Kolejna książka w nieświątecznych klimatach. "To, czego nie mówimy" to opowieść na długie wieczory. O czym jest książka?
Opis Wydawcy:
Dahlia McGuire, złotniczka i właścicielka sklepu z pamiątkami, uwielbia swoje spokojne życie w nadmorskim Hartwell. A choć zerwała kontakty z rodziną, to kiedy ukochany ojciec jej potrzebuje, nie waha się wrócić do Bostonu i zmierzyć z tym, co zostawiła za sobą. A przede wszystkim z Michealem Sullivanem, który przed laty złamał jej serce. I vice wersa.
Michael właśnie rozwiódł się z żoną i próbuje poskładać swoje życie na nowo. Powrót Dahlii jest dla niego jak grom z jasnego nieba. Oboje wiedzą, że to, co ich niegdyś łączyło, nie znikło, a wręcz przybrało na sile. Gdy jednak Michael jest gotów dać im znów szansę, Dahlia nie umie sobie poradzić z poczuciem winy. I znów, jak kiedyś, ucieka, łamiąc ukochanemu serce.
Tym razem jednak mężczyzna nie zamierza się poddać. Rusza za ukochaną do Hartwell, gdzie musi nie tylko pokonać jej wątpliwości, lecz także zmierzyć się z największym skandalem w historii tego uroczego, nadmorskiego miasteczka.
Opis książki bardzo mnie zainteresował. Lubię bohaterki z pasją, które się w tym realizują. Tutaj mamy Dahlie, która prowadzi sklepik z pamiątkami. Na dodatek kobieta sama robi i projektuje biżuterię:) Do tego nadmorski krajobraz i mamy idealną historię. Dorzucić też trzeba wielką niespełnioną miłość, tajemnice sprzed lat, tragedię, sekrety rodzinne. Jest tego trochę. I na pewno nudy podczas czytania nie było. Jednak po początkowej sympatii do głównej bohaterki przyszła irytacja. Zaczęło mnie denerwować jej zachowanie. Fakt, nie miała łatwego dzieciństwa. Jej relacje z matką były tragiczne. Jednak Dahlia ciągle robiła z siebie męczennice. Relacje z Michaelem, miłością jej życia, były dla mnie niezrozumiałe. Tak go kochała, że ciągle od niego uciekała. I cierpiała przez to okrutnie. Na początku nie mogli być ze sobą na skutek różnych zawirowań życiowych, jednak po latach wszystkie przeszkody zostały usunięte. To jak nie ma przeszkód to można sobie je nawymyślać. I tak właśnie było w tym przypadku.
Na początku książki jest jakaś tajemnica, coś co wydarzyło się w przeszłości i to teraz ma wpływ na życie bohaterów. Poznajemy teraźniejszość, ale też cofamy się w czasie, żeby lepiej zrozumieć całą historię.
"To czego nie mówimy" to opowieść o wielkiej miłości, stracie, o relacjach rodzinnych. Autorka pokazuje jak wiele nieporozumień bierze się z braku rozmowy. Można stracić przez to wiele lat, albo całe życie. To nie do końca lekka historia, ale czyta się dobrze i szybko. Mała odskocznia od zimowych powieści:)
Pozdrawiam
Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Purple Book
Komentarze
Prześlij komentarz