Porcelanowe serce
"Nie rozumiem. Masz fantastycznego męża, super związek. Co do cholery ma znaczyć, że zgłupiałaś? Nie jesteś nastolatką. Zawrócił co w głowie ktoś taki? Dlaczego?".
Czy miłość jest silniejsza od zazdrości?
Witam się po Nowym Roku i dość dłuższej przerwie, która była mi bardzo potrzebna. Dzisiaj, żeby przełamać niemoc twórczą przychodzę z recenzją książki: "Porcelanowe serce". To trzecia część z serii Olszany. Wcześniejsze recenzje: Olszany - droga do domu oraz Olszany - kamienna róża.
Opis Wydawcy:
Porcelanowe cacko, drobiazg z uroczą historią, przestaje być tylko rodzinną pamiątką. Przeciwnie – uaktywnia wiele niepokojących, tajemniczych zdarzeń. W życiu Julii i Wiktora pojawia się człowiek, który burzy ich spokój, wystawia kobietę na próbę, obiecując nagrodę, która może kosztować zbyt dużo.
Czy dobre imię męża, spełnienie jego marzenia, można okupić niemoralnym posunięciem? Czy Julii wolno zgrzeszyć w „słusznej sprawie”? Olszany staną się świadkiem dylematów i zaskakujących wydarzeń, które budzą grozę, namiętność i mnóstwo wątpliwości. Do czego to doprowadzi? Czy małżeństwo przetrwa, czy też serce z porcelany stłucze się, przynosząc nieszczęście? A może silniejsza okaże się… miłość – siostra zazdrości?
