Ciężar winy

 "Celowo budował między nimi dystans, jeszcze większy niż ten, który już ich dzielił. On Polak, ona Niemka. Byli z dwóch światów, po dwóch różnych stronach konfliktu, który zdawał się nie do przezwyciężenia. "

Bardzo lubię powieści Barbary Wysoczańskiej. Akcja ich dzieje się w trudnych czasach wojennych lub powojennych. Bohaterowie muszą zmagać się z wojenną rzeczywistością, a w takich czasach nie wszystko jest białe albo czarne. I nawet w takich strasznych momentach może narodzić się miłość.

"Przywróciła go do życia i nauczyła kochać w świecie, który z miłością nie miał nic wspólnego."

Akcja zaczyna się w roku 1944. Do niemieckiego miasta Grunberg przyjeżdża transport z jeńcami po upadku Powstania Warszawskiego. Jednym z tych jeńców jest Karol Borkowski, który trafia do fabryki jako robotnik przymusowy. Tam poznaje niemiecką pielęgniarkę Emmę Horn, która jest córką szefa lokalnego Gestapo. 

Emma nie poznała dotąd trudów wojny. Może jej też do końca nie rozumiała, ale gdzieś tam w środku buntowała się przeciwko krzywdzie drugiego człowieka. Dlatego została pielęgniarką, żeby coś dobrego zrobić dla innych. Karol okrucieństwa wojny doświadczył na własnej skórze. Teraz musi służyć swoim wrogom, tym, którzy zburzyli jego ukochane miasto, którzy zabili jego najbliższych. 

A klęska Trzeciej Rzeczy zbliża się nieubłagalnie. Armia Czerwona wkracza do miasta zgotowując ich mieszkańcom piekło. Emma każdego dnia walczy o przetrwanie swoje i swojego młodszego brata. Karol musi zdecydować, co jest dla niego ważniejsze. Zemsta na wrogu, czy uczucie do niemieckiej dziewczyny. 

"Wszystko to, co mój naród robił innym narodom podczas wojny, wróciło do nas na samym jej końcu. My, Niemcy najpierw staliśmy się oprawcami, by na końcu stać się ofiarami."


Czy prawdziwa miłość w wojennych czasach jest możliwa? Czy nawet w piekle można poczuć namiastkę szczęścia? Autorka udowadnia, że tak. A mamy historię o miłości, która nie powinna się wydarzyć. Nie to miejsce, nie ten czas ani nie ta osoba. A jednak dla uczucia nie ma bariery narodowościowej. 
Ale to nie tylko historia o miłości, ale też i przede wszystkim o wojnie i jej skutkach. O traumach, stracie, pogrzebanych nadziejach. Podczas czytania odczuwamy wyraźnie emocje bohaterów, z czym się zmagali. Jak trudno jest zostawić wszystko i uciekać w nieznane. Ze swojego domu, z kochanego miasta. Czasami trzeba podjąć decyzję, które na zawsze zaważą na całym życiu. Czasami nie ma się innego wyboru.

"Ciężar winy" to piękna powieść, która dzieje się w niepięknych czasach. A ciężar wojennej winy pozostaje do końca życia. 

I jeszcze tak na koniec jedna myśl, która pojawiła się podczas czytania. Teraz rynek zalewany jest historiami mafijnymi, wulgarnymi erotykami, które z miłością nie mają nic wspólnego. Dlatego książka Barbary Wysoczańskiej jest jak powiew świeżego powietrza w całej tej otchłani brudu. Ja ze swojej strony bardzo polecam wszystkie książki autorki, która udowadnia, że o miłości można pisać pięknie. Tak po prostu.

Pozdrawiam


Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia

Komentarze

SEJF

:)