Minusy pracy influencera - blogera

Praca influencera ( nie lubię tego określenia) wydaje się pracą idealną. Pracujesz kiedy chcesz, z miejsca jakiego chcesz. Do pracy potrzebujesz tylko laptopa, internetu i dobrego aparatu. Kreujesz rzeczywistość, wydajesz opinie, piszesz...A oprócz tego dużo zarabiasz, dostajesz prezenty, jeździsz po świecie. Taka praca jest idealna dla kobiet z małymi dziećmi, które potrzebują mieć elastyczne godziny pracy i nie muszą wychodzić z domu. Bo teraz praca nie zawsze wymaga od nas wychodzenia z domu na 8 godzin. Można pracować z domu i całkiem fajnie na tym zarobić. Więc gdzie są te minusy i czy w ogóle jakieś są? 
A no są, jak w każdej pracy, nawet tej wymarzonej!



1. Nie masz stałej pensji ile zleceń uda ci się zdobyć w danym miesiącu i ile współprac podejmiesz z firmami, to tyle zarobisz. Czasami uda się coś zarobić, ale są i miesiące, że nie zarobisz nic. Do tego trafi się jeszcze kilka firm, które wolą płacić w barterze. Witaj w świecie influencera! 

2. Czekanie na zlecenia, na odpowiedź od klientów, a przede wszystkim czekanie na przelewy. Nie wszystkie firmy płacą w terminie, nie od razu za wykonane zlecenie masz wypłatę na konto, czasami trzeba na swoje pieniądze trochę poczekać, a nawet się upomnieć. Zresztą upominanie się o swoje też już przerabiałam i nie tylko jako bloger. 

3. Niezrozumienie - większość twoich znajomych często nie rozumie czym ty się tak naprawdę zajmujesz. Pracujesz? Jak to pracujesz, przecież siedzisz w domu z dziećmi. A przy tym internecie tylko czas tracisz. Weź się lepiej dobrze zajmij dziećmi, domem, albo zwyczajnej pracy poszukaj! Brzmi znajomo?

4. Sam jesteś sterem, żeglarzem i okrętem. Chyba, że jesteś już bardzo bogatym blogerem i masz silną markę, wtedy możesz zatrudniać ludzi do pomocy i zlecać im przeróżna zadania. Jeśli nie jesteś bogatym i znanym, tak jak ja, to wszystkim musisz się zajmować sam. Księgowością, umowami, negocjacjami z klientami itd. Wyjazdy na spotkania z blogerami, przygotowanie prezentacji? Wszystko jest na twojej głowie. Dobrze, jak również zadbasz na takich wyjazdach o odpowiednią reklamę. Z pomocą przyjdą ci rollupy. Te akcesoria reklamowe łatwiej sprawią, że twój projekt, prezentacja, mogą stać się sukcesem,a ty będziesz bardziej zauważalny. Jeśli chcesz sprzedać swój produkt i go zaprezentować na spotkaniu to te narzędzia ci pomogą. 

Jak widać, idealna praca blogera również ma swoje minusy. Ale muszę szczerze przyznać, że te minusy mnie nie odstraszają. 
A jak to jest u Was? Coś jeszcze możecie dodać do tych minusów?
Pozdrawiam

Czytaj dalej »

Masło kawowe pod oczy La Le - czy warto?

Tego masełka była niesamowicie ciekawa. Jest to produkt naturalny, ręcznie wytwarzany. Przyjazny dla Vegan i wegetarian bez dodatków pochodzenia zwierzęcego. A kawę lubię pod każdą postacią czy to w kosmetykach, czy też do picia. Czasami też robię własny peeling kawowy
Nigdy nie miałam masełka pod oczy, zawsze używałam kremów. Czy masełko się sprawdziło?


Produkt zamknięty jest w ciemnym słoiczku co bardzo mi odpowiada. Zapach jest prześliczny, dosłownie świeżo palona kawa. 



Masełko jest bardzo zbite. Tak twarde jak np: masełka do ust, co troszkę utrudnia aplikację dla kogoś kto jest tylko przyzwyczajony do kremów pod oczy. Kosmetyk jest tłusty dlatego polecam stosować go tylko na wieczór. Na skórze zostawia tłusta warstwę. 



Muszę się przyznać, że choć kosmetyk nie jest zły, ja wolę pozostać przy kremach pod oczy. A to masełko może być również stosowane do ust, bo doskonale nawilża i na moich ustach doskonale się sprawdziło. 


Co wolicie używać pod oczy? Kremy czy masła?

Pozdrawiam

Czytaj dalej »

Sandały na koturnie - ponadczasowy trend ... wciąż aktualny!

 
Sandały na koturnie - ponadczasowy trend ... wciąż aktualny! 

Moda nie ma lat i nie zna ograniczeń. Od wieków - obowiązuje, jest aktualna, wyznacza trendy i nurty, inspiruje. Sandały na koturnie, to kolejny, niesamowicie kobiecy, delikatny i ponadczasowy element modowej rzeczywistości. Warto wiedzieć zatem, co będzie szczególnie pożądane, stylowe - tej wiosny oraz lata. 


Skórzane sandały na koturnie

Skóra, to symbol niesamowitej trwałości oraz klasyki. Decydując się na skórzane sandały na koturnie, zadbamy o piękny wygląd naszej sylwetki, jej wymodelowanie, podkreślenie atutów oraz ponadczasowość. Tego rodzaju obuwie sprawdzi się idealnie zarówno w miejskim stylu, w pracy, jak również podczas oficjalnej uroczystości. To propozycja dla kobiet oddanych klasyce oraz ceniących trwałość. Skórzane sandały na koturnie sprawdzają się idealnie, zarówno do hitu tego sezonu - kwiecistej sukienki, jak również do tkaninowych szortów, jeansów lub materiałowych spodni oraz lnianej koszuli. 

Sandały na niskiej koturnie

Nie każda z nas jest gotowa na wysokie buty i nie każda z nas takowe lubi - prawda? Dlatego powstały sandały na niskiej koturnie, które idealnie podkreślają piękno nóg oraz kształt sylwetki, jednocześnie są nieco niższe - przez co również, bardziej stabilne i komfortowe. Sandały na niskiej koturnie, to idealne odzwierciedlenie miejskiego stylu oraz sielanki, z powodzeniem zatem możemy założyć je do stylizacji na zakupy, spotkanie, na spacer, czy do pracy. Dodatkowo, świetnie spełnią one swoją rolę również na oficjalnych uroczystościach, np.: na weselach. Możemy nosić je, np.: do sukienek maxi, szortów oraz krótkich topów. 



Sandały na wysokiej koturnie 

Sandały na wysokiej koturnie, to propozycja dla pewnych siebie, odważnych kobiet, które nie obawiają się eksponowania swojej sylwetki. Zaletą tych butów, jest bez wątpienia fakt, że idealnie podkreślają one kształt sylwetki - tuszując jej niedoskonałości. Dzięki czemu całość prezentuje się lekko, zwiewnie, smukło i stosownie, o czym można się przekonać na stronie https://lamoda.pl/katalog/tag-sandaly-na-koturnie. Z powodzeniem możemy nosić je zarówno na niezobowiązujące spotkania z przyjaciółmi, jak też na imprezy oraz oficjalne uroczystości. 
Sprawdzają się one idealnie w przypadku każdego rodzaju stylizacji. A ich niepowtarzalny wygląd oraz ponadczasowy charakter - zdecydowanie sprawią, że nie pozostaniemy niezauważone. 


Sandały na koturnie - na jakie okazje? 

Wiadomo, że sandały na koturnie to absolutny "must have" każdej kobiety. Nie tylko za względu na fakt, że są bardzo modne, stylowe i ładne, ale również przez ich uniwersalizm. Możemy założyć je do każdej stylizacji, bez względu na okazję, charakter, czy też sposobność i za każdym razem będą prezentowały się one równie świetnie. Bez względu na to, czy będzie to niezobowiązująca impreza, randka, czy też towarzyskie spotkanie, rodzinna uroczystość, wesele - sandały na koturnie - to absolutny i niekwestionowany strzał w 10! Wynika to z faktu, że genialnie podkreślają one sylwetkę, dodając jej seksapilu i lekkości. Dodatkowo, optycznie wydłużają i wysmuklają nogi - co sprawia, że czujemy się znacznie pewniej, odważniej. 

wpis gościnny - sponsorowany
Czytaj dalej »

Wyjątkowo deszczowy maj i sukienka, która bluzą się stała czyli podsumowanie miesiąca

Myślałam sobie, jak ja ten maj podsumuję, bo przecież nic tak ciekawego się w tym miesiącu nie wydarzyło. Ale za to właśnie lubię te miesięczne podsumowania, że zawsze jednak coś się ciekawego znajdzie o czym można napisać i za co można być wdzięcznym. 
A w maju:
- robiłam bukiety z bzu, teraz bez zastępują piwonie
- lubię zapach bzu więc w tym miesiącu używałam balsamu pachnącego bzem, polecam:)


- jak tylko pogoda dopisywała, a nie było to często, wychodziliśmy na spacery
- zajadaliśmy się lodami
- byliśmy na wyborach
- nawet grilla udało nam się zrobić
- wieczorami paliłam w kominku pachnące olejki


- trochę poczytałam, bo bez książek sobie życia nie wyobrażam


- i upiekłam szarlotkę bez jajek, da się:)
- zakupiłam dwie nowości do swojej biblioteczki 




- wypiłam morze kawy
- i dostałam w końcu swoją sukienkę, którą zamówiłam w lutym. Sukienką okazała się bluzą dresową. Dla sklepu chyba jest wszystko jedno czy wysyłają bluzę czy sukienkę czy majtki. Byle by  tylko ilość się zgadzała! Jednak są jeszcze uczciwi oszuści na tym świecie:) 

Taki był mój maj, a Twój?

Pozdrawiam

Czytaj dalej »

Brak komentarzy na blogu - czy jest na to rada?

Nie wiem jak u Was, ale ja ostatnio zauważyłam zmniejszoną ilość komentarzy pod wpisami na blogu. Nawet na moim drugim blogu czasami komentarzy pod wpisami bywało 70, teraz nie zawsze dochodzi do 10. I muszę przyznać, że to strasznie zniechęca do blogowania, przynajmniej mnie:( Lubię jak pod wpisami nawiążę się jakaś dyskusja, kiedy ktoś nie jest obojętny na moje pisanie. 

3 lata temu pisałam o "blogosferze bez komentarza". Wszystkie opinie pod tym wpisem były za komentarzami, blog bez komentarzy wydaje się martwy. Co się więc stało, że przestajemy komentować? 



Blogosfera się zmienia, większość woli szybko i łatwo dodać jakiś wpis albo komentarz w mediach społecznościowych. Brakuje czasu na przeczytanie całego wpisu na blogu, a co dopiero na to, żeby zostawić wartościowy komentarz. Jesteśmy w koło bombardowani przeróżnymi informacjami, żyjemy szybko, próbujemy za wszystkim nadążyć. Czy jest na to jakaś rada? Czy możemy w jakiś sposób zwiększyć ilość komentarzy na swoich blogach? 

Jak zwiększyć ilość komentarzy na blogu?

1. Pisz ciekawe posty - to jest najważniejsze, jeśli blog będzie ciekawy to i komentatorzy się znajdą. 

2. Komentuj aktywnie na innych blogach i odwdzięczaj się za komentarz pozostawiony u Ciebie - ta zasada chyba zawsze działa. Tylko trzeba na to poświęcić troszkę czasu i czekać cierpliwie.

3. Postaw na pozycjonowanie swojej strony. Jeśli sam nie umiesz to warto znaleźć odpowiednią firmę i przeznaczyć na to trochę środków. Na pewno wzrosną statystyki więc i może komentarzy przybędzie?

Żadna z tych rad nie daje stu procentowej pewności, że komentarzy na blogu przybędzie. Ale jak nam na tym zależy to może warto spróbować. 

Macie jakieś inne rady? Piszcie:)

Pozdrawiam






Czytaj dalej »
Do góry