenerujące, doskonałe na upały i na chłodne jesienne dni. A nawet takie na poprawę nastroju i na przyjęcia. Ta książka to kopalnie pomysłów dla osób lubiących zupy i dla takich, którzy często nie wiedzą co ugotować, czyli dla mnie:)
Warto mieć taką książkę w kuchni, a ja dziękuję Wydawnictwu Rebis za tyle kulinarnych inspiracji.
Premiera książki 2 czerwca.

Lubicie gotować?

Pozdrawiam

 

Kurtka na deszczowe dni

Maj w tym roku nie jest dla nas łaskawy. Nie dość, że chłodny, to jeszcze deszczowy. Chociaż, że jest dużo deszczu to bardzo dobrze, więc na to nie można narzekać! :) W taki deszczowy czas kurtka od https://sensistore.pl/ jest dla mnie idealna. Bardzo dobrze chroni przed deszczem, jest leciutka i te kolorki. Lubię ubrania stonowane, ale czasami stawiam na ciekawe kolory. Ta kurtka akurat ożywi zwykłą stylizację. Jeszcze tylko fajne kalosze i można iść na spacer z psem, deszcz nie straszny:) 

 




W co warto jeszcze zaopatrzyć się na wiosnę? Myślę, że warto zwrócić uwagę na torebki damskie skórzane . Zawsze w oko wpadają mi duże torby, lubię mieć przy sobie wszystko. Sama posiadam wielką torbę i często noszę w niej kosmetyki dla klientów. Duża torba jest dla mnie niezastąpiona i jak mam kupować torebkę to tylko dużą i dobrej jakości, żeby posłużyła mi przez lata. Nie często zmieniam  torebki, dlatego ważne jest dla mnie jakość. 


Pozdrawiam

 

wpis powstał przy współpracy ze sklepem sensistore.pl

Bezpieczeństwo i higiena pracy

Pamiętam swoje pierwsze szkolenie BHP. Zaczynałam pierwszą pracę i czułam się tak bardzo dorośle. Z czasem spotykałam różnych pracodawców, często takich, którzy wykorzystywali pracowników. Były umowy śmieciowe, brak płatnych urlopów, pensja nie była płacona na czas, czasami w ratach, a gdybym się nie upomniałam to pewnie wcale, bo po co? Niektórzy pracodawcy wcale się z pracownikami nie liczyli, goniąc za własnym zyskiem i swoimi interesami. Odkąd mam małe dzieci nie pracuję zawodowo, blog jest miejscem, na którym mogę dorobić i muszę przyznać, że bycie własnym szefem to jest najlepsze co może być:) 



Pracodawcy są różni. Niektórzy liczą się z pracownikami inni niekoniecznie. Bardzo ważną rzeczą jest przestrzeganie przez pracodawców przepisów BHP oraz jeżeli jest taka potrzeba, zapewnienie pracownikom  odzieży ochronnej. Niektóre zawody wymagają stosowania odpowiedniej odzieży ochronnej, wykonanej z materiałów, zapewniających odpowiedni stopień bezpieczeństwa.
Odzież ochronna robocza musi być bardzo dobrej jakości, dlatego ma znaczenie skąd pracodawcy się w taką odzież zaopatrują. Zakupy takie odzieży pracodawcy mogą spokojnie zrobić przez internet np. w sklepie https://www.glovex.com.pl/. Dodatkowo należy zwracać uwagę czy odzież posiada niezbędne atesty i certyfikaty potwierdzające wysoką jakość produktów. Ostatnio afera z zakupem ogromnej ilości maseczek  bez atestów i certyfikatów, daje dużo do myślenia. Ogromny popyt na maseczki sprawia, że pojawiają się trefne towary, a każdy chce na tym zarobić.

Na co zwracać uwagę przy zakupie ubrania roboczego?

źródło infografiki 


Dla kogo odzież robocza?
- dla pracowników wykonujących prace, przy których ich własna odzież może ulec zniszczeniu albo trwałemu zabrudzeniu
- w sytuacji, gdy przesądzają o tym wymagania techniczne, sanitarne lub wymagania bezpieczeństwa i higieny pracy

W życiu można spotkać różnych pracodawców, ale myślę, że każdy sam może być dla siebie najlepszym szefem.  

Pozdrawiam




patronem wpisu jest sklep glovex.com.pl

Zaczytany poniedziałek - Nieśmiały zabójca

Opis od wydawcy:
W krótkiej historii życia Sandry Mozarovski, gwiazdki filmów erotycznych, rzekomej królewskiej kochanki, której śmierć w niewyjaśnionych okolicznościach poruszyła społeczeństwo hiszpańskie lat siedemdziesiątych, Clara Usón znajduje echa własnego procesu autodestrukcji i złożonej relacji, jaką od dziecka miała z matką. Wplatając w fabułę skupioną wokół tytułowego nieśmiałego zabójcy refleksje Wittgensteina, Camusa i Pavesego, pisze o sensie życia, ślepej nadziei młodości i o narracji, którą tworzymy jako sposób na przetrwanie.


" Samobójca szuka śmierci, działa z premedytacją i perfidią i dlatego jest zabójcą, może tchórzliwym zabójcą, zabójcą nieśmiałym". 

Nie wiem dlaczego, ale biorąc tę książkę do rąk, myślałam, że spotkam się z wciągającym thrillerem. Książka nie jest zbyt gruba, więc liczyłam się z tym, że szybko ją przeczytam. Nic bardziej mylnego. Tej książki nie da się przeczytać szybko, trzeba się dobrze skupić i wgryźć w to, o czym pisze autorka. Bo to również nie jest żaden thriller. Książka to kolaż życia przeróżnych osób, gdzie prym wiedzie Sandra Mozarovski. Dziewczyna, która szybko stała się gwiazdą i równie szybko rozstała z tym życiem. W książce występują różne przemyślenia autorki, jak również historie z jej życia. Clara wspomina trudne relacje z matką, często cytuje Camusa. Jeśli chodzi o dialogi, to prawie wcale ich nie ma, co mi troszkę przeszkadzało. 
Trudno mi coś więcej napisać na temat "Nieśmiałego zabójcy". Nie jest to też książka tego typu, po które często sięgam. Jest specyficzna i jedyna w swoim rodzaju. A przeczytałam książkę dzięki Wydawnictwu Rebis. Premiera książki 26 maja.

Pozdrawiam




Pędzący czas

Nie wiem kiedy przeleciał mi ten tydzień. Od tak, ledwo się zaczął, a już zmierza do końca. Przecież wczoraj był poniedziałek, dziś już piątek i kolejnego tygodnia nie ma. Czas pędzi, czas to towar szalenie deficytowy i myślę, że większości z nas go brakuje.W marcu świat się zatrzymał. Po tym szalonym pędzie świat nagle stanął, bez ostrzeżenia, tak z dnia na dzień. Dzieci nie poszły już do szkół i przedszkoli, pozamykali miejsca pracy, a rodzice musieli wziąć urlopy żeby zająć się dziećmi. Myślę, że chociaż sytuacja jest trudna, to jednak nas czegoś nauczy. Dostaliśmy czas, żeby spędzić go z rodziną, dziećmi, żeby pielęgnować wspólne relacje oraz też po to, żeby zadbać o siebie i niektóre rzeczy przemyśleć. Takiej sytuacji jeszcze nigdy nie było, świat stanął, a z nim my. I chociaż może się wydawać, że na niektóre rzeczy mamy więcej czasu, to nic nie zmieni faktu, że ten czas dalej pędzi jak szalony i nic go nie powstrzyma.

Przed nami Dzień Matki, Dzień Dziecka, Dzień Ojca. Trochę mi smutno, że w tym roku nie będę mogła zobaczyć przedstawienia w przedszkolu z okazji tych świąt. Czas przedszkolny tak szybko mija, każdy czas mija za szybko.

Nie noszę zegarka, odkąd mam telefon komórkowy zegarek nie jest mi potrzebny. Ale wiem, że są osoby, które lubią zegarki, traktują je jako biżuterię. A paski od zegarków mogą być na prawdę super ozdobami. Jeśli szukacie prezentu na Dzień Ojca, to może właśnie zegarek będzie ciekawym pomysłem. 

fossil watches straps



Wybór pasków jest na prawdę ogromny i myślę, że wielbiciele zegarków znajdą coś dla siebie. Zegarek z ładnym paskiem to fajna ozdoba i praktyczna rzecz do odmierzania tego pędzącego czasu.

canvas strap


Żyjemy w dziwnym czasie, mam nadzieję, że jeszcze wszystko wróci do normy, jeszcze będzie dobrze, a my wyciągniemy wnioski z tej sytuacji, docenimy niektóre rzeczy i zauważymy te, na które wcześniej nie mieliśmy czasu. 

Pozdrawiam



patronem wpisu jest sklep hemsutwatchbands.com

Inspiracje na lato

Zakupy internetowe są niezastąpione w takim dziwnym czasie jak ten. I na pewno dla większości z nas były jedynym ratunkiem, żeby kupić potrzebne rzeczy. Ja też często korzystam z takich internetowych sklepów, ale z drugiej strony  cieszę się, że w końcu będę mogła iść na zwykłe zakupy. Muszę odświeżyć swoją letnią garderobę. Ubrania wolę kupować w zwykłych sklepach, zawsze boję się, że nie trafię z numerem, rozmiarem itd. Przez internet kupuję często buty i raczej zawsze są dobre. Co innego jakbym miała kupić spodnie, sukienkę czy jakiś inny ciuch. W takich sprawach nie lubię ryzykować. Za to w internetowych sklepach szukam inspiracji modowych. I dzisiaj właśnie z takimi przychodzę:)



 
 


 


 

Kupujecie ubrania przez internet czy wolicie stacjonarne sklepy?

Pozdrawiam

 

wpis powstał we współpracy ze sklepem alisapan.com



O tym jak próbowałam zrobić kule do kąpieli

 Przepis na kule do kąpieli znalazłam na jednym z blogów kilka miesięcy temu. Przepis zapisałam i tak przeleżał swoje w szufladzie. W końcu się zdecydowałam, robię kulę do kąpieli, będą fajnym dodatkiem do prezentów i frajda dla dzieciaków. 


Korzystałam z takiego przepisu:
- 1 szklanka sody
- 1 szklanka soli morskiej
- 0,5 szklanki kwasku cytrynowego
- 1 łyżeczka wody
- 2 łyżeczki oleju - ja użyłam naturalnego oleju z nasion malin
- kilka kropli olejku zapachowego - dodałam waniliowy
I foremki. W przepisie zalecane były foremki w kształcie kuli. Ja takich niestety nie miałam, więc użyłam foremek do ciasteczek. I to raczej nie był dobry pomysł


 Suche składniki zmieszałam oddzielnie i mokre oddzielnie. Później wszystko połączyłam. Na koniec dodałam pokruszone płatki róż. Gotowa masę włożyłam do foremek mocno ubijając. W przepisie było podane, że należy wyjąć kule z foremek i odstawić do wyschnięcia. Ja już swoich nie mogłam wyjąć, na początku się kruszyły, a później zrobiły twarde jak kamień. Nie dały się ruszyć za nic na świecie!  


I teraz pytanie, czy to wina foremek, czy coś nie tak zrobiłam ze składnikami?

Robiłyście kiedyś kule do kąpieli? Macie jakiś sprawdzony przepis?

Pozdrawiam

sejf

:)