Oskarżona

 "Można uwierzyć w przypadkową śmierć wskutek zespołu nagłego zgonu niemowląt z przyczyn naturalnych w przypadku jednego dziecka w rodzinie. Przy dwóch jest to sytuacja niepokojąca, a przy trzech lub czterech - podejrzana".

Nie ma większej tragedii dla matki jak strata dziecka. Ja sobie tego w ogóle nie wyobrażam. Najgorsza kara jaka może być. A strata czwórki dzieci? Czy można wyobrazić sobie taki ból?

Jedna nagła śmierć dziecka to tragedia. Dwie są podejrzane, a trzy to morderstwo. Czwarta sprawiła, że niewinna kobieta trafia do więzienia na dwadzieścia lat!

Książka oparta jest na faktach. Opisuje sprawę Kathy Folbigg. Kobiety okrzykniętej dzieciobójczynią, znienawidzoną przez cały kraj. Najgorszym człowiekiem jaki chodził po ziemi. A wyrok wydany na podstawie poszlak i zapisków z dzienników. 


Autor książki zbadał dokładnie historię tej kobiety, poznał ją osobiście i wspierał w walce o prawdę. Kathy nie miała łatwego życia. Od początku zaczęła z brzemieniem córki mordercy. Ojciec zabił matkę Kathy i dziewczynka trafiła do domu dziecka, a potem do rodziny zastępczej. Nie skończyła szkoły tylko postanowiła wyjść za mąż. Marzyła o swojej rodzinie. Bardzo chciała być matką. Z mężem wiodła udane życie, a potem zaczęły pojawiać się dzieci. Pierwsze zmarło na skutek śmierci łóżeczkowej. Kolejne dzieci spotykał podobny los. Żadne nie dożyło dwóch lat. Kathy straciła czworo swoich dzieci. Jak można po takiej traumie pozbierać się i żyć na nowo? Małżeństwo nie uniosło tej tragedii. Związek się rozpadł, a każdy z małżonków poszło swoją drogą. Dla Kathy to nie był koniec cierpień, a dopiero początek. Okrzyknięta dzieciobójczynią, kobietą najgorszą z najgorszych trafia do więzienia na dwadzieścia długich lat. Nigdy nie przyznała się do winy. 

Przez jedną trzecią książki mamy opis życia Kathy Folbigg. Jej niełatwe dzieciństwo, później małżeństwo. Reszta książki to są opisy z procesów, wycinki z jej dzienników, oskarżenia i badania żeby udowodnić jej niewinność. Czytając tę książkę zastanawiałam się co może myśleć taka kobieta. Wie, że jest niewinna, jednak inni wmawiają jej co innego. Procesy się toczą, lata lecą, a ona odsiaduje wyrok za czyny, które nie popełniła. Jak okrutna pomyłka wymiaru sprawiedliwości może zniszczyć komuś życie. Jak dalej żyć odsiedziawszy te lata w więzieniu?  

Książkę na początku dobrze się czytało. Później było troszkę trudniej. Te wszystkie procesy, oskarżenia, rozprawy były męczące. Książka kończy się uniewinnieniem Kathy. Trochę brakowało mi opisów jej późniejszych losów, jak sobie poradziła i radzi nadal po takiej traumie. 

Książka szokuje, wzbudza w czytelniku złość na takie pomyłki sądowe. Oprócz przypadku Kathy mamy przedstawione również inne przypadki kobiet, które znajdowały się  w podobnej sytuacji. Sąd się po prostu pomylił. Dla jednych to pomyłka, dla drugich trauma na całe życie. Brak po prostu słów!

Książka warta poznania i wyrobienia sobie zdania o tej historii. 

"Jestem niewinna, jestem matką, która w rozpaczliwych okolicznościach straciła rodzinę, a wciąż siedzę w więzieniu o zaostrzonym rygorze po niemal dziewiętnastu niezmiernie trudnych latach".

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia.


Komentarze

SEJF

:)