Upały, komary i urodziny bloga czyli mój czerwiec w całej okazałości


Czerwiec pachniał piwoniami, truskawkami i jaśminem. I tak jakoś ten miesiąc błyskawicznie zleciał.

W czerwcu:
- walczyliśmy z komarami, całe szczęście teraz jest ich coraz mniej
- w upały zajadaliśmy się lodami i galaretkami z owocami i oczywiście truskawkami, a w ogrodzie pojawił się basen




- jak zawsze, każdą wolną chwilę spędzałam z książką, a te książki mogę śmiało polecić na wakacje:)



- chillboxa w tym miesiącu nie zamawiałam, ale skusiłam się na shinyboxa. Choć za tymi boxami jakoś ostatnio nie przepadam to tym razem skusiła mnie cena. Zawartość prezentowała się tak (przepraszam za kiepskie zdjęcie)


- mój aparat robi coraz gorsze zdjęcia więc chyba czeka mnie wydatek i zakup nowego;( 
- odświeżyłam letnią garderobę
- i zdałam sobie sprawę, że mój blog właśnie skończył 7 lat! 
- mój syn skończył pierwszy rok przedszkola i oficjalnie rozpoczęliśmy wakacje




I tak ogólnie to fajny miesiąc był
A Wasz?

Pozdrawiam 

Komentarze

:)