Moje nowości

Wczoraj nie tylko pocieszałam się ciastkami, ale też wybrałam się na zakupy. Odwiedziłam nasz sławny ciuchland, nawet nie było tak dużo ludzi, i wygrzebałam takie trzy bluzeczki:




W Biedronce do mojego koszyka wpadło trochę świeczek


A z zakupów kosmetycznych tylko ta farba


Co do kosmetyków. Przy przeprowadzce zaczęłam pakować wszystkie kosmetyki z łazienki i nawet nie wiedziałam, że mam ich tak dużo. Aż sama się zdziwiłam, bo uzbierało się tego parę siatek i kosmetyczek. Dla porównania mój mąż miał tylko jedną małą kosmetyczkę. I teraz zdecydowałam, że muszę powykańczać to co mam, żadnych zakupów!!!  Zapasów mam jak na wojnę:) I tylko mam nadzieję, że wytrwam w postanowieniu i sklepy kosmetyczne będę omijać szerokim łukiem.
Miłego wtorku:)

SEJF

:)