Dune du Pyla

Co za dzień. Nie dość, że poniedziałek to jeszcze ciemno jak w nocy i ciągle pada. Próbuję jak tylko mogę nie dać się jesiennej depresji. Dlatego dzisiaj chcę Wam jeszcze pokazać trochę moich wakacyjnych zdjęć. I obiecuję, że to już ostatnie:)
Dziś zdjęcia z bardzo ciekawego miejsca Dune du Pyla
 
Jest to ogromna góra piachu.
Wielka wydma Piłata (fr. la Dune du Pilat) - jest największą, pod względem objętości piasku i wysokości, wydmą w Europie.
Jest położona w La Teste-de-Buch, w odległości 60 km od Bordeaux. Nazwa pochodzi od Pyla (ta z kolei od biblijnego Piłata) które jest częścią La Teste-de-Buch. Wydma składa się z około 60'000'000 piasku. Rozciąga się na długości 2,7 km (w kierunku północno-południowym) i szerokości 500 m (kierunek wschód-zachód). Ma wysokość 110 m, która stale wzrasta. Wydma również przemieszcza się w tempie 5 m/rok. Wielka wydma Piłata jest jedną z 1500 wydm w tym rejonie Francji.(http://pl.wikipedia.org/wiki/Dune_du_Pyla).

Żeby wejść na górę trzeba pokonać 151 stromych schodków. Nie polecam osobom z lękiem wysokości. Góra  jest na prawdę bardzo wysoka i  robi wrażenie.



Wszędzie piasek, piasek i piasek oraz widok na ocean:))
A to już Ocean Atlantycki






Kasyno


i sklepik z pamiątkami:)
I to by było na tyle jeśli chodzi o moją francuską przygodę:))Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo słoneczka:)

Francja w moich oczach cz.II

Druga część moich francuskich fotek:))

urocze tarasy przed domkami

 
 


pełno starych murów i kościołów

 

może ktoś ma ochotę na lampkę czerwonego winka?







przytulne sklepiki.
 
 We Francji sprzedawcy są bardzo mili. I co najdziwiejsze dla nas, nikt się w sklepach nie śpieszy. Przy kasie możesz stać ile tylko chcesz, nikt nie pogania. Jeśli masz ochotę i znasz francuski, możesz uciąć sobie małą pogawendką z przemiłą sprzedawczynią. Nikt się tym nie zdenerwuje, że blokujesz kolejkę. Nawet w supermarketach jest bardzo przyjemnie i brak pośpiechu. Inni ludzie, inny świat... 




 
Już niedługo zdradzę co będzie wygraną w moim Candy.
Miłego weekendu bez pośpiechu życzę wszystkim moim czytelnikom:))))

Francja w moich oczach cz.I

Kiedyś obiecałam, że przywiozę mnóstwo zdjęć. No i przywiozłam. Mam nadzieję, że nie zanudzę. Więc zaczynamy:
Stare domy mają swój urok. I te okiennice...


przy domach często rośnie lawenda


i palmy:)


a to mały wiejski sklepik, oczywiście z winem. W miasteczkach tych sklepików pełno na każdym kroku:))





czasami można spotkać granaty.



 
Na dzisiaj tyle, ale to nie koniec:)
 
Pozdrawiam cieplutko:)

Troszkę słońca:))

Witam:))
 
Zima chyba przyszła do nas trochę za wcześnie. Mogłaby jeszcze poczekać. Nie wiem jak u Was, ale u mnie strasznie sypie. Na rozgrzanie gorąca herbatka i troszkę słońca czyli zdjęcia z wakacji:))

Pogoda w tym roku we Francji była bardzo zmienna. Często padało, ale nie ma co narzekać było raczej ciepło. Korzystaliśmy ile się tylko da z każdej słonecznej chwili.



W tym domu mieszkaliśmy, u miłej, starszej pani:)) Większość francuskich domów jest bardzo stara, ale mają swój urok. W innych postach pokarzę więcej zdjęć różnych domów i kościołów.

 

 


 
Może za rok uda mi się tam znowu pojechać...


Miłego wieczoru kochani:))

SEJF

:)