Coraz bliżej święta - Listy do M 3

Pierwsze Listy do M totalnie mnie zachwyciły. Wyszłam z kina rozmarzona i zrelaksowana. To chyba jeden z najlepszych filmów świątecznych jaki widziałam. Na drugą część poszłam z podobnym nastawieniem ale troszkę się rozczarowałam. Film fajny, ale nie dorównywał pierwszej części. A co z trzecią częścią listów?

 Znalezione obrazy dla zapytania listy do m 3

W trzeciej części mamy sporo nowych bohaterów. Na początku filmu wydaje się, że za dużo tych nowych osób się pojawia, panuje troszkę taki chaos. Brakowało mi Macieja Stuhra i Romy Gąsiorowskiej. Chętnie zobaczyłabym ich dalsze losy. Ale jest niezawodny Tomasz Karolak oraz Piotr Adamczyk i Agnieszka Dygant.
 Podobny obraz

 Duet Adamczyk - Dygant był w tej części najlepszy, oboje starali się odnaleźć w roli młodych dziadków, jak można się domyśleć z różnym skutkiem. Ze starych bohaterów mamy jeszcze Wojciecha Malajkata, który nie bardzo może sobie poradzić po śmierci ukochanej osoby. Podobała mi się historia miłosna grana przez Katarzynę Zawadzką i Filipa Pławiaka. Chociaż przewidywalna to miło było popatrzeć na tych aktorów.

Znalezione obrazy dla zapytania listy do m 3

Poczytałam trochę recenzji o filmie i zdania są podzielone. Niektórzy zarzucają, że mało jest elementów świątecznych. I to jest prawda, sama w trakcie oglądania zwróciłam na to uwagę. W poprzednich częściach tych świąt było więcej. Kolejny zarzut to banalność i przewidywalność. To fakt, można wiele rzeczy przewidzieć, a na końcu jak to zwykle bywa wszystko kończy się szczęśliwie. Ale uważam, że to właśnie takie powinny być te komedie romantyczne, trochę przesłodzone, pięknie pokazane, wprawiające widza w dobry nastrój. Czy mi się podobało? Tak, uważam, że ta część jest lepsza od poprzedniej. Sala kinowa wypełniona po brzegi. Co raz wybuchy śmiechów. Warto iść na Listy do M 3 i wyrobić sobie własne zdanie. A ja mam tylko nadzieję, że będą powstawać kolejne części:) 

Pozdrawiam
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Do góry