Recenzja farby Palette w piance

Dzisiaj przetestowałam farbę w piance. Bardzo byłam jej ciekawa.


Zawartość buteleczki z emulsją i saszetki z proszkiem koloryzującym wsypałam do shakera, potrząsnęłam więcej niż 40 razy. Powstała piana, bardzo łatwa i szybka w aplikacji. Nie skapuje z włosów, można dobrze pokryć wszystkie włosy. Podoba mi się w tej farbie, że jest bardzo łatwa w użyciu. Ładnie pachnie truskawkami:))
 Ogólnie to nie lubię farbować włosów, ale niestety muszę, dzięki tej farbie oszczędzam czas.
Producent zaleca, przy włosach dłuższych niż do podbródka,użycie dwóch opakowań farby. Ale ja mam włosy trochę dłuższe niż do ramion i jedno opakowanie w zupełności wystarczy. Myślę, że będę używać tej farby, chyba,że odkryję coś jeszcze lepszego:)
Miłej  nocki życzę i dziękuję, że do mnie zaglądacie:)))

6 komentarzy:

  1. hmm, ja nie muszę jeszcze farbować, ale mnie korci, ostatni raz farbowałam jakieś 8 lat temu i korci mnie zmiana koloru, tylko się boję, że jak raz zacznę, to będę musiała farbować non stop :/ ale wracając do sedna, ja mam włosy do łopatek mniej więcej, ale wycieniowane dość mocno, jak myślisz tu już chyba 2 opakowania jakby co???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba dwa musisz użyć. Spróbuj pomalować kolorem zbliżonym do Twojego, zawsze to kolorek jest żywszy i ładniej włosy wyglądają, jak nie masz siwych to nie będziesz musiała często malować:))

      Usuń
  2. Muszę spróbować - pianka i nie ścieka to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też kupiłam z ciekawości, jakoś żeby sobie to życie ułatwić:))

      Usuń
  3. Ja jak narazie farbować nie muszę, ale jak przyjdzie ten czas to na pewno skuszę się na piankę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez farbuje wlosy. Mam sprawdzona farbe, wiec nie bede ryzykowac zmian ;)))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Do góry