Czego nauczyła mnie kwarantanna i czego uczy nadal


Ten rok zapamiętamy na długo. Myślę, że każdy z nas wyciąga jakieś wnioski z tej sytuacji, na swoje życie patrzymy inaczej. Czego nauczył mnie czas kwarantanny? 

- że życie może zmieni się z minuty na minutę, możesz dowiedzieć się o tym, że ktoś z twojej rodziny czy przyjaciół jest chory, albo osoba, z która widzieliście się wczoraj i wszystko było dobrze, dzisiaj odebrała pozytywny wynik

- że bez internetu w dzisiejszych czasach nie da się żyć. W sytuacji pandemii najlepiej wszystko załatwiać przez internet. Wiele firm dostosowało swoje usługi do tej sytuacji i teraz przez internet można zamawiać prawie wszystko np: kwiaty z dostawą we Wrocławiu . Kiedy przez kwarantannę nie możemy spotkać się z ukochaną osobą z okazji jej imienin, urodzin czy innej uroczystości to dobrze, że jest taka możliwość zamówienia bukietu kwiatów. Ale nie tylko kwiatów, bo w ofercie kwiaciarni są również kosze podarunkowe, a do każdego bukietu można dobrać słodki upominek. Bukiety znajdziemy na każde okazje: Dzień Matki. Babci, Walentynki itp. Takie przesyłki dostarczane są błyskawicznie, nawet tego samego dnia. A myślę, że w każdym mieście możemy znaleźć taką usługę. 

- że żadne spotkania online nie zastąpią spotkań na żywo, nabożeństwa internetowe, koncerty, jarmarki czy targi książek, wszystko ma swój urok tylko i wyłącznie wtedy gdy możesz w takim wydarzeniu wziąć udział osobiście

- że najbardziej w czasie kwarantanny brakuje innych ludzi, zwykłego spotkania na kawę czy nawet krótki spacer. I żadne portale społecznościowe tego nie zastąpią.

- że przeprowadzka z bloku do domu to była jedna z najlepszych decyzji w naszym życiu. Nie wyobrażam sobie kwarantanny w bloku z dwójką maluchów, a wiem, że to spotkało wielu ludzi. Dlatego teraz wiem...

- że nie powinnam narzekać, bo mam na prawdę tak wiele! 

Co możecie jeszcze dodać do tej listy?

Pozdrawiam



#współpraca

Zaczytany poniedziałek - '"Śląski Kopciuszek", historia życiem pisana


Życie pisze najlepsze historie. Historie takie, które nadają się na scenariusz filmowy. I tak właśnie jest w tej książce o śląskim Kopciuszku.
Joanna Gryzik  w wieku trzech lat straciła ojca. Została sama z matką i dwumiesięczną siostrą praktycznie bez środków do życia. Po roku matka postanowiła ponownie wyjść za mąż, ale mała Joanna stała temu na przeszkodzie, przyszły mąż matki nie miał zamiaru utrzymywać dziewczynki. Kobieta oddała Joanne na wychowanie swojej przyjaciółce Emilii Lukas. 
Emilia była gospodynią na służbie u najbogatszego człowieka na Górnym Śląsku Karola Godulli. W latach 1801-1848 dorobił się majątku szacowanego na dwa miliony talarów. Karol uchodził wśród ludzi za dziwaka, mówili o nim Diabeł, człowiek, który sprzedał duszę diabłu, dlatego dorobił się takiego majątku. Zatrudniał ogromną ilość ludzi, był surowy, zgorzkniały i samotny. Nigdy nie założył rodziny. Miał swoje dziwactwa i przyzwyczajenia, a większość ludzi po prostu się go bała. I co najważniejsze, Karol nienawidził dzieci. 
W przyszłości Karol Godulla był świetnie zapowiadającym się młodym człowiekiem. Świat stał przed nim otworem. Jeden dzień odmienił jego życie na zawsze. Został napadnięty i brutalnie pobity w lesie. Przez to wydarzenie został kaleką do końca życia, kaleką z oszpeconą twarzą. 
Pewnego razu w swoim domu zobaczył mała, biegającą dziewczynkę. Jeszcze wtedy nie wiedział, że to spotkanie i bukiecik fiołków, odmieni jego życie na zawsze.


Kocham historie pisane przez życie, historie chwytające za serce, o których łatwo się nie zapomina. Historia Joanny Gryzik właśnie jest taką historią niezwykłą, z ubogiej porzuconej sierotki zostaje księżniczką, która odnajduje swojego księcia. A jej losy zapisały się w historii.

Książka nie jest długa, ale napisana prostym językiem, dzięki czemu szybko i przyjemnie się ją czyta. Troszkę zabrakło mi dalszego ciągu. Byłam ciekawa, jak dalej potoczyły się losy Joanny i co stało się z jej matką. Po tym jak oddała Joannę, nic więcej nie jest o niej napisane. 

Książkę polecam, przeczytajcie prawdziwą historię o Kopciuszku:)
Książkę mogłam  przeczytać dzięki Wydawnictwu MG



Pozdrawiam

Szybka zmiana wnętrza - naklejki na ścianę, obrazy, plakaty

Bardzo lubię wszelakie naklejki na ścianę, obrazy oraz plakaty. Mogą one odmienić wnętrze bardzo szybko, za niewielkie pieniądze. Można zmieniać wnętrza, przyklejać, odklejać, przewieszać, tak jak tylko nam się podoba. I jeśli lubimy częste zmiany w domu to będzie dla nas super rozwiązanie.  A tak to wygląda u mnie w domu:)
Kiedyś w sypialni miałam naklejki


Po jakimś czasie potrzebowałam zmiany i zmieniłam naklejki na obraz z flamingami:)

 
Nad atrapą kominka w salonie mam taki plakat, który codziennie przypomina o wdzięczności


W kuchni bardzo długo była kawowa naklejka, ale niestety po remoncie musieliśmy się z nią pożegnać i na ścianie znalazł się plakat.



Naklejki z ziołami świetnie sprawdzają się w kuchni:)



 Moje domowe biuro ozdabia mały kolaż z takich obrazów, a myślę, że z czasem ich przybędzie:)



Tak to wygląda u mnie w domu. Lubicie naklejki, obrazy, plakaty?

Pozdrawiam

 

#współpraca

Urodziny bloga, truskawki i jaśmin - podsumowanie czerwca

Kocham czerwiec, początek lata, jaśmin i truskawki. Perspektywa całego lata przed nami, długie dni i planowane wyjazdy. Kocham ten czas, a tylko jednej rzeczy nienawidzę - KOMARÓW! A w tym roku miastu jakoś nie śpieszy się, żeby odkomarzać:(  Ale pomijając ten drobny incydent, to czerwiec jest jednym z moich ulubionych miesięcy.


- jak najwięcej czasu spędzaliśmy na świeżym powietrzu
- grillowaliśmy
- byliśmy na wyborach
- blog obchodził swoje 8 urodziny, szmat czasu prawda?
- nie mogę się przyzwyczaić do nowej wersji bloggera więc używam jeszcze starej wersji tak długo jak się tylko da
- w czerwcu napisałam 12 wpisów i myślę, że to super wynik
- Książka czerwca "Ogród kobiet" recenzja klik


- Kosmetyk czerwca - zdecydowanie kremy do twarzy Merz Spezial- recenzja


- ciągle zapominam wziąć do sklepu maseczki i często muszę po nią wracać
- w czerwcu planowaliśmy wakacje
- kupiłam przeróżne środki na komary, te małe wampiry nie popsują mi lata! 

A jaki był Wasz czerwiec?

Pozdrawiam

Zgubne pożądanie

Lubię książki Danki Braun, powieści obyczajowe z wątkiem kryminalnym pokochałam właśnie dzięki niej. Tym razem autorka zaskoczyła swoich czytelników i wydała erotyk. Jak Danka Braun sprawdziła się w takim rodzaju powieści? 



Edyta Pawlik, młoda architekt. Lat 28, narzeczony Damian. Tak przedstawia się główna bohaterka, ma marzenia, chce wraz z narzeczonym  wybudować pensjonat. W przyszłości ślub i życie długie i szczęśliwe. Bo przecież takie musi być z idealnym narzeczonym. Chłopak spokojny, zaradny, pracowity, porządny, bardzo wierzący i zapatrzony w Edytę jak w obrazek. Nawet z seksem chce poczekać aż do śluby, dlatego Edyta, choć jest w Damianem już 10 lat, w tej dziedzinie nie ma żadnego doświadczenia. Do czasu aż poznaje swojego nowego szefa Rafała. Rozbudza on w dziewczynie uczucia i pragnienia, o których wcześniej nie miała pojęcia. Ich układ jest jasny. Sex bez zobowiązań. On ma żonę, ona narzeczonego. Wspólnej przyszłości dla siebie nie planują. Edyta na początku ma wyrzuty sumienia, ale spotkanie z Rafałem coraz bardziej ją uzależniają. I może wydawać się, że to jest kolejna banalna historia z przewidywalnym zakończeniem, ale nic z tych rzeczy. Wszystko się komplikuje, a czytając dalej, wyjaśnia się dziwne zachowanie Damiana i można nawet starać się go zrozumieć.
Historia napisana jest w perspektywy Edyty, Rafała, trochę też Damiana i Iwony. No właśnie, kim jest Iwona? Tego nie zdradzę:)
Jak na Dankę Braun przystało, musi znaleźć się w tej powieści wątek kryminalny. I taki właśnie był. A nawet spotkamy się z dwoma postaciami z poprzednich książek autorki z cyklu : Akta Mirka Filera.
Książka zaskakuje, wciąga, intryguje. Z czystym sercem polecam. Na książkach tej autorki jeszcze się nie zawiodłam:)

Dziękuję Wydawnictwu Prozami za egzemplarz do recenzji:) 

Pozdrawiam




FEMMELUXE - o co powiększyła się moja szafa

Robię bardo dużo zakupów przez internet, jednak z ubraniami to zawsze uważam. Nie jest łatwo dobrać rozmiar przez internet, chociaż często w sklepach są tabele rozmiarów. Na zakupy z FEMMELUXE czekałam z niecierpliwością, ale też z lekkim strachem, czy będą pasować. 
Ubrania za sklepu bardzo mi się podobają, już niejednokrotnie śledziłam je na innych blogach. Szczególnie te wygodne ubrania po domu, spodnie joggers T shirts, ubrania dresowe. Bardzo lubię ubierać się wygodnie, a że spędzam większość czasu w domu, to takie ubrania są dla mnie idealne. Wysyłka ze sklepu przyszła dość szybko, bo po tygodniu otrzymałam zamówione rzeczy. I oto co do mnie dotarło:

 

Rose Short Sleeve Boxy Loungewear Set - Lacy 

-  Bardzo wygodny dwuczęściowy kostium. Dopasowana koszulka i spodnie jogger.  Kostium jest z dobrego materiału, niesamowicie wygodny i idealnie na mnie pasuje. Kolorek również mi się podoba. Idealny po domu, koło domu i spacery:)



Blue 'Santa Clara' Graphic Print T-Shirt - Jewel

Niebieska koszulka, jest też wariant różowy, ale ja zdecydowałam się właśnie na ten kolor, chociaż różowy również ładnie wygląda. Koszulka jest z cienkiego materiału, dobrze leży i z rozmiarem trafiłam zdecydowanie. Zamówiłam rozmiar L chociaż też zastanawiałam się na XL. Zawsze jest ta obawa, że ubrania będą za małe. Koszulka pasuje zarówno do spodni, jak i do spódniczek więc na lato idealna. 



Pink 'Honey' Oversized T-Shirt - Eleanor

Różowy t- shirt z napisem Honey. Wygodna koszulka lecz tym razem przesadziłam z rozmiarem. Uparłam się przy tym XL i niestety jest trochę za duża, za luźna. Ale po domu będą ją nosić:)

 

Black 'Ooh La La' Slogan Print T-Shirt - Addison

Czarny t-shitr z napisem Ooh La La. I w typ przypadku również przesadziłam z rozmiarem zamawiając XL zamiast L. Koszulka pasuje do spodni i spodenek więc mimo tego, że jest troszkę za szeroka, będą ją nosić. Najważniejsze, że jest wygodna.


W ofercie sklepu znajdziemy również Loungewear, bluzki, bluzeczki, spodnie i sukienki. Chociaż nie wiem, czy na sukienkę bym się zdecydowała i czym dobrałabym dobrze rozmiar. 
Z ubrań jestem bardzo zadowolona chociaż moim faworytem jest pierwszy kostium i niebieska bluzeczka. 
Ubrania są dobrej jakości więc zakupy w tym sklepie mogę polecić:)

Pozdrawiam

Zaczytany poniedziałek - Hanna Cygler

Dzięki wydawnictwu Rebis miałam możliwość zapoznać się z twórczością Hanny Cygler. Książki tej autorki nie czyta się normalnie, te książki się pochłania, zarywając noce i wczesne ranki. Tak właśnie było w moim przypadku. Przeczytałam trzytomową sagę, bohaterowie, wydarzenia i cała historia po prostu porywa.


A wszystko zaczyna się  w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Młodzi ludzie Joachim, Luiza, Dmitrij, Rozalia żyją w Warszawie. Są młodzi całe życie przed nimi, poszukują swojego miejsca. Luiza ucieka z Paryża do Warszawy. Zostaje guwernantką w domu Lubeckich, a jej podopieczną jest Rozalia. Między kobietami zawiązuje się przyjaźń. Ale również podkochują się w tym samym mężczyźnie Joachimie. Na skutek donosu Joachim zostaje osadzony w Cytadeli i grozi mu szubienica. Dima, wysłannik carski, prowadzi śledztwo w tej sprawie. Mężczyzna nienawidzi wszystkiego co polskie,  do czasu...

I w tym miejscu zaczyna się cała historia, bohaterowie zmieniają się przez lata, dojrzewają, przeżywają miłości, mszczą się , kochają i nienawidzą. Jedni są szczęśliwie zakochani, inni niekoniecznie. Są zdrady, zamachy terrorystyczne, wybuchające bomby, dalekie podróże: Francja, Niemcy, Afryka, Ameryka. Występują również tragiczne wydarzenia. W tych książkach odnajdziemy wszystko: romans, sensację, kryminał i powieść przygodową. To barwna opowieść o świecie u progu XX stulecia. Odkrycia, nowe wynalazki, podróże i kobiety, które nie chcą tylko siedzieć biernie w domu i zajmować się dziećmi, ale chcą pracować i być niezależne. Wybuchowa mieszanka i dobra zabawa gwarantowane. A po skończeniu trzeciej części pozostaje niedosyt i smutek, że to już koniec.
Wszystkie książki bardzo polecam, a mogłam je przeczytać dzięki wydawnictwu Rebis.


"W cudzym domu"
"Za cudze grzechy"
"Po cudze pieniądze"

Wakacje sprzyjają czytaniu, gdziekolwiek wyjeżdżam, zawsze zabieram ze sobą książki. Zawsze:)
Przed wyjazdem warto zadbać o swój samochód, a jeśli ktoś ma możliwość, to postarać się o nowe auto. Dobrym rozwiązaniem jest komis samochodowy. Możemy znaleźć auto dostosowane do naszych potrzeb i potrzeb całej rodziny.

Pozdrawiam



Gdzie na wakacje w tym roku?

Pandemia i wszystko co się w związku z tym dzieje, pokrzyżowała plany wakacyjne niejednemu z nas. Były plany, marzenia i ... No właśnie. Gdzie jechać na wakacje w tym roku? Czy w ogóle warto jechać?
Nasz kraj jest piękny i myślę, że wakacje w Polsce będą jak najbardziej udane. Morze, góry zachęcają do wyjazdu. Ale tu pojawiają się problemy w postaci cen z kosmosu np, nad morzem. Z jednej strony można zrozumieć, że branża turystyczna poniosła ogromne straty, właściciele chcą więcej zarobić, żeby straty się wyrównały. Ale niestety niektóre ceny są kosmiczne. W internecie pojawiają się zdjęcia paragonów znad morza. Obiad dla dwóch osób za 200 zł? Nie każdego stać na taką  ekstrawagancję.
Wybierając się na wakacje warto zadbać o swój samochód i odpowiednio go zabezpieczyć.  Jeśli masz system bezkluczykowego dostępu Keyless należy dobrze zabezpieczyć auto przed kradzieżą.



Jak działa system Keyless?

Zasada działania systemu bezkluczykowego Keyless jest banalnie prosta. W momencie gdy pociągamy za klamkę auta, układ centralny wysyła sygnał do pilota, nazywany często "zapytaniem do kluczyka". Po odebraniu sygnału przez kluczyk, udzielana jest "odpowiedź" i przesyłana falami z powrotem do auta. Taka "wymiana korespondencji" skutkuje zezwoleniem na otwarcie drzwi. Systemy Keyless analogicznie zachowują się w sytuacji gdy chcemy uruchomić samochód - naciskając przycisk "Start" generujemy kod, który wysyłany jest do klucza a ten zwraca komunikat, dzięki czemu nasze auto odpala. Kluczyka nie musimy trzymać w ręce, nie musimy do niczego go przykładać. System Keyless wykrywa go do pewnych odległości, także wystarczające jest przechowywanie go w kieszeni, teczce czy na garażowej półce.
No dobrze, ale co z zamykaniem samochodu posiadającego system Keyless, Keyless Go lub Keyless Entry. Tutaj stosowane są już różne rozwiązania. Niektóre auta zamkniemy dotykając niewielki czujnik umieszczony na klamce, inne zamkniemy wciskając tradycyjny przycisk, a jeśli zapomnimy i oddalimy się od samochodu to on sam wykryje brak kluczyka w pobliżu i zamknie drzwi. ( źródło
 Takie rozwiązanie jest proste i wygodne, ale również umożliwia kradzież auta metodą na walizkę. I dlatego ważne jest, żeby właściciel samochodu zaopatrzył się w etui antykradzieżowe na kluczyk. Takie etui zabezpiecza pilot przed skopiowaniem sygnału przez niewłaściwe osoby. Na e-Keyless.pl można znaleźć bardzo duży wybór etui albo pudełek na kluczyki.



 


Dzięki takim pokrowcom nie musimy bać się, że na wakacjach nasz samochód zostanie skradziony. 
No właśnie, to w tym roku jechać na wakacje czy nie?
My mamy zamiar wyjeżdżać gdzieś blisko, bo nasze Roztocze jest również bardzo piękne. A wypad nad morze zostawimy sobie na inny, spokojniejszy czas:)

Jakie macie plany na wakacje?

Pozdrawiam

wpis sponsorowany 

SEJF

:)