Maseczki Stara Mydlarnia

Dziś zapowiada mi się bardzo długi wieczór. Czekam na męża, który będzie może ok 1 w nocy. Mieszkanko posprzątane, szampan w lodówce, a ja sobie czekam i piszę  do Was:)
Przetestowałam maseczki ze Starej Mydlarni, które niedawno zakupiłam



Maseczki do twarzy kawowa i czekoladowa. Jestem z nich zadowolona


 
Można ich używać na ciepło lub zimno, jak kto woli. Ja używałam na zimno. Obie wspaniale pachną. Jednak po zmyciu kawowej moja skóra była trochę sucha i musiałam użyć jeszcze kremu. Ogólnie jest ok.
Ale czekoladowa maseczka mnie zachwyciła. Niesamowity zapach czekolady, bardzo dobrze się nakłada. Można się na prawdę zrelaksować:))
 

 
Jedyny minus tej maseczki to taki, że możemy kogoś przestraszyć więc najlepiej jej używać jak jesteśmy same w domu. Mój pies dziwnie się na mnie patrzył i obwąchiwał z każdej strony:)
Gwarantuję Wam 30 minut relaksu, po zmyciu jeszcze przez jakiś czas utrzymuje się lekki zapach czekolady:)  I nie musiałam używać kremu, skora jest dobrze nawilżona i przyjemna w dotyku. Więc polecam gorąco i jeśli ktoś jest miłośnikiem czekolady to będzie zachwycony:)
 
Miłego wieczoru życzę:)

SEJF

:)