Limit

 "Limit" jest debiutem. Czy udanym?

Opis Wydawcy:

Połączył ich ryzykowny układ. Zaufanie może ich uleczyć… albo zniszczyć.

Lisa i Ralph poznają się na zlocie fanów motoryzacji. Nie wiedzą jeszcze, że wkrótce spotkają się ponownie – już nie z przypadku, lecz z konieczności. Zawierają układ: Ralph pomoże Lisie odzyskać współudziały w jej agencji detektywistycznej, a ona odnajdzie człowieka, który zniszczył mu życie. 

To, co miało być czystą biznesową umową, z dnia na dzień przeradza się w autentyczną emocjonalną więź. Jednak czy w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa zdołają ją utrzymać, skoro każde z nich wciąż walczy z własnymi demonami i nie potrafi nikomu zaufać?


Ralpf i Lisa. Oboje mają traumatyczne doświadczenia za sobą, a to co się wydarzyło w przeszłości wpływa na ich teraźniejszość. Są fanami motoryzacji i właśnie na takim zlocie się spotykają, A później życie splata ich losy ze sobą. Ona musi znaleźć człowieka, który zniszczył Ralpfowi życie, a jako pani detektyw ma wprawę w takich zleceniach. On obiecał odzyskać udziały w jej firmie. Jak możemy się domyślić, na tym ich relacja się nie zakończy. Czy uda im się znaleźć miłość pomimo przeszkód i demonów przeszłości?

Książkę bardzo dobrze się czyta, jest napisana lekkim stylem. Dla fanów motoryzacji to dodatkowy plus. Możemy przyjrzeć się jak wygląda praca detektywa, jak działa firma Lisy. Między dwójką bohaterów czuć emocje, wzajemne przyciąganie. 

Głowna bohaterka wzbudza różne emocje. Zachowuje się czasami tak, jakby nie wiedziała czego chce. Ma dopiero dwadzieścia sześć lat, jest kreowana na twardą osobę z bardzo dużym doświadczeniem w pracy w policji, a później jako detektyw. Co wydaje się to tutaj trochę nierealne zważając na jej młody wiek. 

Relacja między dwójką bohaterów rodzi się również bardzo szybko. Ralph ma problemy w relacjach z kobietami, zwłaszcza jeśli chodzi o strefę fizyczną.  Ten wątek mnie zaciekawił, jednak autorka to wszystko przyśpieszyła i wyszło na to, że z Lisą nie miał już żadnych problemów, co skutkowało kilka scenami erotycznymi. Jednak nie było ich za dużo i to też jest na plus. 

Nieraz pisałam, że nienawidzę wulgaryzmów w książkach. Czasami je toleruję, jeśli są w takich scenach, gdzie tam po prostu pasują. Jednak nadmiar sprawia, że książkę chcę od razu odłożyć i zakończyć lekturę. Tutaj miejscami było ich za dużo, ale to tylko moje odczucia. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy nawet na to nie zwrócą uwagi:) 

Książkę, pomimo tego, że jest trochę przewidywalna i tych małych minusów, można zaliczyć do udanych debiutów. To historia, która dobrze się czyta i miło spędza się z nią czas. Jeśli macie ochotę na niezobowiązująca lekturę, to opowieść będzie idealna:)

Pozdrawiam



Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Amare

W martwej ciszy

 " I co teraz? Myślałeś, że uciekłeś od problemów i nad wszystkim panujesz? Tymczasem nasz w domu kobietę, której się boisz. Chcesz się jej pozbyć, ale nie potrafisz. Czujesz do niej coś, czego nie rozumiesz, i wiesz, że to dopiero początek." 

Wątek samotnego mężczyzny mieszkającego w lesie na odludziu oraz trafiającej do jego chaty tajemniczej kobiety, jest w literaturze popularny. Nie raz trafiłam na taką książę. I mimo, że powieści są trochę podobne miedzy sobą, jednak każda przekazuje coś innego. 

"W martwej ciszy" mamy Wiktora, byłego policjanta, który po traumatycznych przeżyciach w pracy, ucieka na odludzie. Remontuje starą chatkę w lesie nad jeziorem. Tutaj zamierza odnaleźć swój spokój. Odwiedza go tylko przyjaciel Adam, przywozi zakupy. Wiktor zatraca się w tej  swojej samotności, chroni się przed światem oraz przed własnymi demonami. Ale wszystko jest do czasu.

Pewnego dnia podczas polowania myli człowieka ze zwierzęciem i pociąga za spust. Zamiast postrzelonego dzika ma przed sobą ranną kobietę. Ratuje ją, ale od tego czasu jego życie powoli zamienia się w koszmar. 


Nie wiem co napisać po przeczytaniu tej książki. Zaczyna się tajemniczo, ale tak zwyczajnie, jak każdy thriller. Jest las, chata, mężczyzna z postrzeloną kobietą. Ukrywa ją w chacie, bo nie chce, żeby się ktokolwiek dowiedział o postrzeleniu. Kobieta również twierdzi, że nigdzie się nie wybiera i tak po prostu zadomawia w chacie Wiktora. 

I od tego momentu coś mi nie grało. Zachowanie kobiety jest dziwne. Nienaturalne. Co zresztą stwierdza sam Wiktor. W jego chacie czuje się jak u siebie. Na drugi dzień uwodzi Wiktora. I raz go przyciąga, a raz odpycha od siebie. Intryguje i denerwuje. Czasami mężczyzna chce jej się pozbyć ze swojego życia, a czasami nie może bez niej żyć. Dodatkowo Wiktora zaczynają męczyć koszmary, wraca wspomnieniami do dzieciństwa. Zaczyna mieć dziwne oznaki jakiejś tajemniczej choroby. Ale za nic nie chce pójść do lekarza. 

W książce jest bardzo duszna i tajemnicza atmosfera, a tytuł książki idealnie pasuje do całej powieści. Po jakimś czasie byłam zmęczona ciągłymi koszmarami głównego bohatera. Tu mu się coś śniło, tu coś przeżywa, tu męczy go tajemnicza choroba. Za długo to się wszystko wlekło i brakowało dynamiki.  Ciekawym zabiegiem było wtrącenie tajemnicy rodzinnej, bo nie wszystko w rodzinie Wiktora było takie jakie mu się wydawało. 

Zakończenie jest drastyczne, ale wszystko wyjaśnia. I zachowanie tajemniczej kobiety i choroby Wiktora. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim w książce. Nie czytajcie tego przed snem, ja przeczytałam, ale to nie był najlepszy pomysł! Dla osób wrażliwych może być po prostu trudne...

Ciekawa jestem czy po mojej recenzji zachęciłam Was do przeczytania tej książki. a może już jesteście po lekturze? Jak wrażenia?

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem BRDA

Nowości z Wydawnictwa Brda

 W tamtym tygodniu dotarła do mnie paczka książek od Wydawnictwa Brda. Czy może być coś piękniejszego niż paczki pełne książek? I to w czasie kiedy jesień zbliża się wielkimi krokami?

A w przesyłce były książki:

"W martwej ciszy" 

Wiktor, były policjant, od lat żyje na odludziu, próbując uciszyć przeszłość, której nie da się pogrzebać. Samotna chata nad jeziorem, las i martwa cisza miały chronić go przed światem — i przed nim samym.

Do czasu, gdy podczas polowania pociąga za spust. Zamiast zwierzęcia znajduje ranną kobietę, która nie chce, by ktokolwiek wiedział, gdzie jest. Mężczyzna ratuje jej życie, ale z każdą godziną zaczyna rozumieć, że nie sprowadził do domu ofiary.

Sprowadził zagadkę.

A może coś znacznie gorszego.

W zamkniętej przestrzeni leśnej samotni rodzi się więź, w której poczucie winy miesza się z fascynacją, a współczucie powoli ustępuje miejsca obsesji. Im dłużej kobieta zostaje w chacie, tym trudniej odróżnić przypadek od przeznaczenia, ratunek od uwięzienia, prawdę od kłamstwa.

„W martwej ciszy” to mroczny thriller psychologiczny o człowieku, który uciekł przed własnymi demonami — i nie zauważył, że jeden z nich właśnie zapukał do jego drzwi.

Książkę przeczytałam błyskawicznie. Emocje powoli opadają i w tym tygodniu spodziewajcie się recenzji:)

"Szał"

KAŻDY SKRYWA JAKĄŚ TAJEMNICĘ. WYSTARCZY JEDNA, BY ZABIĆ.
Śmierć młodego mężczyzny staje się początkiem śledztwa, które wciąga komisarza Piotra Brozia i aspirantkę Wiktorię Kocuń-Widelską w niebezpieczną grę pozorów. Im dłużej przyglądają się sprawie, tym więcej rodzi się pytań.
Każdy świadek opowiada inną historię. Każdy coś ukrywa. Tropy prowadzą donikąd, a kolejne odkrycia każą zwątpić we wszystko, co dotąd wydawało się pewne. Bohaterowie noszą własne blizny, a przeszłość potrafi być równie groźna jak zbrodnia. Człowieka najłatwiej osądzić z daleka. Z bliska wszystko przestaje być oczywiste.
Wystarczy jedna chwila, by pękła cienka granica między rozsądkiem a szaleństwem.
Prawda istnieje. Trzeba tylko przeżyć wystarczająco długo, by ją odnaleźć.


"Rękopis z za krat"

NIE KAŻDY UPADEK KOŃCZY SIĘ ŚMIERCIĄ.
NIEKTÓRE TRWAJĄ LATAMI — W CELACH,
W CIĄGACH ALKOHOLOWYCH,
W KRYTYCZNYM GŁODZIE, W ŚWIECIE,
W KTÓRYM CZŁOWIEK POWOLI
PRZESTAJE BYĆ SOBĄ.

„Rękopis zza krat” to brutalnie szczere świadectwo człowieka, który wszedł w życie od najciemniejszej strony. Więzienie, podkultura, przemoc, strach, uzależnienie, wstyd i samotność. Michał Dębek nie opisuje tego z dystansu obserwatora, on tam był. Przeżył to. Nosił w sobie. A potem usiadł z długopisem nad zeszytem i zaczął pisać, żeby nie zwariować od chaosu we własnej głowie.

Ta książka nie usprawiedliwia. Nie wybiela. Nie prosi o litość. Jest spowiedzią człowieka, który wie, jak wygląda dno i ile kosztuje powrót. To opowieść o winie, karze, uzależnieniu i resocjalizacji, ale przede wszystkim o tym, że największe więzienie człowiek może nosić w sobie.

 

"Kim jestem"

Nie pamięta swojego imienia ani twarzy.
Pamięta za to ciężar broni w dłoni – i wie dokładnie, jak zabić.
Odnaleziona ledwo żywa, pokiereszowana i posiniaczona, budzi się z amnezją i pustką w głowie. Nikt jej nie szuka. Nikt nie zgłasza zaginięcia. Jakby nigdy nie istniała. Jedno jest jednak pewne: to nie był wypadek. Ktoś chciał ją zabić – i niemal mu się udało.
Strzępy wspomnień mieszają się z wizjami podsuwanymi przez potłuczoną głowę: płytki grób w lesie, martwi ludzie, koszmarna dziewczynka z przeszłości i potwór, którego nie potrafi nazwać. By przeżyć, musi uciec. Odnaleźć niedoszłego mordercę, zanim on odnajdzie ją. I przypomnieć sobie, kim naprawdę jest – choć instynkt podpowiada, że prawda nie przyniesie ukojenia.
Wśród obcych twarzy jedynym sprzymierzeńcem pozostaje lekarz, który przywrócił ją do życia i pomaga wydobyć z mroku to, co zostało wymazane z pamięci. Gdy wspomnienia zaczynają wracać, staje się jasne, że rzeczywistość jest znacznie gorsza od koszmarów nawiedzających jej głowę.
Kim jest kobieta bez przeszłości?
Dlaczego ktoś próbował uciszyć ją na zawsze?
Czy zdąży odkryć prawdę, zanim ponownie stanie na drodze mordercy?
Agnieszka Milewska udowadnia, że strach to nie tylko ucieczka przed śmiercią, lecz przede wszystkim konfrontacja z własną przeszłością – tą, której nie pamiętamy, a która wciąż ma nad nami władzę.

"Zaplątana w rodzinne tajemnice"

Każdy dom ma swoją historię. Niektóre jednak zrobią wszystko, by ich tajemnice nigdy nie wyszły na jaw.

Magda Karska wraca do miejsca, które zna od dzieciństwa. Stary rodzinny dom na wzgórzu miał stać się początkiem nowego życia u boku Rafała Wilka. Remont, wspólna przyszłość i próba uporania się z demonami przeszłości — właśnie tego potrzebowała.

Do chwili, gdy w zalanej piwnicy zostają odnalezione ludzkie zwłoki.

Kim był zamordowany mężczyzna? Dlaczego zginął właśnie w domu należącym niegdyś do rodziny Magdy? I co łączy jego śmierć z wydarzeniami sprzed wielu lat?

Kolejne odkrycia prowadzą Magdę coraz głębiej w przeszłość własnej rodziny. Stare sekrety, przemilczane zbrodnie i ludzie, którzy przez dziesięciolecia chronili prawdę, zaczynają tworzyć niebezpieczną układankę. Ktoś jednak wyraźnie nie chce, by została rozwiązana.

Groźby przestają być ostrzeżeniem. Zaczyna się polowanie.

Magda jak zwykle nie zamierza odpuścić. U jej boku stoi Wilk — były złodziej, człowiek o trudnym charakterze i jeszcze trudniejszej przeszłości, gotowy zrobić wszystko, by ją ochronić.

Ale tym razem nawet on może nie zdążyć.

Bo rodzinne tajemnice bywają jak splątane nici. Wystarczy pociągnąć za jedną, by odkryć prawdę. Albo zacisnąć sobie pętlę na szyi.





Która książka zaciekawiła Was najbardziej? 

Pozdrawiam:)



Współpraca recenzencka w Wydawnictwem BRDA 

Pępek świata

 Przyjaciół poznaje się ... po zbrodni.

Zawsze cieszę się, kiedy w moje ręce wpadnie najnowsza książka autora. I zawsze wiem, że cokolwiek tam jest napisane, czytelnik będzie miał dobrą zabawę. Nie było inaczej i tym razem.

O czym jest ta książka?

Opis Wydawcy:

Zgodnie z corocznym zwyczajem piątka serdecznych przyjaciół ze studiów składa sobie online życzenia w rocznicę dnia, kiedy się wszyscy poznali. W czasie tegorocznego spotkania dzieje się coś dziwnego. Jedna z osób wysyła tajne znaki, że znajduje się w niebezpieczeństwie. Zaniepokojeni przyjaciele alarmują policję, jednak na miejscu okazuje się, że po ich słynącej z niecodziennych pomysłów koleżance nie ma śladu. Sąsiedzi twierdzą, że nie widzieli jej już od dawna i byli pewni, że się wyprowadziła. W mieszkaniu zostały jednak: obcięty kciuk i stary pamiętnik… Czwórka przyjaciół postanawia ją odnaleźć i tym samym sprowadza na siebie śmiertelne zagrożenie. „Pępek świata” to kolejna komedia kryminalna Alka Rogozińskiego, autora znanego z łączenia klasycznych fabuł kryminalnych z dużą dawką ironii i czarnego humoru.


W książkach Alka Rogozińskiego zawsze jest pełno bohaterów. Co czasami może sprawiać chaos, jednak autor przewidując trudności czytelników jak zawsze na początku książki robi ściągawkę z postaci. Za to ogromny plus:)

W tej powieści dzieje się dużo. Czego tu nie ma: polityka, piątka przyjaciół, tajemnicze zaginięcie, tajemnicza organizacja i teorie spiskowe. Jest oczywiście i trup i tajemniczy zabójca. Spotkamy również postacie z poprzednich książek autora, co bardzo mi się podoba. Miło jest wracać do już poznanych wcześniej bohaterów. 

Postacie w książce są bardzo wyraźne, groteskowe. Mają swoje wady, oczywiście wyolbrzymione, jak i zalety. Cała książka pełna jest pomyłek, zwrotów akcji, dzieje się dużo po to, żeby na koniec wszystko ułożyło się w logiczną całość. Szybko i bardzo dobrze się czyta, nie raz miałam uśmiech na twarzy. 

Książki autora są idealną odskocznią od trudnych tematów, zwykłej codzienności. Zabawne komedie kryminalne potrafią rozjaśnić najbardziej ponury dzień. Ze swojej strony bardzo polecam:)

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia

Buckeye - tajemnice małego miasteczka

 Jakie tajemnice skrywają małe miasteczka?

"Co takiego jest w czasie, co wprawia nas w zakłopotanie? Spędzamy go. Oszczędzamy. Cieszymy się nim. Marnujemy. Zabijamy. Narzekamy, że nie mamy go wystarczająco, albo że mamy go aż nadto. Żałujemy tego, co z nim zrobiliśmy. Oddajemy go. Chcemy go z powrotem."

Ta powieść doskonale oddaje upływ czasu, jak czas działa na rodziny, wydarzenia. Saga, która wywołuje ogrom emocji.

Opis Wydawcy:

Jedno miasteczko. Dwie rodziny. Tajemnica, która zmienia wszystko.

W powojennym miasteczku w stanie Ohio chwila namiętności splata losy Cala Jenkinsa – mężczyzny dotkniętego doświadczeniem niespełnionego obowiązku – i Margaret Salt, kobiety próbującej za wszelką cenę ukryć swoją przeszłość. Obok nich są także Becky, żona Cala, obdarzona niezwykłą zdolnością kontaktu ze zmarłymi oraz Felix, mąż Margaret, którego wojenny los niespodziewanie zawisa na włosku. Rodzinna tajemnica, której nie da się pogrzebać na zawsze, powraca po latach, zmuszając następne pokolenie obu rodzin do konfrontacji z własną tożsamością oraz pytaniem o to, czym są miłość, strata i dobro. „Buckeye” to rozpisana na lata, poruszająca opowieść o przemilczeniach, winie i o tym, jak przeszłość nie przestaje kształtować przyszłości.




"Buckeye" to książka, która nie trzyma w napięciu. To powieść która nie obfituje w zwroty akcji. To powieść, które toczy się wolno, czasami leniwie. Losy dwóch rodzin, dwóch małżeństw przeplatają się. Poznajemy losy bohaterów od ich dzieciństwa. Możemy zobaczyć jak dzieciństwo ich ukształtowało i to jakie było, wpłynęło na ich życie w przyszłości.  
Tej książki na pewno nie czyta się szybko. Przez nią się płynie, przeżywając razem z bohaterami .
Lektura wywołuje bardzo dużo emocji. Możemy w niej spotkać wszystko od miłości do zdrady, od łez do śmiechu, od szczęścia do tragedii. Akcja toczy się na przestrzeni wielu lat. Zaczyna przez II wojną światową. Ameryka czasów wojny i  tuż po niej. Małe miasteczko, skrywające swoje tajemnice. 


To książka o przyjaźni, miłości, o szukaniu swojej własnej drogi, o odkrywaniu siebie na nowo. Czasami wzrusza czasami rozbawia, ale na pewno pozostaje długo w pamięci. 

Więcej nie będę zdradzać i mam nadzieję, że zachęciłam Was do lektury:)

Pozdrawiam



Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia 

Nowości z Wydawnictwa MG

 Te dwie nowe pozycje już dumnie prezentują się na mojej półce. Czy warto skusić się na te tytuły?






"Polowanie na księżycową kukułkę."

Okładka jak i opis daje nadzieję na świetną lekturę pełną zwrotów akcji. Miejsce powieści to Petersburg 1912 rok, później Wrocław 1969r. 

Opis Wydawcy:

Petersburg, 1912 rok.
Baron Roman Ungern von Sternberg, młody oficer armii carskiej, zostaje wysłany z tajną misją do Mongolii. Nim zdoła ją wypełnić, wybuch wojny i rewolucja bolszewicka burzą świat, któremu służył, a jego własne życie rozpada się na kawałki. Zmuszony porzucić dawne plany, wkracza na drogę, która uczyni go jedną z najbardziej zagadkowych postaci XX wieku.

Wrocław, 1969 rok.
Student geologii Hubert Kmita, w dramatycznych okolicznościach, wchodzi w posiadanie tajemniczego tekstu zapisanego na skrawku jedwabiu. Trop prowadzi do Mongolii i legendy o zaginionym złocie generała Ungerna — człowieka, który w 1921 roku wyzwolił ten kraj spod chińskiego panowania i został chanem. Zafascynowany zagadką Hubert wyjeżdża na naukowy obóz badawczy. Na bezkresnym stepie szybko odkrywa, że wokół niego mnożą się sekrety, a przeszłość wciąż potrafi zabijać.

Czy odnajdzie skrzynie pełne złota? A może prawdziwy skarb ukrywa się zupełnie gdzie indziej?


"Duma i uprzedzenie"

 Kto nie czytał albo chociaż nie słyszał o tej książce? A może oglądaliście film? Tym razem książka jest w pięknym wydaniu, twarda okładka, barwione brzegi, wydanie ilustrowane. Idealna na prezent, bo wygląda przepięknie. 

Opis Wydawcy:

Najsłynniejsza powieść Jane Austen.
„Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu a bogatemu mężczyźnie brak do szczęścia tylko żony”.
Opowieść o codziennym życiu angielskiego ziemiaństwa na przełomie XVIII i XIX wieku. Niezbyt zamożni państwo Bennetowie mają nie lada kłopot – nadeszła pora, by wydać za mąż ich pięć dorosłych córek. Sęk w tym, że niełatwo jest znaleźć na prowincji odpowiedniego kandydata. Pojawia się jednak iskierka nadziei, bo oto do położonej w sąsiedztwie posiadłości Netherfield Park wprowadza się młody i bogaty kawaler. Wiadomość ta elektryzuje panią Bennet. Okazja do nawiązania stosunków towarzyskich nadarza się niebawem podczas publicznego balu, na który nowy sąsiad przybywa w towarzystwie dwóch sióstr, szwagra oraz swego przyjaciela, jeszcze bardziej majętnego kawalera.
Czy pierwsze wrażenie bywa mylące, a bliższa znajomość potrafi diametralnie zmienić opinię o drugiej osobie?
Siłą tej historii są znakomicie nakreślone postacie, niezwykle trafne obserwacje natury ludzkiej, humor i – oczywiście – miłość.




Który tytuł chcielibyście mieć na swoje półce? 

Pozdrawiam




Współpraca z Wydawnictwem MG

Marion, córka mgły

 "Masz moc, której nie nauczą cię w żadnym klasztorze ani na pańskich salonach. To krew ziemi płynie w twoich palcach. O takich mówi się, że są córkami mgły."

Ucieszyłam się, kiedy w moje ręce trafiła kolejna część sagi Katarzyny Enerlich. Sagi o silnych kobietach, które nie bały się przeciwności. O kobietach, które odnajdywały siebie i żyły w zgodzie z naturą. Cała ta kolekcja pachnie ziołami i to jest w tym wszystkim najpiękniejsze. Tym razem mamy opowieść o Marion. Jako malutkie dziecko została porzucona przez matkę w klasztorze. Później ze złamanym sercem trafiła do pańskiego dworu na służbę. Od dziecka kochała przyrodę, zioła, pracę przy pszczołach. Teraz jej życie  bardzo się zmieniło. Strata pierwszej miłości, ukochanej pracy nie złamała jej tylko uczyniła jeszcze silniejszą. Czy dziewczyna będzie miała szansę na miłość? Kto okaże się tym jedynym?



Historia Marion rozgrywa się przed II wojną światową. Na wsi jeszcze się tego nie odczuwa, ale w miastach widać, że coś się zmienia, coś się szykuje, niekoniecznie dobrego. Nad światem zbiera się wojenna zawierucha. 

Autorka przenosi czytelnika na mazurską głuszę. Do Królewca, Olsztyna i Berlina lat trzydziestych. Piękne opisy przyrody, pracy przy ulach, czy herbatek z ziół sprawiają jakby się tam było i mogło samemu doświadczyć tych darów natury.

"Praca z pszczołami, kontakt z ziołami - to zupełnie co innego. Prawdziwe życie tętniło tutaj: w ulach, w ziołach, na łące i w lesie, w rytmie pór roku. Tam gdzie praca nie była tylko służbą, lecz współistnieniem z przyrodą."

W powieści możemy spotkać bohaterów z poprzednich książek. Moja ulubiona bohaterka Marianna ma już sto lat, jej życie chyli się ku końcowi, ale jeszcze widocznie ma coś do zrobienia na tym świecie. Chociażby być wsparciem dla swojej wnuczki Basi. 

W książce znajdziemy takie motywy jak: miłość, strata, tajemnice rodzinne. Będzie również wątek kryminalny.

Bardzo miło spędziłam czas z tą książką. Polecam nie tylko tę część, ale również całą sagę. Niesamowita uczta czytelnicza dla tych, co lubią takie klimaty:)

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem MG

Mgielnica

 " W pewnym momencie coś we mnie pękło. Obudziłam się rano i stwierdziłam, że mam dość. Od tej pory nie chciałam już być ofiarą. Postanowiłam być katem". 

Zagadka z przeszłości, która nigdy nie została rozwiązana. I przeszłość, która dobija się do bohaterów.  To wszystko znajdziecie w książce "Mgielnica".

W nadmorskiej wiosce zostają znalezione ludzkie szczątki. Piętnaście lat temu Aurelia, uczennica tamtego liceum, znika bez wieści. Okazuje się, że nigdy nie opuściła Mgielnicy.

Natalia Lechowicz, dawna przyjaciółka zaginionej, musi zmierzyć się z przeszłością. W chwili, kiedy szczątki przyjaciółki zostają znalezione, wszystko do niej wraca. Jej prywatne śledztwo pokazuje, że dawni znajomi coś ukrywają. Każdy ma coś na sumieniu. Komu można ufać? Czy Aurelia była właśnie tą osobą, za którą ją uważają? Kim jest morderca i jak daleko można się posunąć, żeby prawda nie ujrzała światła dziennego?



Okładka książki bardzo dobrze odzwierciedla klimat tej historii. Mała nadmorska wioska, elitarne liceum położone na odludziu, taka dark academia. Stare mury skrywają wiele zagadek, na jego temat powstają niestworzone historie. Wśród tego wszystkiego bogata młodzież, która ma różne pomysły. 
Akcja książki toczy się dwutorowo. Współcześnie, kiedy uczniowie są już dorosłymi ludźmi oraz właśnie w czasach licealnych. Kiedy każdy z nich miał swoje plany i marzenia lecz czas to wszystko weryfikuje. Teraźniejszość przeplata się z przeszłością odkrywając przed czytelnikiem zdarzenia, które nie powinny się wydarzyć. 

Książkę czyta się rewelacyjnie. Wciąga od pierwszej strony. Zagadka sprzed lat nie została wyjaśniona. Czytelnik wpada w wir wydarzeń, a im więcej poznaje się tę historię, tym więcej pojawia się zagadek. Nie wiadomo kto mówi prawdę, a kto pociąga za sznurki. Dopiero na koniec wszystko się wyjaśnia, a autorka nie raz zaskoczy więc nudy nie ma. 

Zwróciłam uwagę na to, że w liceum każdy z młodych ludzi miał jakieś swoje plany, marzenia. Po tych latach widać, że nie wszystko układa się tak, jak by chcieli bohaterowie. Nieudane małżeństwa, choroby, walki z codziennością, pogrzebane ambicje, złamane serca. Życiowe historie bez lukrowania.

Klimat książki jest duszny, tajemniczy, mroczny, trzyma w napięciu dosłownie do samego końca. Jeśli lubicie takie klimaty i nasze morze bałtyckie to będziecie zadowoleni. Ze swojej strony bardzo polecam:)

Pozdrawiam



Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia

SEJF

:)