Chłopiec, który przeżył Auschwitz

 Literatura obozowa nie należy do łatwych i przyjemnych. Spotykamy się z ludźmi, którzy przechodzili piekło na ziemi. Większość nie przeżyła, ci co przeżyli opisują swoją historię ku przestrodze. Tym razem widzimy Auschwitz oczami pięcioletniego chłopca. 


Grisza ma pięć lat, gdy razem z rodziną trafia do obozu. W obozie traci wszystkich, których kocha. Zostaje sam. Sam w miejscu, w którym żaden człowiek nie chciałby być. Przechodzi zapalenie płuc, dwa razy jest "pacjentem" doktora Mengele. Ale pomimo tego udaje mu się przeżyć i zapamiętać wszystko co działo się w obozie. Po latach postanowił podzielić się swoją historią. 

Książka należy do literatury obozowej, ale tej, jeśli w ogóle można tak napisać, lekkiej. Jakby pięcioletni chłopiec opowiadał nam swoją historię. Widzimy cały obóz jego oczami. Czujemy samotność, strach głównego bohatera. 

Ale ta historia to nie tylko opis życia w obozie. Obóz jest opisany mniej więcej w jednej trzeciej książki. Później poznajemy dalsze losy Griszy. Tuła się po różnych domach dziecka, stara się ułożyć swoje życie, ale jednak ten cały obóz ciągle jest w nim. 

Książkę czyta się szybko, napisana jest prostym językiem, a historia pędzi bardzo szybko. Przeskakujemy z jednego wydarzenia na drugie. Warto ją przeczytać, jeśli lubicie takie historie. 

Dziękuję Wydawnictwu MG za możliwość przeczytania tej książki:)

Pozdrawiam



Komentarze

:)