Premiera mojej książki i wyniki konkursu:)

 Czas leci błyskawicznie i już jutro premiera mojej piątej książki!!!! Ale jestem podekscytowana! Książka od kilku dni jest u mnie, podpisywana i wysyłana do Was, żebyście dostali ją jak najszybciej:) No pięknie wygląda na żywo. "Pamiętniki Matyldy" od jutra będą dostępne w wielu księgarniach internetowych oraz jako e-book na Legimi. A już dzisiaj książkę można zamawiać na stronie wydawnictwa: https://wydawnictwomagiaslow.pl/produkt/pamietnikimatyldy/ albo bezpośrednio u mnie z autografem:)


O czym są Pamiętniki Matyldy? Czy to kontynuacja serii? Czy są tym samym co wcześniejsze opowiadanie? I czy można je czytać bez znajomości wcześniejszych książek?

Pamiętniki to jest takie podsumowanie całej serii z filiżanką. W książce cofamy się w czasie, żeby poznać zmarłą ciotkę Ady i Doroty. Ale również wracamy do teraźniejszości i zobaczymy co tam ciekawego słychać w Wiosence.
Myślę, że Pamiętniki najlepiej przeczytać po znajomości wcześniejszych książek. Wtedy łatwiej wczuć się w klimat. Starałam się pisać tak, żeby można było połapać się nie znając poprzednich ale nie wiem czy mi się to udało 🤭
Książka to również rozbudowane opowiadanie, które pojawiło się wcześniej jako e-book. Jeśli macie książkę to nie ma potrzeby czytać tego opowiadania 😊.
To takie krótkie odpowiedzi na pytania, które się pojawiają. Jeśli macie więcej to piszcie:)


A na koniec wyniki konkursu. Jakiś czas temu pojawił się na blogu konkurs na koniec wakacji. I miło mi poinformować, że książkę " Dziewczyna ze skrzypcami" wygrywa: Anna Szulist

Gratuluję i proszę o kontakt w celu odebrania nagrody:)

Pozdrawiam



Niebieski ogród

 Książki Joanny Tekieli miałam możliwość czytać wcześniej i każda miała w sobie to coś. Niby spokojne powieści, ale również poruszające ważne tematy. "Niebieski ogród" na pewno przyciąga uwagę piękną okładką. A jak historia jest w nim zawarta?

Opis Wydawcy:

BAŚNIOWA OPOWIEŚĆ, W KTÓREJ OŻYWAJĄ DAWNE UCZUCIA I WYCHODZĄ NA JAW SEKRETY Z PRZESZŁOŚCI
W niewielkim i cichym miasteczku czas wydaje się stać w miejscu. Mieszkańcy wiodą spokojne życie i wiedzą wszystko o swoich sąsiadach. Przynajmniej tak im się wydaje do chwili, gdy umiera najstarszy mieszkaniec miasta. Wówczas to wychodzą na jaw sekrety, które sprawiają, że troje ludzi zajmujących się inwentaryzacją majątku zmarłego rozpoczyna śledztwo i odkrywa niezwykłą historię miłości sprzed prawie stu lat.
Dzięki temu odkryciu wszyscy zaczynają zupełnie inaczej postrzegać mężczyznę uważanego przez nich za dziwaka i żałują, że nie próbowali wcześniej poznać jego przeszłości, która okazuje się intrygująca i burzliwa...

JAKIE TAJEMNICE SKRYWA W SOBIE STARY DOM I JEGO ZANIEDBANY OGRÓD?

 

W powieści akcja toczy się dwutorowo. Współcześnie i ta z przed laty. Mamy stary dom, który skrywa mnóstwo tajemnic i grupkę osób, która chce poznać te tajemnice. Akcja toczy się powoli, a dom odsłania coraz więcej zaskakujących wydarzeń  o swoich poprzednich mieszkańcach. Najbardziej podobała mi się historia Doroty i Feliksa dlatego z przyjemnością wczytywałam się w historię z przed lat. Historia pięknej miłości, ale też wielkiej tragedii. Czy młodzi zdołają pokonać wszelkie przeciwności i w końcu żyć długo i szczęśliwie? Czy dane im będzie zaznać szczęścia?
Nie rozumiem do końca postępowania Doroty. Myślę, że na jej miejscu postąpiłabym zupełnie inaczej, ale to tylko moje skromne zdanie:) 

Powieść o miłości, o walce z przeciwnościami oraz o tym, jak łatwo jest nam oceniać innych nie znając ich bliżej. Powieść bajkowa, ale czy będzie bajkowe zakończenie? O tym musicie się sami przekonać:)

Dziękuję Wydawnictwu Filia za możliwość poznania tej historii:)

Pozdrawiam



współpraca recenzencka

Światło gwiazd

 "Światło gwiazd" to kolejna części powieści z serii Willa pod Kasztanem. Nie miałam możliwości poznania wcześniejszych, dlatego też trochę obawiałam się, czy odnajdę się w tej historii. Czy poczuję ten klimat i polubię bohaterów?


Opis Wydawcy:

W wilii pod kasztanem nastała jesień. W wielkim ogrodzie jak zawsze pięknie, ale w życiu mieszkańców wiele zawirowań. Pewien mężczyzna, który częściej niż pod nogi spogląda w gwiazdy – z zawodu jest bowiem astrofizykiem – wprowadzi sporo zamieszania w życie jednej z kobiet. Bartek w swoim polowaniu na miłość będzie przekraczał kolejne granice, a dwie synowe pod jednym dachem mocno dadzą się we znaki spokojnej z natury babci Kalinie. Zapach szarlotki i smak domowej lemoniady nie wystarczą, by zaprowadzić pokój. Trzeba będzie użyć mocniejszych środków. Jak wyprostować zawikłane rodzinne relacje? Czy uda się wszystkim zasiąść przy wspólnym stole? Kto zostanie w wilii pod kasztanem? Droga do szczęścia czasem bywa krucha, ale zawsze warto jej szukać.


Każdy z bohaterów tej książki był dla mnie nowy. Najbardziej polubiłam Dorotę i Kalinę. Dorotę poznałam w chwili, kiedy już od miesiąca była wdową. Tkwiła w nieudanym małżeństwie prawie trzydzieści lat. Wszystko w nim było na pokaz. Żona prezesa firmy musiała się dobrze prezentować. Kobieta była idealną żoną, matką, panią domu. Nie pracowała zawodowo, zajęta była wychowywaniem trójki dzieci i robieniem wystawnych biznesowych kolacji w swoim pięknym domu. Nagła śmierć męża była dla niej szokiem, ale też sprawiła, że Dorota nagle przebudziła się jak z letargu. Przez przypadek w pociągu spotyka pewnego mężczyznę i od tej pory nic już nie będzie takie jak dawniej. Życie Doroty wywróci się do góry nogami, postawi wszystko na jedną kartę nie patrząc na konsekwencje. 
Kalina jest właścicielką Willi pod Kasztanem. To ciepła, starsza kobieta, która ma serce na dłoni. Nie jeden w jej willi znalazł ukojenie i lekarstwo na swoje smutki. Jak będzie tym razem? Czy kobieta będzie umiała pomóc bliskim i odzyskać swój spokój?

Autorka ma lekkie pióro i dzięki temu przyjemnie się ją czyta. Już od pierwszych stron wiedziałam, że książka wpisze się w mój gust czytelniczy. I nawet nie bardzo przeszkadzał mi fakt, że czytam czwartą część. Szybko odnalazłam się w tej całej historii. Krystyna Mirek porusza ważny problem na przykładzie Doroty, kobiety zahulanej, zapracowanej, która nie ma czasu na własne życie, na własne potrzeby i pragnienia, dając się przy tym wykorzystywać najbliższym. Kibicowałam Dorocie i bardzo chciałam, żeby w końcu zawalczyła o siebie, żeby odnalazła swoje szczęście. Czy tak się stanie?

Autorka również pokazuje, że na miłość i szczęście nigdy nie jest za późno. Dobrym tego przykładem jest relacja Kaliny i Ludwika, starszych państwa, którzy odnaleźli swoje szczęście w jesieni życia. Ich relacja jest taka spokojna jak poranny jesienny spacer po ogrodzie. 

"Światło gwiazd" to ciepła, rodzinna powieść. Powieść o miłości, przyjaźni i poszukiwaniu swojego miejsca w życiu. Bardzo dziękuję Wydawnictwu Purple Book za możliwość przeczytania tej książki:) Teraz nie pozostaje mi nic innego jak nadrobić pozostałe części i czekać na kolejne:)

Pozdrawiam



współpraca recenzencka

Książki na zakończenie lata

Nie lubię końcówki lata. Zawsze mam wrażenie, że coś się kończy i taka nostalgia mnie ogarnie. Tak mam co roku, tak mam i teraz. Dlatego jak zawsze lubię otaczać się książkami, żeby trochę umilić sobie ten trudny czas. Dwie książki z Wydawnictwa MG, tak różne ale zarazem ciekawe i na pewno znajdą swoich zwolenników.


 


"Las we mnie" 
Opis :  Po kilkunastu latach Sara, uznana psychoterapeutka, porzuca wygodne mieszkanie w mieście i powraca do rodzinnego domu, położonego na skraju lasu i będącego na przestrzeni lat świadkiem wielu niepokojących, tragicznych zdarzeń. Szybko aklimatyzuje się i zaczyna żyć w zgodzie z rytmem natury, co zaskakuje nawet ją samą. Wkrótce jedną z jej pacjentek zostaje Jaśmina – młodziutka dziewczyna, której życie naznaczył tajemniczy wypadek w lesie. Pomiędzy kobietami wytwarza się więź, która niepokoi Sarę, tak samo jak powrót koszmarów, które dręczą ją każdej jesieni i które tym razem stają się zaskakująco rzeczywiste.

Bardzo lubię las o każdej porze roku, dlatego ta książka przyciągnęła mnie tematyką i opisem. Życie w zgodzie z naturą, blisko lasu jest tutaj bardzo ładnie przedstawione. Dodatkowo dojdą tajemnice rodzinne sprzed lat, nierozwiązane zagadki. Autorka często cofa się w czasie, żeby przedstawić losy bohaterów i żeby lepiej zrozumieć całą historię. Książka dość obszerna, bo ponad 400 stron, skrywa dużo tajemnic. Czy warto przeczytać? Sami się przekonajcie:)

 

"Nie chodź ciemną doliną"

Opis:  W jakim momencie Agnieszka przypieczętowała swój los? Czy była to chwila, w której w piwiarni pani Baumkotter zapytała Hagena: Vous etes Francais, monsieur? A może odrzucając awanse Gigiego Amareno, wielkiego artysty i genialnego kucharza? Wcześniej? Wsiadając do volkswagena Gérarda? Porzucając dla niego Artura – spiskowca? Jeszcze wcześniej? W dniu pierwszej lekcji francuskiego u madame Grinicz? Los dawał jej szansę. Za każdym razem mogła powiedzieć „nie” i nie byłaby tak rozpaczliwie nieszczęśliwa. Nie powiedziała.
Jest to historia o wielkich namiętnościach, samotności i szaleństwie. Historia, w której wciąż jeszcze obecne są upiory narodowosocjalistycznej przeszłości i powracają echem wydarzenia sprzed ćwierćwiecza, które zmieniły porządek świata.

Książka zachwyciła mnie okładką. Jest to przyjemna powieść, pokazująca czasy komunizmu w Polsce, stanu wojennego, strajków i strachu. Główna bohaterka szuka swojego szczęścia za granicą. Zakochuje się na zabój w przystojnym Francuzie. Po różnych przygodach w końcu trafia w ramiona Niemca, ale czy z nim odnajdzie swoje prawdziwe szczęście? 
Powieść czyta się łatwo, szybko i przyjemnie. W sam raz na letnie wieczory.


Co ciekawego czytacie w tej końcówce wakacji? 

Pozdrawiam


współpraca recenzencka

Przyczyna zgonu

Robin Cook powraca ze swoim nowym thrillerem medycznym z czego bardzo się cieszę. Znów miałam możliwość zobaczenia, co dzieje się ciekawego u moich ulubionych bohaterów  Jacka i Laurie. Jak radzą sobie małżonkowie w swojej pracy, która jest dla nich wszystkim. A swoją drogą ja ich nigdy nie zrozumiem. Jak można pasjonować się robieniem sekcji zwłok? Jak widać można i tych dwoje jest na to idealnym przykładem. 

Opis Wydawcy:

Ulubieńcy czytelników - Jack i Laurie - wracają w nowym thrillerze medycznym Robina Cooka. Zostają wciągnięci w wir niebezpiecznych zdarzeń związanych z serią sprytnie upozorowanych samobójstw.

Gdy Laurie Montgomery, żona Jacka Stapletona i szefowa Inspektoratu Medycyny Sądowej, namawia doktora Ryana Sullivana - starszego rezydenta patologii - by asystował jej podczas sekcji zwłok samobójcy, ma nadzieję, że zdoła przekonać go do swojej profesji. Ryan Sullivan podejmuje się zbadania serii samobójstw, w których pojawiły się wątpliwości co do rzeczywistej przyczyny zgonu. Projekt pochłania rezydenta coraz bardziej, w miarę jak odkrywa on podobieństwa badanych spraw. Podążając tym tropem, Sullivan nieoczekiwanie staje się zagrożeniem dla firmy, która wykorzystuje przełomową technologię wykrywania raka w szokująco nieuczciwy sposób. Co gorsza, jego śledztwo sprowadza śmiertelne niebezpieczeństwo także na Laurie…



 Tym razem bohaterowie będą musieli zmierzyć się z zagadką tajemniczych samobójstw. Bo niby wszystko wskazuje na to, że ofiary popełniły samobójstwo. Jednak jak się temu bliżej przyjrzeć to pojawiają się wątpliwości, z którymi chce zmierzyć się rezydent patologii Ryan. Mężczyzna chce jak najszybciej skończyć praktyki w inspektoracie medycynie sądowej bo... nienawidzi robić sekcji zwłok. A praktyka tego od niego wymaga. Dlatego, żeby nie musieć stawać przy stole sekcyjnym to rozpoczyna swoje prywatne śledztwo, które wciąga go coraz bardziej. To z pozoru niewinne zajęcie zaczyna być śmiertelnie niebezpieczne, a im dłużej mężczyzna prowadzi śledztwo, tym więcej szokujących prawd wychodzi na jaw. Czy uda mu się rozwiązać zagadkę i zachować własne życie? I jaka tak naprawdę była przyczyna zgonu?

Autor świetnie poprowadził akcje. Buduje stopniowo napięcie, żeby przy końcówce wcisnąć czytelnika w fotel. Kłamstwa, intrygi, morderstwa, a to wszystko po to, żeby zarobić jak najwięcej, a wszystkich przeciwników eliminować. Bardzo lubię książki autora, ma dużą wiedzę medyczną, którą chętnie wykorzystuje w książkach. I oczywiście nie brakuje opisów sekcji zwłok, ale nie jest to takie obrzydliwe jak by się mogło wydawać. Chodzi o opisy oczywiście, nie prawdziwą sekcję:) 

Jeśli lubicie thrillery medyczne to będziecie zadowolenia. A jak nie znacie serii z Jackiem i Laurie, moją ulubioną parą patologów sądowych, to koniecznie musicie nadrobić. 

Dziękuję Wydawnictwu Rebis za książkę do recenzji:)

Pozdrawiam


współpraca recenzencka

Dziewczyna ze skrzypcami - konkurs na zakończenie wakacji

"Dziewczyna ze skrzypcami" jest kontynuacją "Dziewczyny z indeksem". Moją recenzję możecie przeczytać TUTAJ . Żeby łatwiej połapać się w tej książce trzeba przeczytać pierwszą część. Inaczej może być trudniej. 

Opis Wydawcy:

Przełom lat 70. i 80. XX wieku to dynamicznie zmieniająca się rzeczywistość, która determinuje decyzje młodych ludzi.

Helena, z dyplomem uniwersyteckim, skrzypcami i marzeniem o zawodzie tłumacza, podejmuje swoją pierwszą pracę w trójmiejskim liceum. Ta decyzja stawia przed nią szereg wyzwań – zarówno osobistych, jak i zawodowych.

Życia nie ułatwia trudna, PRL-owska codzienność. Wśród ludzi nadzieja miesza się z przerażeniem. Euforia z powodu wyboru Karola Wojtyły na papieża stygnie po ataku zimy stulecia, a całkowicie znika, kiedy na ekranach telewizorów, zamiast Teleranka, ukazuje się twarz generała w ciemnych okularach, ogłaszającego stan wojenny.

Całe szczęście Helenie towarzyszy Wiktor, który dodaje jej sił. Dzięki temu kobieta znajduje w sobie determinację i stara się wspierać swoich uczniów, których postawy dopiero się kształtują. Jak poradzą sobie z prawdziwym egzaminem dojrzałości? Helena wie, lepiej niż ktokolwiek, że życia nie da się zaplanować…


Już niejednokrotnie pisałam, że lubię książki z czasów PRL-u. Lubię przypomnieć sobie jak to było kiedyś, niby tak niedawno, a całkiem inny świat. Świat, za jakim niejeden z nas tęskni, ale też świat, w którym żyło się trudniej, inaczej. W takim świecie musi odnaleźć się Helena. Przełom lat 70 i 80 ubiegłego wieku. Dziewczyna wkracza w dorosłość, podejmuje prace w szkole i rozwija znajomość z Wiktorem, swoją prawdziwą miłością. 

Historyczne wydarzenia takie jak wybór Karola Wojtyły na papieża albo wprowadzenie stanu wojennego, mają wpływ na losy naszych bohaterów. Autorka dobrze przedstawia tamte czasy, czasy, które już nasze dzieci będą znały tylko ze słyszenia, z przeczytanych książek lub z filmów. 

Jak poradzi sobie Helena i jej przyjaciele w czasach komunizmu? Czy wtedy można było być szczęśliwym? O tym możecie sami się przekonać czytając tę książkę.



A na koniec mam dla Was niespodziankę, tak na zakończenie wakacji. Jeśli chcecie, to jeden egzemplarz książki może być Wasz. Wystarczy w komentarzu pod tym postem dać znać, że chcecie wygrać tę książkę. Po wakacjach dam znać do kogo powędruje "Dziewczyna ze skrzypcami" :) 

Znajdą się chętni na zabawę?

Pozdrawiam


wpis powstał przy współpracy z Wydawnictwem Novae Res

Pomoc prawna, czy to mnie nie dotyczy?

 Myślę, że na co dzień nikt nie myśli o takich sprawach jak pomoc prawna. Fajnie ogląda się filmy, w którym występuję prawnicy. Albo czyta książki kryminalne z prawnikami w rolach głównych. Gdzieś tam się słyszy, że ktoś ma sprawę w sądzie albo ktoś się rozwodzi i potrzebuje dobrego prawnika. Często nas ten problem nie dotyczy. Dotyczy to innych, a my trzymamy się od problemów z daleka. Zresztą nie mamy nawet znajomych prawników i nie znamy dobrej kancelarii. Tak można myśleć, ale do czasu. Życie bywa nieprzewidywalne i nie wiadomo co kogo może spotkać za rogiem. Są sytuacje, których nie możemy zaplanować. Możemy znaleźć się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Nawet nieświadomie możemy znaleźć się w kłopotach, a wtedy dobry prawnik to wybawienie.



W sieci możemy znaleźć usługi różnych kancelarii prawnych np: https://www.i-kancelaria.pl/. Kancelaria ma oddzielną ofertę dla klientów indywidualnych albo biznesowych. Zajmuje się sprawami spadkowymi, nabyciem nieruchomości i ochroną własności, błędami lekarskimi itd. Fachowcy świadczą porady prawne na najwyższym poziomie dla osób fizycznych, podmiotów gospodarczych, a także jednostek administracji publicznej. 

Warto wiedzieć i zaufać specjalistom kiedy w życiu nie będzie się układało tak jak zaplanowaliśmy i będziemy potrzebowali natychmiastowej pomocy prawnej. 

Pozdrawiam


wpis sponsorowany 

Dobrzy uczniowie nie zabijają

 "Ludzi nie obchodzi, na kim się wyżywają, dopóki poprawia im to nastrój. Dziś rozładowują się na mnie, a za tydzień będzie to zupełnie inna osoba. Karuzela hejtu musi się kręcić..."

"W jednej chwili wszyscy cię kochają, w drugiej chcą cię rozerwać na strzępy".

Marcel Moss powraca z kolejną książką z serii Liceum Freuda. Spotykamy starych, dobrze znanych bohaterów, którzy stają przed kolejną trudną sprawą w swoim młodym życiu. Czy wyjdą z tego zwycięsko? Jak tym razem karuzela hejtu wpłynie na ich życie?



Opis Wydawcy:

Z okazji nadchodzących wakacji licealistka Edyta Grońska ściąga znajomych do domu letniskowego swoich rodziców. Liczy, że odwróci ich uwagę od imprezy organizowanej w tym samym czasie przez skonfliktowaną z nią Martę Najdowską.
Marta, uczennica liceum Freuda, wierzy, że najgorsze ma już za sobą. Do niedawna wyrzutek i ofiara przemocy rówieśniczej, dziś spełnia się jako szkolna gwiazda i podcasterka niosąca pomoc nastolatkom w trudnej sytuacji. Gdy przyjaciele donoszą jej o imprezie u Edyty, za ich namową decyduje się udać nad Zalew Zegrzyński i skonfrontować z rywalką.
Tej samej nocy z wody zostaje wyłowione ciało jednej z osób bawiących się u Edyty. Marta, która chwilę wcześniej wybrała się na samotny spacer po plaży, zostaje oskarżona o zabójstwo. W internecie rozpętuje się piekło.
Zmagająca się z ogromnym hejtem dziewczyna desperacko próbuje odzyskać dobre imię i odkryć prawdę na temat tragedii. Z pomocą przyjaciół udaje jej się dotrzeć do szokujących faktów, które rzucają nowe światło na sprawę.
MÓWIĄ, ŻE NAJCIEMNIEJ JEST POD LATARNIĄ. CZYŻBYM MIAŁA ZABÓJCĘ NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI


Autor w książce kolejny już raz porusza problem hejtu wśród uczniów. Pokazuje jak niewiele potrzeba, żeby zniszczyć czyjeś dobre imię. Trochę kłamstw, nagonki i już wszystkie osoby mogą być przeciwko jednej. Nawet jeśli dobrze jej nie znają. Internet, profile społecznościowe i wystawianie swojego życia na ocenę innych. Niektórzy nie radzą sobie w takim świecie. Szczególnie młode osoby, którym zależy na akceptacji rówieśników.

Kolejny ważny temat jaki został poruszany to praca influencera. Sponsorzy, darmowe produkty do testów, płatne kampanie to marzenie wielu młodych dziewczyn. I niektóre zrobią wszystko żeby być na szczycie. Dla komentarzy, lajków, kolejnej paczki od sponsora mogą poświęcić wiele. Nawet swoje dobre imię. 

Akcja w książce toczy się dwutorowo. Razem z Martą szukamy sprawcy zabójstwa Edyty. Ale też przenosimy się w czasie, gdzie możemy Edytę lepiej poznać i dowiedzieć się jak było naprawdę. A odkrycie prawdy wcale nie jest takie proste. Każdy uczeń prowadzi swoje małe śledztwo. Niektórzy oskarżają się nawzajem. 

Książkę bardzo szybko się czyta. Autor nie raz zaskakuje czytelnika, a najbardziej na sam koniec. I właśnie koniec książki daje nadzieje, że będzie kontynuacja, a ja z chęcią znowu zajrzę do Liceum Freuda.

Dziękuję Wydawnictwu Filia za możliwość przeczytania tej książki:)

Pozdrawiam


współpraca recenzencka

SEJF

:)