Anna od gwiazd
"Podróży za morze nie odbyła, nie zgłębiła nauk wszelakich, nie przemawiała do mężów, nie wypowiedziała tych słów, z którymi budziła się i zasypiała. Jedyne co zrobiła, to setki koszulek, kaftaników i czapeczek. Matką była, córką, żoną. Wiele i nic. Z tym niczym, co się zawsze bała, weszła w najgłębszą zażyłość".
Każdy wie kim był Mikołaj Kopernik i co zrobił dla ludzkości. Jednak mało kto wie, jak wyglądało jego życie prywatne. Jego miłość. Kim była tytułowa Anna od gwiazd?
Autorka opisuje czasy, w których małżeństwa były aranżowane. Kobiety wychodziły bardzo młodo za mąż i ich podstawową rolą było rodzenie dzieci. Najlepiej chłopców. Czy kochały swoich mężów czy nie to nie miało żadnego znaczenia. Miały być żonami, matkami. Tylko tyle i aż tyle. I taką właśnie kobietą była Anna Schilling.
Anna jak większość kobiet, wyszła za mąż, za mężczyznę wybranego przez rodziców. Stała się żoną, później matką coraz większej ilości dzieci, w których niestety nie było syna, ku widocznemu niezadowoleniu jej męża. Bo on czekał na dziedzica. To gdzie w tym wszystkim był Mikołaj Kopernik?
Mikołaj był dla Anny wujem. I co jakiś czas pojawiał się w jej rodzinnym życiu. Jednak autorka skupia się przede wszystkim na Annie i świecie, w którym nie łatwo było żyć kobietom. Świecie, gdzie wszystko było poukładane były zasady, konwenanse i hierarchie. Świecie, w którym nie zawsze chciała się podporządkować.
A cała opowieść odgrywa się w czasie ważnych wydarzeń historycznych: wojna z Krzyżakami. hołd pruski, odkrycia geograficzne, początki reformacji. Nadchodzą powoli zmiany na co nie wszyscy są gotowi.
"Anna od gwiazd" to idealna lektura dla miłośników opowieści historycznych.
Lubicie takie powieści?
Pozdrawiam
Współpraca recenzencka z Wydawnictwem MG


Komentarze
Prześlij komentarz