Nowości z Wydawnictwa Brda
W tamtym tygodniu dotarła do mnie paczka książek od Wydawnictwa Brda. Czy może być coś piękniejszego niż paczki pełne książek? I to w czasie kiedy jesień zbliża się wielkimi krokami?
A w przesyłce były książki:
"W martwej ciszy"
Wiktor, były policjant, od lat żyje na odludziu, próbując uciszyć przeszłość, której nie da się pogrzebać. Samotna chata nad jeziorem, las i martwa cisza miały chronić go przed światem — i przed nim samym.
Do czasu, gdy podczas polowania pociąga za spust. Zamiast zwierzęcia znajduje ranną kobietę, która nie chce, by ktokolwiek wiedział, gdzie jest. Mężczyzna ratuje jej życie, ale z każdą godziną zaczyna rozumieć, że nie sprowadził do domu ofiary.
Sprowadził zagadkę.
A może coś znacznie gorszego.
W zamkniętej przestrzeni leśnej samotni rodzi się więź, w której poczucie winy miesza się z fascynacją, a współczucie powoli ustępuje miejsca obsesji. Im dłużej kobieta zostaje w chacie, tym trudniej odróżnić przypadek od przeznaczenia, ratunek od uwięzienia, prawdę od kłamstwa.
„W martwej ciszy” to mroczny thriller psychologiczny o człowieku, który uciekł przed własnymi demonami — i nie zauważył, że jeden z nich właśnie zapukał do jego drzwi.
Książkę przeczytałam błyskawicznie. Emocje powoli opadają i w tym tygodniu spodziewajcie się recenzji:)
"Szał"
KAŻDY SKRYWA JAKĄŚ TAJEMNICĘ. WYSTARCZY JEDNA, BY ZABIĆ.
Śmierć młodego mężczyzny staje się początkiem śledztwa, które wciąga komisarza Piotra Brozia i aspirantkę Wiktorię Kocuń-Widelską w niebezpieczną grę pozorów. Im dłużej przyglądają się sprawie, tym więcej rodzi się pytań.
Każdy świadek opowiada inną historię. Każdy coś ukrywa. Tropy prowadzą donikąd, a kolejne odkrycia każą zwątpić we wszystko, co dotąd wydawało się pewne. Bohaterowie noszą własne blizny, a przeszłość potrafi być równie groźna jak zbrodnia. Człowieka najłatwiej osądzić z daleka. Z bliska wszystko przestaje być oczywiste.
Wystarczy jedna chwila, by pękła cienka granica między rozsądkiem a szaleństwem.
Prawda istnieje. Trzeba tylko przeżyć wystarczająco długo, by ją odnaleźć.
"Rękopis z za krat"
NIE KAŻDY UPADEK KOŃCZY SIĘ ŚMIERCIĄ.
NIEKTÓRE TRWAJĄ LATAMI — W CELACH,
W CIĄGACH ALKOHOLOWYCH,
W KRYTYCZNYM GŁODZIE, W ŚWIECIE,
W KTÓRYM CZŁOWIEK POWOLI
PRZESTAJE BYĆ SOBĄ.
„Rękopis zza krat” to brutalnie szczere świadectwo człowieka, który wszedł w życie od najciemniejszej strony. Więzienie, podkultura, przemoc, strach, uzależnienie, wstyd i samotność. Michał Dębek nie opisuje tego z dystansu obserwatora, on tam był. Przeżył to. Nosił w sobie. A potem usiadł z długopisem nad zeszytem i zaczął pisać, żeby nie zwariować od chaosu we własnej głowie.
Ta książka nie usprawiedliwia. Nie wybiela. Nie prosi o litość. Jest spowiedzią człowieka, który wie, jak wygląda dno i ile kosztuje powrót. To opowieść o winie, karze, uzależnieniu i resocjalizacji, ale przede wszystkim o tym, że największe więzienie człowiek może nosić w sobie.
Pamięta za to ciężar broni w dłoni – i wie dokładnie, jak zabić.
Odnaleziona ledwo żywa, pokiereszowana i posiniaczona, budzi się z amnezją i pustką w głowie. Nikt jej nie szuka. Nikt nie zgłasza zaginięcia. Jakby nigdy nie istniała. Jedno jest jednak pewne: to nie był wypadek. Ktoś chciał ją zabić – i niemal mu się udało.
Strzępy wspomnień mieszają się z wizjami podsuwanymi przez potłuczoną głowę: płytki grób w lesie, martwi ludzie, koszmarna dziewczynka z przeszłości i potwór, którego nie potrafi nazwać. By przeżyć, musi uciec. Odnaleźć niedoszłego mordercę, zanim on odnajdzie ją. I przypomnieć sobie, kim naprawdę jest – choć instynkt podpowiada, że prawda nie przyniesie ukojenia.
Wśród obcych twarzy jedynym sprzymierzeńcem pozostaje lekarz, który przywrócił ją do życia i pomaga wydobyć z mroku to, co zostało wymazane z pamięci. Gdy wspomnienia zaczynają wracać, staje się jasne, że rzeczywistość jest znacznie gorsza od koszmarów nawiedzających jej głowę.
Kim jest kobieta bez przeszłości?
Dlaczego ktoś próbował uciszyć ją na zawsze?
Czy zdąży odkryć prawdę, zanim ponownie stanie na drodze mordercy?
Agnieszka Milewska udowadnia, że strach to nie tylko ucieczka przed śmiercią, lecz przede wszystkim konfrontacja z własną przeszłością – tą, której nie pamiętamy, a która wciąż ma nad nami władzę.
Każdy dom ma swoją historię. Niektóre jednak zrobią wszystko, by ich tajemnice nigdy nie wyszły na jaw.
Magda Karska wraca do miejsca, które zna od dzieciństwa. Stary rodzinny dom na wzgórzu miał stać się początkiem nowego życia u boku Rafała Wilka. Remont, wspólna przyszłość i próba uporania się z demonami przeszłości — właśnie tego potrzebowała.
Do chwili, gdy w zalanej piwnicy zostają odnalezione ludzkie zwłoki.
Kim był zamordowany mężczyzna? Dlaczego zginął właśnie w domu należącym niegdyś do rodziny Magdy? I co łączy jego śmierć z wydarzeniami sprzed wielu lat?
Kolejne odkrycia prowadzą Magdę coraz głębiej w przeszłość własnej rodziny. Stare sekrety, przemilczane zbrodnie i ludzie, którzy przez dziesięciolecia chronili prawdę, zaczynają tworzyć niebezpieczną układankę. Ktoś jednak wyraźnie nie chce, by została rozwiązana.
Groźby przestają być ostrzeżeniem. Zaczyna się polowanie.
Magda jak zwykle nie zamierza odpuścić. U jej boku stoi Wilk — były złodziej, człowiek o trudnym charakterze i jeszcze trudniejszej przeszłości, gotowy zrobić wszystko, by ją ochronić.
Ale tym razem nawet on może nie zdążyć.
Bo rodzinne tajemnice bywają jak splątane nici. Wystarczy pociągnąć za jedną, by odkryć prawdę. Albo zacisnąć sobie pętlę na szyi.



Komentarze
Prześlij komentarz